Reklama

Niedziela Świdnicka

Niełatwa droga kapłańskiej posługi

Niedziela świdnicka 16/2015, str. 1, 4-5

[ TEMATY ]

kapłaństwo

Przemysław Awdankiewicz

Rola kapłana bywa dziś niełatwa, ale bywa też rolą niezwykle wdzięczną

Wszyscy potrzebujemy duchowego powrotu do Wieczernika. Do miejsca, w którym w Wielki Czwartek Chrystus podzielił się z Apostołami swoją świętością. To ona ma być naszą chrześcijańską i kapłańską tożsamością” – napisali biskupi do kapłanów w liście na Wielki Czwartek. Pierwszy dzień Triduum Sacrum obchodzony jest jako wspomnienie ustanowienie sakramentów kapłaństwa i Eucharystii. W Wielki Czwartek podczas Mszy Krzyżma w katedrach księża odnowili swoje przyrzeczenia kapłańskie.

Czy łatwo być księdzem?

To dobry pretekst do tego, by zadać sobie pytania: Po co kapłani odnawiają swoje przyrzeczenia? Jaka dziś jest posługa kapłańska? Czy łatwo być księdzem?

„Twórcze połączenie sakramentalnego urzędu i charyzmatu jest właściwie zadaniem każdego kapłana, nie tylko zakonnego. Każdy z nas może i powinien odkrywać swoje własne duchowe dary, posługi i działania (por. 1 Kor 12,4-6). Możliwości w tym zakresie są tak nieskończone, jak różnorodny potrafi być w swoich darach Duch Święty” – czytamy w liście do kapłanów.

Reklama

Zadaniem kapłanów jest towarzyszenie duchowe i pomaganie wiernym w odkrywaniu charyzmatów i formowanie ich do posługi w Kościele.

„Nie jest to ucieczka od odpowiedzialności, ale roztropna i radosna posługa towarzyszenia każdemu ochrzczonemu człowiekowi w odkrywaniu darów i zadań zleconych mu przez Ducha Świętego. To umiejętność dzielenia się odpowiedzialnością za Kościół, w którym każdy ma swój twórczy udział” – podkreślają biskupi.

– Na początku naszej drogi życiowej, kiedy byliśmy jeszcze w naszych gniazdach rodzinnych, Bóg w nas zamieszkał, zostaliśmy przyjęci do wspólnoty Kościoła, zadbali o to nasi rodzice – wspomina początki swojej kapłańskiej drogi biskup świdnicki Ignacy Dec. – Wszystko zaczęło się przy chrzcielnicy. Papież Jan Paweł II ukazał nam to osobiście, gdy ucałował chrzcielnicę w Wadowicach, gdzie był ochrzczony, i mówił o niej ze wzruszeniem: „Przy tej chrzcielnicy zostałem przyjęty do łaski Bożego synostwa”. My też mamy to miejsce, w którym zostaliśmy przyjęci do wspólnoty Kościoła i otrzymaliśmy powołanie do życia, zaistnienia oraz powołanie do bycia w Kościele, we wspólnocie Chrystusowej.

Reklama

Boży charyzmat

Ordynariusz diecezji świdnickiej zachęca również wszystkich kapłanów, aby w sposób szczególny powracali do dnia i miejsca swoich święceń kapłańskich i przypominali sobie gest nałożenia na głowę biskupich rąk, aby kapłaństwo było codzienną służbą dla Boga i drugiego człowieka.

– Z całą pokorą i świadomością własnych grzechów chcemy rozeznać w sobie potrzebę rozpalenia na nowo Bożego daru, który otrzymaliśmy w dniu święceń, zgodnie z zachętą Apostoła: „Przypominam Ci, żebyś na nowo rozpalił charyzmat Boży, który otrzymałeś przez włożenie moich rąk. Bóg bowiem nie dał nam Ducha bojaźni, ale mocy, miłości i karności” (2 Tm 1,6n.) – zaznacza Ksiądz Biskup. – Wspominając nasze powołanie kapłańskie, za Papieżem powiadamy, że jest ono darem i tajemnicą, można też powiedzieć: darem i zadaniem. Jest darem, jako że powołał nas Pan Jezus: „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (J 15,16). Słowa te nigdy nie powinny wyblaknąć w naszej pamięci, powinniśmy do nich stale wracać. Słowa te mówią o tym, że Chrystus spojrzał z miłością na każdego nas.

W Ewangelii wg św. Marka czytamy słowa: „Potem [Jezus] wyszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał” (Mk 3,13). Powołał nie tych, którzy sami chcieli, ale tych, których wybrał On sam.

Powołani

– Tak do końca nie rozumiemy, dlaczego Bóg powołał akurat nas. Wielu kolegów, którzy byli zdolniejsi albo moralnie lepsi od nas, pozostało w świecie. Poszli innymi drogami, a nas Pan Bóg skierował na drogę życia kapłańskiego. Oko Pańskie spoczęło na nas, ale dlaczego – do końca pozostanie to dla nas wielką tajemnicą – przyznaje bp Ignacy Dec. – Przypomnijmy, że powołanie otrzymaliśmy ze względu na innych. To nie jest tylko osobiste wyróżnienie, ale dar dla Kościoła. Nasze powołanie jest darem dla ludu Bożego.

To Kościół rozpoznaje powołanie kapłana i je przyjmuje. Dlatego też Kościół stawia powołanym warunki i wymagania potrzebne do realizacji powołania. Jest to wielki dar, ale też wielkie zadanie, ponieważ powołanie odkryte i zaakceptowane staje się wielkim zadaniem do wypełnienia.

Rola kapłana bywa dziś niełatwa, ale bywa też rolą niezwykle wdzięczną. Doniosłą rolę księży, proboszczów i wikariuszy, służących w parafiach na „pierwszej linii frontu”, potwierdzają też dwaj biskupi pomocniczy pochodzący z naszej diecezji: bp Adam Bałabuch ze Ścinawki Średniej i bp Marek Mendyk z Głuszycy.

– Kapłani w niedużych parafiach (a w takiej właśnie się wychowałem) stają się często mistrzami dla młodych ludzi, którzy szukają, którzy próbują rozeznać swoje powołanie – opowiada bp Adam Bałabuch. – Ci mistrzowie zmieniają się, wraz ze zmianami na stanowisku proboszcza czy wikariusza, jednak zawsze odciskają swój ślad.

– Urodziłem się w Głuszycy i tu dorastałem. Tu rodziło się moje powołanie do kapłaństwa i biskupiej posługi – wspomina bp Marek Mendyk, dziś sufragan diecezji legnickiej. – Zawsze ze szczególną wdzięcznością wspominam osoby, które Pan Bóg postawił na mojej drodze życia. Ja również jako młody chłopak znalazłem swojego mistrza – był nim ówczesny proboszcz parafii Chrystusa Króla w Głuszycy, zmarły niedawno ks. Józef Molenda. – Jestem do dziś wdzięczny Księdzu Prałatowi za jego kapłaństwo, poprzez które Pan Bóg też podpowiadał kierunek mojego życiowego powołania. Pewnie nie byłoby biskupa z Głuszycy, gdyby śp. Ksiądz Prałat nie zwrócił mojej uwagi na Kościół i na potrzebę służenia innym.

Wdzięczność za Boży dar

Bp Ignacy Dec przypomina kapłanom, aby codziennie zadawali sobie pytanie: „Czy moje chrześcijańskie życie odzwierciedla Chrystusowe błogosławieństwa?”.

– Tylko naśladowanie Pana pozwoli nam odpowiedzieć nam na aktualne wyzwania i kryzysy – podkreśla. – Duch Święty namaścił duchownych i posłał, aby nieśli ubogim Dobrą Nowinę, jeńcom głosili wyzwolenie, ślepym przejrzenie, smutnym radość i aby obwoływali rok łaski od Pana. Winniśmy odczuwać ogromną wdzięczność za łaskę powołania. Trzeba za tę łaskę nieustannie dziękować.

W Liście do kapłanów na Wielki Czwartek 1988 r. Ojciec Święty Jan Paweł II napisał: „Dziękujemy Wiecznemu Kapłanowi za dar, jakim nas obdarzył w sakramencie kapłaństwa. (…) Dziękujmy za to bez przerwy. Dziękujmy całym naszym życiem. Niech wdzięczność rozbudzi też naszą gorliwość! Dziękujmy wszystkim, na co nas stać. Dziękujmy wraz z Maryją, Matką kapłanów”. A w Tarnowie w czasie trzeciej pielgrzymki do Ojczyzny dodał: „Bracia! Pomyślcie, na cośmy się odważyli w dniu naszych święceń! Pomyślcie, czegośmy dostąpili! Pomyślcie, co nam Pan uczynił – i stale czyni! Jak dobry jest Pan!”.

– Dlatego wobec Pana Boga trzeba ponownie powiedzieć: Dziękuję Ci, Panie! Dziękujemy Ci za nasze wybranie – kończy bp Ignacy Dec.

2015-04-15 21:48

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Prymas Polski do kapłanów o namaszczeniu współodpowiedzialności

2020-06-25 12:10

[ TEMATY ]

kapłaństwo

Msza Krzyżma

KEP

„Nie otrzymaliśmy kapłańskiego namaszczenia dla samych siebie. Nie otrzymaliśmy go z powodu samych siebie, aby zatrzymać je w sobie. Mamy nim służyć innym” – mówił abp Wojciech Polak podczas Mszy św. krzyżma, której przewodniczył w czwartek 25 czerwca w katedrze gnieźnieńskiej.

Liturgia z poświęceniem olejów przełożona została z Wielkiego Czwartku, kiedy nie odbyła się z powodu rygorystycznych obostrzeń w związku z pandemią koronawirusa. Nawiązując do tego trudnego czasu abp Wojciech Polak najpierw podziękował kapłanom za ich pamięć, modlitwę i kapłańskie świadectwo.

„Jestem naprawdę Panu Bogu wdzięczny za Was, Drodzy Bracia, za to że pomimo różnych trudności jesteście wiernymi pasterzami owczarni, z którą cierpicie, którą pocieszacie i której naprawdę służycie” – podkreślił.

„Wiem, że nam wszystkim udzielała się i wciąż udziela atmosfera tych trudnych dni. Wiem, że musimy odbudować w sobie ufność i nadzieję. Wiem też, że jesteśmy dziś razem, tutaj, w naszym Wieczerniku, nie tylko po to, aby poświęcić nowe oleje, ale nade wszystko po to, aby jeszcze raz zawierzyć Jezusowi, aby w Nim znaleźć umocnienie i siłę, aby od Niego zaczerpnąć ducha na dalszą drogę” – mówił Prymas.

Przypominając dalej o istocie kapłańskiej posługi metropolita gnieźnieński podkreślił, że kapłańskiego namaszczenia nie otrzymuje się dla siebie i z powodu samych siebie, aby je w sobie zatrzymać. Otrzymuje się je, aby służyć i dawać innym, bo – jak powtórzył za papieżem Franciszkiem – „właściwością Ducha Świętego jest odwodzenie nas od skupienia się na naszym JA, aby nas otworzyć na MY”.

„Nie my jesteśmy w centrum, lecz jesteśmy narzędziem łaski dla innych” – dopowiedział za papieżem abp Polak przywołując dalej słowa kard. Stefana Wyszyńskiego, jakie w tym samym duchu, przeszło 70 lat temu, na początku swojej prymasowskiej posługi, Prymas Tysiąclecia skierował w swoim pierwszym liście do kapłanów. Słowa te – jak stwierdził abp Polak – nic nie straciły na aktualności.

„Całe nasze życie, w intencjach, czynach i celach, ma tchnąć nadprzyrodzonością” – cytował abp Polak powtarzając za poprzednikiem, że choć nie jest łatwo wznieść się ponad doczesne ludzkie sprawy, to jednak kapłańskim zadaniem jest uczyć, jak te doczesne sprawy po Bożemu prowadzić.

„Nie wolno wam – powtórzył za kard. Wyszyńskim Prymas – opuścić ludzi w ich walce o chleb, o sprawiedliwość, ale w ten ludzki wysiłek wprowadzać Bożą myśl, Bożą sprawiedliwość i wskazywać ostateczny Boży cel skłóconemu światu (…)”.

„Za jedną cenę tego dokonamy – stwierdził we wspomnianym liście kard. Wyszyński – gdy rozjaśnieje w nas moc życia nadprzyrodzonego, gdy przestaniemy być martwymi pozycjami, ludźmi ujętymi w kleszcze bezduszności, bez zapału i ognia Bożego. Żyjmy łaską Bożą, a odnowimy oblicze ziemi. To ona bowiem, to Chrystus wlewa w nas nowy zapał apostolski. Znikną wtedy spośród nas ci ludzie bez wyrazu, bez zapału, dziwnie obojętni na każdy poryw gorliwości i dobrego przykładu, zlaicyzowani w swym anemicznym życiu wewnętrznym, niemalże niemrawi w świątyni, choć tak sprytni i ruchliwi na ulicy i w towarzystwie” – powtórzył za Prymasem Tysiąclecia abp Polak.

Przywołał też wskazania i zachęty, jakie we wspomnianym liście kard. Wyszyński dał kapłanom. Jest wśród nich także wezwanie, aby nie narzekać na ciężkie czasy, ale dziękować Bogu za wielkie zaufanie nam okazywane.

„Jest też zachęta – mówił abp Polak – aby nikogo nie odpychać, ale wychodzić ludziom na spotkanie. Jest prośba, jakże wciąż aktualna i prawdziwie ponadczasowa, abyśmy, kochani Bracia, modlili się często za siebie. Nie żałujcie sobie modlitwy!” – prosił słowami kard. Wyszyńskiego abp Polak prosząc także o modlitwę za siebie i zachęcając kapłanów, by list Prymas Tysiąclecia jeszcze raz przemedytowali jako kapłańskie przygotowanie do jego beatyfikacji.

W czasie Mszy św. kapłani odnowili przyrzeczenia kapłańskie, a Prymas Polski konsekrował krzyżmo i pobłogosławił oleje chorych i katechumentów.

Razem z metropolitą gnieźnieńskim Mszę św. celebrowali: biskup pomocniczy gnieźnieński Krzysztof Wętkowski, abp senior Henryk Muszyński, kanonicy Kapituły Prymasowskiej oraz przybyli do Gniezna kapłani. Obecna była także wspólnota seminaryjna.

Na zakończenie Mszy św. Prymas Polski złożył życzenia kapłanom obchodzącym jubileusze, a tym, którzy rozpoczynają posługę w nowej placówce podziękował za przyjęcie posłania. Prosił też o modlitwę w intencji nowych, tak potrzebnych, powołań kapłańskich.

CZYTAJ DALEJ

Gniezno: rozpoczął się e-obóz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

2020-07-10 11:59

[ TEMATY ]

Dzieło Nowego Tysiąclecia

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia

Karol Wiecheć

W Gnieźnie rozpoczął się w piątek e-obóz dla studentów stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Wirtualnie z uczestnikami spotkał się m.in. Prymas Polski abp Wojciech Polak, s. Tomira Brzezińska MSF, o. Wojciech Surówka OP oraz małżeństwo Gomułków.

Dwudniowe spotkanie transmitowane jest na kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej. Rozpoczęło się rozmową w Studio Dzieło TV, gdzie z internautami spotkali się: abp Wojciech Polak, ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący zarządu FDNT, prezydent Gniezna Tomasz Budasz oraz ks. Radosław Kaźmierski, koordynator FDNT w archidiecezji gnieźnieńskiej.

„Kiedy na początku kwietnia okazało się, że obozy w tym dużym wymiarze nie mogą się odbyć, a przypomnę, mieliśmy się tu spotkać w liczbie około 700 studentów, zaczęliśmy myśleć o zastąpieniu obozu w przestrzeni realnej e-obozem. Podpowiedzieli to sami stypendyści” – wyjaśnił ks. Dariusz Kowalczyk zapowiadając, że podobny obóz dla uczniów szkół średnich odbędzie się za dwa tygodnie w Krakowie.

Przewodniczący zarządu FDNT mówił też o obchodzonej w tym roku 20. rocznicy istnienia Fundacji, która – jak przypomniał – powstała po papieskiej pielgrzymce do Polski w 1999 roku, i której głównym zadaniem jest wspieranie młodych ludzi z mniejszych miejscowości zarówno finansowo, jak i duchowo.

„Fundacja to szereg działań na różnych polach: to stypendia, obozy, koncerty, Dzień Papieski, nagrody Totus Tuus, a nade wszystko formacja, formacja i jeszcze raz formacja” – podkreślił kapłan streszczając krótko rozwój i działalność organizacji na przestrzeni dwóch minionych dekad.

Prymas Polski abp Wojciech Polak wspominał z kolei Jana Pawła II, który jest patronem FDNT, i którego 100. rocznicę urodzin w tym roku obchodziliśmy. Cytując fragment „Tryptyku rzymskiego” wyraził nadzieję, że te dwa dni będą dla stypendystów okazją, by zaczerpnąć ze źródła i poczuć „ożywczą świeżość”.

Prymas wspominał też dwukrotny pobyt Jana Pawła II w Gnieźnie w 1979 roku i w 1997 roku. Przypomniał zarówno pamiętne słowa, jak i mniej znane fakty z obu pielgrzymek. W programie tej pierwszej – jak mówił – Gniezna nie było. Papież sam zdecydował, by je dopisać.

„Jan Paweł II powiedział wówczas, że przez Polskę wiedzie szczególny duchowy szlak, który ma początek w Gnieźnie, przechodzi przez Jasną Górę i kończy się w Krakowie, czyli biegnie od św. Wojciecha, od źródeł chrzcielnych Polski, przez Maryję do św. Stanisława w Krakowie, o którym często się mówi, że pobyt w nim św. Jana Pawła II był swoistym bierzmowaniem narodu” – przypomniał Prymas.

Prezydent Gniezna Tomasz Budasz mówił z kolei o mieście, jego historii i życiu codziennym. Jak podkreślił, to miasto, gdzie sacrum przenika się z profanum, a wielowiekową historię czuć na każdym kroku. Zaprosił też stypendystów na obóz w roku przyszłym.

Gościem studia był także ks. Radosław Kaźmierski, koordynator FDNT w archidiecezji gnieźnieńskiej, który opowiedział o archidiecezjalnej wspólnocie stypendystów, która liczy obecnie 82 młodych ludzi. Czym jest dla nich Fundacja powiedzieli sami na nagranym wcześniej filmie, który wyemitowano w czasie trwania studia. Internauci mieli również okazję posłuchać „Barki” w ich wykonaniu, nagranej z okazji 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

O 12.00 w katedrze gnieźnieńskiej rozpocznie się Msza św. pod przewodnictwem Prymasa Polski, która również będzie transmitowana on-line. O 15.00 gośćmi obozu będą Monika i Marcin Gomułkowie, a o 20.00 zaplanowano transmisję adoracji z gnieźnieńskiego klasztoru sióstr karmelitanek bosych.

W sobotę o 9.00 ponownie rozmowa w Studiu Dzieło TV, o 14.00 Msza św., a o 17.00 panel dyskusyjny z udziałem abp. Wojciecha Polaka, o. Wojciecha Surówki OP oraz s. Tomiry Brzezińskiej MSF. Temat – młodzi, wyzwania, powołanie, zaangażowanie, miejsce w Kościele.

Stypendyści spotkają się też w grupach dzielenia na platformie ZOOM.

„Nie pozwala zamknąć się w tym świecie i wyczerpać swe siły wokół spraw tego świata. Nie pozwala też uciekać w jakieś dalekie zaświaty. Każe nam trzeźwo stąpać po ziemi i przypomina – jak pisał młodym św. Jan Paweł II – że Chrystus jest nie tylko nauczycielem dobrym, który wskazuje drogi życia na ziemi, ale jest świadkiem ostatecznych przeznaczeń, jakie człowiek ma w Bogu” – przypomniał Prymas.

Metropolita gnieźnieński przekonywał też za Parati semper, że nie chodzi o to, by „wyrzec się świata i uciec w jakąś niszę własnego szczęścia”, ale przeciwnie, umiłować świat zachowując do niego zdrowy dystans. Być w tym świecie ziarnem nadziei, bo tylko logika ziarna, które obumiera, logika pokornej miłości, jest drogą Boga, i tylko taka logika wydaje owoc.

„Tylko ta logika rodzi życie – przekonywał Prymas, powtarzając przestrogę papieża Franciszka: jesteś żarłoczny, lubisz mieć wiele rzeczy, ale wszystko utracisz, nawet twoje życie, czyli: kto kocha to, co własne i żyje dla swoich interesów, chełpi się tylko sobą, traci. Kto natomiast przyjmuje, jest dyspozycyjny i służy innym, żyje na sposób Boga: wówczas jest wygrywającym, zbawia siebie samego i innych”.

Transmisje wszystkich spotkań na kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej oraz na stronach www.prymaspolski.pl i www.archidiecezja.pl

CZYTAJ DALEJ

Abp Stanisław Nowak obchodzi 85. rocznicę urodzin

2020-07-11 08:23

[ TEMATY ]

Częstochowa

jubileusz

abp Stanisław Nowak

B.M.Sztajner/Niedziela

Abp senior Stanisław Nowak, były metropolita częstochowski dzisiaj obchodzi 85. rocznicę swoich urodzin. W rozmowie z "Niedzielą"  podzielił się swoimi wspomnieniami.

– Można powiedzieć, że w Jeziorzanach wszystko się zaczęło. Tam się urodziłem. To piękna miejscowość. Była ona u stóp klasztorów eremickich: kamedułów na Bielanach i starego opactwa tynieckiego. Blisko była również Kalwaria Zebrzydowska. Właśnie opactwo w Tyńcu było naszą parafią. Później nas przyłączono do wielkiej rodziny parafialnej w Liszkach – mówił abp Nowak.

– Czas mojego dzieciństwa to straszliwa II wojna światowa. Pamiętam ucieczkę z Jeziorzan za Kraków. Ojciec wiózł nas na wozie. Pamiętam pierwsze wrażenia. Widziałem lotnisko na Rakowicach w Krakowie jak samoloty płonęły. Mama została, bo musiała zająć się krową, która się zaparła i nie chciała iść. Mama pilnowała domu. Byłem najmłodszy spośród piątki rodzeństwa i bardzo płakałem pewnej nocy, kiedy niedaleko nas był potężny pożar. Witałem wojnę wielkim płaczem – wspominał abp Nowak i dodał: „Później, kiedy byłem już biskupem częstochowskim i odprawiałem Msze św. w Wieluniu, to często powtarzałem, że dziecko płaczem witało wybuch II wojny światowej. A tym dzieckiem to ja byłem”.

Arcybiskup senior wspominał również, że jego rodzina w czasie okupacji udzieliła schronienia młodym Żydówkom. – W naszym domu na strychu co pewien czas ukrywały się dwie młode Żydówki. Jedna z nich miała na imię Rywka. Po wojnie przyszła podziękować naszemu ojcu za uratowanie jej życia. Za pomoc Żydom przecież groziła śmierć – kontynuował arcybiskup senior.

Wspominając swoją drogę do kapłaństwa były metropolita częstochowski podkreślił: „Jeśli chodzi o moją drogę do kapłaństwa, to powiem, że moje powołanie kapłańskie jest w powołaniu chrzcielnym”. – Moi rodzice, bliscy byli religijni. Kochaliśmy Kościół. U mnie w domu z ogrodu zawsze widziałem dominujący biały klasztor Kamedułów. Była widoczna święta Kalwaria Zebrzydowska. Żyliśmy w cieniu tej kalwarii. Jako dziecko miałem pragnienie, by zostać księdzem. – mówił.

– Jak już byłem klerykiem, to taką postacią, u stóp której się wychowywałem do kapłaństwa, był kapelan prezydenta Ignacego Mościckiego. Wśród moich wychowawców był sługa Boży bp Jan Pietraszko, wykładowcą etyki był Karol Wojtyła. Na dzień moich święceń, których udzielił mi abp Eugeniusz Baziak, wybrałem słowa ze św. Pawła Apostoła: „Miłość Chrystusa przynagla nas” (2 Kor 5, 14), ale miałem te słowa jeszcze w tłumaczeniu ks. Jakuba Wujka: „Miłość Chrystusa przyciska nas” – wspominał abp Nowak.

– Po święceniach przyszła praca duszpasterska w Choczni k. Wadowic, Ludźmierzu i Rogoźniku. Będąc wychowawcą kleryków, zostałem posłany na studia do Paryża. W czasie studiów zgłębiałem duchowość kapłańską. W czasie studiów byłem świadkiem rewolucji obyczajowej 1968 r. – kontynuował abp Nowak.

– Z całym dziedzictwem mojego życia przeszedłem jako biskup do Częstochowy. Jestem kalwariarzem. Dlatego wybrałem słowa Iuxta Crucem Tecum stare (Chcę pod Krzyżem stać przy Tobie) jako motto mojej posługi biskupiej. Nieraz ludzie mówią: „Umrzeć w Panu”. To jest dla mnie najważniejsze. „Tobie, Panie, zaufałem”. – podkreślił arcybiskup senior.


Abp Stanisław Nowak urodził się 11 lipca 1935 r. w Jeziorzanach. Ukończył II Liceum Ogólnokształcącym im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie. Następnie wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej i rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 czerwca 1958 r. z rąk abp. Eugeniusza Baziaka. Jako motto swojej posługi kapłańskiej obrał słowa św. Pawła Apostoła „Miłość Chrystusa przyciska nas”.

Posługę duszpasterską rozpoczął w archidiecezji krakowskiej jako wikariusz w Choczni k. Wadowic, w Ludźmierzu i Rogoźniku na Podhalu. W latach 1963-79 był ojcem duchownym w Krakowskim Seminarium Duchownym, z przerwą na studia specjalistyczne z teologii w latach 1967-71 w Instytucie Katolickim w Paryżu, uwieńczone doktoratem. Od 1971 r. kierował katedrą teologii życia wewnętrznego Papieskiego Wydziału Teologicznego w Krakowie, a od 1981 r. - Wydziału Teologicznego Papieskiej Akademii Teologicznej.

Jest autorem wielu publikacji z zakresu teologii życia wewnętrznego. W 1979 r. objął funkcję rektora Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie. Ojciec Święty Jan Paweł II mianował go biskupem częstochowskim 8 września 1984 r. Uroczystość święceń biskupich odbyła się 25 listopada 1984 r. w częstochowskiej bazylice katedralnej. Święceń biskupich udzielił kard. Józef Glemp Prymas Polski. Bp Stanisław Nowak objął kanonicznie diecezję 26 listopada 1984 r. a uroczystego ingresu do bazyliki katedralnej dokonał 8 grudnia 1984 r. Jako motto swojej posługi biskupiej obrał słowa: „Iuxta crucem Tecum stare” (Chcę pod krzyżem stać przy Tobie).

W ramach prac Episkopatu Polski był w latach 1989–1996 przewodniczącym Komisji Maryjnej. W 1990 i 1994 brał udział w Synodach Biskupów w Rzymie. W latach 1994–2001 był stałym współpracownikiem Sekretariatu Synodu Biskupów. 24 czerwca 2004 papież Jan Paweł II ustanowił go drugim wiceprzewodniczącym Papieskiej Akademii Niepokalanej.

W lipcu 2010, po ukończeniu 75 lat złożył rezygnację z urzędu. Papież rozpatrzył ją formułą nunc pro tunc, prosząc metropolitę o kontynuowanie posługi do końca 2011. 29 grudnia 2011 papież Benedykt XVI zwolnił go z funkcji arcybiskupa metropolity częstochowskiego i mianował na ten urząd biskupa Wacława Depo.

Obszerną rozmowę telewizyjną z abp. Stanisławem Nowakiem będzie można zobaczyć TUTAJ

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję