Reklama

Peregrynacja zakończona

2015-05-14 13:58

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 20/2015, str. 1, 4-7

Ks. Adam Stachowicz
Pożegnanie Symboli ŚDM odbyło się w sandomierskiej katedrze

Symbole Światowych Dni Młodzieży przez 12 dni nawiedzały parafie, szkoły, domy dziecka, ośrodki wychowawcze, szpitale i więzienia w naszej diecezji. Gromadziły i mobilizowały młodych do wspólnego działania. Był to jeden z etapów przygotowań do Światowych Dni Młodzieży

Tarnobrzeg

Rozpoczęcie kolejnego etapu peregrynacji Symboli miało miejsce w parafii św. Barbary. Eucharystii przewodniczył bp Edward Frankowski. W homilii ks. Marek Bednarz nawiązał do licznych łask, które mają miejsce, gdy pochylamy się u stóp Krzyża. Kolejnym przystankiem na trasie Symboli były domy zgromadzeń zakonnych: Sióstr Służebniczek Starowiejskich na osiedlu Mokrzyszów i Sióstr Zakonu św. Dominika w Wielowsi. Dalszy ciąg miał miejsce pod pomnikiem św. Jana Pawła II. Tam dokonano Aktu Zawierzenia. Odbyła się też modlitwa apelowa i taniec uwielbienia. Tarnobrzeżanie przeszli w procesji z Symbolami do kościoła Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Tam też trwało całonocne czuwanie. W godzinach porannych Krzyż i Ikona Matki Bożej trafiły do klasztoru Ojców Dominikanów.

Nowa Dęba

Przyjęcie Symboli do dekanatu odbyło się w parafii Matki Bożej Królowej Polski. Tu bp Edward Frankowski przewodniczył Mszy św. Po liturgii Krzyż i Ikona Matki Bożej zostały w procesji przeniesione do parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Katarzyna Gurdak informuje nas: – W kościele dzieci, młodzież z KSM-u, LSO oraz Oazy przywitały Symbole śpiewem, a po nim poprowadzono nabożeństwo Drogi Krzyżowej. Następnie peregrynację uświetnił występ chóru parafialnego. Mieliśmy także okazję do indywidualnej adoracji Symboli. Po wspólnej modlitwie nastąpiło odprowadzenie ich do samochodu kaplicy – relacjonuje Katarzyna.

Połaniec

Przed kościołem Matki Bożej Wspomożenia Wiernych na Symbole oczekiwali: młodzież z całego dekanatu, poczty sztandarowe oraz księża, na czele z bp. Edwardem Frankowskim. Karol Wąż mówi: – Symbole zostały podjęte przez strażaków, a następnie wniesione do kościoła. Po powitaniu rozpoczęła się Eucharystia, pod przewodnictwem Księdza Biskupa, w intencji dobrego przygotowania do Światowych Dni Młodzieży. Homilię wygłosił ks. Paweł Cygan, przywołując przykłady młodych świętych i błogosławionych Kościoła. Po Mszy św. nastąpiła adoracja Krzyża i Ikony. Wspólnie została odmówiona modlitwa zawierzenia Matce Bożej zarówno Światowych Dni Młodzieży, jak i dzieci oraz młodzieży z dekanatu. Nawiedzenie było niesamowitym przeżyciem. Trwało ono krótko, ale był to wielki czas łaski dla całego naszego dekanatu – podsumowywał Karol.

Reklama

Osiek

Na Rynku oprócz parafian na Symbole czekała duża grupa młodzieży z dekanatu w strojach z różnych epok. Nad wszystkimi powiewały flagi wielu krajów. Tak wyglądał początek peregrynacji Symboli w dekanacie koprzywnickim. Ks. Marcin Grzyb wspomina: – Ubierając młodzież w historyczne stroje chcieliśmy zaakcentować zbliżające się 1050-lecie chrztu Polski i obecności Krzyża na naszej ziemi. W każdą epokę wpisywał się Kościół, co zostało zaakcentowane w komentarzach – podkreślał Koordynator przedsięwzięcia. – Po przyjściu do świątyni rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył bp Edward Frankowski w otoczeniu kapłanów z dekanatu, a homilię wygłosił ks. Bartłomiej Krzos. Wspólna modlitwa zwieńczona była indywidualną adoracją. Po ciepłym posiłku dla wszystkich był czas na modlitwę apelową, połączoną ze śpiewem, prezentacją multimedialną i radosnym uwielbieniem.

Klimontów

Ks. Robert Capała komentuje: – Dla większości z nas było to pierwsze spotkanie z Symbolami, a także jedyna możliwość, aby podejść bliżej, adorować i ucałować je. Tych parę godzin wypełnił montaż słowno-muzyczny i modlitwa. Punktem kulminacyjnym była Eucharystia, którą sprawowali kapłani z dekanatu pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza. W kazaniu ks. Michał Grochowina mówił o Krzyżu, jako programie życia. Był to niezwykle potrzebny czas. Ten dzień pozostanie na długo w pamięci wielu osób. Rozpoczynamy teraz czas pracy i przygotowań do przyszłorocznego święta młodych w Krakowie – podkreślał ks. Robert.

Gorzyce, Radomyśl nad Sanem, Trześń

Przed figurą Matki Bożej Niepokalanie Poczętej czekali dorośli, młodzież i dzieci. W pełnym umundurowaniu i ze sztandarami czuwali strażacy i harcerze, wolontariusze z flagami oraz poczty sztandarowe ze szkół. A na czele wspólnoty stał bp Edward Frankowski z kapłanami z dekanatu. Po powitaniu i wprowadzeniu Symboli do świątyni młodzież oraz rodziny dokonały zawierzenia się Maryi i rozpoczęła się Msza św. W homilii ks. Michał Mierzwa postawił trzy pytania: – Kto nas do tej świątyni zaprosił? Chrystus i Jego Matka. A przypominają o tym znak Krzyża i Ikona. Po co tutaj jesteśmy? Aby „wziąć swój Krzyż, iść za Chrystusem i Go naśladować”, gdyż jak nauczał św. Paweł: „nauka Krzyża jest mądrością i mocą dla uczniów Chrystusa”. Co mamy czynić? Dotknąć Krzyża, gdyż Chrystus wtedy dotknie nas oraz – za św. Janem Pawłem II – patrzeć na Krzyż i powtarzać sobie i innym „sursum corda” – wskazywał Kaznodzieja.

Po Eucharystii był czas na wspólnotowe czuwanie i osobistą adorację, a po Apelu Jasnogórskim Symbole udały się w stronę Radomyśla nad Sanem, by stanąć u stóp kościoła na „Zjawieniu”. Stamtąd w procesji światła zgromadzeni udali się do sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Po adoracji Symbole na nowo wróciły do Gorzyc, aby poszczególne wspólnoty z całego dekanatu miały możliwość uczczenia Chrystusa i Maryi. W drodze do Sandomierza możliwość adoracji mieli również mieszkańcy parafii Trześń.

Sandomierz

Nim Krzyż i Ikona Matki Najświętszej przekroczyły Wisłę na kilka godzin stanęły w kościele Matki Bożej Królowej Polski w Nadbrzeziu. Symbole do świątyni wprowadził bp Edward Frankowski. Po powitaniu Ksiądz Biskup przewodniczył Mszy św. sprawowanej przez kapłanów z dekanatu oraz profesorów i wychowawców Wyższego Seminarium Duchownego. W Eucharystii, oprócz sandomierskiej młodzieży, uczestniczyli parafianie oraz klerycy. Na zakończenie Mszy św. młodzież dokonała zawierzenia Bogu i Matce Bożej siebie oraz przygotowań do ŚDM. Następnie był czas na osobistą adorację. Ciekawą formą przybliżenia prawd ewangelicznych było przedstawienie pt. „Przez Krzyż do zmartwychwstania”, przygotowane przez grupę młodzieżową.

Kolejnym przystankiem Symboli był kościół św. Michała. Przy Krzyżu i Ikonie zostało odprawione nabożeństwo majowe. Następnym miejscem pobytu Symboli była parafia Podwyższenia Krzyża Świętego, gdzie odbył się koncert zespołu „New Life`m”. Po nim rozpoczęła się procesja światła. Obecny na modlitwie z młodymi bp Krzysztof Nitkiewicz zachęcał, aby czas peregrynacji Krzyża i Ikony stał się czasem rozpalenia i ugruntowania wiary i miłości. Młodzi wraz z Krzyżem i Ikoną przeszli głównymi ulicami miasta do katedry.

Zakończenie

Katedra sandomierska nie mogła pomieścić młodych pielgrzymów. Na Mszę św. podsumowującą czas peregrynacji przybyło kilka tysięcy młodych z całej diecezji wraz z duszpasterzami. Obecna była również delegacja młodych i kapłanów z diecezji zamojsko-lubaczowskiej na czele z bp. Marianem Rojkiem, którzy przejęli od nas Symbole.

Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Podczas homilii podkreślał, że czas peregrynacji wyznaczył pewien poziom życia i działania nie tylko w perspektywie przygotowań do ŚDM, ale przede wszystkim na codzienne życie wiarą. – Peregrynacja Symboli, Krzyża oraz Ikony, jest tylko częścią przygotowań do Światowych Dni Młodzieży. Ona poderwała nas do lotu. Jak startujący samolot osiągnęliśmy pewną wysokość i nie możemy obniżać pułapu. Wręcz przeciwnie mamy go zwiększać, podnosić. Kiedy uczniowie wrócili do Pana Jezusa po pierwszej wyprawie ewangelizacyjnej i opowiadali o swoich sukcesach, On zwrócił uwagę, aby cieszyli się przede wszystkim tym, że ich imiona „zapisane są w niebie”. To jest właśnie nasz poziom. Chrześcijanin jest człowiekiem na poziomie, jeżeli myśli i postępuje jak obywatel nieba – mówił Biskup Ordynariusz. – Wiara nie jest czymś oderwanym od życia. Wiara to przylgnięcie do Boga w domu rodzinnym, szkole, miejscu pracy, w dobrym i złym. To uznanie własnych słabości, grzechów i stałe powstawanie z nich przy pomocy Bożej łaski. Ojciec Święty Franciszek mówi nam, że ten, kto wierzy nigdy nie jest sam. Wiara owocuje pięknem człowieczeństwa, wyraża się w miłości do drugiego człowieka i do ziemskiej Ojczyzny – podkreślał Hierarcha. – Najświętsza Maryja Panna jest przykładem takiej postawy. Ona, Niepokalana i Wniebowzięta, uczy nas jej i pomaga ją ukształtować. Pnijmy się więc ku górze, ku Bogu. Pociągajmy za sobą innych, wypełniając jednocześnie nasze codzienne zadania – zachęcał młodych bp Nitkiewicz.

Po Eucharystii przedstawiciele młodych zawierzyli Jezusowi i Maryi swoje życie i przygotowania do ŚDM. Natomiast bp Marian Rojek podziękował za żywe świadectwo wiary młodzieży naszej diecezji, wyrażając nadzieję, że ten entuzjazm będzie towarzyszył także peregrynacji Symboli po diecezji zamojsko-lubaczowskiej. We Mszy św. modlił się również bp Edward Frankowski.

Podsumowanie

Patrycja Bartochowska z sekcji medialnej podkreśla: – Patrząc na peregrynację od strony sekcji medialnej sądzę, że dla nas był to czas bardzo intensywnej pracy i wzmożonego czuwania nad koordynacją strony internetowej i fanpage – Centrum ŚDM Diecezji Sandomierskiej. Staraliśmy się, jak tylko było to możliwe, by wszystkie materiały ze zdjęciami były systematycznie dodawane do Internetu. Plan peregrynacji był bardzo rozbudowany, lecz Duch Święty tak pokierował drogą nawiedzenia, że Symbole trafiły też do więzień, szpitali i poprawczaków. Byliśmy tym pozytywnie zaskakiwani, bo jako pierwsi czytaliśmy relacje i oglądaliśmy zdjęcia, które potem były umieszczane w mediach. Ogromną pomocą wykazali się wolontariusze, którzy tuż po przekazaniu Symboli nadsyłali do nas zdjęcia i relacje. Ostatni okres był dla nas czasem wzmożonej pracy, ale efekt – radość ze spotkania z Ikoną i Krzyżem – wynagradza wszelki trud.

Swoim przeżyciem z niesienia Krzyża dzieli się z nami Klaudia Wrona z parafii Wiązownica: – Procesja oraz Msza św. były dla mnie czymś bardzo ważnym. Niosąc Krzyż do kościoła czułam obecność Pana Boga obok siebie i to, że trzyma On rękę na moim ramieniu. Chociaż przez krótką chwilę mogłam poczuć rozpierające mnie szczęście i dumę.

Tagi:
peregrynacja Światowe Dni Młodzieży

Zakończenie peregrynacji obrazu Matki Bożej Robotników Solidarności

2019-09-17 14:31

Łukasz Sztolf
Edycja przemyska 38/2019, str. 4

Robert Puchalski

W kościele pw. św. Wojciecha i Matki Bożej Częstochowskiej w Krośnie w niedzielę 1 września 2019 r. zakończyła się trwająca od 23 września 2018 r. peregrynacja obrazu Matki Bożej Robotników Solidarności w Regionie Podkarpacie NSZZ „Solidarność”. W tym czasie obraz nawiedził wiele wspólnot parafialnych, kościołów filialnych, miejsc pomocy bliźniemu, jak szpitale i domy pomocy.

Peregrynację zakończyła Msza św., której przewodniczył abp Adam Szal. W homilii Metropolita Przemyski mówił, że pokora była, jest i będzie najważniejszą cnotą dla człowieka. – Dzisiaj patrząc na Matkę Najświętszą, widzimy Maryję, która jest przykładem niezwykłej pokory. Chcemy być pokornymi. Wszyscy: biskupi, kapłani, członkowie związku zawodowegom, będący przy władzy, ci, którzy pełnią zwyczajne życie – mówił hierarcha. – Być pokornym to postawić siebie w świetle Bożej prawdy, umieć zająć właściwe stanowisko wobec Pana Boga i drugiego człowieka, unikając stawiania się na pierwszym miejscu. Być pokornym to znaczy znać prawdę o sobie, swojej godności i powołaniu. Być pokornym, to w pewnym sensie mieć łatwiejszą drogę do zbawienia i świętości – dodał.

Prawie roczna peregrynacja obrazu Matki Bożej Robotników Solidarności była czasem bezpośredniego przygotowania Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę, która odbyła się w dniach 14-15 września 2019 r. i towarzyszyły jej słowa: „Matko, która nas znasz, z dziećmi Twymi bądź”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Powraca kontrowersyjna prośba do papieża

2019-10-22 13:33

azr (KAI/Zenit) / Watykan

Sześciu biskupów i kardynałów skierowało do papieża Franciszka list otwarty, w którym prosi ogłoszenie piątego dogmatu maryjnego, który miałby dotyczyć współodkupieńczej roli Maryi w historii Zbawienia. Kontrowersyjny postulat powraca w Kościele od ponad stu lat, jednak dotąd nie znalazł wystaczającego uzasadnienia w nauczaniu Kościoła.

Grzegorz Gałązka

"W ciągu ostatnich dwu tysięcy lat Kościół w czterech dogmatach uznał szczególne przywileje, jakie Ojciec przyznał Maryi – Matce Jego boskiego Syna. Nigdy jednak Kościół uroczyście nie uznał jej ludzkiej, choć kluczowej roli w Bożym planie zbawienia jako Nowej Ewy u boku Nowego Adama, jako Duchowej Matki ludzkości. Jesteśmy przekonani, że Ojciec oczekuje, aby Kościół w sposób szczególny i dogmatyczny uczcił jej współodkupieńczą rolę wraz z Jezusem, przez co odpowie On historycznym nowym wylaniem Ducha Świętego" - piszą sygnatariusze listu otwartego, adresowanego do papieża Franciszka. Postulat ogłoszenia piątego dogmatu argumentują m.in. potężną walką duchową, jaka toczy się obecnie na świecie i w której olbrzymią rolę odgrywa wstawiennictwo Maryi.

"Potrzebujemy jej, ale ona także potrzebuje nas. Jeśli czcimy Naszą Panią w całej wielkości, jaką nasz Pan jej przyznał, może ona w pełni podjąć macierzyńskie orędownictwo za nami, jak w Kanie Galilejskiej, może wstawiać się u swojego Syna wypraszając cuda na nasze czasy" - można przeczytać w kontrowersyjnym dokumencie. Jego autorami są dwaj kardynałowie, Telesfor Toppo z Indii oraz Juan Sandoval z Meksyku, a także czterech biskupów: Felix Job z Nigerii, Antonio Baseotto z Argentyny, John Keenan ze Szkocji oraz David Ricken ze Stanów Zjednoczonych.

Temat uznania dogmatu o współodkupieńczej roli Maryi w historii Zbawienia powraca w Kościele od lat. Już podczas Soboru Watykańskiego I, postulat uznania Maryi za Współodkupicielkę podniósł francuski biskup Jean Laurent. W latach 20. XX w. naciski skoncentrowane były bardziej na uznaniu Maryi jako Pośredniczki łask wszelkich. W tej sprawie belgisjski hierarcha kard. Désiré-Joseph Mercier skierował aż 4 listy do papieża Benedykta XV. W 1921 r. Ojciec Święty zezwolił na obchody uroczystości NMP Pośredniczki Łask Wszelkich, a pozwolenie to dotyczyło diecezji brukselskiej oraz innych diecezji i wspólnot, które chciały obchodzić tę uroczystość. Nie zdecydował jednak o ogłoszeniu dogmatu.

Aż do lat 50., międzynarodowe kongresy mariologiczne popierały postulat ogłoszenia dogmatu o wszechpośrednictwie Najświętszej Maryi Panny. Także po zwołaniu Soboru Watykańskiego II kilkuset biskupów postulowało doprecyzowanie tej kwestii, a kilkudziesięciu ponownie prosiło o uznanie Maryi za współodkupicielkę ludzkości. Jednakże papież Jan XXIII nie zdecydował się na ostateczną zmianę nauczania Kościoła w tej kwestii. W 62 paragrafie Konstytucji Dogmatycznej o Kościele "Lumen gentium" Maryja zostaje wprawdzie określona mianem Pośredniczki, ale nie Pośredniczki Łask Wszelkich. W dokumencie tym czytamy: "Dzięki swej macierzyńskiej miłości opiekuje się braćmi Syna swego, pielgrzymującymi jeszcze i narażonymi na trudy i niebezpieczeństwa, póki nie zostaną doprowadzeni do szczęśliwej ojczyzny. Dlatego też do Błogosławionej Dziewicy stosuje się w Kościele tytuły: Orędowniczki, Wspomożycielki, Pomocnicy, Pośredniczki. Rozumie się jednak te tytuły w taki sposób, że niczego nie ujmują one ani nie przydają godności i skuteczności działania Chrystusa, jedynego Pośrednika".

Choć nieujęte dogmatem, określenie Maryi mianem Współodkupicielki pojawia się jednak w Kościele. Jak podaje "Vatican Insider", pierwszym papieżem, który publicznie go użył, miał być Piux XI. Także Jan Paweł II kilkukrotnie używał tego określenia, a z kolei Benedykt XVI określił Maryję mianem Pośredniczki Łask Wszelkich w liście do abpa Zygmunta Zimowskiego z okazji Światowego Dnia Chorego w 2012 r.

Postulat ogłoszenia dogmatu o współodkupieńczej roli Matki Bożej powracał także po Soborze Watykańskim II. W latach 90. domagała się tego m.in. grupa znana jako Vox Populi Mariae Mediatrici, założona przez amerykańskiego mariologa dra Marka Miravallego. Krytycznie wobec tego postulatu wypowiedziała się grupa 23 teologów (reprezentujących także Kościół prawosławny, luteran oraz anglikanów), obradująca w Częstochowie w 1996 r. podczas 12. Międzynarodowego Kongresu Mariologicznego. Do tego samego tematu powróciła w 2005 r. grupa 6 teologów - w tym kard. Toppo z Indii - kierując stosowną petycję do papieża Benedykta XVI.

Zachowawcze stanowisko wobec tych postulatów tak komentował w rozmowie z KAI mariolog, o. prof. Celestyn Napiórkowski w 2001 r. :

"Studiuję tę problematykę ponad 30 lat. Coraz bardziej przekonuję się, że rola Matki Bożej w dziejach zbawienia była i jest olbrzymia, zdumiewająca, ogromna, a wielką do Niej miłość i głębokie nabożeństwo uzasadnia Ewangelia i doświadczenie Kościoła, które odsłania błogosławione owoce tej drogi. Z drugiej jednak strony nie sposób nie dostrzegać pewnych elementów niepokojących, które towarzyszą maryjności, zwłaszcza w nauczaniu o pośrednictwie Maryi i w praktyce pobożności. Przykład pierwszy. Na początku V wieku zajęli Hiszpanię ariańscy wizygoci, którzy odmawiali Chrystusowi bóstwa. Kościół w Hiszpanii zdecydowanie podkreślał negowane przez najeźdźców bóstwo Chrystusa, celowo nie podkreślając człowieczeństwa. Niezamierzony skutek był taki, że w świadomości wiernych wybitnie osłabła funkcja Chrystusa jako pośrednika między Bogiem a ludźmi.

(...) Po drugie, na osłabienie świadomości wiernych odnośnie do Chrystusa jako naszego najmiłosierniejszego Pośrednika, w tym również Orędownika, wciąż wpływa skłonność do czynienia Boga na obraz i podobieństwo swoje: mama lepsza, miłosierniejsza, bardziej wyrozumiała od ojca. Psychologia wcisnęła się zwycięsko w teologię i mariologię. Największy kaznodzieja maryjny średniowiecza, św. Bernard z Clairvaux, tak zachęcał do zawierzenia pośrednictwu Maryi: Chrystus wprawdzie jest doskonałym Pośrednikiem, ale jest Bogiem, którego człowiek się lęka, ale jest też i będzie naszym Sędzią, a któż przed takim Sędzią nie czuje trwogi, ale jest mężczyzną, a z mężczyznami łączymy raczej szorstkość i twardość niż delikatność i litość. Tymczasem Maryja nie jest ani Bogiem, ani Sędzią, ani mężczyzną, uciekajmy się zatem do Niej, naszej najlepszej Pośredniczki. Te elementy w różnej formie wciąż żyją w słowach i tekstach zalecających uciekanie się do Maryi, w kazaniach, czytankach, modlitwach i pieśniach maryjnych.

Po trzecie, w apologii piątego dogmatu znajduję brak poprawności i ścisłości w argumentacji. Nawet węzłowe terminy: Współodkupicielka, Pośredniczka, Orędowniczka, nie zostały uściślone; serwuje się nam semantyczny chaos."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poznań: zmarł prof. Jacek Łuczak, twórca polskiej opieki paliatywnej

2019-10-22 21:41

ms / Poznań (KAI)

W Poznaniu 22 października zmarł prof. Jacek Łuczak, profesor nauk medycznych, założyciel i długoletni prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej. Miał 84 lata.

poznan.pl

Prof. Łuczak był twórcą hospicjum Palium w Poznaniu i pierwszej poradni walki z bólem w Polsce.

„Był człowiekiem niezwykłej ofiarności, zawsze blisko chorego. Prawdziwy lekarz, dla którego hospicjum było domem, a człowiek chory, cierpiący miał uprzywilejowane miejsce w jego sercu” – mówi o zmarłym abp Stanisław Gądecki. Metropolita poznański wielokrotnie odwiedzał prowadzone przez prof. Łuczaka hospicjum.

„Profesor zawsze zwracał uwagę na relacje, które powinny nawiązać się pomiędzy chorym a lekarzami i pielęgniarkami oraz kapelanami hospicjum. Podkreślał nieustannie konieczność szacunku wobec człowieka, zwłaszcza umierającego” – zauważa przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Profesor Jacek Łuczak urodził się w 1934 r. w Poznaniu, ukończył studia na Wydziale Lekarskim poznańskiej Akademii Medycznej. Jest autorem ponad 400 prac naukowych, był specjalistą i konsultantem krajowym w dziedzinie medycyny paliatywnej.

W 2019 r. prof. Jacek Łuczak został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem