Reklama

Edytorial

Przeszedł dobrą szkołę służby Ojczyźnie

2015-05-26 13:34

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 22/2015, str. 3

Bożena Sztajner/Niedziela

Dzisiaj, na naszych oczach, dokonują się dziejowe zmiany. Po raz kolejny okazuje się, że solidarna mobilizacja narodu z wielkim zapleczem modlitwy może zmienić bieg historii. Adam Mickiewicz pisał w III części „Dziadów”: „Nasz naród jak lawa,/ Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa;/Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi,/ Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi...”. We wnętrzu, pod tą grubą, twardą pokrywą, nasz wieszcz widział gorących polskich patriotów, którzy nie zgadzali się na dramatyczną sytuację państwa i walczyli o pomyślność dla Ojczyzny. To ludzie odważni, kochający Polskę, przygotowani do służby narodowi.

A gdzie dzisiaj szukać takich ludzi? Kilka miesięcy temu dziennikarz „Niedzieli” zaprowadził nas do współczesnej polskiej szkoły patriotyzmu, utworzonej przy Prezydencie RP Lechu Kaczyńskim, który roztaczał wokół siebie etos służby dla Polski, a sam był postrzegany jako patriota i bohater. W Kancelarii Prezydenta RP pracował Andrzej Duda, jako ekspert w zakresie prawa. Lech Kaczyński wysoko go cenił i liczył się z jego zdaniem. Minister Duda uczestniczył w powstawaniu ustaw, które trafiały na biurko Prezydenta RP, do podpisu. Doskonale się rozumieli. Prezentowali bardzo podobną wizję Polski – jako kraju suwerennego i szanującego wszystkich swoich obywateli. Kancelaria Lecha Kaczyńskiego była doskonałą szkołą dla wielu młodych urzędników, poznających tam mechanizmy rządzące państwem. Teraz właśnie oni mają szansę wejść do wielkiej polityki i służyć Polsce. Z tej szkoły patriotyzmu pochodzi dr Andrzej Duda, wybrany przez naród 24 maja 2015 r. na urząd Prezydenta RP.

Reklama

Posłuchaj: Edytorial 22/2015

Ostatnio mieliśmy okazję zapoznać się z wypowiedzią prof. Jana Dudy, ojca nowo wybranego Prezydenta RP. Zdradza on rodzicielskie zasady, których przestrzeganie jest konieczne, aby wychować wartościowego człowieka, mogącego – jak się okazuje – pełnić nawet najwyższy urząd w państwie. Jego zdaniem, swoje dziecko trzeba szanować i wskazywać mu autorytety do naśladowania. Ojciec Andrzeja Dudy zwraca uwagę przede wszystkim na głębokie życie religijne syna. Mówi wprost, że bez silnej wiary w Boga nie byłoby możliwe zmierzenie się przez niego z trudnościami i atakami, wzmocnionymi szczególnie w tym czasie, gdy przemierzał ostatni odcinek drogi do prezydentury. Z ojcowską troską prosi o naszą stałą modlitwę za prezydenta elekta Andrzeja Dudę, który ma objąć urząd 6 sierpnia 2015 r., w święto Przemienienia Pańskiego.

Można powiedzieć, że po niedzieli Zesłania Ducha Świętego 2015 r. obudziliśmy się w nowej Polsce. Mamy świadomość, że ta wielka historia dzieje się pod okiem Opatrzności. Ostatnio przecież, zgodnie z kalendarzem liturgicznym, przyzywaliśmy szczególnego orędownictwa patronów Polski: św. Stanisława BM, św. Wojciecha oraz św. Andrzeja Boboli. Przez cały czas ostatnich zmagań o przyszłość Ojczyzny na Jasnej Górze, przy Sercu Matki Bożej, trwały modlitwy o dobry wybór prezydenta. Prosiliśmy św. Jana Pawła II, aby wstawiał się w niebie za Polską. Boża reżyseria jest tutaj bardzo czytelna: wybory prezydenckie odbyły się akurat w niedzielę Zesłania Ducha Świętego, po zakończeniu wielkiej nowenny, podczas której prosiliśmy Bożego Ducha, aby zstąpił na nas i odmienił oblicze naszej polskiej ziemi.

Tagi:
wybory Duda Andrzej

Ważna konferencja prezydentów Dudy i Pence'a

2019-09-03 06:53

Bardzo serdecznie jeszcze raz witam pana wiceprezydenta z małżonką i bardzo dziękuję za przybycie do Polski. Bardzo dziękuje za czynne uczestnictwo w uroczystościach 80. rocznicy rozpoczęcia II wojny światowej, które dla nas Polaków, ale także Europy i świata, były uczczeniem bardzo smutnego, dramatycznego doświadczenia - mówił prezydent Andrzej Duda na wspólnej konferencji prasowej z wiceprezydentem USA Mikiem Pencem.

KPPR

Chciałem z czysto ludzkiego punktu widzenia, mojego osobistego, bardzo, bardzo podziękować panu wiceprezydentowi i jego małżonce. Wszyscy wiemy o tym, że była zapowiedziana wizyta pana prezydenta Trumpa. Przyroda, zdarzenia nieprzewidywalne doprowadziły do zmiany tych planów, co z mojego punktu widzenia jest oczywiste, ze prezydent powinien być na miejscu i trzymać rękę na pulsie. Zapadła błyskawiczna decyzja, ze prezydenta zostanie zastąpiony przez drugą osobę w państwie, pana wiceprezydenta i pan wiceprezydent natychmiast podjął decyzję, że będzie w Polsce. Proszę przyjąć ode mnie najserdeczniejsze podziękowania w imieniu całego polskiego społeczeństwa,a także moje osobiste za to, że USA i państwo osobiście tak wiele trudu włożyli w to, abyśmy mogli tę rocznicę godnie obejść — dodał prezydent.

Dzisiaj też znów od rana mamy pracę. Odbyliśmy bardzo ważne rozmowy nt. aktualnych relacji i przyszłych planów w relacjach polsko-amerykańskich. Mówiliśmy o współpracy energetycznej, wojskowej. Realizujemy już dzisiaj razem programy, mówię o programie Patriot, dostawie systemów Himars do Polski. Rozmawialiśmy również o rozszerzeniu amerykańskiej obecności w Polsce. Liczę, że jeszcze w tym roku uda nam się podpisać finalne umowy dot. tej rozszerzonej obecności. (…) Rozmawialiśmy z panem wiceprezydentem nt. Rozwoju sieci 5G. Rozmawialiśmy także na temat ruchu bezwizowego. Wszystkie te kwestie poruszyliśmy dzisiaj i jeszcze raz dziękuje panu wiceprezydentowi za owocne rozmowy, ale szczególnie dziękuję Państwu za obecność na naszych uroczystościach wczoraj — zakończył swoje wystąpienie prezydent Duda.

Dziękuję bardzo panie prezydencie za te miłe słowa. W szczególności dziękuję za naprawdę ciepłą i miłą gościnę, jaką otrzymaliśmy od pana i Pierwszej Damy. To był inspirujący czas dla nas. Upamiętnienie przez Polskę wybuchu II wojny światowej było wspaniały — mówił z kolei wiceprezydent USA Mike Pence.

Jestem zaszczycony, że mogę być tutaj, ale dobrze pan wie, że sercem jesteśmy w USA ze względu na huragan Dorian. Jestem wdzięczny, ze udzielił pan wiele słów wsparcia, ale także i modlitwy. Cieszę się, że rozumieją Państwo, że prezydenta Trumpa nie mogło tu być, mimo że naprawdę chciałbym — podkreślił.

Jeszcze raz podkreślę, że to dla mnie wielki zaszczyt, że mogę tu reprezentować USA z uwagi na tę historyczne wydarzenia. Jeszcze raz mogę podkreślić niezwykle istotne więzi między naszymi krajami. Jestem tutaj w imieniu przyjaciela Polaków, który przybył tu dwa lata temu i dwa razy gościł pana panie prezydencie w Białym Domu — powiedział.

Stany Zjednoczone i Polska zawsze miały wspaniałe relacje. Niedaleko Białego Domu są monumenty dwóch ważnych osób, które pomogły nam w walce o niepodległość, generałów Pułaskiego i Kościuszki. Wielu Amerykanów ma polskie korzenie. Amerykanie niezależnie od tego skąd pochodzą, zawsze inspirują się niezachwianą odwagą Polaków. Przeszliście przez ciężkie czasy i zapłaciliście najwyższa cenę, ponieważ padliście ofiarą dwóch reżimów totalitarnych, a mimo to się nie poddaliście — mówił wiceprezydent USA.

Jesteśmy razem również ze względu na historię. (…) Stoimy ramię w ramię w imię wolności. Dzięki przywództwu prezydenta Trump i prezydenta Dudy sojusz między USA i Polską nigdy nie były silniejszy niż obecnie. Dlatego też chciałbym powiedzieć, że Polska zbliża się do spełnienia warunków programu Visa Waiver. Kiedy ten proces dojdzie do końca, będziemy nominować Polskę w bardzo krótkim czasie do tego programu— powiedział wiceprezydent Pence.

W ciągu ostatnich kilku lat nasze kraje przeprowadziły bezprecedensowe inwestycje w sektorze obrony. Nasze zaangażowanie, jeśli chodzi o NATO, jest niezachwiane. Polska jest jednym z największych graczy w sprawach międzynarodowych. (…) Chcielibyśmy serdecznie podziękować za służbę polskich żołnierzy. Z przyjemnością mogę stwierdzić, ze Polska jest jednym z siedmiu krajów, które spełniają wymóg wydawania co najmniej 2 proc. PKB na cele obronne. (…) Dzisiaj podpiszemy wspólną deklarację, która zapewni bezpieczeństwo naszej cyfrowej infrastruktury— podkreślił Mike Pence.

Gratuluję za przewodnictwo w ramach inicjatywy Trójmorza, ponieważ to zapewnia bezpieczeństwo i niezależność gospodarczą, ale też rozwój gospodarczy we wszystkich należących do tego projektu krajach. (…) Dziękuję za pana odważna postawę, jeżeli chodzi o projekt Nord Stream 2. (…) Prawda jest niestety taka, że Moskwa chce podzielić nasz sojusz, a teraz wykorzystuje do tego rezerwy gazu i ropy, a Polska zajęła tutaj twarde stanowisko, tak samo jak my. (…) Stoimy tutaj razem i widzimy, ze inne kraje NATO-wskie podążają za pana przywództwem panie prezydencie i rzeczywiście wypełniają swoje zobowiązania dot. wydatków na obronę. (…) Polska i USA nigdy nie zostaną podzielone. Nie jesteśmy tylko sojusznikami, ale rodziną — zaznaczył wiceprezydent Pence.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski Robin Hood

2019-09-11 09:02

Damian Krawczykowski

Krzysztof Tadej/Niedziela

Wiele lat temu we Włoszech usłyszałem te słowa od różnych osób. Wszyscy byli zachwyceni, że «jest taki ksiądz w Watykanie, który kupuje z własnych pieniędzy jedzenie i rozdaje je biednym koczującym przy placu Świętego Piotra»” – tak dziennikarz TVP Krzysztof Tadej opisuje swój pierwszy kontakt z osobą papieskiego jałmużnika kard. Konrada Krajewskiego.

Kardynał ubogich, jak zwykło się o nim mówić, pojawił się w Watykanie w 1998 r. – po etapie pracy jako wikariusz w dwóch polskich parafiach rozpoczął tam studia z liturgii kościelnej. Następnie był on m.in. ceremoniarzem trzech papieży, a ostatni Franciszek mianował go arcybiskupem oraz papieskim jałmużnikiem (czyli osobą, która w imieniu Ojca Świętego pomaga najuboższym), a w 2018 r. – kardynałem.

„Opisując watykańskich hierarchów, można wyliczać ich tytuły, odznaczenia, doktoraty honoris causa. Dla mnie ciekawsze są krótkie zdania polskiej zakonnicy. Jednej z osób pomagających kardynałowi Krajewskiemu. «Rozdajemy posiłki na dworcach kolejowych. Kiedy ci, co przyszli, kończą jeść, trzeba zrobić porządek. I wtedy on, kardynał, tak ważny hierarcha Watykanu, bierze szmatę i wszystko sprząta»” – to słowa wspomnianego Krzysztofa Tadeja ze wstępu do najnowszej książki kard. Krajewskiego – pt. „Zapach Boga”, której premiera jest zaplanowana na 18 września.

Jej treść stanowi zbiór wypowiedzi, kazań, rozważań i homilii coraz bardziej znanego w Polsce i na świecie „papieskiego Robin Hooda” z Łodzi. Zaskakuje on prostotą, nadzwyczajną trafnością swoich słów oraz ewangeliczną bezkompromisowością. Przykładem niech będzie fragment: „Miłosierdzie jest skandalicznie bezwarunkowe. Po prostu jest. I nie można sobie na nie zasłużyć. Po prostu jest. Kiedy ojciec spotkał swojego syna marnotrawnego, to nie stawiał mu żadnych warunków. Najpierw było miłosierdzie. Miłosierdzie wyprzedza sprawiedliwość. My żądamy najpierw sprawiedliwości, a potem się zobaczy. Bóg działa zupełnie inaczej. W Starym Sączu jest strefa ciszy. Poszedłem tam kiedyś do konfesjonału. Przyszedł człowiek wyspowiadać się po czterdziestu latach. Cały czas myślałem, co by zrobił Jezus. Nic by nie powiedział. Nic by nie zrobił. Nie głosił żadnych nauk. No więc nic nie powiedziałem. Spytał: «A pokuta?». «Nie ma pokuty. Idź i nie grzesz więcej» – odpowiedziałem. Takie jest miłosierdzie. Bez kombinowania. Poszedł, ale przyszedł za pięć minut i spytał: «A może jednak...?»”.

Czytelnik w książce „Zapach Boga” praktycznie na każdym kroku napotyka tego typu dające do myślenia słowa, które pobudzają serce do tego, aby znaną z katechizmów teorię miłości zacząć wcielać w życie. „Zobaczcie, co ciekawego dzieje się po Komunii Świętej. Kapłan daje nam Hostię i mówi: «Ciało Chrystusa». My przyjmujemy Go i natychmiast On bierze nasze ciało, by wyjść z Kościoła. To się nazywa mądrze inkarnacją, to znaczy Jezus potrzebuje naszego ciała, by być obecnym w świecie”. Kardynał Krajewski potrafi z wyczuciem i pokorą wypowiadać słowa, które popierane jego autentycznie ewangelicznym zachowaniem motywują coraz większą liczbę pozytywnie nastawionych do niego wiernych.

Jałmużnik papieski znany jest w Polsce także z pieszych pielgrzymek na Jasną Górę, co roku bowiem w imieniu papieża Franciszka wyrusza w kierunku Częstochowy wraz z tysiącami pątników z Łodzi. Jak powiedział w tegorocznym wywiadzie dla „Niedzieli”: „Jeśli ktoś chce zobaczyć, czym jest Kościół, to wystarczy wyruszyć na pielgrzymkę. Ja pielgrzymką oddycham, a tlen jest nam bardzo potrzebny”.

W okresie kryzysu powołań, spadku liczby praktykujących katolików może częściej warto sięgać po takie przykłady, jak osoba papieskiego jałmużnika – kard. Krajewskiego, który nie wywyższając się z racji piastowanych funkcji, udowadnia, że nie jest z nami jeszcze tak źle. Wystarczy, że – wzorując się na Jezusie, umacniając przykładami takimi, jak jałmużnik papieski – wstaniemy i zaczniemy czynić podobnie.

* * *

Kard. Konrad Krajewski, „Zapach Boga”

Wydawnictwo Znak, 2019.
Oprawa miękka, 320 stron, format: 144 x 205 mm.
Premiera książki 18 września br.
Zamówienia można składać pocztą: Redakcja Tygodnika Katolickiego „Niedziela”, ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa; telefonicznie: 34 365 19 17, 34 369 43 00, 34 369 43 52; pocztą elektroniczną: kolportaz@niedziela.pl ; www.ksiegarnia.niedziela.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący Episkopatu spotkał się z zagranicznymi dziennikarzami

2019-09-17 17:10

BP KEP / Warszawa (KAI)

Przewodniczący Episkopatu abp Stanisław Gądecki spotkał się z dziennikarzami z jedenastu europejskich krajów w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski. Rozmowa dotyczyła bieżących spraw w Kościele w Polsce, min. kwestii ochrony życia poczętego, ochrony osób małoletnich, uchodźców i tzw. mniejszości seksualnych.

twitter.com/episkopatnews

Po omówienia sytuacji Kościoła katolickiego w Polsce przez Przewodniczącego KEP, dziennikarze mieli możliwość zadawania pytań. Dotyczyły one m.in. kwestii ochrony życia od poczęcia, ochrona osób małoletnich, uchodźców oraz ideologii LGBT. Abp Gądecki zaznaczył, że Kościół zawsze broni życia człowieka i upomina się o prawo do życia dla najbardziej bezbronnych, którymi są dzieci pod sercem matek.

W kwestii nadużyć wobec nieletnich przez niektórych duchownych, Przewodniczący Episkopatu podkreślił, że nie tylko na poziomie ogólnopolskim, ale także w diecezjach są odpowiednie wytyczne i narzędzia, aby temu przestępstwu zapobiegać.

Odnosząc się do pytań nt. przyjmowania uchodźców, Przewodniczący Episkopatu zaznaczył, że Kościół w Polsce jest w jedności w Kościołem powszechnym i papieżem Franciszkiem. Przypominał, że decyzja o tym ilu uchodźców może przyjąć dany kraj, zależy od jego rządu. Wspominał także, że Polska przyjęła ok. dwa miliony osób z Ukrainy, które łatwo się integrują i pracują w wielu miejscach. Na pytanie dziennikarza, na czym polega zagrożenie płynące z ideologii LGBT, Przewodniczący Episkopatu odpowiedział, że ideologia ta stoi w sprzeczności z wartościami chrześcijańskimi. Dziennikarze z zagranicy byli również zainteresowani stosunkiem przedstawicieli Kościoła w Polsce do polityki krajowej i unijnej. „Kościół nie utożsamia się z żadnym ugrupowaniem politycznym. Nie jest po stronie prawicy, lewicy ani po stronie centrum. Kościół winien stać po stronie Ewangelii” - powiedział abp Gądecki. Co do zbliżających się wyborów stwierdził, że Kościół zachęca do popierania osób, które reprezentują wartości chrześcijańskie. Przedstawiciele zagranicznych mediów przybyli z Francji, Włoch, Szwecji, Belgii, Danii, Węgier, Serbii, Irlandii, Holandii, Portugalii, Wielkiej Brytanii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem