Reklama

Książnickie Madonny

2015-05-14 13:58

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 20/2015, str. 4-5

TD
Kościół w Książnicach Wielkich

Kościół w Książnicach Wielkich na krańcach diecezji kieleckiej, w dekanacie kazimierskim, w dolinie rzeki Szreniawy, to prawdziwe bogactwo wnętrza i perła sztuki sakralnej, z poliptykiem w ołtarzu głównym, na którym znać kunszt ręki Mistrza Wita Stwosza

W tym nieco skromniejszym z zewnątrz kościele pw. Wniebowzięcia NMP cześć odbiera Matka Boża wyobrażona tam w kilku miejscach: w ołtarzu głównym – w scenie Zaśnięcia i Wniebowzięcia, w kaplicy bocznej Niepokalanego Poczęcia NMP oraz w obrazie Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

Książnicka Niepokalana

Do południowej ściany prezbiterium przylega kaplica Matki Bożej Niepokalanej, z wizerunkiem Maryi nazywanej przez niektóre źródła „Książnicką” (Jarosław Tadeusz Leszczyński, „Sanktuaria Diecezji Kieleckiej”, Kielce 2013). Wizerunek to obraz olejny na płótnie wyobrażający Maryję w pełnej postaci, stojącą na globie ziemskim i przydeptującą stopą węża. Z prawej strony zbliża się do Niej anioł. Głowę Matki Bożej otacza wieniec z gwiazd, a dynamicznie przedstawioną postać zdobi posrebrzana sukienka z wytłaczanymi ornamentami kwiatowymi. W tle wizerunku – obłoki i aniołki. Na zasuwie znajduje się obraz św. Józefa.

Kaplica, przykryta od góry kopułą z ośmioma oknami i zamykana kratą, została ufundowana w 1733 r. przez dziedzica Majkowic, Kazimierza z Dębego Dębskiego, miecznika czerskiego. Powstanie ołtarza również datowane jest na połowę XVIII wieku, był on prawdopodobnie zaprojektowany i wykonany wraz z powstaniem kaplicy. Ołtarz wpisany w całą szerokość ściany, został zbudowany w stylu barokowym.

Reklama

Kaplica została poddana zabiegom konserwatorskim, w 1962 r. zaprojektowano nową polichromię, w 1975 r. rozpoczęto prace malarskie. Ponowne poświęcenie kaplicy miało miejsce 8 grudnia 1975 r.

Połowę XVIII wieku można zatem przyjąć jako początek kultu w książnickim kościele. W dwa lata po fundacji kaplicy, w 1735 r. zostało erygowane Bractwo Niepokalanego Poczęcia NMP (bullą papieża Klemensa XIII). W 1742 r. prepozyt książnicki Krzysztof Dobrzański skłonił fundatora kaplicy do ufundowania prebendy NMP Niepokalanie Poczętej. Bractwo Niepokalanego Poczęcia otrzymało swego kapłana, a Kazimierz Dębski zapisał 6000 zł dla prebendarza i 1000 zł dla kantora i organisty. Kościół otrzymał specjalny odpust na święto Niepokalanego Poczęcia w dniu 8 grudnia, który obchodzony był do lat 50. XX wieku. 24 maja 1818 r. prowincjał dominikanów z Krakowa, o. Damian Dierzkowski wydał dokument erekcyjny potwierdzający Bractwo Różańcowe w Książnicach. Jego inicjatorem był proboszcz z Książnic i kanonik sandomierski, ks. Wincenty Ptaszyński.

Zdaniem Jarosława Leszczyńskiego, o silnym kulcie Matki Bożej Niepokalanej w Książnicach świadczą też kamienne figury ustawione z okazji ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Pierwsza została ufundowana w 1904 r. na 50-lecie, zaś drugą, w 100-lecie dogmatu, wystawił Teofil Klimek z rodziną.

Przed obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy

Umieszczony w prawej stronie arkady tęczy, w bocznym ołtarzu, obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, choć stosunkowo nowy, bo prawdopodobnie z początku XX wieku, cieszy się kultem i szacunkiem książnickich parafian. – Zachowane wota świadczą, że był to kult niemały – mówi ks. kan. Wiesław Baran, proboszcz w Książnicach od 1991 r., i wskazuje np. na wotum w kształcie nogi, zapewne związane z otrzymaną łaską powrotu do zdrowia.

Między złoconymi kolumnami o gładkich trzonach, w polu środkowym nastawy widnieje profilowana złocona rama, w której niszy umieszczony jest stosunkowo niewielki obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy, kopia rzymskiego pierwowzoru, zapewne pochodząca z początku XX wieku. Przestrzeń pomiędzy obrazem i ściankami niszy wypełnia złocona dekoracja rzeźbiarska w postaci wici roślinnej z liści i kwiatów róż oraz – ponad obrazem – z aniołkami podtrzymującymi monogram z liter „Maria” pod koroną. Poniżej obrazu wije się wstęga z łacińskim napisem „Mater Dei memento me”. Na zasuwie obrazu umieszczono malowane na płótnie przedstawienie patrona rolników – św. Izydora Oracza.

Prawy ołtarz boczny w książnickim kościele w literaturze naukowej określany jest jako barokowy, pochodzący z końca XVII wieku. Pogląd ten poddaje rewizji dr hab. Andrzej Włodarczyk z Krakowa, opracowujący dokumentację celem konserwacji zabytku. Pisze m.in.: „Wydaje się, że fundację pierwotnego ołtarza należy wiązać z osobą raczej wikarego Piotra Gajskiego (…). Pierwotny ołtarz został zapewne przekształcony dopiero w 2. poł. wieku XVIII, z wykorzystaniem starszych elementów (…). Na obecnym miejscu nastawa znalazła się zapewne dopiero w 2. poł. XIX wieku, po wzniesieniu murowanej nawy kościoła. Na początku wieku XX (1902 r.) w nawie umieszczono kopię rzymskiego obrazu Matki Boskiej Nieustającej Pomocy”.

Niestety, na konserwację tego ołtarza nie przyznano w tym roku dotacji z Marszałkowskiego Urzędu Małopolskiego (za to parafia otrzymała wsparcie na ołtarz św. Mikołaja, przy którym trwają prace), jednak – jak tłumaczy Ksiądz Proboszcz – książnicka parafia chciałaby odnowić zabytek – ołtarz z obrazem Matki Bożej Nieustającej Pomocy – własnymi siłami. – Byłby to dar na rok jubileuszowy Miłosierdzia Bożego i jako wotum parafii z okazji 1050-lecia chrztu Polski, dla chwały Bożej i Najświętszej Maryi Panny. Jest wielkie pragnienie wśród wiernych, aby konserwację ołtarza Matki Bożej Nieustającej Pomocy przeprowadzić – mówi ks. kan. Wiesław Baran. Po zrealizowaniu konserwacji planuje się rekolekcje dla umocnienia kultu.

Proboszcz podkreśla, że Matka Boża jest czczona i kochana w parafii, że chętnie uczęszczane są wszelkie nabożeństwa maryjne, w domach rodzinnych jest oglądana Telewizja TRWAM i słuchane Radio Maryja, a nowożeńcy i rodzice z ochrzczonymi dziećmi zawsze kierują pierwsze kroki do ołtarza Matki Bożej Nieustającej Pomocy. W parafii liczącej 2100 osób jest 7 kół różańcowych. Można postawić pytanie: czy kult Matki Bożej wpłynął na liczne w tej parafii powołania?

Zapewne można zaryzykować taką tezę, bo Książnice wydały wielu kapłanów i osób konsekrowanych, wśród nich są: śp. bp Józef Gurda, bp Kazimierz Gurda – ordynariusz siedlecki, ks. Tomasz Rusiecki – długoletni ojciec duchowny w WSD w Kielcach, a także prof. Henryk Kupiszewski, który był w latach 90. ubiegłego wieku pierwszym polskim ambasadorem przy Stolicy Apostolskiej i przy Zakonie Kawalerów Maltańskich.

Szacowna historia, szacowny zabytek

Książnice należą do najstarszych miejscowości w Polsce, jak pisze w „Księdze uposażeń diecezji krakowskiej” Jan Długosz. Zakłada on, że Judyta, żona Władysława Hermana, podarowała tę miejscowość klasztorowi w Tyńcu w latach 1080-1086. Dziejopis zapisał: „Judyta (…) okazała swą hojność (…) przekazując klasztorowi w Tyńcu Książnice”, a był to dar za poczęcie syna, gdyż Judyta uchodziła za niepłodną. Historycy jednak nie są zgodni, co do tego. Ks. Józef Gurda, autor monografii „Parafia Książnice Wielkie. Zarys dziejów” (Kielce, Współczesna Ambona, 1992) stwierdza wprost: „Książnice zostały oddane opactwu tynieckiemu przez żonę Bolesława Śmiałego i miało to miejsce w 1077 lub 1078 r. (…). Późniejsza tradycja uczyniła tak dlatego, by nie podnosić zasług króla, który dopuścił się zabrodni zabójstwa bp. Stanisława, a po ogłoszeniu go świętym, zakon (tyniecki) wstydzić się musiał założyciela mordercy”.

W archiwaliach parafialnych zanotowana została informacja, według której parafia książnicka powstała ok. r. 1220., a być może Książnice posiadały już nawet w XII wieku drewniany kościół parafialny pw. św. Stefana, który mógł być zbudowany w tamtym czasie, gdy szerzył się kult świętego. W 1484 r. wzniesiony został nowy drewniany kościół. Budowlę wystawił „własnymi środkami i nakładami” pleban Mikołaj z Koprzywnicy. Kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w 1487 r. został konsekrowany przez Pawła, biskupa krakowskiego. Prepozyt Mikołaj pięknie ozdobił świątynię, fundując liczne wyposażenie, m.in. ołtarz główny ze szkoły Wita Stwosza, dlatego barokowy kościół w Książnicach może się poszczycić jednym z najpiękniejszych gotyckich ołtarzy w diecezji. Wykonany został w 1491 r., prawdopodobnie przez uczniów Wita Stwosza przy udziale samego mistrza. Jest on miniaturą ołtarza w kościele Mariackim w Krakowie.

Nowy kościół przetrwał blisko 200 lat. Na początku XVII wieku miejscowy wikariusz ks. Piotr Gajski zbudował większą świątynię. Mniejsza nawa wraz z kaplicami była murowana, zaś większa, drewniana, została wzniesiona na murowanym fundamencie. Kolejna przebudowa nastąpiła w 1864 r. Części drewniane kościoła zostały zastąpione murami. Świątynia w prawie niezmienionej formie przetrwała do dziś. W 1980 r. dobudowana została murowana dzwonnica.

Tagi:
sanktuarium

Reklama

Tu Maryja wyprasza cuda

2019-04-03 10:09

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 14/2019, str. I

Pięć lat temu w uroczystość Zwiastowania Pańskiego kościół pw. św. Antoniego Padewskiego we Wrocławiu, od 1998 r. prowadzony przez ojców paulinów, został ogłoszony Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła. Dekret wydał metropolita wrocławski abp Józef Kupny i to on 25 marca br. przewodniczył Mszy św. jubileuszowej

Agnieszka Bugała
Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski głosi homilię w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu

Metropolita Wrocławski i Konfrater Paulińskiego Zakonu wygłosił homilię, w której podkreślił, że Bóg chce być obecny w naszej codzienności, chce mieszkać wśród nas. – Wielu tego nie rozumie i mówi: Po co budować kościoły, przecież ja dobrze modlę się w górach?! Mam świetny kontakt z Bogiem na łonie przyrody, nie potrzebny mi kościół... A jednak Bóg chce być między nami – mówił Metropolita – i wkracza w naszą codzienność tak, jak wkroczył w codzienność Maryi w dniu Zwiastowania – z obietnicą i propozycją.

– Chrześcijanin nie może sobie dać wmówić, że wiara jest sprawą prywatną. Musimy wyznawać wiarę na zewnątrz i musimy dawać świadectwo wiary wobec innych. Nie dlatego – tłumaczył Arcybiskup – że chcemy kogoś drażnić albo prowokować, nie dlatego nosimy krzyże. Wyznajemy wiarę, bo spotkaliśmy Jezusa i nie możemy udawać, że nic w naszym życiu się nie zmieniło. Cieszę się, że wspólnie możemy świętować i dziękować Bogu za zdroje łask otrzymanych tutaj za wstawiennictwem naszej Niebieskiej Matki – mówił w homilii. – W takich świętych miejscach jak to, Maryja w sposób szczególny realizuje zadanie zlecone Jej przez Syna umierającego na drzewie Krzyża, by matczyną miłością ogarnęła Jego uczniów. Każdy z nas musiałby teraz głośno wypowiedzieć troski, bóle, nieszczęścia związane z życiem osobistym, rodzinnym, byśmy zdali sobie sprawę z tej wielkiej liczby próśb zanoszonych tutaj przed zatroskane i pełne miłości oblicze Matki. Każdy z nas musiałby także głośno powiedzieć o wszystkich chorobach duszy i ciała, które dzięki wstawiennictwu Matki Bożej zostały uleczone – wtedy poznalibyśmy skuteczność Jej orędownictwa. Nie jest nam dane pojąć tajemnicę orędownictwa Matki Najświętszej w naszych sprawach. Sanktuarium Maryjne jest tym świętym miejscem, w którym Maryja pozwala nam głębiej wejść w tajemnice Jej matczynego serca pełnego miłości do swoich dzieci – mówił abp Józef Kupny.

Obchody (w dniach 22-24 marca) poprzedziło Triuduum Maryjne pt. „Zrujnowana czy odbudowana świątynia? (1 Kor 3)”, które poprowadzili o. Adam Czuszel i Debora Sianożęcka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nauczyciele zawieszają strajk

2019-04-25 13:21

rmf24.pl/onet.red

Pierwszy etap strajku nauczycieli zostanie zawieszony w sobotę 27 kwietnia - poinformował przewodniczący Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. Pedagodzy zapowiadają jednak, że nie oznacza to końca protestu. - Podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, by zapewnić uczniom warunki do spokojnego ukończenia roku - dodał szef ZNP.

Alexas_Fotos/pixabay.com

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Sławomir Broniarz ogłosił, że w sobotę zostanie zawieszony pierwszy etap. W swoim oświadczeniu lider ZNP podsumował także dotychczasowe rezultatyakcji protestacyjnej, zapowiadając, że nauczyciele nie składają broni. - Proszę być gotowym na wrzesień - zaapelował do premiera Mateusza Morawieckiego Broniarz.

Wchodzimy w nowy etap, który będzie trudniejszy, ale który pokaże nowe oblicze naszego protestu - powiedział Broniarz. Ani dzisiaj, ani jutro, ani w kolejnych dniach nie podpiszemy porozumienia, które rząd zawarł z Solidarnością - podkreślił szef ZNP.

Prawda jest taka, że strajk mógłby trwać, bo wszyscy nauczyciele są do tego gotowi. Mógłby być prowadzony także w czasie matur i nie zdołalibyście państwo - to jest adresowane do rządu i pana premiera Morawieckiego - rozwiązać tego problemu. Nie bylibyście w stanie zastąpić nas, nauczycieli podczas tego egzaminu, mimo że ryzykowaliście także dobro uczniów. Nie wzięliście za nich odpowiedzialności i tę odpowiedzialność musieliśmy wziąć my nauczyciele, dyrektorzy szkół oraz rodzice, którzy nas w tej decyzji wspomagali - zapewnił Broniarz.

Panie premierze Morawiecki, dajemy panu czas do września. Czekamy na konkretne rozwiązania z pana strony. Oczekujemy od pana rzeczowej, męskiej postawy, która będzie także odpowiadała na oczekiwania ponad półmilionowej rzeszy nauczycieli - zwrócił się związkowiec do premiera Polski. Nie zrezygnujemy z walki o dobrą polską szkołę - dodał.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prymas Polski: w świecie naznaczonym lękiem i śmiercią mamy nieść pokój i radość

2019-04-25 18:29

bgk / Gniezno (KAI)

„Jesteśmy wezwani, aby w tym świecie, takim, jakim on jest, naznaczonym lękiem i śmiercią, pozbawionym nadziei, sparaliżowanym tak wieloma dramatami, nieśli pokój i radość Chrystusa” – mówił dziś w Mielżynie abp Wojciech Polak, odnosząc się do niedzielnych tragicznych wydarzeń na Sri Lance.

Piotr Drzewiecki

Prymas Polski wziął udział w obchodach 100-lecia obecności i posługi w Mielżynie sióstr dominikanek. Zgromadzenie od początku prowadzi tam działalność dobroczynną, opiekując się w sposób szczególny młodzieżą niepełnosprawną intelektualnie i ruchowo.

W homilii Mszy św. stanowiącej centralny punkt jubileuszowych obchodów abp Wojciech Polak postawił pytanie o nasze świadectwo wiary, a konkretnie o radość wiary, której brak papież Franciszek nazwał cechą, a nawet wręcz chorobą wielu chrześcijan.

- Dlaczego boimy się radości? Co nie pozwala nam prawdziwie ucieszyć się bliskością Zmartwychwstałego Pana? – pytał Prymas. – Wolimy się smucić, niż cieszyć może dlatego, że łatwiej jest poruszać się w ciemnościach niż w blasku. Łatwiej jest żyć w lęku, niż otworzyć się na nowość życia. Często brakuje nam radości, bo się po prostu boimy. Czujemy się wciąż przytłoczeni tragedią krzyża, naszymi trudnymi doświadczeniami, naszą przeszłością. Jesteśmy więc, jak mówił swoim uczniom Jezus, zmieszani i różne wątpliwości budzą się w naszych sercach – mówił abp Polak, przypominając, że przecież nie do tego jesteśmy powołani.

„Zmartwychwstały wzywa nas, abyśmy w tym świecie, takim, jakim on jest, tak często naznaczonym lękiem i smutkiem, tak mocno doświadczonym ludzkim cierpieniem i śmiercią, w świecie owładniętym niepewnością i jakże często wręcz sparaliżowanym tak wieloma tragicznymi wydarzeniami, jak choćby w tych ostatnich dniach męczeńską śmiercią tylu chrześcijan na Sri Lance, w świecie przenikniętym samotnością i ostatecznie pozbawionym nadziei, nieśli Jego pokój i radość” – podkreślił Prymas.

Metropolita gnieźnieński nawiązał też do świętowanego jubileuszu zaznaczając, że wezwanie to od stulecia wiernie wypełniają w Mielżynie siostry dominikanki, dla których radość i nadzieja zmartwychwstania jest motywem miłości i służby drugiemu.

„Poczynając od klasztoru i domu dla sierot, poprzez prowadzoną do wybuchu II wojny światowej Szkołę Gospodarstwa Domowego, aż po prowadzony nieprzerwanie od 1956 roku zakład dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością ruchową i intelektualną, były i są dla tej witkowskiej ziemi zwiastunami nadziei i radości w Panu” – mówił abp Polak.

Na koniec przypomniał słowa pierwszego Prymasa odrodzonej Polski kard. Edmunda Dalbora, który nawołując do troski i miłości o drugich, zwłaszcza o potrzebujących pomocy, zwykł mówić, że „zadaniem naszym jest rany zabliźniać, kolce goryczy bliźnim ostrożnie i miłościwie wyciągać, by im ułatwić przyjście do równowagi i do powrotu do lepszego sposobu życia i do zajęć odważniejszych (…) Dlatego też jako chrześcijanie – dodawał – powinniśmy mieć zawsze współczucie dla naszych bliźnich”.

Mielżyn jest jedną z większych placówek zgromadzenia sióstr dominikanek w Polsce. W klasztorze znajdującym się przy Domu Pomocy Społecznej mieszka i pracuje 18 sióstr. W chwili obecnej 13 sióstr bezpośrednio służy osobom niepełnosprawnym, pozostałe zaś z klasztoru wspierają ich posługę swoimi modlitwami i cierpieniami. Jako wolontariusze w Domu Pomocy Społecznej służą także klerycy Prymasowskiego Wyższego Seminarium Duchownego w Gnieźnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem