Reklama

Pascha – istota chrześcijańskiej wiary

2015-03-31 15:10

Ks. Adam Lechwar
Edycja sandomierska 14/2015, str. 1, 4-5

www.dlaksiedza.pl
"Tłocznia Mistyczna" tak nazywany jest łaskami słynący obraz z Sulisławic

Choć w przestrzeni życia Kościoła obecne jest słowo „Pascha” i znamy jego pochodne, np.: paschał – uroczysta świeca liturgiczna oznaczająca Chrystusa Zmartwychwstałego, Paschalis – imię własne i inne, to jednak wspomniane pojęcie nie dla wszystkich jest oczywiste. Jak wiele słów zapożyczonych z innych języków i to stało się własnością naszej ojczystej mowy. Zaskakujące jednak mogą być odpowiedzi, gdy oczekujemy, że nasi rozmówcy znają pierwotne znaczenia tego słowa. – Co to jest Pascha? – pyta kapłan podczas rekolekcji dla młodzieży. I pada pierwsza odpowiedź. – „Tymoteusz” wydał taki album z muzyką religijną, proszę księdza – mówi Łukasz, fan zespołu „2TM2,3”. Natalia dodaje: – Paschę jadłam u cioci, która kiedyś mieszkała na Wschodzie, a teraz jest repatriantką z całą rodzina i mieszka w Nisku – opowiada dalej. – Bardzo dobre serowe ciasto, proszę księdza, ale ona go robi tylko na Wielkanoc. – A jakieś inne znaczenie tego słowa znacie? – pyta dalej ksiądz. Niestety, długie zastanawianie się młodych osób nie przynosi większych rezultatów. Chociaż wyjaśnienia powyższe są jak najbardziej prawdziwe, to nie sięgają istoty rzeczy. Czym zatem jest Pascha? Jaką treść kryje w sobie ta chrześcijańska nazwa?

Pascha Izraela

Żydowskie święto Paschy zakorzenione jest w uroczystościach rolników, którzy składali Bogu dziękczynienie za pierwsze zbiory. Ofiarowywali Mu w ten czas pierwociny trzód i przaśne, to znaczy niekwaszone chleby. To rolnicze święto nabrało całkowicie nowego wymiaru po wyzwoleniu Izraelitów z Egiptu. Dokonało się to około roku 1250 przed Chrystusem, pod wodzą Mojżesza. Święto otrzymało nową nazwę „Pascha” od wydarzeń związanych z wyjściem Izraelitów spod panowania faraona. Pascha bowiem w języku hebrajskim oznacza przejście. Dokonało się ono w podwójnym znaczeniu. Było to przejście anioła śmierci, który wytracił pierworodnych Egiptu oraz cudowne przejście Narodu Wybranego przez Morze Czerwone (zob. Wj 14). To wydarzenie w decydujący sposób wpłynęło na dookreślenie tożsamości Narodu Wybranego, a także leży u podstaw państwowości późniejszego Izraela i Judy. Tak więc Izraelici dokonali nie tylko exodusu, czyli wyjścia z niewoli, ale utworzyli też własne królestwo. Przeżyli paschę, czyli przeszli od niewoli do wolności, od bezprawia jakiego doświadczali w Egipcie jako niewolnicy do przyjęcia Prawa Bożego – X Przykazań Bożych na Synaju. Od eksterminacji, śmierci do życia opływającego w mleko i miód – symbole obfitości darów Bożych. Pamiątkę tego wydarzenia przeżywali Izraelici rokrocznie 14 nizan, zgodnie z używanym przez nich kalendarzem księżycowym. Zabijali wówczas baranka jak przed wiekami w Egipcie, gdy jego krwią oznaczyli drzwi i okna swych domów, aby anioł śmierci nie poraził ich pierworodnych. Następnie spożywali uroczystą wieczerzę, w czasie której wychwalali Boga za ocalenie i inne dobrodziejstwa. W taki obrzęd Paschy Jezus z Nazaretu wprowadził nową treść i przekazał go swoim uczniom.

Pascha Pana Jezusa

Wyraźnie zaznacza to św. Mateusz: „W pierwszy dzień Przaśników przystąpili do Jezusa uczniowie z zapytaniem: Gdzie chcesz, żebyśmy Ci przygotowali Paschę do spożycia?” Z dalszego opisu wynika, że centralnym posiłkiem Jezus nie uczynił baranka z gorzkimi ziołami, ale chleb i wino, które mistycznie stały się Jego Ciałem i Krwią (por. Mt 26,17-19 i 26-30). Św. Jan natomiast tak skonstruował opis Męki Pańskiej, aby pokazać, iż Jezus umiera na krzyżu w czasie, gdy w świątyni przygotowywano baranki paschalne: „Jezus skłoniwszy głowę, oddał ducha. Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat, ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem (Paschą), Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała” (J 19,30-31). W ten właśnie sposób Jezus umiera jako Baranek paschalny. Nie łamano Mu goleni, aby zadość stało się literze Prawa: „Kość jego nie będzie złamana” (Wj 12,46). Tę Janową interpretację Męki Chrystusa potwierdza św. Paweł, gdy w liście skierowanym do uczniów Pańskich w Koryncie pisze: „Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha” (I Kor 5,7). Pascha Jezusa polegała na przejściu z ziemi do nieba, do domu Ojca. Była przejściem od cierpienia i ograniczeń wywołanych ludzkim grzechem do chwały. Od poniżenia i upokorzenia na krzyżu do chwały i panowania. To przejście od wzgardy i odrzucenia przez Naród Żydowski i wielu ludzi w całej historii zbawienia do nabycia na własność wszystkich z każdego pokolenia ludu i narodu, gdzie każdy język wyznaje, że Jezus jest Panem ku chwale Boga Ojca i „na imię Jezusa zgina się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych (por. Ap7,9; Flp 2,10-11). Na tę drogę krzyża prowadzącego do chwały Pan Jezus zaprasza swoich uczniów: „Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Potem mówił do wszystkich: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa” (Łk 9,22-24).

Reklama

Pascha człowieka wiary i Kościoła

Postępowanie drogą Chrystusa i więź z Nim zapewnia każdemu człowiekowi drogę jego osobistej Paschy, która dokonuje się we wspólnocie Kościoła. Okres Wielkanocy w sensie zadośćuczynienia przykazaniom kościelnym nakazującym wiernym skorzystanie z sakramentu pokuty i Eucharystii zaczyna się we Środę Popielcową, a kończy uroczystością Zesłania Ducha Świętego. To paschalny czas dla człowieka, aby oczyścił swą duszę z nieuporządkowanych i grzesznych przywiązań i stał się człowiekiem żyjącym w cnocie, w łasce Bożej. Właściwie jest to okres całego życia człowieka, kiedy to przechodzi on śladem Chrystusa z ziemi do nieba. To przekroczenie czasu zasługi, ograniczonej doczesności i wejścia w szczęśliwą wieczność dokonuje się przez śmierć. Podzielił ją z każdym człowiekiem sam Boski Zbawiciel. Nawrócenie jest głoszone przez Kościół i dokonuje się w jego łonie mocą Bożego Słowa i Sakramentów.

Okres Wielkiego Postu, to kwintesencja czynów pokutnych, w których przez modlitwę, post, jałmużnę człowiek upodabnia się do Chrystusa i staje się miłym Bogu. Wyraża to przygotowanie dorosłych do sakramentu chrztu. Dla ochrzczonych wcześniej, często w dzieciństwie, właściwym sakramentem paschalnym staje się sakrament pokuty zwany czasami w Kościele „mozolnym chrztem”. Ta paschalna droga jest cyklicznie i powszechnie praktykowana przez całą wspólnotę wiary i każdego chrześcijanina indywidualnie. Objawia się ona przez bogate obrzędy, liczne praktyki pobożne i zwyczaje, które Kościołom lokalnym, czyli diecezjom zapewniają poczucie odrębności w ramach jedności wiary. Jak zwyczaje związane z Wcieleniem Syna Bożego czyli świętowaniem Narodzenia Pańskiego w tradycji polskiej zaznaczają swoją oryginalność i wyróżniają nasz Naród, tak również obrzędowość i zwyczaje paschalne dają nam świadomość i poczucie głębokiego wejścia w tajemnicę paschalną Chrystusa i dążenie do odwzorowania Jego przejścia w życiu wiary wspólnoty Kościoła i każdego człowieka.

Żywe źródło mocy i inspiracji

Źródłem rozmaitych zwyczajów paschalnych jest Eucharystia – pamiątka Paschy Pana i ukryta w niej moc dająca każdemu człowiekowi odrębne, indywidualne doświadczenie Zmartwychwstałego Pana. Niesie ona w sobie zawsze aktualne wezwanie Chrystusa: „To czyńcie na Moją pamiątkę”. Ów namysł nad Paschą Pana dokonuje się w rozpamiętywaniu Jego męki w nabożeństwach wielkopostnych takich jak Droga Krzyżowa i „Gorzkie żale” i jest kontynuowany w adoracjach Chrystusa w tzw. Ciemnicy i Grobie Pańskim. Praktyki te w Polsce dają początek kultowi Chrystusa Frasobliwego. Znajduje to bogate odzwierciedlenie w rozsianych szeroko także po naszej diecezji m.in. kapliczkach przydrożnych. Ten rodzimy kult cierpiącego Sługi Jahwe, znany w świecie chrześcijańskim jako Mąż Boleściwy, mocno przemawia do wyobraźni artystów: „Na rozstaju dróg. Gdzie przydrożny Chrystus stał. Zapytałeś dokąd iść? Frasobliwą minę miał” – śpiewa Ryszard Rynkowski. Z tym wyobrażeniem, szeroko identyfikuje się polski lud, tak dalece, że znalazło ono uznanie i miejsce w przestrzeni sakralnej, jaką jest świątynia.

Ołtarz, tłocznia i turki

W Sandomierzu, w kościele Świętego Ducha, wieczysta adoracja Najświętszego Sakramentu odbywa się na ołtarzu poświęconym Chrystusowi Frasobliwemu. Chrystus w tym wyobrażeniu zdaje się mówić: Jestem świadom mojej męki, spokojnie na nią czekam i znoszę cierpliwie bo po niej przyjdzie zwycięstwo, chwała. I ty człowiecze nie popadaj w przerażenie, nie poddawaj się rozpaczy, ale weź swój krzyż i mnie naśladuj. – Zawsze jak tu jestem, Pan Jezus Frasobliwy zachęca mnie, bym ze spokojem i ufnością przeżywała chwile strapienia – mówi pani Kazimiera. – Zawsze tu przychodzę, gdy załatwiam sprawy w mieście. Wtedy doznaję siły i radości. On to co trudne przeżył i ja dam radę – dodaje.

Ta wizja paschy w życiu śp. ks. Ludwika Bielawskiego, proboszcza z Jeżowego, przerodziła się w pasję zbieraczą i zaowocowała powstaniem, na bazie zgromadzonych przez niego świątków, Muzeum Figur Chrystusa Frasobliwego w Jeżowem. Warto odwiedzić to miejsce w majówkowych wyprawach rodzinnych.

Podobny element paschalny przenoszony w codzienność życia pełnego trudów, utrapień, chorób, błędnych decyzji i grzesznych czynów ma przyozdabianie ścian świątyń, (tzw. Biblia pauperum – Biblia ubogich) wyobrażeniami chwalebnych ram Chrystusa. W formie tzw. „Tłoczni mistycznej” odnajdujemy je w sanktuarium w Sulisławicach, w czczonym tam wizerunku Matki Boskiej Bolesnej, a także opatowskiej kolegiacie, czy w kaplicy Pięciu Ran Chrystusa w Kurozwękach. Wizerunki te przypominają strapionym przyszłą chwałę zmartwychwstania, jak ujmuje to pieśń wielkopostna „a z tej męki życie tryska”. Paschalny wymiar ma także przyozdabianie świątyń figurą Baranka stojącego, lub spoczywającego na zapieczętowanej księdze z chorągwią zwycięstwa. Przykłady takich wyposażeń świątyni mamy np. w Koprzywnicy, Gawłuszowicach i wielu innych miejscach. Świadomość budzona takimi obrazami przeniesiona została do naszych domów gdzie baranek zwycięski z czekolady, czy ciasta stanowi dekoracje i wyposażenie wielkanocnego koszyczka ze święconką, czy przygotowanego na Uroczystość stołu.

Niewątpliwie wymiar paschalny, wywodzący się z udramatyzowanej adoracji Najświętszego Sakramentu, mają straże grobowe. Nawiązują one do ewangelicznego opisu żołnierzy rzymskich strzegących grobu Chrystusa, by Apostołowie wykradłszy Jego martwe ciało nie mogli mówić, że zmartwychwstał (Mt 27,62-66). Ten zwyczaj obecny w wielu parafiach realizowany jest w różnych formach, często tradycyjnych i historycznych, jak w Radomyślu nad Sanem tzw. Turki, w Majdanie Zbydniowskim – Gwardia Narodowa, albo prezentująca się w rogatywce i mundurach Wojska Polskiego straż z Nowej Dęby. Inne formacje są bardziej współczesne, jak np. w Tarnobrzegu w parafii św. Barbary, gdzie straż trzymają mężczyźni i kobiety w strojach górników, albo w rozlicznych parafiach druhowie i druhny z Ochotniczej Straży Pożarnej, jak np. w Tarnowskiej Woli czy Nagorzycach w pobliżu Świętego Krzyża. Tworzą one uroczysty nastrój, a biorąc udział w procesji rezurekcyjnej dodają splendoru obchodom Wielkanocy – najważniejszych świąt chrześcijaństwa.

Paschalną moc Zmartwychwstałego Pana przywołują także kapłani sprawując przez cały rok sakramenty, które swoje źródło mają w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Pana. Dzieje się to w sposób zwyczajny, codzienny gdy kapłan spowiada, chrzci czy błogosławi małżeństwa. Tę świadomość powinni odnawiać wierni świeccy, ale nade wszystko szafarze Boskich tajemnic. Dlatego bp Wacław Świerzawski 20 lat temu założył, jako pomoc dla duszpasterzy, Wspólnotę Kapłanów Chrystusa Paschalnego. Trwanie w tej wspólnocie daje możliwość częstszego, przynajmniej raz na kwartał, uprzytamniania sobie źródła tej mocy, którą posługuje kapłan, a którą jest Chrystusowa Pascha – mówi ks. Andrzej Rusak prowadzący Wspólnotę w obecnej kadencji. Być jak Chrystus – Baranek Paschalny, żertwą dla zbawienia Ludu Bożego i ofiarować w cichej służbie jak On swoje życie, to dewiza naszej wspólnoty – dodaje. Uśmiechając się zaprasza na wspólną modlitwę i życzy paschalnych myśli i czynów.

Tagi:
Pascha

Reklama

Paschalnie w Strumieniu

2019-04-16 18:56

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 16/2019, str. IV

Strumieńskie Misteria Paschalne, które parafia św. Barbary zorganizowała po raz 11, znów spotkały się z dużym zainteresowaniem wiernych. Rozpoczęła je plenerowa Droga Krzyżowa w 1. niedzielę kwietnia pod przewodnictwem bp. Piotra Gregera

Monika Jaworska
Tegoroczne Misterium Drogi Krzyżowej w Strumieniu

Misteria zainicjował ks. Paweł Hubczak. Następnie obowiązki organizacyjne przejął ks. Stanisław Binda, a obecnie zajmuje się tym ks. Bartłomiej Kijas. Misterium Drogi Krzyżowej odbyło się w ramach rekolekcji, które bp Piotr Greger głosił od 6-10 marca w kościele św. Barbary oraz filialnym w Zbytkowie. Hasło: „O Eucharystii w Kościele” nawiązywało do ostatniej encykliki Jana Pawła II „Ecclesia de Eucharistia”. Hierarcha omawiał rolę Eucharystii, Komunii św., adoracji Najświętszego Sakramentu. Jak zauważył proboszcz parafii ks. Jacek Kobiałka, Biskup pierwszy raz głosił rekolekcje do wiernych w naszej diecezji.

W Niedzielę Palmową aktorzy wystawili na rynku scenę biblijną o synu marnotrawnym. – Nawiązuje ona do nowej adhortacji papieża Franciszka „Christus vivit” skierowanej do młodych ludzi. W niej Ojciec Święty akcentuje rolę syna marnotrawnego jako tego, który potrafił powstać i skorzystał z miłości miłosiernej. To przykład do naśladowania dla młodzieży – podkreśla ks. proboszcz. Na rynku rozstrzygnięto też konkurs na najpiękniejszą palmę. Zgłoszono ok. 150 palm, z czego Akcja Katolicka wybrała 3 najlepsze. Oprócz tego Akcja Katolicka rozprowadzała palmy, z których dochód będzie przeznaczony na wyjazdy dla dzieci z ubogich i wielodzietnych rodzin.

– Tuż przed Wielkanocą podjęliśmy jeszcze inne akcje charytatywne: rozwieźliśmy do ubogich 100 dużych paczek z żywnością, którą wierni przynieśli do kościoła, i tą, którą Zespół Charytatywny wraz z młodzieżą ze Szkolnego Koła Caritas prowadzonego przez ks. wikariusza Wojciecha Olesińskiego zebrał w sklepach w ramach akcji „Tak, pomagam!”. Prócz tego parafia przygotowała 240 kartek świątecznych, które przekazaliśmy seniorom, także wyznania ewangelickiego, jako wyraz pamięci o nich – dodaje ks. Jacek Kobiałka.

Misteria zwieńczyła scena Zmartwychwstania Pańskiego w Wielką Sobotę. Ks. proboszcz podkreśla, że przygotowania wymagały ogromnego nakładu pracy różnych osób, a efekt był piękny. Prócz księży i aktorów w organizację, jak co roku, włączyło się Bractwo św. Barbary – od strony technicznej. Urząd Miasta udostępnił rynek na potrzeby odegrania poszczególnych scen, EMGOK zajął się nagłośnieniem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kim jest abp Charles Scicluna?

2019-05-23 19:20

pb (KAI) / Watykan

Przyjeżdżający do Polski na zebranie plenarne konferencji episkopatu (13-15 czerwca w Świdnicy) abp Charles Scicluna jest od kilkunastu lat emblematyczną postacią w walce z przypadkami wykorzystywania seksualnego w Kościele katolickim. Od kilkunastu lat pracuje w Kongregacji Nauki Wiary, w której zajmuje się rozliczaniem tego rodzaju przestępstw.

youtube.com
Abp Charles Jude Scicluna

Wraz z jej ówczesnym prefektem kard. Josephem Ratzingerem (późniejszym papieżem Benedyktem XVI) kontynuował - zapoczątkowane pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II - zaostrzanie prawa kościelnego w tej materii, a także zmianę mentalności ludzi Kościoła, mającą na celu postawienie na pierwszym miejscu dobra ofiar, a nie ochrony wizerunku Kościoła.

Prawnik i biskup z Malty

Choć urodził się w kanadyjskim Toronto, 60-letni Charles Scicluna jest Maltańczykiem. Na Malcie spędził dzieciństwo i młodość, tam też wstąpił do seminarium duchownego i przyjął święcenia kapłańskie, po czym został skierowany na studia z prawa kanonicznego do Rzymu. Ukończył je w 1991 r. doktoratem, którego promotorem był prał. Raymond Burke (obecnie kardynał). Specjalizował się w prawie małżeńskim.

Otrzymał od prał. Burke’a propozycję pracy w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej (sądzie najwyższym Kościoła), lecz arcybiskup Malty wezwał go z powrotem do kraju, gdzie przez pięć lat wykładał prawo kanoniczne w seminarium i pracował w parafii. Był też obrońcą węzła małżeńskiego w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa w sądzie biskupim.

Dopiero w 1996 r. rozpoczął pracę w Sygnaturze Apostolskiej na stanowisku zastępcy promotora sprawiedliwości (prokuratora).

Watykański prokurator

Gdy w 2001 r. Jan Paweł II ogłosił list apostolski „Sacramentorum sanctitatis tutela”, stanowiący, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, prał. Scicluna przeszedł do pracy w Kongregacji Nauki Wiary jako promotor sprawiedliwości (prokurator). To on przygotował m.in. akt oskarżenia przeciwko założycielowi Legionu Chrystusa o. Marcialowi Macielowi, któremu w 2006 r. Benedykt XVI polecił spędzić resztę życia w odosobnieniu na pokucie za swe seksualne przestępstwa.

W tym czasie Kongregacja Nauki Wiary podejmowała kolejne kroki mające na celu jak najbardziej przejrzyste wyjaśnianie spraw pedofilii i zapobieganie im w przyszłości. W 2010 r. zmodyfikowano normy, zawarte w „Sacramentorum sanctitatis tutela”. Przyspieszono procedury, aby skuteczniej działać w sytuacjach najpilniejszych i najpoważniejszych. Wydłużono okres, po którym sprawy te w postępowaniu kanonicznym ulegają przedawnieniu z dziesięciu do dwudziestu lat od osiągnięcia przez ofiarę osiemnastego roku życia. Wprowadzono także przestępstwo pornografii dziecięcej.

W maju 2011 r. Kongregacja opublikowała „Okólnik do Konferencji Episkopatów w sprawie opracowania «Wytycznych», dotyczących sposobów postępowania w przypadku nadużyć seksualnych, popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich”. Nakazała episkopatom całego świata przygotowanie w ciągu roku wytycznych w sprawie nadużyć seksualnych duchowieństwa wobec małoletnich.

Po dziesięciu latach pracy na stanowisku promotora sprawiedliwości 2012 r., prał. Scicluna został biskupem pomocniczym swej rodzinnej archidiecezji maltańskiej, a trzy lata później arcybiskupem metropolitą Malty. Nadal jednak pracował w Kongregacji Nauki Wiary, tym razem jako jej członek (w latach 2012-17). W 2014 r. papież Franciszek powierzył mu misję przeprowadzenia śledztwa w sprawie niewłaściwego prowadzenia się duchownych w archidiecezji Saint Andrew’s i Edynburg w Szkocji. Rok później abp Scicluna został przewodniczącym Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. Przestępstw Zastrzeżonych (w tym wykorzystywania seksualnego).

W 2018 r. papież wysłał go do Chile, by zbadał sprawę nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się duchowni w tym kraju. Raport abp. Scicluny, który wraz z hiszpańskim księdzem Jordim Bertomeu spotykał się m.in. z ofiarami wykorzystywania seksualnego, skłonił Franciszka do wezwania całego episkopatu Chile do Watykanu. Na tym spotkaniu wszyscy biskupi złożyli rezygnację - w ośmiu przypadkach zostały one przyjęte przez papieża.

W 2018 r. abp Scicluna został sekretarzem pomocniczym Kongregacji, nie przestając być metropolitą Malty. Znalazł się też w komitecie organizacyjnym szczytu przewodniczących konferencji biskupich z całego świata nt. ochrony małoletnich, jaki odbył się w Watykanie w lutym 2019 r. Służył on uświadomieniu sobie przez kościelnych przełożonych dramatu wykorzystywania osób małoletnich. Dlatego proszono uczestników, by przed przyjazdem do Watykanu spotkali się z ofiarami i wysłuchali ich historii. Za pośrednictwem przewodniczących episkopatów papież chciał dotrzeć do wszystkich biskupów z apelem, by naprawdę przejęli się losem ofiar, postawili na pierwszym miejscu dobro wykorzystanych seksualnie dzieci i z przekonaniem wcielali w życie płynące z Watykanu dyrektywy w sprawie zapobiegania takim przypadkom w przyszłości. Chodziło też o definitywne zerwanie z kryciem sprawców i udawaniem, że „nic się nie stało”, bowiem nawet najlepsze rozwiązania będą skuteczne tylko wówczas, gdy zastosują je w praktyce biskupi diecezjalni i przełożeni zakonni.

Komentując szczyt, abp Scicluna stwierdził, że „walka z nadużyciami w Kościele w dużej mierze zależy od nawrócenia serca” biskupów. Dodał, że po powrocie do Kościołów lokalnych przewodniczący episkopatów muszą pomóc „swym współbraciom biskupom, aby również i oni przeżyli to nawrócenie serca, którego oczekuje od nas papież”.

Nikt w Kościele nie jest ponad prawem

Pierwszym owocem watykańskiego szczytu stał się wydany w maju 2019 r. list apostolski motu proprio (a więc wydany z inicjatywy papieża) „Vos estis lux mundi”, wprowadzający przepisy prawne usprawniające ściganie przestępstw seksualnych, mające obowiązywać w całym Kościele powszechnym.

Nakładają one na konferencje episkopatu obowiązek ustanowienia w ciągu roku łatwo dostępnych dla każdego procedur składania powiadomień o przestępstwach seksualnych w Kościele. Nakazują, by ordynariusz, który otrzymał zawiadomienie, przekazał je niezwłocznie ordynariuszowi miejsca, w którym miały miejsce zdarzenia, jak również ordynariuszowi osoby, której dotyczy zgłoszenie. Złożyć je może każdy, natomiast księża i zakonnicy mają od tej pory taki obowiązek, gdy tylko dowiedzą o przypadku wykorzystywania seksualnego (wyjątkiem są informacje uzyskane podczas spowiedzi oraz te, które duchowny uzyskał „z racji sprawowania świętej posługi”).

Przewidziano ochronę osoby składającej zawiadomienie, nie można jej także „narzucać żadnych ograniczeń”, które uniemożliwiałyby „zgłaszanie tych samych informacji innym osobom lub instytucjom”. Władze kościelne są zobowiązane przyjąć i wysłuchać osoby, które twierdzą, że są poszkodowane, traktując je z godnością i szacunkiem oraz oferując im wsparcie duchowe, medyczne, terapeutyczne i psychologiczne, w zależności od potrzeb. Muszą też chronić wizerunek i sferę prywatną tych osób, jak również zachować poufność ich danych osobowych.

Gdy zawiadomienie o przestępstwie seksualnym (lub o utrudnianiu dochodzeń przeciwko księdzu lub zakonnikowi o nie oskarżonemu) dotyczy biskupa, będzie ono kierowane do metropolity prowincji kościelnej, w której ma stałe zamieszkanie osoba, której dotyczy zawiadomienie, jak również do Stolicy Apostolskiej - bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela papieskiego w danym kraju. W tych sprawach należy prowadzić postępowanie we współpracy z Kongregacją Nauki Wiary i innymi dykasteriami watykańskimi (np. w przypadku biskupów obrządków wschodnich - z Kongregacją dla Kościołów Wschodnich, w przypadku zakonników - z Kongregacją ds. Instytutów Życia Konsekrowanego itp.). Jeżeli zawiadomienie dotyczy metropolity lub stolica metropolitalna jest nieobsadzona, zawiadomienie zostaje przekazane do Stolicy Apostolskiej, jak również najstarszemu nominacją biskupowi sufraganowi (ordynariuszowi diecezji należącej do danej prowincji), do którego wówczas stosuje się postanowienia dotyczące metropolity. W przypadku, gdy zawiadomienie dotyczy przedstawiciela papieskiego, jest ono przekazywane bezpośrednio do Sekretariatu Stanu.

Metropolita, do którego skierowano zawiadomienie, bezzwłocznie prosi właściwą dykasterię o powierzenie mu zadania rozpoczęcia dochodzenia. Ilekroć metropolita uzna zawiadomienie za wyraźnie bezpodstawne, informuje o tym przedstawiciela papieskiego. Dykasteria watykańska najpóźniej w ciągu trzydziestu dni od otrzymania pierwszego zawiadomienia ma dostarczyć metropolicie stosowne instrukcje dotyczące trybu postępowania w konkretnym przypadku. Może też powierzyć dochodzenie osobie innej niż metropolita. Co trzydzieści dni metropolita przesyła dykasterii raport o postępie dochodzenia, które powinno się zakończyć w terminie dziewięćdziesięciu dni lub w terminie wskazanym w instrukcjach dykasterii. Jeśli wymagają tego fakty lub okoliczności, metropolita proponuje dykasterii zastosowanie odpowiednich środków zapobiegawczych wobec podejrzanego, któremu jednak w trakcie postępowania przysługuje domniemanie niewinności. Po zakończeniu dochodzenia metropolita przesyła dokumenty do dykasterii wraz ze swoją konkluzją, a także - na wniosek - informuje o wyniku dochodzenia osobę, która twierdzi, że została poszkodowana lub jej prawnych przedstawicieli. Prowadząc dochodzenie metropolita może skorzystać z pomocy innych wykwalifikowanych osób – duchownych, ale także i świeckich (np. biegłych psychologów czy informatyków).

Przestępstwem kanonicznym jest też od tej pory czyn seksualny popełniony przez duchownego „z nadużyciem władzy”, czyli względem osoby pozostającej wobec niego w relacji zależności. W tym przypadku ofiarą niekoniecznie musi być małoletni, ale może być nim dorosły, który w jakiś sposób podlega danemu księdzu (np. kleryk seminarium, siostra zakonna, osoba świecka). Przestępstwem kanonicznym jest również utrudnianie dochodzenia prowadzonego przez świeckie organy ścigania. Nowością, w kontekście karania za pornografię dziecięcą, jest także podniesienie wieku – z czternastu do osiemnastu lat – osób przedstawianych na materiałach pornograficznych, które duchowny by posiadał, nabywał lub rozpowszechniał.

Komentując ten dokument abp Scicluna tłumaczył, że papież wskazał „procedurę zwalczania przestępstw lub złego prowadzenia się zwierzchników Kościoła - biskupów, ale także przełożonych zakonnych”. - Nikt w Kościele nie jest ponad prawem. Kto dopuszcza się zła, będzie oskarżony - podkreślił maltański hierarcha.

Jego zdaniem wielką rolę do odegrania mają tu nie tylko konferencje episkopatu, ale także nuncjusze apostolscy w poszczególnych krajach, których zadaniem jest przekazywanie papieskich postanowień diecezjom. - Przed 1 czerwca 2020 r. nuncjusz powinien przypomnieć wszystkim diecezjom, że powinny coś zrobić. Wszystkie są bowiem od tej pory zobowiązane: to nie jest opcja, tylko bardzo jasna wytyczna papieża - stwierdził sekretarz pomocniczy Kongregacji Nauki Wiary.

Zapowiedział, że nie jest to ostatni krok w walce z wykorzystywaniem seksualnym w Kościele. Ma np. jeszcze powstać grupa ekspertów, którzy będą służyć pomocą episkopatom w tworzeniu wytycznych nt. zwalczania i przeciwdziałania nadużyciom seksualnym tam, gdzie takich wytycznych jeszcze brakuje. Wyraził nadzieję, że uda się też przyznać bardziej aktywną rolę ofiarom w kanonicznych procesach karnych.

Pytany, co przeszkadza Kościołowi we wprowadzeniu prawnego obowiązku zgłoszenia oskarżenia także władzom świeckim, maltański hierarcha wyjaśnił, że prawo kościelne ma charakter powszechny, tymczasem w różnych krajach obowiązują różne przepisy prawa państwowego w tej materii. Narzucanie prawem kościelnym tego typu zobowiązania byłoby ingerencją Kościoła w korzystanie z praw przysługujących obywatelowi w swoim państwie. To państwo bowiem decyduje, jakie jest prawo krajowe i obowiązki względem Kościoła nie mogą przeszkadzać obywatelowi w posłuszeństwie wobec państwa.

W czerwcu abp Scicluna przyjedzie do Polski na zaproszenie KEP po to, aby przeszkolić polskich biskupów w kwestii zwalczania wykorzystywania seksualnego i zapobiegania mu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kim jest abp Charles Scicluna?

2019-05-23 19:20

pb (KAI) / Watykan

Przyjeżdżający do Polski na zebranie plenarne konferencji episkopatu (13-15 czerwca w Świdnicy) abp Charles Scicluna jest od kilkunastu lat emblematyczną postacią w walce z przypadkami wykorzystywania seksualnego w Kościele katolickim. Od kilkunastu lat pracuje w Kongregacji Nauki Wiary, w której zajmuje się rozliczaniem tego rodzaju przestępstw.

youtube.com
Abp Charles Jude Scicluna

Wraz z jej ówczesnym prefektem kard. Josephem Ratzingerem (późniejszym papieżem Benedyktem XVI) kontynuował - zapoczątkowane pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II - zaostrzanie prawa kościelnego w tej materii, a także zmianę mentalności ludzi Kościoła, mającą na celu postawienie na pierwszym miejscu dobra ofiar, a nie ochrony wizerunku Kościoła.

Prawnik i biskup z Malty

Choć urodził się w kanadyjskim Toronto, 60-letni Charles Scicluna jest Maltańczykiem. Na Malcie spędził dzieciństwo i młodość, tam też wstąpił do seminarium duchownego i przyjął święcenia kapłańskie, po czym został skierowany na studia z prawa kanonicznego do Rzymu. Ukończył je w 1991 r. doktoratem, którego promotorem był prał. Raymond Burke (obecnie kardynał). Specjalizował się w prawie małżeńskim.

Otrzymał od prał. Burke’a propozycję pracy w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej (sądzie najwyższym Kościoła), lecz arcybiskup Malty wezwał go z powrotem do kraju, gdzie przez pięć lat wykładał prawo kanoniczne w seminarium i pracował w parafii. Był też obrońcą węzła małżeńskiego w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa w sądzie biskupim.

Dopiero w 1996 r. rozpoczął pracę w Sygnaturze Apostolskiej na stanowisku zastępcy promotora sprawiedliwości (prokuratora).

Watykański prokurator

Gdy w 2001 r. Jan Paweł II ogłosił list apostolski „Sacramentorum sanctitatis tutela”, stanowiący, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, prał. Scicluna przeszedł do pracy w Kongregacji Nauki Wiary jako promotor sprawiedliwości (prokurator). To on przygotował m.in. akt oskarżenia przeciwko założycielowi Legionu Chrystusa o. Marcialowi Macielowi, któremu w 2006 r. Benedykt XVI polecił spędzić resztę życia w odosobnieniu na pokucie za swe seksualne przestępstwa.

W tym czasie Kongregacja Nauki Wiary podejmowała kolejne kroki mające na celu jak najbardziej przejrzyste wyjaśnianie spraw pedofilii i zapobieganie im w przyszłości. W 2010 r. zmodyfikowano normy, zawarte w „Sacramentorum sanctitatis tutela”. Przyspieszono procedury, aby skuteczniej działać w sytuacjach najpilniejszych i najpoważniejszych. Wydłużono okres, po którym sprawy te w postępowaniu kanonicznym ulegają przedawnieniu z dziesięciu do dwudziestu lat od osiągnięcia przez ofiarę osiemnastego roku życia. Wprowadzono także przestępstwo pornografii dziecięcej.

W maju 2011 r. Kongregacja opublikowała „Okólnik do Konferencji Episkopatów w sprawie opracowania «Wytycznych», dotyczących sposobów postępowania w przypadku nadużyć seksualnych, popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich”. Nakazała episkopatom całego świata przygotowanie w ciągu roku wytycznych w sprawie nadużyć seksualnych duchowieństwa wobec małoletnich.

Po dziesięciu latach pracy na stanowisku promotora sprawiedliwości 2012 r., prał. Scicluna został biskupem pomocniczym swej rodzinnej archidiecezji maltańskiej, a trzy lata później arcybiskupem metropolitą Malty. Nadal jednak pracował w Kongregacji Nauki Wiary, tym razem jako jej członek (w latach 2012-17). W 2014 r. papież Franciszek powierzył mu misję przeprowadzenia śledztwa w sprawie niewłaściwego prowadzenia się duchownych w archidiecezji Saint Andrew’s i Edynburg w Szkocji. Rok później abp Scicluna został przewodniczącym Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. Przestępstw Zastrzeżonych (w tym wykorzystywania seksualnego).

W 2018 r. papież wysłał go do Chile, by zbadał sprawę nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się duchowni w tym kraju. Raport abp. Scicluny, który wraz z hiszpańskim księdzem Jordim Bertomeu spotykał się m.in. z ofiarami wykorzystywania seksualnego, skłonił Franciszka do wezwania całego episkopatu Chile do Watykanu. Na tym spotkaniu wszyscy biskupi złożyli rezygnację - w ośmiu przypadkach zostały one przyjęte przez papieża.

W 2018 r. abp Scicluna został sekretarzem pomocniczym Kongregacji, nie przestając być metropolitą Malty. Znalazł się też w komitecie organizacyjnym szczytu przewodniczących konferencji biskupich z całego świata nt. ochrony małoletnich, jaki odbył się w Watykanie w lutym 2019 r. Służył on uświadomieniu sobie przez kościelnych przełożonych dramatu wykorzystywania osób małoletnich. Dlatego proszono uczestników, by przed przyjazdem do Watykanu spotkali się z ofiarami i wysłuchali ich historii. Za pośrednictwem przewodniczących episkopatów papież chciał dotrzeć do wszystkich biskupów z apelem, by naprawdę przejęli się losem ofiar, postawili na pierwszym miejscu dobro wykorzystanych seksualnie dzieci i z przekonaniem wcielali w życie płynące z Watykanu dyrektywy w sprawie zapobiegania takim przypadkom w przyszłości. Chodziło też o definitywne zerwanie z kryciem sprawców i udawaniem, że „nic się nie stało”, bowiem nawet najlepsze rozwiązania będą skuteczne tylko wówczas, gdy zastosują je w praktyce biskupi diecezjalni i przełożeni zakonni.

Komentując szczyt, abp Scicluna stwierdził, że „walka z nadużyciami w Kościele w dużej mierze zależy od nawrócenia serca” biskupów. Dodał, że po powrocie do Kościołów lokalnych przewodniczący episkopatów muszą pomóc „swym współbraciom biskupom, aby również i oni przeżyli to nawrócenie serca, którego oczekuje od nas papież”.

Nikt w Kościele nie jest ponad prawem

Pierwszym owocem watykańskiego szczytu stał się wydany w maju 2019 r. list apostolski motu proprio (a więc wydany z inicjatywy papieża) „Vos estis lux mundi”, wprowadzający przepisy prawne usprawniające ściganie przestępstw seksualnych, mające obowiązywać w całym Kościele powszechnym.

Nakładają one na konferencje episkopatu obowiązek ustanowienia w ciągu roku łatwo dostępnych dla każdego procedur składania powiadomień o przestępstwach seksualnych w Kościele. Nakazują, by ordynariusz, który otrzymał zawiadomienie, przekazał je niezwłocznie ordynariuszowi miejsca, w którym miały miejsce zdarzenia, jak również ordynariuszowi osoby, której dotyczy zgłoszenie. Złożyć je może każdy, natomiast księża i zakonnicy mają od tej pory taki obowiązek, gdy tylko dowiedzą o przypadku wykorzystywania seksualnego (wyjątkiem są informacje uzyskane podczas spowiedzi oraz te, które duchowny uzyskał „z racji sprawowania świętej posługi”).

Przewidziano ochronę osoby składającej zawiadomienie, nie można jej także „narzucać żadnych ograniczeń”, które uniemożliwiałyby „zgłaszanie tych samych informacji innym osobom lub instytucjom”. Władze kościelne są zobowiązane przyjąć i wysłuchać osoby, które twierdzą, że są poszkodowane, traktując je z godnością i szacunkiem oraz oferując im wsparcie duchowe, medyczne, terapeutyczne i psychologiczne, w zależności od potrzeb. Muszą też chronić wizerunek i sferę prywatną tych osób, jak również zachować poufność ich danych osobowych.

Gdy zawiadomienie o przestępstwie seksualnym (lub o utrudnianiu dochodzeń przeciwko księdzu lub zakonnikowi o nie oskarżonemu) dotyczy biskupa, będzie ono kierowane do metropolity prowincji kościelnej, w której ma stałe zamieszkanie osoba, której dotyczy zawiadomienie, jak również do Stolicy Apostolskiej - bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela papieskiego w danym kraju. W tych sprawach należy prowadzić postępowanie we współpracy z Kongregacją Nauki Wiary i innymi dykasteriami watykańskimi (np. w przypadku biskupów obrządków wschodnich - z Kongregacją dla Kościołów Wschodnich, w przypadku zakonników - z Kongregacją ds. Instytutów Życia Konsekrowanego itp.). Jeżeli zawiadomienie dotyczy metropolity lub stolica metropolitalna jest nieobsadzona, zawiadomienie zostaje przekazane do Stolicy Apostolskiej, jak również najstarszemu nominacją biskupowi sufraganowi (ordynariuszowi diecezji należącej do danej prowincji), do którego wówczas stosuje się postanowienia dotyczące metropolity. W przypadku, gdy zawiadomienie dotyczy przedstawiciela papieskiego, jest ono przekazywane bezpośrednio do Sekretariatu Stanu.

Metropolita, do którego skierowano zawiadomienie, bezzwłocznie prosi właściwą dykasterię o powierzenie mu zadania rozpoczęcia dochodzenia. Ilekroć metropolita uzna zawiadomienie za wyraźnie bezpodstawne, informuje o tym przedstawiciela papieskiego. Dykasteria watykańska najpóźniej w ciągu trzydziestu dni od otrzymania pierwszego zawiadomienia ma dostarczyć metropolicie stosowne instrukcje dotyczące trybu postępowania w konkretnym przypadku. Może też powierzyć dochodzenie osobie innej niż metropolita. Co trzydzieści dni metropolita przesyła dykasterii raport o postępie dochodzenia, które powinno się zakończyć w terminie dziewięćdziesięciu dni lub w terminie wskazanym w instrukcjach dykasterii. Jeśli wymagają tego fakty lub okoliczności, metropolita proponuje dykasterii zastosowanie odpowiednich środków zapobiegawczych wobec podejrzanego, któremu jednak w trakcie postępowania przysługuje domniemanie niewinności. Po zakończeniu dochodzenia metropolita przesyła dokumenty do dykasterii wraz ze swoją konkluzją, a także - na wniosek - informuje o wyniku dochodzenia osobę, która twierdzi, że została poszkodowana lub jej prawnych przedstawicieli. Prowadząc dochodzenie metropolita może skorzystać z pomocy innych wykwalifikowanych osób – duchownych, ale także i świeckich (np. biegłych psychologów czy informatyków).

Przestępstwem kanonicznym jest też od tej pory czyn seksualny popełniony przez duchownego „z nadużyciem władzy”, czyli względem osoby pozostającej wobec niego w relacji zależności. W tym przypadku ofiarą niekoniecznie musi być małoletni, ale może być nim dorosły, który w jakiś sposób podlega danemu księdzu (np. kleryk seminarium, siostra zakonna, osoba świecka). Przestępstwem kanonicznym jest również utrudnianie dochodzenia prowadzonego przez świeckie organy ścigania. Nowością, w kontekście karania za pornografię dziecięcą, jest także podniesienie wieku – z czternastu do osiemnastu lat – osób przedstawianych na materiałach pornograficznych, które duchowny by posiadał, nabywał lub rozpowszechniał.

Komentując ten dokument abp Scicluna tłumaczył, że papież wskazał „procedurę zwalczania przestępstw lub złego prowadzenia się zwierzchników Kościoła - biskupów, ale także przełożonych zakonnych”. - Nikt w Kościele nie jest ponad prawem. Kto dopuszcza się zła, będzie oskarżony - podkreślił maltański hierarcha.

Jego zdaniem wielką rolę do odegrania mają tu nie tylko konferencje episkopatu, ale także nuncjusze apostolscy w poszczególnych krajach, których zadaniem jest przekazywanie papieskich postanowień diecezjom. - Przed 1 czerwca 2020 r. nuncjusz powinien przypomnieć wszystkim diecezjom, że powinny coś zrobić. Wszystkie są bowiem od tej pory zobowiązane: to nie jest opcja, tylko bardzo jasna wytyczna papieża - stwierdził sekretarz pomocniczy Kongregacji Nauki Wiary.

Zapowiedział, że nie jest to ostatni krok w walce z wykorzystywaniem seksualnym w Kościele. Ma np. jeszcze powstać grupa ekspertów, którzy będą służyć pomocą episkopatom w tworzeniu wytycznych nt. zwalczania i przeciwdziałania nadużyciom seksualnym tam, gdzie takich wytycznych jeszcze brakuje. Wyraził nadzieję, że uda się też przyznać bardziej aktywną rolę ofiarom w kanonicznych procesach karnych.

Pytany, co przeszkadza Kościołowi we wprowadzeniu prawnego obowiązku zgłoszenia oskarżenia także władzom świeckim, maltański hierarcha wyjaśnił, że prawo kościelne ma charakter powszechny, tymczasem w różnych krajach obowiązują różne przepisy prawa państwowego w tej materii. Narzucanie prawem kościelnym tego typu zobowiązania byłoby ingerencją Kościoła w korzystanie z praw przysługujących obywatelowi w swoim państwie. To państwo bowiem decyduje, jakie jest prawo krajowe i obowiązki względem Kościoła nie mogą przeszkadzać obywatelowi w posłuszeństwie wobec państwa.

W czerwcu abp Scicluna przyjedzie do Polski na zaproszenie KEP po to, aby przeszkolić polskich biskupów w kwestii zwalczania wykorzystywania seksualnego i zapobiegania mu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem