Reklama

Wielkie święto w niewielkim Sławęcinie

2015-04-28 15:53

Józef Leśniański
Edycja szczecińsko-kamieńska 18/2015, str. 6

Józef Leśniański
Kościół z zabytkową wieżą

Podziękujmy Panu Bogu za odbudowę wieży, za wszystkich inicjatorów, za mądrą współpracę, za otwartość instytucji wspierających i za wszystkich dobrych ludzi, którzy przy tym dziele pracowali. Módlmy się także za budowniczych – mieszkańców tej ziemi, którzy przed wiekami wznieśli świątynię, a przy niej dzwonnicę, aby budowle te służyły pożytkowi duchowemu wszystkich pokoleń i służą aż do naszych czasów – słowa abp. Andrzeja Dzięgi rozległy się na placu kościelnym w Sławęcinie. Kościół pw. Matki Bożej Ostrobramskiej jest kościołem filialnym parafii w Piaseczniku, w dekanacie Suchań.

Obok świątyni jest usytuowana zabytkowa drewniana wieża z 1695 r. Przy silniejszym wietrze runęłaby zapewne, a dzwon z 1568 r. uległby zniszczeniu. Tak się nie stało, gdyż dzwonnica została odrestaurowana i uroczyście poświęcona 11 kwietnia 2015 r. Aktu poświęcenia dokonał abp Andrzej Dzięga w obecności ks. prob. dr. Stanisława Sas Ilnickiego, księży dekanatu Suchań, byłego proboszcza ks. Eugeniusza Śpiewaka oraz ekonoma generalnego Towarzystwa Chrystusowego ks. Zbigniewa Kutnika z Poznania.

W czasie poświęcenia rozległ się długo oczekiwany dźwięk zabytkowego dzwonu, który od lat nie był używany. Wielu parafian nie kryło wzruszenia, gdyż dzwonnica była już właściwie spisana na straty.

Reklama

Msza św. sprawowana była za wszystkich, którzy przyczynili się do odbudowy i remontu dzwonnicy.

Kościół wraz z wieżą jest jedynym zabytkiem w Sławęcinie. Wolnostojąca dzwonnica przy kościele jest obiektem wpisanym do rejestru zabytków województwa zachodniopomorskiego i stanowi przykład rozwiązania architektonicznego typowego dla tego regionu, charakteryzującego się wielowiekową tradycją drewnianego budownictwa szkieletowego. Z uwagi na swój XVII-wieczny rodowód obiekt w Sławęcinie można zaliczyć do grupy najcenniejszych budowli tego typu w województwie zachodniopomorskim. Dzwon zawieszony we wnętrzu został wykonany przez znanego stargardzkiego ludwisarza Josta van Viestena, fundatorem zaś mógł być patron kościoła z rodu von Blankensee. Prawdopodobnie w okresie II wojny światowej lub tuż po niej dzwonnica została ostrzelana i uszkodzona, mimo to po 1945 r. nie była poddawana poważniejszym pracom remontowym – prowadzono tylko niezbędne prace zabezpieczające. Jej stan techniczny pogarszał się z roku na rok. W wyniku zniszczenia podwaliny i dolnych partii drewna, a w konsekwencji znacznego przechylenia się konstrukcji – w ostatnim okresie zabytek był zagrożony katastrofą budowlaną.

– Koszt remontu był bardzo duży. Mieszkańcy wsi mimo dobrej woli nie byliby w stanie pokryć nakładów pieniężnych – tłumaczy jeden z inicjatorów odbudowy zabytku i koordynator prac Józef Leśniański. – Dzięki Bogu znalazły się instytucje, które sfinansowały remont budowli. Pieniądze na ten cel pozyskaliśmy z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Urzędu Marszałkowskiego w Szczecinie, Zachodniopomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, Wojewódzkiego Urzędu Konserwatora Zabytków w Szczecinie, Urzędu Miasta Choszczno. Realizację drugiego etapu prac umożliwiły w całości środki pieniężne Niemieckiego Rządu Federalnego na Kulturę i Media pozyskane przez Niemiecko-Polską Fundację Ochrony Zabytków Kultury. Prace budowlane trwały od 1 lipca do 30 grudnia 2014 r. Natomiast działania przygotowawcze, takie jak pisanie wniosków, wykonanie projektu budowlanego, uzyskanie pozwoleń, kompletowanie dokumentacji itp. rozpoczęły się już w grudniu 2012 r. Jesteśmy żywym przykładem na to, że współpraca z instytucjami dbającymi o zabytki daje wspaniały efekt: cenne dziedzictwo kultury zostało uratowane dla potomnych i na chwałę Panu Bogu.

W kuli znajdującej się na iglicy wieży została umieszczona hermetycznie zamknięta tuba, w której znalazły się nominały wszystkich polskich monet z 2014 r., zdjęcia z przeprowadzanych prac remontowych, Tygodnik Katolicki „Niedziela” z dodatkiem „Kościół nad Odrą i Bałtykiem”, gazetka szkolna Szkoły Podstawowej w Sławęcinie, obrazek i medalik ze św. Janem Pawłem II, obrazek Matki Bożej Ostrobramskiej oraz przesłanie do przyszłych pokoleń.

Do tej pięknej uroczystości w tak niewielkiej wsi nie doszłoby, gdyby nie praca i zaangażowanie wielu mieszkańców Sławęcina, sąsiedniego Sulina, a także duchowego wsparcia Księdza Proboszcza. To ich determinacja i zdolność pokonywania przeciwności, korzystanie z rad życzliwych osób doprowadziły do szczęśliwego zakończenia. Rangę uroczystości podkreślała obecność abp. Andrzeja Dzięgi, czcigodnych księży, dr. Petera Schabe z Berlina oraz znamienitych gości ze Szczecina, Gorzowa Wlkp. i Choszczna, którzy autentycznie mają na sercu ochronę dziedzictwa kultury i doceniają inwencję małych społeczności wiejskich.

Więcej zdjęć na stronie: www.stowarzyszenieslawecin.pl.

Tagi:
parafia

Reklama

Wielkie święto w wałbrzyskiej parafii

2019-07-16 11:54

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 29/2019, str. 2-3

Jubileusze 30-lecia powstania oraz 5-lecia konsekracji kościoła obchodziła uroczyście w dniu dorocznego odpustu parafia pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w dzielnicy Nowe Miasto w Wałbrzychu. Trzecim religijnym wydarzeniem było bierzmowanie młodzieży w parafii

Ryszard Wyszyński
Kościół Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Okolicznościowej Mszy św. sprawowanej z okazji jubileuszy i parafialnego święta 27 czerwca przewodniczył ordynariusz diecezji świdnickiej bp Ignacy Dec. Wśród celebransów byli: ks. Kazimierz Marchaj, pierwszy proboszcz, kierujący obecnie parafią pw. Miłosierdzia Bożego w Kudowie-Zdroju, ks. prał. senior Bogusław Wermiński, poprzedni wieloletni proboszcz wspólnoty pw. Świętych Aniołów Stróżów, ks. prał. Andrzej Jarosiewicz, kustosz bolesławieckiej bazyliki maryjnej, ks. Grzegorz Umiński, sekretarz Księdza Biskupa, kapłani dekanatu Wałbrzych-Południe z ks. dr. Wiesławem Rusinem na czele oraz ks. kan. dr Dariusz Danielewicz, proboszcz parafii. Patronką kościoła i religijnej wspólnoty Nowego Miasta jest Matka Boża Nieustającej Pomocy, której wizerunek znajduje się w centralnym miejscu nad ołtarzem. Historia tego obrazu jest znacznie starsza niż parafia, a jego losy są przejmujące.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sutanna, w której zginął ks. Jerzy Popiełuszko ma zostać udostępniona wiernym

2019-07-16 16:26

Informacja prasowa

W Parafii Świętego Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu znajdują się bezcenne przedmioty będące świadkami dramatycznych wydarzeń sprzed blisko 35 lat. Sutanna, którą w dniu śmierci miał na sobie ksiądz Jerzy Popiełuszko, koloratka, koszula i inne przedmioty, dzięki wparciu Ministerstwa Kultury oraz Polskiej Fundacji Narodowej poddane zostały konserwacji. Na 35. Rocznicę śmierci męczennika czasu komunizmu, będą one umieszczone w specjalnych gablotach, aby w ważnych momentach mogły być udostępniane wiernym.

Informacja prasowa

Przedmioty, o których mowa noszą ślady dramatycznych wydarzeń z 19 października 1984 roku, kiedy agenci służby bezpieczeństwa uprowadzili, a następnie w bestialski sposób zamordowali kapelana Solidarności. Tkaniny wciąż są poszarpane, pobrudzone, ze śladami błota. Przedmioty te po zakończeniu śledztwa i procesu toruńskiego zostały ostatecznie przekazane Archidiecezji Warszawskiej i dziś znajdują się w Sanktuarium Błogosławionego Księdza Jerzego Popiełuszki mieszczącym się w Parafii Świętego Stanisława Kostki. Ich konserwacja została dokonana tak, żeby zachować wszelkie ślady dramatu. Działanie to przeprowadziła konserwatorka Joanna Sielska, współpracująca z Muzeum Auschwitz i z Muzeum Powstania Warszawskiego. Kiedy badając tkaniny napotykałam na ślady dramatu, zdawałam sobie sprawę, z jak niezwykłymi przedmiotami mam kontakt. Była to trudna praca – powiedziała specjalistka. Są to relikwie a kontakt z nimi jest wstrząsający, powinny przypominać dzisiejszym pokoleniom o odpowiedzialności za bliźnich i o aktualności sporu dobra ze złem – powiedział ksiądz Marcin Brzeziński, proboszcz Parafii Świętego Stanisława Kostki.

Specjalistyczne gabloty będą odporne na uszkodzenia fizyczne, niepalne oraz regulujące temperaturę i wilgotność. Koszt ich wykonania to 60 tys. zł. Z założenia nie chcemy aby zakup finansował zewnętrzny sponsor. Zwracamy się z prośbą do zwykłych ludzi – jeśli jest to dla nich ważne – projekt zostanie ukończony – powiedział Paweł Kęska z działającego w Sanktuarium i Muzeum księdza Jerzego Popiełuszki.

Więcej informacji o projekcie na stronie: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy: oburzenie skazaniem na śmierć głodową Vincenta Lamberta

2019-07-17 18:03

lk / Warszawa (KAI)

Przygnębienie i oburzenie decyzją lekarzy, którzy zaniechali odżywiania i nawadniania, skazując na śmierć głodową Vincenta Lamberta, pacjenta Kliniki Uniwersyteckiej w Reims we Francji, wyraziło Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich. Mężczyzna zmarł dziewięć dni po odłączeniu go od aparatury podtrzymującej życie.

Poniżej tekst stanowiska przesłanego KAI:

Stanowisko Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich wobec zaniechania żywienia chorego Vincenta Lamberta

1. Jesteśmy oburzeni i przygnębieni decyzją lekarzy, którzy od dnia 3.07.2019 r. zaniechali odżywiania i nawadniania, skazując na śmierć głodową Vincenta Lamberta - pacjenta Kliniki Uniwersyteckiej w Reims we Francji.

2. Działania zespołu medycznego w ostatnich 9 dniach życia Vincenta są sprzeczne z prawami człowieka i zasadami etyki lekarskiej, są formą eutanazji i aktem okrucieństwa wobec pacjenta i jego rodziców. Niszczy to wizerunek lekarza i podważa zaufanie do naszego zawodu.

3. Nie jest uporczywą terapią żywienie przez sondę i pojenie wodą pacjenta z zachowanym samodzielnym oddechem oraz minimalną świadomością.

4. Żaden wyrok sądowy ani opinia specjalistów nie usprawiedliwiają działań zmierzających do zakończenia życia chorego, pozbawienia go jedzenia, picia i pomocy najbliższych oraz odbierania mu możliwości leczenia i rehabilitowania w innym ośrodku medycznym.

5. Mamy nadzieję, że historia choroby i śmierci głodowej Vincenta Lamberta oraz walka jego rodziców i tysięcy ludzi na całym świecie o jego ocalenie przyczynią się do ochrony życia i godności innych ciężko chorych pacjentów.

W imieniu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich:

dr n.med. ELŻBIETA KORTYCZKO, prezes KSLP, specjalista pediatrii i neonatologii,

prof. BOGDAN CHAZAN, wiceprezes KSLP i prezes Oddz. Mazowieckiego, specjalista ginekologii i położnictwa,

lek. ANNA GRĘZIAK, Honorowy Prezes KSLP, anestezjolog, członek Zespołu przy Rzeczniku Praw Pacjenta ds. opracowania standardów postępowania w terapiach medycznych stosowanych w okresie kończącego się życia,

lek. GRAŻYNA RYBAK, delegat Oddz. Mazowieckiego KSLP, specjalista pediatrii,

lek. MARZENNA KOSZAŃSKA, wiceprezes Oddz. Mazowieckiego KSLP, specjalista pediatrii

----

42-letni Vincent Lambert, który po wypadku w 2008 r. był sparaliżowany, żył przez 11 lat w stanie minimalnej świadomości. Na wniosek żony i lekarzy, wbrew prośbom rodziców, którzy chcieli go przenieść do ośrodka opieki, francuski wymiar sprawiedliwości wydał zgodę na jego uśmiercenie. Zmarł 11 lipca, dziewięć dni po tym, jak został odłączony od sztucznego nawodnienia i odżywiania. Dwa dni później odbył się jego pogrzeb.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem