Reklama

Tutaj chodzi o serce teologii

2015-05-05 14:33

Grzegorz Górny
Niedziela Ogólnopolska 19/2015, str. 35

Fotolia.com

Przed październikową sesją synodu biskupów na temat rodziny nie milknie ostra dyskusja w Kościele katolickim. Największe kontrowersje budzi propozycja części hierarchów, by dopuścić do Komunii św. osoby rozwiedzione i pozostające w powtórnych związkach. Najmocniej owe projekty forsują duchowni niemieccy, a wyrazicielami takiego stanowiska są m.in. kard. Reinhard Marx – przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec, kard. Walter Kasper – były przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan czy bp Franz-Josef Hermann Bode – przewodniczący komisji duszpasterskiej Episkopatu Niemiec.

Z drugiej jednak strony mocno protestują przeciwko temu hierarchowie wierni tradycyjnemu nauczaniu Kościoła w tej kwestii, wśród których również nie brakuje dostojników z Niemiec, jak np. kard. Gerhard Ludwig Müller – prefekt watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary czy kard. Walter Brandmüller – były przewodniczący Papieskiego Komitetu Nauk Historycznych.

Niedawno do dyskusji włączył się inny niemiecki purpurat – jeden z najbliższych współpracowników Jana Pawła II, były przewodniczący Papieskiej Rady „Cor Unum” kard. Paul Josef Cordes. Skrytykował on wystąpienie kard. Marxa i kilku innych biskupów podczas niedawnej konferencji prasowej w Hildesheim, gdzie przedstawili oni Kościół niemiecki jako pioniera katolickiego duszpasterstwa na świecie. Owym prekursorskim kierunkiem miałaby być właśnie Komunia św. dla osób rozwiedzionych i pozostających w ponownych związkach.

Reklama

Takie twierdzenie kard. Cordes nazwał „godnym politowania samooszukiwaniem się Niemców”. Mogą oni pochwalić się co prawda „sprawnie funkcjonującym aparatem kościelnym”, ale to nie wystarczy ani „do walki z postępującą sekularyzacją”, ani „do bezinteresownego oddania się Chrystusowi”.

Kard. Cordes przytoczył oficjalne statystki, z których wynika, że tylko 16,2 proc. zachodnioniemieckich katolików wierzy w Boga jako Osobę, zaś 83,8 proc. utożsamia Go z Opatrznością bez twarzy, z anonimowym losem, z jakąś pierwotną siłą albo wręcz wprost zaprzecza Jego istnieniu. Jak konkluduje kard. Cordes: „Nie mamy więc najwyraźniej żadnego powodu, żeby wywyższać się z naszą wiarą ponad Kościoły w innych krajach”.

Jego zdziwienie wywołała też następująca uwaga kard. Marxa: „Nie jesteśmy żadnymi filiami Rzymu. Każda konferencja episkopatu jest odpowiedzialna za duszpasterstwo w swoim kręgu kulturowym i za głoszenie Ewangelii, które jest jej własnym zadaniem”.

Według kard. Cordesa, taka uwaga jest prawdziwa, jeśli chodzi o wydanie nowego śpiewnika czy organizację pielgrzymki. Jednak problem ponownych związków dla rozwiedzionych to kwestia, która mieści się w samym sercu teologii, i nie da się jej oddzielić od Magisterium Kościoła. Tym bardziej że podczas swych święceń biskupich hierarchowie przysięgali w sprawach wiary i moralności „jedność z kolegium biskupów pod przewodnictwem Następcy Piotra”.

* * *

Grzegorz Górny
Reporter, eseista, autor wielu książek i filmów dokumentalnych, stały publicysta tygodnika „wSieci”, redaktor naczelny miesięcznika „Fronda”

Tagi:
rodzina synod

Reklama

Trwają prace synodalne

2019-04-16 18:56

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 16/2019, str. III

W Sandomierzu odbyło się kolejne posiedzenie Komisji głównej III Synodu Diecezji Sandomierskiej. W spotkaniu uczestniczyli bp Krzysztof Nitkiewicz i bp Edward Frankowski razem z pozostałymi członkami komisji. Spotkanie poprowadził ks. Witold Płaza, sekretarz generalny synodu

Ks. Adam Stachowicz

Aktualnie do sekretariatu synodu napływają uwagi i sugestie od dekanalnych zespołów synodalnych, które obradowały nad kolejnymi rozdziałami Dokumentu Roboczego. Prace w tych zespołach miały zakończyć się do 31 marca. Sekretarz generalny poinformował, że otrzymane postulaty będą przekazywane do dyskusji poszczególnym komisjom tematycznym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Dzięga: Szatan nie da nam odpocząć

2019-04-22 14:20

pk / Szczecin (KAI)

Wojna ideologiczna zaczęła się w raju, a szatan ma jeden cel. Chce walczyć z człowiekiem - mówił abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński był gościem audycji katolickiej "Religia na fali" w Radiu Szczecin.

M. Paszun

Hierarcha odpowiedziała na pytanie o to, czy Europa i Polska staje dziś na skraju wojny ideologicznej i czy mamy do czynienia z frontalnym atakiem na Kościół. - Szatan nie chce walczyć z Bogiem, bo wie, że nie jest w stanie z nim walczyć. Jest zainteresowany pozyskaniem każdej ludzkiej duszy - dodał arcybiskup.

Metropolita szczecińsko-kamieński przyznał, że "doświadczamy kolejnego etapu zmagania duchowego w dziejach świata".

- Jest to zmaganie o każdą ludzką duszę. Szatan nie ustanie w tym zmaganiu. On nam nie da odpocząć. Co najwyżej będzie szukał innych metod. Zmieni metody i nam się będzie wydawało, że mamy więcej odpoczynku, a to już jest atak prowadzony z innej strony, subtelnie, ale często skutecznie. I żebyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy w stanie z nim po ludzku wygrać i dlatego modlimy się przez przyczynę Michała Archanioła, żeby pomógł nam, byśmy mocą Bożą w tej walce mogli być zwycięzcami - mówi abp Dzięga.

Metropolita dodaje, że "zawołanie Michała Archanioła „Któż jak Bóg” w dzisiejszych kontekstach językowych znaczyłoby tylko Bóg, tylko po Bożemu, tylko z Bogiem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: w świecie naznaczonym lękiem i śmiercią mamy nieść pokój i radość

2019-04-25 18:29

bgk / Gniezno (KAI)

„Jesteśmy wezwani, aby w tym świecie, takim, jakim on jest, naznaczonym lękiem i śmiercią, pozbawionym nadziei, sparaliżowanym tak wieloma dramatami, nieśli pokój i radość Chrystusa” – mówił dziś w Mielżynie abp Wojciech Polak, odnosząc się do niedzielnych tragicznych wydarzeń na Sri Lance.

Piotr Drzewiecki

Prymas Polski wziął udział w obchodach 100-lecia obecności i posługi w Mielżynie sióstr dominikanek. Zgromadzenie od początku prowadzi tam działalność dobroczynną, opiekując się w sposób szczególny młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie i ruchowo.

W homilii Mszy św. stanowiącej centralny punkt jubileuszowych obchodów abp Wojciech Polak postawił pytanie o nasze świadectwo wiary, a konkretnie o radość wiary, której brak papież Franciszek nazwał cechą, a nawet wręcz chorobą wielu chrześcijan.

- Dlaczego boimy się radości? Co nie pozwala nam prawdziwie ucieszyć się bliskością Zmartwychwstałego Pana? – pytał Prymas. – Wolimy się smucić, niż cieszyć może dlatego, że łatwiej jest poruszać się w ciemnościach niż w blasku. Łatwiej jest żyć w lęku, niż otworzyć się na nowość życia. Często brakuje nam radości, bo się po prostu boimy. Czujemy się wciąż przytłoczeni tragedią krzyża, naszymi trudnymi doświadczeniami, naszą przeszłością. Jesteśmy więc, jak mówił swoim uczniom Jezus, zmieszani i różne wątpliwości budzą się w naszych sercach – mówił abp Polak, przypominając, że przecież nie do tego jesteśmy powołani.

„Zmartwychwstały wzywa nas, abyśmy w tym świecie, takim, jakim on jest, tak często naznaczonym lękiem i smutkiem, tak mocno doświadczonym ludzkim cierpieniem i śmiercią, w świecie owładniętym niepewnością i jakże często wręcz sparaliżowanym tak wieloma tragicznymi wydarzeniami, jak choćby w tych ostatnich dniach męczeńską śmiercią tylu chrześcijan na Sri Lance, w świecie przenikniętym samotnością i ostatecznie pozbawionym nadziei, nieśli Jego pokój i radość” – podkreślił Prymas.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanego jubileuszu zaznaczając, że wezwanie to od stulecia wiernie wypełniają w Mielżynie siostry dominikanki, dla których radość i nadzieja zmartwychwstania jest motywem miłości i służby drugiemu.

„Poczynając od klasztoru i domu dla sierot, poprzez prowadzoną do wybuchu II wojny światowej Szkołę Gospodarstwa Domowego, aż po prowadzony nieprzerwanie od 1956 roku zakład dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością ruchową i intelektualną, były i są dla tej witkowskiej ziemi zwiastunami nadziei i radości w Panu” – mówił abp Polak.

Na koniec przypomniał słowa pierwszego Prymasa odrodzonej Polski kard. Edmunda Dalbora, który nawołując do troski i miłości o drugich, zwłaszcza o potrzebujących pomocy, zwykł mówić, że „zadaniem naszym jest rany zabliźniać, kolce goryczy bliźnim ostrożnie i miłościwie wyciągać, by im ułatwić przyjście do równowagi i do powrotu do lepszego sposobu życia i do zajęć odważniejszych (…) Dlatego też jako chrześcijanie – dodawał – powinniśmy mieć zawsze współczucie dla naszych bliźnich”.

Mielżyn jest jedną z większych placówek zgromadzenia sióstr dominikanek w Polsce. W klasztorze znajdującym się przy Domu Pomocy Społecznej mieszka i pracuje 18 sióstr. W chwili obecnej 13 sióstr bezpośrednio służy osobom niepełnosprawnym, pozostałe zaś z klasztoru wspierają ich posługę swoimi modlitwami i cierpieniami. Jako wolontariusze w Domu Pomocy Społecznej służą także klerycy Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem