Reklama

Akcja: Czytelnicy „Niedzieli Łódzkiej” dla Oratorium Sióstr Salezjanek

Bałuckie dzieci potrzebują wsparcia

2015-04-28 15:52

Anna Skopińska
Edycja łódzka 18/2015, str. 6-7

Archiwum Sióstr Salezjanek

Siostry pokazują nie tylko swoim podopiecznym, ich rodzinom, ale też wszystkim, którzy choćby przez moment zetknęli się z ich dziełem, że pomoc drugiemu człowiekowi nie polega tylko na wsparciu materialnym

Więcej damy, jeśli potraktujemy go jak swojego brata. Jeśli spojrzymy na niego oczami miłości i dostrzeżemy, że jest w nim Chrystus. I w tym tkwi sekret pracy ośmiu łódzkich salezjanek, które prowadzą w Łodzi Dom, do którego chce się wracać, i miejsce, które chce się odwiedzać.

Wystarczy, że jesteście młodzi

„Siostry nas kochają, dbają o nas i rozumieją...” – napisał jeden z chłopców, a kilkunastoletnia dziewczynka tak skomentowała godziny spędzone pod opieką sióstr: „Tu nauczyłam się mówić prawdę, tańczyć i chodzić do szkoły”. Takich wpisów, takich słów, jest więcej. Dzieci dziękują za serce, opiekę i to, że mają tu prawdziwy dom, oparcie i poczucie bezpieczeństwa. To, czego brakuje im nieraz w ich własnych domach.

To niezwykłe miejsce – właśnie poprzez ludzi, którzy je tworzą. Siostry salezjanki, opiekunów i wolontariuszy – animatorów. I przez osobę św. Jana Bosko – na którego prewencyjnym systemie opiera się funkcjonowanie Oratorium – świetlicy i całej Ochronki Bałuckiej. Mimo niesprzyjających takim miejscom przepisów, mimo wielu niedostatków i ciągłego borykania się z problemami – funkcjonują i pomagają tym najmniejszym. Tym, o których św. Jan Bosko mówił: „Wystarczy, że jesteście młodzi, abym Was kochał”. I takie motto wisi w oratoryjnej salce – tu, gdzie serce, miłość do drugiego człowieka i bezinteresowność wyczuwa się od progu. A cudowne siostry niczym anioły czuwają nad tym, by dzieci otrzymały tu wszystko, czego im brakuje, i by czuły się przede wszystkim bezpiecznie.

Reklama

By być dobrym

Oratorium – świetlica. Miejsce dla 55 podopiecznych. Z okolic ul. Spornej, Wojska Polskiego i Zgierskiej. Z jednej z łódzkich enklaw biedy. Przychodzą tu dzieci w różnym wieku, z różnymi potrzebami i problemami. Od tych najmłodszych – kilkulatków po już dorosłe. Jak mówi nam s. Marzena, prowadząca Oratorium – według przepisów, są tu dzieci do 18 roku życia, według potrzeby serca – także starsze. To często byli wychowankowie, którzy teraz odwdzięczają się za serce – pomagając swoim młodszym kolegom. Oprócz nauki, pomocy w lekcjach, przygotowaniu do egzaminów (ci starsi), odbywają się także zajęcia – taneczne, teatralne, plastyczne czy sportowe. Dzieci otrzymują posiłek. Pracuje tu na stałe psycholog, wychowankowie mają zapewnioną terapię, bo wielu takiej potrzebuje.

Poza planem, który realizowany jest przez inne podobne miejsca, Oratorium wyróżnia chrześcijański sposób wychowania – według prewencyjnego systemu św. Jana Bosko. Młodzież uczestniczy w adoracji Najświętszego Sakramentu, starsi i młodsi mają okazję co kilka tygodni przystąpić do spowiedzi, uczystniczyć we wspólnotowej Mszy św., biorą udział w salezjańskich spotkaniach inspektorialnych czy wyjeżdżają na Lednicę. Wszystko po to, by zachęcić do bycia dobrym i wybierania w życiu tego, co wartościowe. S. Marzena tłumaczy, że dzieci najbardziej korzystają z przykładów swoich rówieśników. Jeśli zobaczą, że komuś – kto nawet nie miał szans, tak po ludzku, być świętym i wyjść ze swojego środowiska – udało się i został świętym, jak wielu świętych salezjańskich, wierzą, że także im się powiedzie. Siostry tłumaczą im, że bez nauki i pracy nic się nie zdobędzie. I że tylko tak mogą zmienić swoje życie. I wielu zmienia. Bo siostry tak nauczyły, bo pokazały, że każdy człowiek ma swoją godność i potrafi zrobić coś dla siebie i innych.

Twój los w twoich rękach

Dlatego Oratorium wychowuje, wskazuje wzorce i daje szanse – na wartościowe życie, na innego siebie. A siostry często powtarzają starszym podopiecznym: „Twój los jest w twoich rękach! I tylko ty sam swoją pracą, postawą i uporem możesz go zmienić i przemienić na coś dobrego”. Największą nagrodą za tę pracę są uśmiechnięte i radosne dzieci. Przychodząc tu po lekcjach, spędzają czas z rówieśnikami i mogą cieszyć się beztroskim dzieciństwem. Mają tu ostoję. A siostry modlą się wspólnie z podopiecznymi za ich rodziny pogrążone często w różnych kryzysach. Stąd uczestnictwo w corocznej pielgrzymce pieszej do Łagiewnik, odbywającej się w ramach Dni Rodziny, gdy dzieci z Ochronki idą w intencji swoich rodziców.

Warto pomóc

Jeszcze 5 lat temu dzieci wyjeżdżały na wakacyjny wypoczynek. To był czas, z którego wynosiły wiele – uczyły się, jak pomagać, jak funkcjonować w grupie, jak być sumiennym i życzliwym wobec innych. Niestety, obecnie nie ma na to środków, bo Oratorium i tak ledwo wiąże koniec z końcem. Dzieci próbują zbierać same na swoje wakacje. Niedawno przygotowały piękne karty świąteczne i sprzedawały je w dwóch łódzkich parafiach. Przy okazji zobaczyły, jak wielu dobrych ludzi jest wokół.

Widząc wielką pracę sióstr salezjanek, które niczym siłaczki radzą sobie same, często wbrew trudnej rzeczywistości i na przekór wszystkiemu i wszystkim, nie możemy przejść obojętnie. Siostry nie poproszą o pomoc, ale my liczymy – kolejny już raz – na wrażliwe serca naszych Czytelników. Oratorium i wszystkie dzieła salezjanek skupione w zespole „Ochronka Bałucka” są warte pomocy. A dzieci, które siostry przygarniają, nie są winne sytuacji, w jakiej się znalazły. Dlatego prosimy wszystkich ludzi, którzy mogliby i chcieli wesprzeć siostry, o przekazanie choć kilku złotych na wakacje dla podopiecznych Oratorium. S. Marzena już wstępnie zarezerwowała lipcowy termin w jednej z dzielnic Zakopanego – 40 dzieci z Oratorium mogłoby wyjechać na dwa tygodnie. Potrzebne jest tylko Państwa wsparcie.

Tagi:
dzieci oratorium

Reklama

Trwa rekrutacja do Rady Dzieci i Młodzieży RP

2019-07-19 11:22

Agnieszka Wojnarowicz/MAIKA

W związku z trwającą rekrutacją do Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej zapraszamy do przeczytania wywiadu przygotowanego przez redakcję portalu MAIKA z Bartłomiejem Rosiakiem – członkiem Rady.

Archiwum Rady Dzieci i Młodzieży RP

Jaki jest cel funkcjonowania Rady Dzieci i Młodzieży Rzeczypospolitej Polskiej?

Rada Dzieci i Młodzieży jest organem doradczym ministra edukacji narodowej. To głos młodego pokolenia w wielu kwestiach, w szczególności w kwestiach polityki edukacyjnej państwa. Członkowie RDiM opiniują projekty rozporządzeń ministra, nowelizacje ustaw np. ustawy Prawo oświatowe. Warto wspomnieć, że Rada może proponować również rozwiązania prawne lub rekomendować wprowadzenie jakichś zmian, które może przedstawić ministrowi. III kadencja Rady DiM podjęła się opiniowania kilku aktów prawnych, zaproponowała zmiany np. w wojewódzkich konkursach przedmiotowych, a obecnie przygotowuje projekt nowelizacji rozporządzenia o bezpieczeństwie i higienie pracy w placówkach oświatowych.
Członkowie Rady dobrze znają problemy swoich rówieśników, ponieważ są z nimi w stałym kontakcie poprzez udział w konsultacjach, kongresach czy innych wydarzeniach lub inicjatywach zrzeszających młodych ludzi. Radni RDiM promują postawy godne naśladowania, wcielają w życie idee wolontariatu oraz społeczeństwa obywatelskiego. Radni są otwarci na głosy młodych ludzi, poprzez aktywność na portalach społecznościowych.

Kto może być w Radzie? Jakie musi spełniać warunki?

Rada Dzieci i Młodzieży przy Ministrze Edukacji Narodowej liczy 32 osoby tj. 16 członków oraz 16 zastępców członków Rady. Z każdego województwa są wybierane dwie osoby w drodze konkursu CV. Do rekrutacji może przystąpić każda osoba, która ukończyła 13 lat, a w dniu 31 lipca nie będzie miała lat 21. Oznacza to, że do Rady Dzieci i Młodzieży mogą aplikować również absolwenci szkół ponadgimnazjalnych. Studenci, jako absolwenci szkół średnich, maja duże doświadczenie, a także porównanie w funkcjonowaniu szkoły i uczelni wyższej. W przypadku osób niepełnoletnich konieczna będzie zgoda rodziców lub opiekunów prawnych. Do wspomnianego zgłoszenia należy dołączyć curriculum vitae oraz list motywacyjny liczący nie więcej niż dwie strony. Wskazane jest, by kandydat na członka Rady wykazał swoją aktywność oraz osiągnięcia kserokopiami np. dyplomów czy zaświadczeń. Mile widziane są także rekomendacje wskazujące na aktywność obywatelską, pomoc innym, udział w projektach edukacyjnych takich jak np. Sejm Dzieci i Młodzieży czy działalność harcerską.
Komisja rekrutacyjna, powołana w Ministerstwie Edukacji Narodowej, ocenia spełnienie warunków formalnych, zaangażowanie społeczne kandydata, w szczególności działalność w formie wolontariatu, a także osiągnięcia naukowe. Spośród nadesłanych zgłoszeń z danego województwa wybiera się najlepsze dwie osoby, a spośród nich typuje się członka Rady oraz jego zastępcę. Następnie minister edukacji narodowej wydaje rozporządzenie o powołaniu kolejnej kadencji RDiM, gdzie wymienia powołanych członków oraz wskazuje ich obowiązki.

Jak wygląda praca w Radzie?

Rada Dzieci i Młodzieży spotyka się na posiedzeniach zwoływanych przez Biuro Organizacyjne w porozumieniu z członkami oraz zastępcami członków Rady. Zazwyczaj posiedzenia odbywają się w gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej i są jednodniowe. Jednak, jeśli są ku temu powody, MEN zwołuje kilkudniowe posiedzenie wyjazdowe, odbywające się w Ośrodku Rozwoju Edukacji w Sulejówku, pod Warszawą. Każde posiedzenie ma ustaloną agendę, która jest konsultowana ze wszystkimi. Członkowie Rady mogą zaproponować dopisanie lub skreślenie punktu programu posiedzenia. Rada jest organem doradczym ministra edukacji narodowej, więc w dużej części zajmuje się opiniowaniem aktów prawnych, wydawaniem opinii oraz kreowaniem inicjatyw. Decyzje w Radzie zapadają drogą kompromisu, jeśli nie jest to możliwe, przewodniczący może zarządzić głosowanie, w którym decyzje zapadają większością głosów. Praca radnych poza posiedzeniami odbywa się w formie korespondencyjnej. Co tydzień Rada organizuje wideokonferencję, w czasie której omawiane są bieżące sprawy. Członkowie RDiM uczestniczą także w spotkaniach z młodzieżą i kongresach, dlatego ich działalność w czasie posiedzenia w MEN jest często zwieńczeniem spotkań z rówieśnikami i polega na sprawozdaniu sygnałów i opinii przekazywanych przez młodych ludzi oraz wypracowywaniu rozwiązań.

Słowo zachęty do kandydowania do Rady

Jeśli jesteś osobą pełną energii, mającą wiele pomysłów, lubiącą słuchać i pomagać innym, to Rada Dzieci i Młodzieży jest miejscem dla Ciebie! Jest to niepowtarzalna okazja, by zobaczyć jak pracuje Ministerstwo Edukacji Narodowej, poznać tajniki pracy nad aktami prawnymi, spotkać wielu ciekawych, pełnych pasji ludzi. Członkowie Rady zgłębiają pracę edukacji nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Nasi delegaci wyjeżdżają na konferencje i wydarzenia za granicę, gdzie reprezentują polską młodzież. Bycie członkiem Rady to też duża odpowiedzialność, by słuchać innych, być wrażliwym na ich głos, bowiem edukację tworzymy wszyscy i każda sugestia jest ważna oraz istotna. Zachęcamy do kandydowania wszystkich, którzy uważają, że dobro edukacji jest dla nich ważne, bowiem nie ma lepszej możliwości, by mieć wpływ na jej kształt!

Jak powiedział Paulo Coelho:
„A kiedy ulepszysz teraźniejszość, wszystko to, co po niej nastąpi, również stanie się lepsze.”
Życzymy, by właśnie ta sentencja przyświecała Wam, kandydującym do IV kadencji Rady Dzieci i Młodzieży!

Słowo obecnego przewodniczącego RDiM, Piotra Wasilewskiego:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marta i Maria w nas

2019-07-16 11:47

O. Krzysztof Osuch SJ
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 31

Graziako
„Jezus w domu Marty i Marii” – Otto Lessing (XIX wiek)

Wszystko, co Jezus mówi, czyni i kim jest – jest na wagę złota. Maria dobrze o tym wie, dlatego siada u stóp Mistrza i rozkoszuje się smakiem „najlepszej cząstki”. Jest szczęśliwa, a ponadto zasługuje sobie na wiekopomną pochwałę Jezusa. Marta chce usłużyć Gościowi inaczej. Od razu zabiera się za przygotowanie posiłku. Niestety, jej gest czynnej miłości okazuje się wybrakowany. Wzbierają w niej negatywne uczucia i osądy. Dała im upust, wypowiadając swe rozżalenie: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. Oto, rzec można, „pokrzywdzona” i lepiej wiedząca ujawnia pretensje wobec nie tylko swej siostry, ale i Mistrza.

Jezus, pełen miłości i wdzięczności wobec Marty, nie może jej nie ostrzec: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”. Powiedziane jasno, zdecydowanie i delikatnie. Miliony wierzących będą przez wieki, dziś także, wnikać w znaczenie tych słów Jezusa, Oblubieńca dusz. W każdym z nas są wrażliwość i pragnienia Marii... Ale pełno też w nas Marty. My wszyscy – tak wprawni w uwijaniu się „około rozmaitych posług”, a tak powolni, by usiąść „u nóg Pana” – powinniśmy zrewidować nasze priorytety.

Czy my – poddawani dyktatowi antropocentrycznej cywilizacji i bezkrytycznie zafascynowani jej produktami – mamy jeszcze szczere przekonanie, że Jezus i oblubieńcza wzajemność, do której niezmiennie nas zaprasza, to skarb nieoceniony, jedyny? On naprawdę zasługuje (my też), byśmy codziennie rezerwowali czas na spotkania z Nim. Łagodnie i zdecydowanie przenośmy uwagę z absorbujących zmartwień i niepokojów oraz z ulotnych fascynacji i często zbędnych zaangażowań – na Pana Jezusa. Tylko „u nóg Pana”, kontemplując na modlitwie Osobę Jezusa, poznajemy i smakujemy życie prawdziwe, spełniające. Naprawdę „potrzeba (...) tylko jednego”. Jak w Eucharystii, w której Boskie Osoby obdarowują nas „najlepszą cząstką”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: batalia o tożsamość szkół katolickich

2019-07-21 20:22

vaticannews / Indianapolis (KAI)

Osoba żyjąca w homoseksualnym związku nie może być częścią kadry mającej formować młodzież w katolickich szkołach. Zatrudnianie człowieka postępującego niezgodnie z nauką Kościoła o małżeństwie, godzi w katolicką tożsamość. Stanowisko to wyraziła archidiecezja Indianapolis w Stanach Zjednoczonych, na której czele stoi abp Charles C. Thompson.

ontrastwerkstatt/fotolia.com

Działania ordynariusza archidiecezji spotkały się z krytyką również w środowiskach katolickich. Jak podają ostatnie statystyki Centrum Badawczego Pew, ponad 60 proc. osób uważających się za katolików, popiera tzw. małżeństwa jednopłciowe. „Prawda nie jest determinowana opinią większości” – powiedział abp Thompson. „Kościół od 2 tys. lat naucza, że małżeństwo z natury jest zaplanowane przez Boga jako związek jednej kobiety i jednego mężczyzny” – dodał hierarcha.

Medialnego impetu nabrała natomiast sprawa Laytona Payne-Elliotta, który po 13 latach pracy został zwolniony z katedralnego liceum. Pozwał on archidiecezję za dyskryminację i ingerencję w kontrakt nauczycielski. Z kolei jego partner, z którym wziął cywilny ślub, wbrew woli biskupa, zachował posadę nauczyciela w innej katolickiej szkole. Prowadzona przez jezuitów Brebeuf Preparatory School, według abp Thompsona, utraciła tym samym swój katolicki status. Władze szkoły uważają jednak taki stan rzeczy za nieuprawniony i zerwały formalną współpracę z archidiecezją.

Archidiecezja Indianapolis od dwóch lat wymaga, aby w kontraktach nauczycielskich znajdował się zapis, że osoby podejmujące pracę w placówce katolickiej są zobowiązane do zachowywania nauczania Kościoła. Na terenie archidiecezji jest prawie 70 szkół, w których w zakończonym niedawno roku szkolnym uczyło się 23 tys. uczniów. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych stwierdził, że organizacje religijne dla swoich nauczycieli, doradców zawodowych i innych pracowników, mają prawo definiować jakie postępowanie jest nieakaceptowalne i przeciwne temu, co mówi ich religia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem