Reklama

Niebo na ziemi

2015-05-13 11:09

Margita Kotas
Niedziela Ogólnopolska 20/2015, str. 52-53

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela
„Misterium Stabat Mater” Włodka Pawlika w wykonaniu kompozytora, kantora Grzegorza Cessaka oraz Chóru Katedry Warszawsko-Praskiej pod dyrekcją Pawła Łukaszewskiego

Jubileuszowa – 25. edycja Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej „Gaude Mater” zasadniczo już za nami. Festiwal rozpoczął się 30 kwietnia w Warszawie wykonaniem „Misterium Stabat Mater” Włodka Pawlika, a zakończył 8 maja w Gdańsku koncertem „Dona nobis pacem” z okazji 70. rocznicy zakończenia II wojny światowej. 30 maja jeden z koncertów zorganizowanych w ramach festiwalu zabrzmi w zabytkowym opactwie benedyktyńskim w Brauweiler pod Kolonią

Metropolita częstochowski abp Wacław Depo w adresie festiwalowym napisał: „25 edycji Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej «Gaude Mater» potwierdziło, że język muzyki potrafi przekraczać bariery, a muzyka sakralna czyni to w sposób doskonalszy, już nie tylko przenikając to, co nieprzekraczalne, ale budując mosty pomiędzy tym, co ludzkie a Boskie”. Istotnie, dzięki konsekwentnemu działaniu organizatorów Festiwal „Gaude Mater” stał się największym w Polsce projektem promującym muzykę różnych religii i kultur, a jego niezwykła formuła nie tylko łączy ze sobą ludzi różnych religii i kontynentów, ale jednocześnie prowadzi ich poprzez sacrum zawarte w sztuce do Boga. – Poprzez twórczość możemy obcować z pięknem. Muzyka sakralna jest ludziom potrzebna, bo daje przeżycia duchowe – mówiła podczas otwarcia festiwalu na Jasnej Górze jego dyrektor Małgorzata Nowak.

Perły na 25-lecie

Podczas tegorocznej edycji festiwalu zaprezentowane zostały dzieła różnych epok i stylów muzyki sakralnej, m.in.: chorał gregoriański, motety Palestriny, jazz i flamenco, a w festiwalowych koncertach w kilku miastach Polski i nie tylko wystąpili wykonawcy z wielu krajów świata. Jubileuszowa, 25. edycja przypomniała historię festiwalu, a zaproszeni zostali do niej artyści, którzy już na festiwalu gościli i których koncerty były największymi wydarzeniami jego poprzednich edycji, m.in. wybitny niemiecki kontratenor Adreas Scholl, zespół „The King’s Singers” z Wielkiej Brytanii, hiszpański wirtuoz gitary flamenco Paco Peña.

Mimo dość skromnego, z powodu niewielkiego budżetu, programu, również tegoroczny festiwal nie zawiódł swej wiernej publiczności. Wystarczy prześledzić jego prezentacje w samej tylko Częstochowie – sercu festiwalu. Niezwykle mocny był jego pierwszy akord – jasnogórski koncert poświęcony estońskiemu kompozytorowi Arvo Pärtowi – w 80. rocznicę urodzin. Podczas koncertu z udziałem Arvo Pärta – jednego z najwybitniejszych dziś kompozytorów muzyki sakralnej, nawiązującego twórczością do praktyk medytacyjno-ascetycznych mnichów ze Świętej Góry Atos – w mistrzowskim wykonaniu Andreasa Scholla, wiedeńskiej „Morphing Chamber Orchestra” i Polskiego Chóru Kameralnego „Schola Cantorum Gedanensis” pod dyrekcją Jana Łukaszewskiego zabrzmiały utwory jubilata, m.in. „Magnificat”, „Salve Regina”, „My Heart’s in the Highlands”, oraz Antonio Vivaldiego.

Reklama

Fanów jazzu i jego połączenia z brzmieniem muzyki klasycznej zachwyciło „Misterium Stabat Mater” Włodka Pawlika na fortepian i chór gregoriański, które zaprezentowane zostało w wykonaniu kompozytora (fortepian), kantora Grzegorza Cessaka oraz Chóru Katedry Warszawsko-Praskiej pod dyrekcją Pawła Łukaszewskiego, który w koncercie finałowym festiwalu wystąpił w zgoła innej roli, o czym nieco dalej.

Swoich festiwalowych fanów mają już wspomniani „The King’s Singers”. To jeden z najsłynniejszych zespołów wokalnych, koncertujący, nagrywający oraz prowadzący kursy wokalne na całym świecie, który po mistrzowsku wykonuje zarówno utwory młodych, jak i uznanych kompozytorów. – „The King’s Singers” są znani z tego, że tym pięknym dźwiękiem, solowo śpiewanym przez każdego z członków tej grupy, pokazują całe wyrafinowanie muzyki w rozwoju historycznym – podkreślił ks. prof. Kazimierz Szymonik, muzykolog i dyrygent, członek Rady Artystyczno-Programowej Festiwalu. Podczas koncertu w częstochowskim kościele seminaryjnym zespół zaprezentował muzykę baroku i renesansu.

Do głębi poruszyło słuchaczy „Requiem dla Ziemi” Paco Peña, pełny żywiołowości „lament” flamenco nad naszą umierającą planetą. Utwór w wykonaniu kompozytora (gitara), „Flamenco Company” oraz Zespołu Śpiewaków Miasta Katowice „Camerata Silesia” pod kierunkiem Anny Szostak, zaproszonego ponownie do współpracy przez Paco Peña (w 2013 r. na Festiwalu „Gaude Mater” zabrzmiała w ich wspólnym wykonaniu „Misa Flamenca”). – To najlepszy koncert. Niebo na ziemi! – ocenił tuż po koncercie ks. Andrzej Przybylski, rektor WSD w Częstochowie, gdzie prezentowane było dzieło. Podobnego zdania była znaczna część słuchaczy, która żywiołowo – jak na flamenco przystało – domagała się bisów.

Prezentacje dzieł nowych

„Przy okazji srebrnego jubileuszu warto przypomnieć nie tylko rolę muzyki w przeżywaniu wiary, ale wielką rolę edukacyjną festiwalu. (...) Setki dzieł i arcydzieł muzyki sakralnej zostało w ciągu minionego ćwierćwiecza skomponowanych przez światowej sławy twórców dla tegoż częstochowskiego festiwalu, który przekroczył granice nie tylko naszego miasta, ale i Ojczyzny, i kontynentu” – napisał we wstępie abp Wacław Depo.

Historia festiwalu to liczne prawykonania, zarówno odnalezionych dzieł muzyki dawnej, m.in. ze zbiorów Jasnej Góry, jak i muzyki współczesnej. W tegorocznej edycji nie zabrakło również wykonań premierowych. Podczas inauguracji liturgicznej festiwalu, która odbyła się na Jasnej Górze, zabrzmiała specjalnie napisana na tę okazję „Missa pro Maria per soprano, basso, tromba, organo e coro misto” Aldony Nawrockiej.

W częstochowskim kościele ewangelicko-augsburskim podczas koncertu „Kolekcje kompozytorskie – Koncert muzyki XXI wieku” zabrzmiały m.in. kompozycje nagrodzone w tegorocznej edycji Międzynarodowego Konkursu Młodych Kompozytorów „Musica Sacra” – Marka Raczyńskiego („Media Vita”), Michała Ziółkowskego („Ave Maris Stella”) oraz Moniki Sokaite („Lacrimosa”). – Dobra pieśń i dobra muzyka jest przedsionkiem królestwa Bożego – mówił podczas otwarcia koncertu ks. Adam Glajcar, proboszcz parafii ewangelickiej, przypominając słowa św. Augustyna.

W przedsionkach królestwa Bożego znaleźli się słuchacze jasnogórskiego koncertu finałowego, podczas którego poza „Symfonią Psalmów” Igora Strawińskiego zabrzmiało prawykonanie polskie „III Symfonii – Symphony of Angels” Pawła Łukaszewskiego, wybitnego kompozytora rodem z Częstochowy. Wykonawcami koncertu byli: Anna Mikołajczyk-Niewiedział – sopran, Chór Filharmonii Częstochowskiej im. Bronisława Hubermana „Collegium Cantorum”, Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Częstochowskiej oraz Chór Filharmonii Łódzkiej im. Artura Rubinsteina. Całością dyrygował Adam Klocek.

Oby nie finał

Otwierając koncert finałowy, dyrektor festiwalu Małgorzata Nowak podkreśliła, że „to ostatni być może festiwal «Gaude Mater» w Częstochowie”. – Nie chcemy dłużej konkurować z rozrywką i pseudokulturą. Przez trzy lata festiwal przegrywał z takimi inicjatywami, jak Festiwal Kultury Alternatywnej FRYTKA OFF czy też „Aleje – tu się dzieje” – mówiła. Wspomniała również zmarłego w 2011 r. Krzysztofa Pośpiecha, twórcę i organizatora festiwalu.

Przez ponad 20 lat organizatorem festiwalu był częstochowski Ośrodek Promocji Kultury „Gaude Mater”. W 2013 r. organizacja przeszła w ręce Stowarzyszenia Przyjaciół „Gaude Mater”, którego prezesem jest Jan Szyma. Stało się tak za sprawą konfliktu z lewicowymi władzami Częstochowy, które w lipcu 2012 r. wszczęły procedurę odwołania Małgorzaty Nowak z funkcji dyrektora OPK „Gaude Mater” i podjęły decyzję o przeniesieniu organizacji festiwalu do Filharmonii Częstochowskiej. Instytucja ta nie podjęła się jednak zadania, tym samym skazując największe przedsięwzięcie kulturalne miasta, posiadające renomę na świecie, na niebyt. Decyzja stowarzyszenia o przejęciu imprezy wyniknęła więc z chęci ratowania festiwalu i jego dobrej marki.

Współorganizatorami tegorocznej edycji Festiwalu, przygotowanej przez Stowarzyszenie Przyjaciół „Gaude Mater”, były: Kuria Metropolitalna w Częstochowie, Klasztor Ojców Paulinów na Jasnej Górze, Stowarzyszenie „Musica Sacra” w Warszawie, Stowarzyszenie Kapela Jasnogórska, Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”, Filharmonia Częstochowska im. B. Hubermana, Polski Chór Kameralny w Gdańsku, Poznański Chór Kameralny, Miejski Dom Kultury w Radomsku, Ośrodek Promocji Kultury „Gaude Mater” w Częstochowie, Parafia św. Zygmunta w Częstochowie oraz Freundeskreis Abtei Brauweiler (Niemcy).

Patronat nad 25. Międzynarodowym Festiwalem Muzyki Sakralnej „Gaude Mater” objęli: prof. Małgorzata Omilanowska – minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Wojciech Saługa – marszałek województwa śląskiego, abp Stanisław Gądecki – przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski oraz abp Wacław Depo – metropolita częstochowski. Wśród wielu patronów medialnych znalazła się, jak co roku, „Niedziela”.

Oświadczenie Franciszkanów po artykule "Gazety Wyborczej"

2019-05-22 07:11

mip / Kraków (KAI)

Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. - czytamy w nowym oświadczeniu Biura Prasowego Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów) związanym z publikacją w "Gazecie Wyborczej". Wcześniej wydane oświadczenie zostało poszerzone o nową wiedzę.

BP KEP
Kard. Henryk Gulbinowicz

Publikujemy treść sprostowania:

W związku z artykułem Gazety Wyborczej zatytułowanym „Były uczeń seminarium duchownego oskarżył kardynała Gulbinowicza o molestowanie” wyższy przełożony o. Józefa, byłego rektora Niższego Seminarium Duchownego w Legnicy, natychmiast po otrzymaniu informacji o publikacji w internecie osobiście skontaktował się z o. Józefem. O godz. 12.31 do mediów zostało przesłane następujące oświadczenie:

„Oświadczamy, że z rozmowy wynikają jasno dwie rzeczy:

Po pierwsze, imię i nazwisko Przemysław Kowalczyk nie figuruje w żadnych archiwalnych dokumentach szkoły. Kilku upoważnionych pracowników szkoły kilka razy sprawdzało dzienniki i inne dokumenty i nie odnaleźli takiego nazwiska.

Po drugie, o. Józef nigdy nikogo po nic nie wysyłał do kard. H. Gulbinowicza. Ani uczniów, ani dorosłych”.

Jednak o godz. 16.55 o. Józef zadzwonił do Sekretariatu Prowincji z wiadomością, że odnalazł informację, że Przemysław Kowalczyk był uczniem szkoły od września 1989 r. do 24 stycznia 1990 r. Jednocześnie podtrzymuje wypowiedź, że żaden z jego uczniów nigdy nie był przez niego posyłany do Księdza Kardynała.

Biuro Prasowe Prowincji św. Antoniego i bł. Jakuba Strzemię Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (Franciszkanów)

***

"Gazeta Wyborcza" opublikowała artykuł, w którym Karol Chum, wrocławski informatyk i autor wierszy, oskarża o molestowanie kardynała Henryka Gulbinowicza, ówczesnego metropolitę wrocławskiego. Miało to mieć miejsce w styczniu 1989 r., gdy Przemysław Kowalczyk (Karol Chum to jego literacki pseudonim) miał 15 lat i był klerykiem Niższego Seminarium Duchownego franciszkanów w Legnicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kim jest abp Charles Scicluna?

2019-05-23 19:20

pb (KAI) / Watykan

Przyjeżdżający do Polski na zebranie plenarne konferencji episkopatu (13-15 czerwca w Świdnicy) abp Charles Scicluna jest od kilkunastu lat emblematyczną postacią w walce z przypadkami wykorzystywania seksualnego w Kościele katolickim. Od kilkunastu lat pracuje w Kongregacji Nauki Wiary, w której zajmuje się rozliczaniem tego rodzaju przestępstw.

youtube.com
Abp Charles Jude Scicluna

Wraz z jej ówczesnym prefektem kard. Josephem Ratzingerem (późniejszym papieżem Benedyktem XVI) kontynuował - zapoczątkowane pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II - zaostrzanie prawa kościelnego w tej materii, a także zmianę mentalności ludzi Kościoła, mającą na celu postawienie na pierwszym miejscu dobra ofiar, a nie ochrony wizerunku Kościoła.

Prawnik i biskup z Malty

Choć urodził się w kanadyjskim Toronto, 60-letni Charles Scicluna jest Maltańczykiem. Na Malcie spędził dzieciństwo i młodość, tam też wstąpił do seminarium duchownego i przyjął święcenia kapłańskie, po czym został skierowany na studia z prawa kanonicznego do Rzymu. Ukończył je w 1991 r. doktoratem, którego promotorem był prał. Raymond Burke (obecnie kardynał). Specjalizował się w prawie małżeńskim.

Otrzymał od prał. Burke’a propozycję pracy w Najwyższym Trybunale Sygnatury Apostolskiej (sądzie najwyższym Kościoła), lecz arcybiskup Malty wezwał go z powrotem do kraju, gdzie przez pięć lat wykładał prawo kanoniczne w seminarium i pracował w parafii. Był też obrońcą węzła małżeńskiego w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa w sądzie biskupim.

Dopiero w 1996 r. rozpoczął pracę w Sygnaturze Apostolskiej na stanowisku zastępcy promotora sprawiedliwości (prokuratora).

Watykański prokurator

Gdy w 2001 r. Jan Paweł II ogłosił list apostolski „Sacramentorum sanctitatis tutela”, stanowiący, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, prał. Scicluna przeszedł do pracy w Kongregacji Nauki Wiary jako promotor sprawiedliwości (prokurator). To on przygotował m.in. akt oskarżenia przeciwko założycielowi Legionu Chrystusa o. Marcialowi Macielowi, któremu w 2006 r. Benedykt XVI polecił spędzić resztę życia w odosobnieniu na pokucie za swe seksualne przestępstwa.

W tym czasie Kongregacja Nauki Wiary podejmowała kolejne kroki mające na celu jak najbardziej przejrzyste wyjaśnianie spraw pedofilii i zapobieganie im w przyszłości. W 2010 r. zmodyfikowano normy, zawarte w „Sacramentorum sanctitatis tutela”. Przyspieszono procedury, aby skuteczniej działać w sytuacjach najpilniejszych i najpoważniejszych. Wydłużono okres, po którym sprawy te w postępowaniu kanonicznym ulegają przedawnieniu z dziesięciu do dwudziestu lat od osiągnięcia przez ofiarę osiemnastego roku życia. Wprowadzono także przestępstwo pornografii dziecięcej.

W maju 2011 r. Kongregacja opublikowała „Okólnik do Konferencji Episkopatów w sprawie opracowania «Wytycznych», dotyczących sposobów postępowania w przypadku nadużyć seksualnych, popełnionych przez duchownych wobec osób niepełnoletnich”. Nakazała episkopatom całego świata przygotowanie w ciągu roku wytycznych w sprawie nadużyć seksualnych duchowieństwa wobec małoletnich.

Po dziesięciu latach pracy na stanowisku promotora sprawiedliwości 2012 r., prał. Scicluna został biskupem pomocniczym swej rodzinnej archidiecezji maltańskiej, a trzy lata później arcybiskupem metropolitą Malty. Nadal jednak pracował w Kongregacji Nauki Wiary, tym razem jako jej członek (w latach 2012-17). W 2014 r. papież Franciszek powierzył mu misję przeprowadzenia śledztwa w sprawie niewłaściwego prowadzenia się duchownych w archidiecezji Saint Andrew’s i Edynburg w Szkocji. Rok później abp Scicluna został przewodniczącym Kolegium ds. Rozpatrywania Odwołań ws. Przestępstw Zastrzeżonych (w tym wykorzystywania seksualnego).

W 2018 r. papież wysłał go do Chile, by zbadał sprawę nadużyć seksualnych, jakich dopuścili się duchowni w tym kraju. Raport abp. Scicluny, który wraz z hiszpańskim księdzem Jordim Bertomeu spotykał się m.in. z ofiarami wykorzystywania seksualnego, skłonił Franciszka do wezwania całego episkopatu Chile do Watykanu. Na tym spotkaniu wszyscy biskupi złożyli rezygnację - w ośmiu przypadkach zostały one przyjęte przez papieża.

W 2018 r. abp Scicluna został sekretarzem pomocniczym Kongregacji, nie przestając być metropolitą Malty. Znalazł się też w komitecie organizacyjnym szczytu przewodniczących konferencji biskupich z całego świata nt. ochrony małoletnich, jaki odbył się w Watykanie w lutym 2019 r. Służył on uświadomieniu sobie przez kościelnych przełożonych dramatu wykorzystywania osób małoletnich. Dlatego proszono uczestników, by przed przyjazdem do Watykanu spotkali się z ofiarami i wysłuchali ich historii. Za pośrednictwem przewodniczących episkopatów papież chciał dotrzeć do wszystkich biskupów z apelem, by naprawdę przejęli się losem ofiar, postawili na pierwszym miejscu dobro wykorzystanych seksualnie dzieci i z przekonaniem wcielali w życie płynące z Watykanu dyrektywy w sprawie zapobiegania takim przypadkom w przyszłości. Chodziło też o definitywne zerwanie z kryciem sprawców i udawaniem, że „nic się nie stało”, bowiem nawet najlepsze rozwiązania będą skuteczne tylko wówczas, gdy zastosują je w praktyce biskupi diecezjalni i przełożeni zakonni.

Komentując szczyt, abp Scicluna stwierdził, że „walka z nadużyciami w Kościele w dużej mierze zależy od nawrócenia serca” biskupów. Dodał, że po powrocie do Kościołów lokalnych przewodniczący episkopatów muszą pomóc „swym współbraciom biskupom, aby również i oni przeżyli to nawrócenie serca, którego oczekuje od nas papież”.

Nikt w Kościele nie jest ponad prawem

Pierwszym owocem watykańskiego szczytu stał się wydany w maju 2019 r. list apostolski motu proprio (a więc wydany z inicjatywy papieża) „Vos estis lux mundi”, wprowadzający przepisy prawne usprawniające ściganie przestępstw seksualnych, mające obowiązywać w całym Kościele powszechnym.

Nakładają one na konferencje episkopatu obowiązek ustanowienia w ciągu roku łatwo dostępnych dla każdego procedur składania powiadomień o przestępstwach seksualnych w Kościele. Nakazują, by ordynariusz, który otrzymał zawiadomienie, przekazał je niezwłocznie ordynariuszowi miejsca, w którym miały miejsce zdarzenia, jak również ordynariuszowi osoby, której dotyczy zgłoszenie. Złożyć je może każdy, natomiast księża i zakonnicy mają od tej pory taki obowiązek, gdy tylko dowiedzą o przypadku wykorzystywania seksualnego (wyjątkiem są informacje uzyskane podczas spowiedzi oraz te, które duchowny uzyskał „z racji sprawowania świętej posługi”).

Przewidziano ochronę osoby składającej zawiadomienie, nie można jej także „narzucać żadnych ograniczeń”, które uniemożliwiałyby „zgłaszanie tych samych informacji innym osobom lub instytucjom”. Władze kościelne są zobowiązane przyjąć i wysłuchać osoby, które twierdzą, że są poszkodowane, traktując je z godnością i szacunkiem oraz oferując im wsparcie duchowe, medyczne, terapeutyczne i psychologiczne, w zależności od potrzeb. Muszą też chronić wizerunek i sferę prywatną tych osób, jak również zachować poufność ich danych osobowych.

Gdy zawiadomienie o przestępstwie seksualnym (lub o utrudnianiu dochodzeń przeciwko księdzu lub zakonnikowi o nie oskarżonemu) dotyczy biskupa, będzie ono kierowane do metropolity prowincji kościelnej, w której ma stałe zamieszkanie osoba, której dotyczy zawiadomienie, jak również do Stolicy Apostolskiej - bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawiciela papieskiego w danym kraju. W tych sprawach należy prowadzić postępowanie we współpracy z Kongregacją Nauki Wiary i innymi dykasteriami watykańskimi (np. w przypadku biskupów obrządków wschodnich - z Kongregacją dla Kościołów Wschodnich, w przypadku zakonników - z Kongregacją ds. Instytutów Życia Konsekrowanego itp.). Jeżeli zawiadomienie dotyczy metropolity lub stolica metropolitalna jest nieobsadzona, zawiadomienie zostaje przekazane do Stolicy Apostolskiej, jak również najstarszemu nominacją biskupowi sufraganowi (ordynariuszowi diecezji należącej do danej prowincji), do którego wówczas stosuje się postanowienia dotyczące metropolity. W przypadku, gdy zawiadomienie dotyczy przedstawiciela papieskiego, jest ono przekazywane bezpośrednio do Sekretariatu Stanu.

Metropolita, do którego skierowano zawiadomienie, bezzwłocznie prosi właściwą dykasterię o powierzenie mu zadania rozpoczęcia dochodzenia. Ilekroć metropolita uzna zawiadomienie za wyraźnie bezpodstawne, informuje o tym przedstawiciela papieskiego. Dykasteria watykańska najpóźniej w ciągu trzydziestu dni od otrzymania pierwszego zawiadomienia ma dostarczyć metropolicie stosowne instrukcje dotyczące trybu postępowania w konkretnym przypadku. Może też powierzyć dochodzenie osobie innej niż metropolita. Co trzydzieści dni metropolita przesyła dykasterii raport o postępie dochodzenia, które powinno się zakończyć w terminie dziewięćdziesięciu dni lub w terminie wskazanym w instrukcjach dykasterii. Jeśli wymagają tego fakty lub okoliczności, metropolita proponuje dykasterii zastosowanie odpowiednich środków zapobiegawczych wobec podejrzanego, któremu jednak w trakcie postępowania przysługuje domniemanie niewinności. Po zakończeniu dochodzenia metropolita przesyła dokumenty do dykasterii wraz ze swoją konkluzją, a także - na wniosek - informuje o wyniku dochodzenia osobę, która twierdzi, że została poszkodowana lub jej prawnych przedstawicieli. Prowadząc dochodzenie metropolita może skorzystać z pomocy innych wykwalifikowanych osób – duchownych, ale także i świeckich (np. biegłych psychologów czy informatyków).

Przestępstwem kanonicznym jest też od tej pory czyn seksualny popełniony przez duchownego „z nadużyciem władzy”, czyli względem osoby pozostającej wobec niego w relacji zależności. W tym przypadku ofiarą niekoniecznie musi być małoletni, ale może być nim dorosły, który w jakiś sposób podlega danemu księdzu (np. kleryk seminarium, siostra zakonna, osoba świecka). Przestępstwem kanonicznym jest również utrudnianie dochodzenia prowadzonego przez świeckie organy ścigania. Nowością, w kontekście karania za pornografię dziecięcą, jest także podniesienie wieku – z czternastu do osiemnastu lat – osób przedstawianych na materiałach pornograficznych, które duchowny by posiadał, nabywał lub rozpowszechniał.

Komentując ten dokument abp Scicluna tłumaczył, że papież wskazał „procedurę zwalczania przestępstw lub złego prowadzenia się zwierzchników Kościoła - biskupów, ale także przełożonych zakonnych”. - Nikt w Kościele nie jest ponad prawem. Kto dopuszcza się zła, będzie oskarżony - podkreślił maltański hierarcha.

Jego zdaniem wielką rolę do odegrania mają tu nie tylko konferencje episkopatu, ale także nuncjusze apostolscy w poszczególnych krajach, których zadaniem jest przekazywanie papieskich postanowień diecezjom. - Przed 1 czerwca 2020 r. nuncjusz powinien przypomnieć wszystkim diecezjom, że powinny coś zrobić. Wszystkie są bowiem od tej pory zobowiązane: to nie jest opcja, tylko bardzo jasna wytyczna papieża - stwierdził sekretarz pomocniczy Kongregacji Nauki Wiary.

Zapowiedział, że nie jest to ostatni krok w walce z wykorzystywaniem seksualnym w Kościele. Ma np. jeszcze powstać grupa ekspertów, którzy będą służyć pomocą episkopatom w tworzeniu wytycznych nt. zwalczania i przeciwdziałania nadużyciom seksualnym tam, gdzie takich wytycznych jeszcze brakuje. Wyraził nadzieję, że uda się też przyznać bardziej aktywną rolę ofiarom w kanonicznych procesach karnych.

Pytany, co przeszkadza Kościołowi we wprowadzeniu prawnego obowiązku zgłoszenia oskarżenia także władzom świeckim, maltański hierarcha wyjaśnił, że prawo kościelne ma charakter powszechny, tymczasem w różnych krajach obowiązują różne przepisy prawa państwowego w tej materii. Narzucanie prawem kościelnym tego typu zobowiązania byłoby ingerencją Kościoła w korzystanie z praw przysługujących obywatelowi w swoim państwie. To państwo bowiem decyduje, jakie jest prawo krajowe i obowiązki względem Kościoła nie mogą przeszkadzać obywatelowi w posłuszeństwie wobec państwa.

W czerwcu abp Scicluna przyjedzie do Polski na zaproszenie KEP po to, aby przeszkolić polskich biskupów w kwestii zwalczania wykorzystywania seksualnego i zapobiegania mu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem