Reklama

Obraz, który jest krzykiem do Boga

2015-04-14 12:43

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 16/2015, str. 54

Muzeum Diecezjalne w Siedlcach
El Greco, „Ekstaza św. Franciszka”

Jakie obrazy należą w Polsce do najsłynniejszych? Obok „Damy z gronostajem” Leonarda da Vinci i „Krajobrazu z miłosiernym Samarytaninem” Rembrandta najcenniejszym obrazem w Polsce jest „Ekstaza św. Franciszka”. Na co dzień dzieło El Greca przechowywane jest w Muzeum Diecezjalnym w Siedlcach, gdzie 7 kwietnia br. odbyło się podsumowanie Roku El Greca

Ten rok był sukcesem Siedlec – mówił, witając gości, pochodzący z Hiszpanii Conrado Moreno. – Święci zwykle sami decydują o miejscu, które wybierają sobie na miejsce „zamieszkania” – dodał Wojciech Kudelski, prezydent Siedlec. – Dla nas wielkim zaszczytem jest, że właśnie u nas, na Podlasiu, „zamieszkał” św. Franciszek. Od tego momentu nasze miasto zaczęło się rozwijać.

W Siedlcach 7 kwietnia br. miało miejsce uroczyste podsumowanie Roku El Greca. Obecni byli: ambasador Królestwa Hiszpanii w Polsce, przedstawiciel ambasady Grecji, senatorowie, posłowie, samorządowcy oraz sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Tadeusz Sławecki. Gospodarzem spotkania był biskup diecezji siedleckiej Kazimierz Gurda.

Tysiące oczu

Dla ks. Roberta Mirończuka – dyrektora Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach oraz dla jego współpracowników miniony rok był wyjątkowo pracowity. – Jak państwo pamiętają, zaczynaliśmy rok elgrecowski w sali, która mogła pomieścić maksymalnie 200 osób, a kończymy go w sali, która zgromadziła dziś dwa razy tyle dostojnych gości – mówił duchowny. – Świadczy to niewątpliwie o ogromnym zainteresowaniu tematyką. Ta wysoka frekwencja znamionowała wszystkie wydarzenia związane z obchodami roku poświęconego El Grecowi: począwszy od imprez dla małych dzieci, poprzez spotkania każdego 7. dnia miesiąca, a skończywszy na konkursach – literackim, malarskim, fotograficznym czy wiedzy o El Grecu. Wernisaże, które odbyły się w Krakowie czy Warszawie, zgromadziły niesłychane tłumy. Przez rok w Siedlcach nie mamy tylu gości, ilu zgromadziły wspomniane imprezy w Warszawie czy Krakowie. Dość wspomnieć, że na Zamku Królewskim w Warszawie odwiedzających było 12 tys., a w Muzeum Narodowym w Krakowie – 9,5 tys. – podkreślił ks. Mirończuk.

Reklama

Siedlce w minionym roku były gospodarzem wielu imprez towarzyszących, które cieszyły się ogromnym zainteresowaniem gości. Wystawa „Jan Matejko w Siedlcach” zgromadziła np. ok. 3 tys. osób. Każdego dnia do siedleckiego muzeum przychodziło kilka grup zwiedzających. O powodzeniu tej wystawy zadecydował dobór tematów związanych z tzw. ścianą wschodnią (pobyt Jana Kazimierza we Lwowie czy Bolesława Chrobrego pod Złotą Bramą w Kijowie). Ogółem w związku z przeżywanym Rokiem El Greca przez wszystkie imprezy przewinęło się ok. 40 tys. gości.

Najstarszy ze stu

Rok 2014 był okazją do wspomnienia 400. rocznicy śmierci El Greca. Muzeum Diecezjalne w Siedlcach posiada w swoich zbiorach jedyny w Polsce obraz tego autora – „Ekstaza św. Franciszka”. Dla gospodarzy okoliczność ta była nobilitująca, ale i zobowiązała ich, aby godnie uczcić malarza, który urodził się na Krecie, edukację malarską pobierał we Włoszech, zaś wybitne dzieła tworzył w Hiszpanii. Jak przekonuje Dorota Pikula, kustosz muzeum w Siedlcach, dla historyków sztuki twórczość El Greca ma szczególny wymiar, a obraz prezentowany w muzeum zajmuje ważne miejsce w rozproszonej po świecie serii franciszkańskiej malarza. – Z ponad 100 płócien obejmujących przedstawienia: modlitwy, medytacji, stygmatyzacji bądź ekstazy św. Franciszka ten nasz należy do najwcześniejszych – twierdzi. – Obraz został namalowany w latach 1575-80, by potem mógł stać się wzorem dla kolejnych. Nikt, poza El Grekiem, nie malował obrazów z takim rozedrganiem barwnym, z takim wibrującym, niezwykle oryginalnym i niepowtarzalnym światłem. Nikt nie nasycał swoich dzieł tak jak on wizyjnością – podkreśliła Dorota Pikula.

Znawczyni twórczości malarza zachęca, by zobaczyć jego dzieło i rozsmakować się w sztuce tego wyjątkowego Hiszpana. – „Ekstaza św. Franciszka” to obraz płomienia szarpiącego duszę, żaru modlitwy, krzyku do Boga – przekonuje. – To ekstatyczny wzlot w niebiosa po otrzymaniu stygmatów. Wszystko to malarsko opowiedziane mocnymi akordami barwnymi: odcieniami szarości habitu połączonymi z żółtawozielonymi chmurami w tle. Naniesione na płótno śmiałymi, ukośnie krzyżującymi się pociągnięciami pędzla, nerwowo, jakby pośpiesznie, w wielkim napięciu...

Dlaczego nie lubią księży?

2019-11-05 12:48

Piotr Grzybowski
Niedziela Ogólnopolska 45/2019, str. 7

Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem

Ks. Paweł Kłys

Obojętny, negatywny lub czasem nawet wrogi stosunek części społeczeństwa do duchowieństwa katolickiego staje się coraz bardziej powszechny. Znamienne przy tym, że jedynie katolickiego – w większości to Kościół katolicki podlega narastającej krytyce. Krytyce, która przeradza się ostatnio w jawną walkę.

Rozpoczęta przez zadeklarowanych ateistów – rozszerza się, obejmuje swym zasięgiem coraz szersze środowiska. Krytyka Kościoła i jego pasterzy nie jest już chwilowym uniesieniem, emocją, lecz precyzyjnie zaplanowanym działaniem wielu przywódców, grup, organizacji czy środowisk. Zostaje wpisana w programy wyborcze. Staje się podstawą budowy wizerunku czy manifestów politycznych i światopoglądowych. A wszystko jest wsparte siłą środków masowej komunikacji.

Działanie to zawsze ma swój precyzyjny scenariusz. Rozpoczyna się od wybrania celu. Stają się nim z reguły księża, którzy stanowią rdzeń Kościoła. Powszechnie uznani i szanowani. Za tym idzie krytyka ich nauczania. Pokrętne interpretacje – czy wręcz manipulacja – kazań i wystąpień. Często mianem „skandalu” określa się ich słowa płynące wprost z Ewangelii. Linczowi medialnemu poddaje się organizowanie pielgrzymek, które gromadzą setki tysięcy wiernych. Wszystko to, aby ośmieszyć, poniżyć i upokorzyć.

Dlaczego tak się dzieje? Co zachodzi w umysłach ludzi, którzy decydują się podjąć walkę z Kościołem? O co chodzi w ich działaniu? Dokąd się skierują w swych dalszych planach?

W większości przypadków motorem zła, które ich nakręca, jest olbrzymia chęć władzy – chęć rządzenia, panowania, kierowania, niezależnie od tego, co pod tymi pojęciami sami rozumieją.

Podnoszą bunt przeciw księżom, czując fizyczny strach przed ich wielką wiarą. Przed nauką, którą głoszą w imieniu Jezusa Chrystusa. Czują wyraźnie, że ci, którzy nie chcą władzy nad „rzędem dusz”, otrzymali ją i mają. Boją się ich wpływu na szerokie rzesze. Wiedzą bowiem, że to za ich przykładem gromadzi się coraz więcej młodych ludzi, którzy na kolanach oddają cześć Stwórcy. Boją się, że ta młodzież pójdzie za nimi, a nie za pseudowartościami ofiarowywanymi w wielu popularnych mediach. Boją się ponadto, że takie myślenie będzie się upowszechniać. Że rozścieli się po kraju i sprawi, iż ludzie staną się lepsi, uczciwsi. Że będą dalej jak przez wieki czcić Boga, a Jego naukę stosować w rodzinach, w miejscach pracy, w życiu społecznym.

Boją się w końcu, że kiedyś i ich żony, synowie i córki uznają, iż wartości przez nich głoszone są puste i niewarte zainteresowania. Że to, co oni z takim trudem budowali, co ciułaczym wysiłkiem zgromadzili, uznają za bezwartościowe, a w konsekwencji nie będą ich za te dokonania cenili. Boją się, że resztki ich pseudoautorytetu legną w gruzach. Że będą musieli oddać coś ze swego stanu posiadania, wycofać się ze swoich miałkich tez, które były napędem ich życia. Boją się w końcu, że będą musieli zostać tymi, których jedynie czasami udają. Ludźmi Chrystusowymi – chrześcijanami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Kolejne spotkanie z cyklu "Pogadaj z Czarnym"

2019-11-20 13:44

Małgorzata Polit

We wtorek 19 listopada w studenckim klubie „Gęba” po raz kolejny odbyło się spotkanie „Pogadaj z Czarnym”. Tym razem gościem był egzorcysta, ksiądz Tomasz Trębacz.

Małgorzata Polit
Gościem spotkania był egzorcysta ks. Tomasz Trębacz

W ciepłej i luźnej atmosferze odpowiadał na pytania studentów o swoją posługę. W rozmowie poruszone zostały kwestie największych zagrożeń duchowych oraz to jak ich unikać.

Cały tekst w wydaniu drukowanym

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem