Reklama

Wiara, miłość, pokora życia kapłana i zakonnika

2015-05-14 13:58

O. Dominik Siuta OFM
Edycja przemyska 20/2015, str. 4

Zdjęcia ze zbiorów Autora
Ostatnie pożegnanie o. Czesława na cmentarzu klasztornym w Leżajsku

W bazylice Zwiastowania Pańskiego Ojców Bernardynów w Leżajsku 18 kwietnia br. miało miejsce ostatnie pożegnanie śp. o. Czesława Domańskiego, długoletniego kapelana Sióstr Bernardynek klauzurowych w Chęcinach k. Kielc.

O. Czesław Mieczysław Domański urodził się 11 lutego 1922 r. w miejscowości Płonka k. Zamościa z rodziców Jana i Marii z domu Krawczyk. Dzieciństwo i młodość spędził w Kowlu na Wołyniu (Ukraina).

W czasie II wojny światowej w latach 1939-42, był harcerzem w służbie kontrwywiadu na Wołyniu. W 1943 r. jako jeden z pierwszych żołnierzy wstąpił do partyzanckiego oddziału „Jastrzębia”, który wszedł w skład

Reklama

27. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej. Przebył ponad 500-kilometrowy szlak bojowy od Wołynia po Lubelszczyznę. Jego oddział 25 maja 1944 r. został zmuszony do złożenia broni przez siły armii sowieckiej i NKWD. O. Czesław ze względu na swoją wojenną historię oraz powojenną sytuację polityczną, do 13 grudnia 1993 r. posługiwał się imieniem i datą urodzenia swojego brata – Stefana, który przez Sąd Rejonowy w Kielcach został z dniem 31 grudnia 1946 r. uznany za zmarłego.

Do nowicjatu Ojców Bernardynów wstąpił 3 października 1945 r. i złożył pierwsze śluby zakonne 4 października 1946 r. Jednak jeszcze przed wojną – jako kilkunastoletni chłopiec – Mieczysław był związany z prowincją Ojców Bernardynów, gdzie przez 2 lata uczęszczał do kolegium serafickiego w Radecznicy prowadzonego przez ten zakon.

Śluby wieczyste złożył 5 marca 1950 r., natomiast święcenia kapłańskie otrzymał w Kalwarii Zebrzydowskiej 20 grudnia 1951 r. Po ukończeniu seminarium i przyjęciu święceń przez 9 lat (1951-60) pełnił posługę kapłańską w Kalwarii Zebrzydowskiej. Następnie został przeznaczony do Leżajska (1960-71), gdzie pełnił funkcję wicemagistra nowicjatu.

W 1971 r. został mianowany kapelanem Sióstr Bernardynek w Chęcinach k. Kielc. Podczas 33 lat swej posługi w tym miejscu prowadził uporczywą walkę o kościół i klasztor Franciszkanów Konwentualnych Prowincji Św. Jakuba Strzemię zajęty przez władze państwowe i przeznaczony na restaurację i hotel. W tym celu – jak zaznaczył w kazaniu pogrzebowym o. Stanisław Komornik śp. o. Czesław, gdy przy ołtarzu w tejże „restauracji” tańczono, leżąc krzyżem na posadzce modlił się o odzyskanie kościoła i klasztoru. Ponadto organizował modlitwy, happeningi i nieskończone protesty u władz aż do 1991 r., gdy Ojcowie Franciszkanie Konwentualni odzyskali ten kościół i klasztor.

O. Czesław był niezwykłym zakonnikiem, ponieważ w sposób radykalny naśladował życie i ideały św. Franciszka z Asyżu. Jako gorliwy kapłan Kościoła był wielkim patriotą, jałmużnikiem ludzi biednych, samotnych, bezdomnych i opuszczonych. Na każdej placówce, gdzie pracował, znajdował czas, środki materialne i siłę, by spieszyć z pomocą potrzebującym, samotnym i chorym. W tym względzie – jak zaznaczył kaznodzieja w czasie pogrzebu – o. Czesław był mistrzem, ponieważ zakładał akcje charytatywne w Kalwarii Zebrzydowskiej i Leżajsku, które po dzień dzisiejszy prowadzą swoją działalność. Był zakonnikiem bardzo ubogim, a zarazem towarzyskim i braterskim. Jako kapłan Kościoła powszechnego był gorliwym i chętnym szafarzem Słowa Bożego oraz charyzmatycznym spowiednikiem (o. Czesław był osobistym spowiednikiem bp. Kazimierza Ryczana – ordynariusza diecezji kieleckiej).

W 2004 r. o. Czesław ze względu na podeszły wiek i zły stan zdrowia został zwolniony z obowiązków kapelana Sióstr Bernardynek w Chęcinach i przeznaczony do klasztoru w Leżajsku w charakterze rezydenta jubilata. Zmarł 16 kwietnia 2015 r. w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym w Leżajsku, gdzie przez ostatnie dwa lata z powodu ciężkiego stanu zdrowia przebywał.

Uroczystościom pogrzebowym śp. o. Czesława przewodniczył bp Damian Muskus z Krakowa w asyście o. prowincjała Jarosława Kani, który prowadził kondukt żałobny na cmentarz klasztorny. Mszę św. pogrzebową koncelebrowało 60 kapłanów. Obecni byli również bracia zakonni, klerycy WSD Ojców Bernardynów z Kalwarii Zebrzydowskiej, bracia nowicjusze z Leżajska. W pogrzebie brały udział także przedstawicielki Sióstr Bernardynek z Chęcin wraz ze swoim kapelanem o. Aleksym Płatkiem, Siostry Kanoniczki Ducha Świętego, Siostry Niepokalanego Serca Maryi, Siostry Służebniczki Starowiejskie oraz przedstawiciel Ojców Franciszkanów Konwentualnych z Chęcin – o. Edward (z kościoła i klasztoru odzyskanego staraniem i modlitwą śp. o. Czesława).

Ufamy mocno i wierzymy, że Chrystus miłosierny przyjmie do swej chwały i królestwa światłości i pokoju, swego wiernego świadka miłosierdzia.

Na podstawie biografii i kazania pogrzebowego

Tagi:
pogrzeb

Reklama

Pogrzeb Jeana Vaniera: dopełnił rewolucji, jaką przyniósł Jezus

2019-05-16 18:01

pb (KAI) / Trosly-Breuil

W Trosly-Breuil koło Compiègne w północnej Francji odbył się pogrzeb Jeana Vaniera. Założyciel wspólnot L’Arche (Arka) i ruchu Wiara i Światło, znany filozof, pisarz, przyjaciel osób niepełnosprawnych, jeden z najbardziej znanych współczesnych świadków Chrystusa, zmarł 7 maja w wieku 90 lat. - Jean Vanier dopełnił rewolucji, jaką przyniósł Jezus - powiedział abp Pierre d’Ornellas, metropolita Rennes.

pl.youtube.com

Przed śmiercią Vanier życzył sobie skromnej ceremonii pogrzebowej, z udziałem jedynie najbliższych: rodziny i przedstawicieli Arki oraz Wiary i Światła, w miejscu, gdzie powstała pierwsza wspólnota Arki i gdzie spędził wiele lat życia. Liturgia pogrzebowa transmitowana była przez francuską telewizję katolicką KTO.

Na Mszę św. w sali w siedzibie Arki przybyło po jednym reprezentancie Arki oraz Wiary i Światła z krajów, w których one działają. Eucharystii przewodniczył abp Pierre d’Ornellas, delegat Konferencji Biskupów Francji ds. Arki oraz Wiary i Światła. Koncelebrowało pięciu innych hierarchów z Francji, Belgii, Wielkiej Brytanii i USA. Obecni byli przedstawiciele innych Kościołów, a także brat Alois, przeor Wspólnoty z Taizé.

Dyrektorka Arki w Trosly-Breuil Christine McGrievy przywitała zgromadzonych. Podkreśliła, że Jean Vanier był „bratem, przyjacielem, a dla niektórych dziadkiem”. - Jesteśmy bardzo smutni, we wspólnocie zapanowała pustka, ale też wdzięczność za życie Jeana - mówiła dyrektorka.

- Jesteśmy tu, żeby świętować życie Jeana - dodała Stacy Cates-Carney z władz międzynarodowej federacji Arki.

Rozpoczynając liturgię abp d’Ornellas ujawnił, że w ostatnim czasie Vanier bardzo już pragnął odejść do królestwa Jezusa. Hierarcha odczytał także telegram od papieża Franciszka, w którym Ojciec Święty zapewnił o dziękczynnej modlitwie za życie i dzieło Zmarłego i powierzył go nieskończonemu miłosierdziu Boga. Wskazał, że Vanier chciał, by słabi byli traktowani jak bracia i siostry, gdyż każdy - bez względu na swoją niepełnosprawność - jest kochany przez Boga.

Na trumnie Vaniera postawiono zapalone lampki, których płomień pochodził z wielkanocnego paschału, na znak Bożego światła, jakie założyciel Arki otrzymał na chrzcie świętym. Odczytano też krótkie przesłanie prymasa Wspólnoty Anglikańskiej abp Justina Welby, który podkreślił, że dziedzictwem Vaniera jest przyznawanie każdemu ludzkiemu życiu takiego samego znaczenia. Fragmenty Pisma Świętego podczas Liturgii Słowa czytano po angielsku, arabsku i francusku. Ewangelię (o myciu stóp Apostołom przez Jezusa) odczytał po francusku niewidomy diakon z diecezji Nanterre, a po angielsku biskup pomocniczy archidiecezji westminsterskiej Nicholas Hudson.

- Jesteśmy smutni, ale pełni wdzięczności za to, co Jean Vanier nam pozostawił - mówił w homilii abp d’Ornellas. Wskazał, że według założyciela Arki pokora i ubóstwo są najprostszą drogą do jedności i pokoju między ludźmi ponad różnicami, także religijnymi. Wyzwolenie się z chęci dominacji nad innymi zbliża do nieosiągalnego ideału ucznia Chrystusa, cichego i pokornego sercem.

Kaznodzieja zauważył, że Jean Vanier stopniowo uniżał się, stając się wolnym, aby kochać. Na ostatnim zgromadzeniu ogólnym Arki, w którym uczestniczył, założyciel padł na kolana, by prosić o przebaczenie za wszystkie błędy, jakie popełnił. Stawał wobec tajemnicy osoby w jej słabości i cierpieniu, pragnącej naszej przyjaźni. Był przekonany, że osoba niepełnosprawna intelektualnie nawraca nasze serca, wyzwalając od lęku przed odmiennością.

Abp d’Ornellas podkreślił, że myjąc stopy Apostołom Jezus staje się słabym, jak ostatni ze sług. Jest Mistrzem i Panem poprzez swe uniżenie. A słowo Boże każe nam robić to samo, co Jezus - myć sobie nawzajem stopy. Oznacza to uznanie, że wszyscy jesteśmy słabi, a przez to cenni w oczach Boga, zauważył hierarcha, cytując słowa Jeana Vaniera: „Słabość jest miejscem relacji i wzajemnej pomocy”.

Wskazał, że osoby niepełnosprawne intelektualnie myją stopy innym poprzez ofiarowanie im swej przyjaźni. Ich jedyną siła jest to, że kochają i są kochane. Bóg wybrał je, aby wyrwać nas z szaleństwa dominacji nad innymi i pewności rozumu, zawstydzając silnych. - Oto tajemnica Arki, która jest dziełem Bożym! - zaznaczył metropolita Rennes.

Bóg was wybrał, by pokazać, że wszyscy możemy być braćmi i siostrami, i że możemy żyć ze sobą w pokoju pomimo naszych różnic. Pokazujecie nam drogę braterstwa w pokoju, mówił hierarcha do członków Arki. Dodał, że to poprzez słabość serca odkrywają pragnienie miłości. Przypomniał słowa Jeana Vaniera, że Bóg ukrywa się w ubogich i że budzimy się w spotkaniu z nimi.

Wskazał, że Arka jest małym, ale proroczym znakiem poszukiwania prawdziwego życia i zapewnił, że zawsze będzie ona Bożym błogosławieństwem. Prosił Boga, by błogosławił Arce „rękami ubogich” oraz przyjął swego sługę Jeana, który odkrywał Jego obecność w ludziach poranionych.

W modlitwie wiernych modlono się o odwagę pojednania dla chrześcijan, o wzajemną miłość, za chorych, niepełnosprawnych i bezdomnych i o solidarność z nimi, za rodzinę Jeana Vaniera i o kontynuację jego dzieła.

W procesji z darami przyniesiono przedmioty symboliczne dla Arki: kolorową arkę (którą położono na trumnie), mozaikę przedstawiającą gołębicę pokoju, ikonę przyjaźni (z Taizé), miskę pomarańczy (Jean Vanier lubił bitwy na skórki pomarańczy przy posiłku), światło, chleb i winogrona (na znak braterskiego stołu) oraz miskę, ręcznik i dzban (na znak służby).

Znak pokoju przekazano poprzez indyjski gest „namaste” - składając ręce jak do modlitwy i kłaniając się drugiemu.

Po Komunii św. Jeana Vaniera pożegnali: przedstawiciele rodziny, troje członków wspólnoty Arki w Trosly-Breuil, współzałożycielka wspólnot Wiara i Światło Marie-Hélène Mathieu i ponownie dyrektorka Arki w Trosly-Breuil Christine McGrievy. Na koniec wszyscy zebrani wyciągnęli ręce nad trumna, na znak błogosławieństwa dla Jeana Vaniera.

Egzekwiom przy trumnie Zmarłego przewodniczył abp d’Ornellas w towarzystwie emerytowanego ordynariusza diecezji Nanterre bp Gérarda Daucourta. Metropolita Rennes podziękował Vanierowi za to, że był na tym świecie światłem.

Głos zabrał jeszcze Stephan Posner, międzynarodowy odpowiedzialny za wspólnoty Arki. Przypomniał, że Vanier nie uważał się za założyciela, lecz mawiał, że był pierwszym, który przyszedł do Trosly. Ci, którzy do niego dołączyli byli pokoleniem założycielskim, dodał Posner. Zaznaczył, że dziś podejmujemy ich dziedzictwo, by odkryć nowe drogi i zapewnić Arce ciągłość w czasie.

Radosną liturgię zakończyło błogosławieństwo, przed którym przemówił raz jeszcze abp d’Ornellas. Podkreślił, że Jean Vanier dopełnił rewolucji jaką przyniósł Jezus: najmniejsi są najważniejsi, najsłabsi są najwięksi, ubodzy są pierwsi. - Módl się za nami, byśmy byli wierni tej rewolucji Jezusa - prosił Vaniera metropolita Rennes.

Trumna z ciałem Jeana Vaniera spocznie na cmentarzu w Trosly-Breuil. W tej części uroczystości weźmie udział tylko rodzina.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koronka za Polskę i Europę 25 maja

2019-05-15 15:36

rm / Radom (KAI)

Do odmówienia Koronki do Bożego Miłosierdzia za Polskę i Europę 25 maja zachęca Fundacja Płomień Eucharystyczny. Inicjatorzy podkreślają, że akcja nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, ma charakter tylko i wyłącznie religijny. Modlitwa będzie miała również charakter przebłagalny za znieważanie Matki Bożej Częstochowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Koronka do Miłosierdzia Bożego zostanie odmówiona w trzech intencjach: za wszystkie narody Europy w przededniu elekcji do Parlamentu Europejskiego - o dokonanie dobrych wyborów, o powrót mieszkańców kontynentu do chrześcijańskich korzeni; za Polskę i Polaków, aby stanowili jedność i żyli Ewangelią każdego dnia, nie wyrzekając się Krzyża i wiary w Boga, ale też miłując nieprzyjaciół i wynagradzająco - przebłagalnej za znieważanie Matki Bożej i Pana Jezusa oraz za tych, którzy się tego dopuszczają z prośbą o Boże Miłosierdzie dla nich.

Fundacja zachęca, by koronką pomodlić się w godzinie Miłosierdzia Bożego. - Można to zrobić indywidualnie, ale zachęcamy do publicznej modlitwy w różnych miejscach, np. placach, przy kościołach, w parkach, przy kapliczkach itp. My zamierzamy pomodlić się przy budowanej właśnie Kaplicy Wieczystej Adoracji w Jedlni Kolonii koło Radomia - mówił ks. prezes Fundacji ks. Sławomir Płusa, jeden z egzorcystów diecezji radomskiej oraz koordynator krajowy Odnowy w Duchu Świętym. Osoby duchowne też mogą włączyć się do akcji modlitewnej, odmawiając Koronkę wraz z wiernymi np. po sobotniej, wieczornej Mszy świętej.

Fundacja informuje, że akcja nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, ma charakter tylko i wyłącznie religijny. Prosi też, aby podczas publicznej modlitwy nie eksponować żadnych symboli czy logotypów (w dniu akcji będzie obowiązywała cisza wyborcza w związku z wyborami do Europarlamentu w niedzielę, 26 maja, a za jej złamanie, np. eksponowanie plakatów wyborczych grożą surowe kary dla osoby agitującej).

Fundacja została powołana pod koniec 2015 roku w celu gromadzenia środków na budowę pierwszej w Polsce Kaplicy – Centrum Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu im. św. Jana Pawła II na terenie parafii Jedlnia koło Radomia. Dzieło to uzyskało akceptację biskupa radomskiego Henryka Tomasika. Prezesem Fundacji jest ks. dr Sławomir Płusa, jeden z egzorcystów diecezji radomskiej oraz koordynator krajowy Odnowy w Duchu Świętym. Duchowym dyrektorem Fundacji oraz orędownikiem budowy Centrum jest zaś o. Joseph Vadakkel, misjonarz z chrześcijańskiego stanu Kerala w Indiach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziękuję Ci, Mamo!

2019-05-21 15:05

Agnieszka Chadzińska

Sławomir Błaut

Matka. Słowo, które dla każdego człowieka ma bardzo osobiste znaczenie. Łączy się z pierwotną więzią i przytuleniem. Zdarza się, że niesie z sobą ukrytą ranę czy tęsknotę. Jednak najczęściej daje ogromne powody do radości i wdzięczności za życie. Okazji ku wyrażaniu tychże jest wiele, a dniem, w którym najsilniej jednoczymy się w modlitwie za nie, jest Dzień Matki.

Zobacz zdjęcia: Msza św. w intencji matek w Makowiskach

Wzruszająca Msza św. w intencji Matek miała miejsce w parafii Makowiska pw. św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny, a sprawowana była 19 maja br. przez ks. Stanisława Rospondka w asyście ks. Szymona Stępniaka, prefekta Niższego Seminarium Duchownego w Częstochowie i w obecności proboszcza parafii – głównego organizatora uroczystości – ks. Andrzeja Chrzanowskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem