Reklama

Papież z Białych Mórz

2015-05-05 14:33

Tadeusz Szyma
Niedziela Ogólnopolska 19/2015, str. 23

Piotr Sionko
Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie

Apostoł Bożego Miłosierdzia – pośród wielu określeń charakteryzujących skrótowo rozmaite rysy osobowości, pobożności i działalności św. Jana Pawła II właśnie to należy do najcelniejszych i najważniejszych

Określenie Apostoł Bożego Miłosierdzia wiąże się bezpośrednio z długoletnią, szczególnie bliską i serdeczną, zażyłością Papieża z krakowskimi Łagiewnikami – niegdyś miejscem pracy, mistycznych objawień i śmierci s. Faustyny, nazywanej często, zwłaszcza po jej beatyfikacji przez niego w 1993 r. i kanonizacji w roku 2000, Sekretarką i Apostołką Jezusa Miłosiernego. Dzisiaj – także za sprawą polskiego Papieża, który w 2002 r. konsekrował tam wspaniałą bazylikę – to główny ośrodek kultu tak bardzo potrzebnego światu Bożego Miłosierdzia. A od niedawna, bo od 2009 r. – również miejsce, gdzie w bliskim sąsiedztwie bazyliki rozpoczęto budowę wielofunkcyjnego Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”.

Robotnik w drewniakach

Jak wiadomo, związki Karola Wojtyły z Łagiewnikami sięgają okresu jego wczesnej młodości, kiedy to w latach 1940-44, podczas wojny i niemieckiej okupacji, pracował w tamtym rejonie jako zwykły robotnik, przychodzący do pracy w drewniakach. Najpierw na Zakrzówku, w kamieniołomie zaopatrującym w wapień pobliską fabrykę sody oczyszczonej Solvay, a potem w tym właśnie, dziś już nieistniejącym, zakładzie chemicznym.

Kilkanaście dużych osadników dla poprodukcyjnych odpadów sodowych, które rozmieszczano od brzegów rzeki Wilgi w kierunku Borku Fałęckiego, utworzyło tam później, przy ich odwadnianiu, charakterystyczne formacje osadowe – tzw. Białe Morza. Na archiwalnych zdjęciach telewizyjnej Kroniki Krakowskiej i fotografiach z lat 70. i 80. ubiegłego wieku zdać się one mogą nawet w pewnym stopniu malownicze, ale, niestety, okazały się bardzo szkodliwe dla środowiska. Na szczęście po likwidacji, rozebraniu i wyburzeniu zabudowań Solvayu w latach 1989-96 te rozległe poprzemysłowe tereny zostały całkowicie przekształcone i zrekultywowane. Na części z nich powstało wielkie centrum handlowo-usługowe, na drugiej zaś – początkowo rekreacyjnej, zadrzewionej i zazielenionej – wyrosło niedawno okazałe papieskie Centrum „Nie lękajcie się!”. Owych Białych Mórz, czyli płaskich wysypisk sodowych, bielejących w słońcu, dawno już tam nie ma. Pozostał jednak po nich trwały ślad w jeszcze jednym, tym razem wyraźnie metaforycznym, przydomku św. Jana Pawła II: Papież z Białych Mórz.

Reklama

To poetyckie miano stało się też tytułem zrealizowanego pod koniec ubiegłego roku w Krakowie nieco ponadpółgodzinnego dokumentu telewizyjnego, który w pierwszej części przypomina m.in. robotniczy okres biografii Karola Wojtyły, w drugiej zaś – najważniejsze momenty z historii jego bliskich związków z sanktuarium w Łagiewnikach oraz budowy centrum i sanktuarium jego imienia. Zrozumiałe więc, że właśnie tam 18 stycznia br. odbył się uroczysty pokaz filmu, który popularyzuje i na nowo zbiera w pewną całość łagiewnickie wątki biografii polskiego Papieża.

Pomocnik strzałowego

Na początku projekcji ważne wydarzenia z młodzieńczych lat Karola Wojtyły, po przeprowadzce w 1938 r. wraz z ojcem do Krakowa i zamieszkaniu w domu przy ul. Tynieckiej 10, wylicza przed kamerą ks. prof. Jan Machniak z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Jego wywód, opisujący literackie i teatralne próby ówczesnego studenta polonistyki UJ, a potem uczestnika tajnych kompletów, stwarza kontrastowe tło dla przypomnienia znanych faktów z okresu ciężkiej pracy fizycznej przyszłego Papieża – najpierw w kamieniołomie na Zakrzówku, a później w fabryce Solvay.

Pewną nowością jest tu kilka, z lekka sepiowanych, krótkich inscenizacji z udziałem nowohuckiego aktora Michała Sudka. Z powodzeniem wciela się on w postać młodego Karola – ówczesnego pomocnika tzw. strzałowego, Franciszka Łabusia, który był górnikiem odkrywkowym w dawnym krakowskim kamieniołomie. Na uwagę zasługują też krótkie wypowiedzi wspomnieniowe córki p. Łabusia – Janiny Wróbel i jego wnuka Piotra, a także parę innych miniwywiadów z osobami z kręgu dawnego Solvayu, które charakteryzują niezwykłą postać przyszłego Papieża.

On sam, oczywiście, także pojawia się w szeregu archiwalnych przypomnień, np. w migawkowych urywkach relacji ze swych odwiedzin Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie w 1999 r. czy też z ostatniej wizyty w łagiewnickim sanktuarium w 2002 r., kiedy to zawierzył cały świat Bożemu Miłosierdziu. Ale jest też obecny w słowach swoich młodzieńczych wierszy oraz fragmentach z „Autobiografii”, odnoszących się do jego robotniczych doświadczeń. Te ostatnie – w interpretacji Krzysztofa Gosztyły i Michała Sudka – zostały zapożyczone z audiobooka Wydawnictwa Literackiego.

Łagiewnickie wątki papieskie, również te związane z budową Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”, wieńczy w tym filmie efektowne ujęcie z lotu ptaka, ukazujące ogromną rzeszę pielgrzymów na rozległym obszarze między kościołem z relikwiami św. Faustyny, bazyliką Bożego Miłosierdzia a nowym kościołem z relikwiami Papieża z Białych Mórz. Ujęcie to dobrze ukazuje symbolikę związaną z wzajemnym usytuowaniem tych ważnych obiektów sakralnych, których względna bliskość wyraża też głęboką więź duchową pomiędzy Apostołką i Apostołem Bożego Miłosierdzia i jednocześnie świadczy o tym, że ich apostolstwo oddziałuje nadal nadzwyczaj skutecznie i owocnie w tym symbolicznym miejscu. A zdać się może również spełnieniem planu Bożej Opatrzności, o czym wcześniej z głębokim przekonaniem mówi przed kamerą s. Gaudia Skass ZMBM.

„Papież z Białych Mórz” – scenariusz i realizacja: Bogusława Stanowska-Cichoń, współpraca: Marek Szczepanek, operator obrazu: Artur Uczkiewicz, montaż: Jacek Galica, produkcja: Gmina i Miasto Wieliczka oraz TVP; 2014 r., 36 min.

Francja: coraz więcej profanacji, kościoły pozostaną otwarte

2019-05-22 07:21

vaticannews.va / Poitiers (KAI)

We Francji narasta liczba profanacji katolickich miejsc kultu. W samej archidiecezji Poitiers doszło w ostatnich trzech miesiącach do kilkunastu włamań do kościołów. Za każdym razem celem włamania było tabernakulum i profanacja Najświętszego Sakramentu.

iankelsall1/pixabay

Jak podkreśla miejscowy arcybiskup, czegoś takiego jeszcze w tym kraju nie było. Zdarza się to co raz częściej. Nie są to oczywiście prześladowania – dodaje abp Pascal Wintzer – ale profanacja Najświętszego Sakramentu zadaje realny ból kapłanom i wiernym.

Podkreśla on, że cyboria, w których przetrzymywane są konsekrowane hostie nie mają żadnej wartości. Agresorzy ugodzili jednak w to, co w każdym kościele jest najcenniejsze – mówi abp Wintzer. Podkreśla, że nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za te profanacje. Nie są znane motywy tego działania. Nie wyklucza, że może w nich chodzić o wymazanie chrześcijańskiej obecności.

- Nie chciałbym, by na skutek tych włamań zamknięto kościoły, bo doprowadziłoby to do wymazania chrześcijańskiej obecności. Tymczasem kiedy kościoły są otwarte, wielu ludzi chętnie je odwiedza i to nie tylko chrześcijanie. Różne są tego powody. Niektórzy ze względów estetycznych, inni znajdują w kościele ciszę, łatwiej jest im się skupić. Odnajdują w nich pokój ducha. Bardzo mi zatem zależy, by kościoły pozostałe otwarte. Trzeba zabezpieczyć niektóre przedmioty i to należy do obowiązku właściciela, czyli gminy. Można też zastanowić się nad usunięciem Najświętszego Sakramentu, jeśli kościół nie jest regularnie używany. Wolę takie rozwiązanie, niż całkowite zamknięcie kościoła - wyjaśnia arcybiskup Poitiers.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek spotkał się z lekarzem, który naprawia kobiety

2019-05-22 18:17

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek spotkał się Denisem Mukwegą, który jest ubiegłorocznym laureatem pokojowej Nagrody Nobla. Otrzymał ją za działania mające na celu ukrócenia barbarzyńskiego procederu stosowania przemocy seksualnej jako narzędzia wojny. Ten 64-letni lekarz pochodzi z Demokratycznej Republiki Konga, jest ginekologiem-położnikiem i protestanckim pastorem. Popularnie nazywany jest „lekarzem który naprawia kobiety””.

wikipedia.org

Denis Mukwega rozmawiał z Ojciec Świętym na zakończenie audiencji środowej. Podkreśla, że jest pod ogromnym wrażeniem Papieża i jego zaangażowania na rzecz ubogich i potrzebujących na całym świecie. „Franciszek odważnie upomina się o konieczność poszanowania godności każdego człowieka. W moim kraju jest to bardzo ważne, bo życie ludzkie straciło tam jakąkolwiek wartość” – mówi Denis Mukwega.

"Papież Franciszek dobrze zna problemy mojego kraju, w którym od 20 lat trwa niekończący się konflikt. Kosztował on życie ponad 5 mln ludzi, a świat tego nie chce widzieć. Mamy 4 mln wewnętrznych uchodźców pozostawionych na łaskę losu, bez koniecznych leków i żywności – mówi Radiu Watykańskiemu Denis Mukwega. – Papież troszczy się o potrzebujących. Jestem przekonany, że jest człowiekiem Boga i spotkanie z nim umocniło mnie w mej służbie. Ważne jest zaangażowanie Stolicy Apostolskiej w obronę wartości i godności każdego człowieka. To jest fundamentalne. W Kongu doprowadzono do tego, że życie ludzkie nie ma najmniejszej wartości, ludzie giną z byle powodu, a niby jesteśmy chrześcijańskim krajem. Musimy młodemu pokoleniu zaszczepić szacunek dla drugiego człowieka i w tym dziele chcemy współpracować z ludźmi, którzy tę wartość powierzoną nam przez Boga podzielają".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem