Reklama

Różaniec ocaleniem rodziny

2015-06-02 12:39

Edyta Kopczyńska
Niedziela Ogólnopolska 23/2015, str. 49

Bożena Sztajner/Niedziela
Modlitwa różańcowa przemienia nasze serca i rodziny

Już po raz trzeci na Jasną Górę pielgrzymują członkowie kół Żywego Różańca. Są oni obecni we wszystkich polskich diecezjach i parafiach. Tworzą potężną armię modlących się każdego dnia na różańcu. W ubiegłym roku przybyło do Matki Bożej ponad 25 tys. osób z całej Polski i z zagranicy

Kim są współcześni czciciele Matki Bożej skupieni w Żywym Różańcu? Okazuje się, że to znacznie szersze grono, niż mogłoby się wydawać – obecnie liczy w Polsce ponad 2 mln osób, w większości żywo zaangażowanych w życie i działalność swoich parafii.

Ks. Szymona Muchę, krajowego moderatora Żywego Różańca i redaktora naczelnego miesięcznika „Różaniec”, poprosiliśmy o podzielenie się różańcowym doświadczeniem duszpasterskim. Ksiądz Moderator wspomniał grupę „na górce” – tak siebie nazywali młodzi z trzech kół Żywego Różańca młodzieży, założonych przez ks. Stanisława, który chciał tych ludzi zjednoczyć – między sobą i w Kościele.

– Byli młodzi, pełni entuzjazmu, mieli swoje marzenia i codzienne zmartwienia. Lubili góry, co roku pieszo szli na Jasną Górę. W pierwszą niedzielę miesiąca spotykaliśmy się w Kowali, gdzie przeżyłem pierwsze cztery lata mojego kapłaństwa, na „zmiance różańcowej”, aby odmawiać cząstkę Różańca – kontynuuje ks. Mucha. – Spotykamy się przy różnych okazjach. Wśród osób wywodzących się z tych kółek różańcowych są dziś kapłani, siostra zakonna oraz małżonkowie, którzy założyli rodziny, wychowują dzieci. Tak jak przed laty, mają swoje radości i troski, które wplatają w koronkę Różańca, bo tego nauczyli się w młodości i to kontynuują. Kiedy czasem ich odwiedzam, kątem oka spoglądam na leżące na stole różańce, których domownicy się nie wstydzą. „To jest, proszę księdza, nasza siła i pomoc w najtrudniejszych chwilach” – mówią ze wzruszeniem i opowiadają często niełatwe historie swojego życia.

Reklama

Moc Różańca

Ksiądz Moderator, gdy mówi o apostolacie różańcowym, podkreśla: – 6 czerwca br., w pierwszą sobotę miesiąca, Żywy Różaniec spotyka się na Jasnej Górze. Widzimy bardzo wyraźnie, jak przez spotkania i rekolekcje moderatorów diecezjalnych, przez zatwierdzony statut Stowarzyszenia Żywy Różaniec, przez Siostry Loretanki wydające miesięcznik „Różaniec” – ta wielka rodzina różańcowa coraz bardziej angażuje się w życie Kościoła w Polsce, w poszczególnych diecezjach i parafiach. W ubiegłym roku włączyliśmy się w Wielką Nowennę Fatimską, podejmując Apostolat Pierwszych Sobót Miesiąca. Dziś szturmujemy niebo modlitwą różańcową i prosimy o ocalenie rodziny z zamętu tego świata. Matka Boża, gdy przyszła na ziemię, ukazała się dzieciom. One są najsłabszym ogniwem w rodzinie, najdelikatniejszym, najbardziej narażonym na zło, ale też najbardziej prostym, szczerym i niewinnym. Najczęściej poprzez dzieci Maryja wskazuje na Różaniec, który ma moc uprosić pokój dla świata i zakończyć wojnę. Gdzie mamy szukać ratunku, kiedy widzimy i doświadczamy, co dzieje się obecnie z rodziną? Widzimy, jak przebiegły jest szatan, który uderza w fundament życia ludzkości – w rodzinę, chwytajmy więc za różaniec i u Matki Bożej szukajmy ratunku, bo u Niej znajdziemy realną pomoc – zachęca ks. Mucha.

Ks. Przemysław Drąg, który jest dyrektorem Krajowego Ośrodka Duszpasterstwa Rodzin, zauważa: – Tam, gdzie jest wiara, gdzie jest systematyczna modlitwa, gdzie korzysta się z sakramentów, tam istnieje najmniejszy odsetek rozbitych małżeństw.

Pod opiekę Maryi

Żywy Różaniec był, jest i będzie zawsze obecny w rodzinie – stwierdza ks. Mucha. – Tu, gdzie na co dzień żyjemy, pracujemy, mieszkamy, siostry i bracia Żywego Różańca rozważają tajemnice życia Jezusa i Maryi. W intencjach wskazanych przez Ojca Świętego: ogólnej i misyjnej (ewangelizacyjnej) wiele razy pojawia się temat małżeństwa i rodziny. Jak grzyby po deszczu powstają Róże Różańcowe rodziców za dzieci. Rodzice, którzy dostrzegają zagrożenie i widzą, co się dzieje, kiedy świat pochłania ich dorastające pociechy, łączą się we wspólnej modlitwie różańcowej. Obecnie Żywy Różaniec zwiera szyki i modlitwą wspiera Ojca Świętego Franciszka i biskupów świata, którzy jesienią na synodzie w Rzymie będą się pochylać nad przyszłością rodziny.

Nie narzekajmy i nie popadajmy w rozpacz. Bierzmy z ufnością różańce do rąk i razem módlmy się o świętość małżeństw i rodzin. Niech ta modlitwa przemienia nasze serca i rodziny i czyni je potężną twierdzą, gdzie króluje Chrystus i Jego miłość. Dom, w którym choć jedna osoba należy do Żywego Różańca, jest przez cały czas otoczony opieką Maryi. Czy potrzeba lepszej i skuteczniejszej ochrony rodziny? – przekonuje Krajowy Moderator Żywego Różańca.

Zwracajmy się ufnie przez Różaniec do Maryi, Królowej Rodzin, która w różnych sprawach chce śpieszyć nam z pomocą!

Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy

2019-10-08 14:18

Ks. prof. Waldemar Chrostowski
Niedziela Ogólnopolska 41/2019, str. 29

pixel2013/pixabay.com

Uzdrowienie trędowatego Naamana potwierdziło zachętę proroka Elizeusza, by chory całkowicie zaufał Bogu. W czasach Starego Testamentu Bóg okazywał swą moc w nadzwyczajnych znakach, które towarzyszyły historii ludu Jego wybrania, ale jak świadczy uzdrowienie tego cudzoziemca, nie ograniczały się do Izraelitów. Stawało się jasne, że Bóg jest Panem dziejów i losów całej ludzkości. Także w naszych czasach, w których istnieją rozmaite wierzenia i religie, trzeba niestrudzenie świadczyć o Bogu jedynym, który w Jezusie Chrystusie „okazał ludom swe zbawienie”.

Ewangelia według św. Łukasza opowiada o uzdrowieniu przez Jezusa dziesięciu trędowatych. Pogranicze Samarii i Galilei zamieszkiwali Żydzi oraz ludzie innych narodowości. Ujrzawszy chorych, którzy błagali o pomoc, Jezus nie dociekał, z kim ma do czynienia, lecz przywrócił im zdrowie. O ile jednak Naaman pospieszył z podziękowaniem Elizeuszowi, to tylko jeden z dziesięciu uzdrowionych z trądu postąpił tak samo. W pytaniu Jezusa pobrzmiewa smutek: „Gdzie jest dziewięciu?”. W podziękowaniu, które okazał jeden z trędowatych, znalazło wyraz nastawienie serca podatnego na przyjęcie łaski większej niż zdrowie ciała. W cudownych znakach, które są częścią również naszego życia, spotykają się dwie miłości: Boża do nas i nasza do Boga.

Największy dar Boga dla ludzkości to zbawienie, którego dokonał On w Jezusie Chrystusie. Zmartwychwstanie Jezusa, otwierając perspektywę życia wiecznego, stanowi podstawę nadziei, która nadaje najgłębszy sens życiu chrześcijanina. Ta nadzieja nie ogranicza się do uwarunkowań, potrzeb i wymiarów tego świata, co pozwala nam – na wzór św. Pawła – godnie przyjąć i cierpliwie znosić wszystko, co trudne. Kiedy tak nie jest, wtedy słowo Boże ulega spętaniu, gdyż nie znajduje potwierdzenia w życiu, wskutek czego traci na wiarygodności. Apostoł podkreśla, że życie chrześcijanina powinno się odbywać w blasku Krzyża jako fundamentu niezachwianej nadziei: „Jeżeli bowiem z Nim współumarliśmy, z Nim także żyć będziemy”. Wyznawcy Chrystusa, żyjąc w doczesności, są ukierunkowani ku wieczności i to ona jest naszym ostatecznym celem i przeznaczeniem. Ta pewność przynosi radość, podczas gdy rezygnacja z niej, a tym bardziej jej odrzucenie, zapowiadają tragiczną w skutkach odpowiedzialność: „Jeśli się będziemy Go zapierali, to i On nas się zaprze”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: kard. Zenon Grocholewski doktorem honoris causa UPJPII

2019-10-14 17:28

md / Kraków (KAI)

Kard. Zenon Grocholewski odbierze w środę tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Uroczystość odbędzie się w ramach obchodów 10. rocznicy nadania Papieskiej Akademii Teologicznej rangi uniwersytetu.

Katarzyna Katarzyńska | Archidiecezja Krakowska

Tegoroczna, jubileuszowa inauguracja roku akademickiego 2019/2020 rozpocznie się w środę 16 października o godz. 10.00 Eucharystią w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. Będzie jej przewodniczył oraz homilię wygłosi kard. Zenon Grocholewski.

Po Mszy św. w sali konferencyjnej Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się” nastąpi uroczyste wręczenie dyplomu doktora honoris causa kard. Zenonowi Grocholewskiemu, emerytowanemu prefektowi Kongregacji Edukacji Katolickiej. Odbędzie się także immatrykulacja studentów I roku, a pracownicy UPJPII zostaną uhonorowani odznaczeniami i medalami.

Wieczorem tego samego dnia, o godz. 18.30 w katedrze wawelskiej odbędzie się Koncert Jubileuszowy „Nadzieja zawieść nie może”. W programie prapremiera utworów napisanych specjalnie na tę okazję – Missa Spei Sebastiana Szymańskiego oraz Ecce Sacerdos Magnus Dawida Kusza OP w wykonaniu Chóru Psalmodia i Orkiestry Passionart.

Korzenie UPJPII sięgają utworzonego w 1397 roku przez papieża Bonifacego IX, dzięki staraniom św. Królowej Jadwigi, Wydziału Teologicznego w Akademii Krakowskiej. Wydział ten był przedmiotem szczególnej troski arcybiskupa Karola Wojtyły, a od 16 października 1978 roku papieża Jana Pawła II. W motu proprio „Beata Hedvigis” z 8 grudnia 1981 roku polski papież ustanowił Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie.

- Święty papież czuwał nad dalszym rozwojem uczelni z Watykanu, a od 2 kwietnia 2005 roku z Domu Ojca – podkreśla rektor uczelni ks. prof. Wojciech Zyzak, przypominając, że na pierwszym posiedzeniu po pogrzebie Jana Pawła II Senat PAT podjął uchwałę o rozpoczęciu starań o przekształcenie Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie w Uniwersytet Papieski Jana Pawła II.

Starania te popierali wielcy kanclerze PAT: kard. Franciszek Macharski i kard. Stanisław Dziwisz, który zwrócił się do Kongregacji Edukacji Katolickiej 15 października 2005 roku z prośbą o utworzenie Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie. Wydarzenie to poprzedziło wydanie 11 stycznia 2009 roku dekretu erygującego Wydział Nauk Społecznych.

Wcześniej sprawę przekształcenia akademii w uniwersytet poparła Konferencja Episkopatu Polski na 345 Zebraniu Plenarnym w Białymstoku w dniach 26–28 września 2008 roku. Doprowadziło to do ostatecznej decyzji Kongregacji Edukacji Katolickiej, kierowanej przez kard. Zenona Grocholewskiego, która 19 czerwca 2009 roku wydała dekret erygujący Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie. Stwierdza on, że papież Benedykt XVI „dla uczczenia pamięci swojego znakomitego Poprzednika Sługi Bożego Jana Pawła II postanowił Papieską Akademię Teologiczną w Krakowie podnieść do godności Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II”.

Z okazji rozpoczęcia pierwszego roku działania Uniwersytetu Ojciec Święty Benedykt XVI napisał list: „Wyrażam radość, że właśnie dzisiaj, 16 października, wypełnia się pragnienie moje i mojego poprzednika Sługi Bożego Jana Pawła II: ma miejsce pierwsza, uroczysta inauguracja roku akademickiego na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II”.

W tym samym dniu, w przemówieniu inauguracyjnym pierwszy rektor UPJPII, nieżyjący już ks. prof. Jan Maciej Dyduch stwierdził: „Nasz Uniwersytet Papieski można porównać do płynącej łodzi. Łódź płynie wówczas bezpiecznie, jeśli wszyscy na niej obecni współdziałają we wspólnym rejsie. Jeśli darzą się życzliwością, wzajemnie sobie pomagają i są solidarni. Na łodzi, której na imię Uniwersytet Papieski, płynie cała wspólnota akademicka, pracownicy i studenci, a poniekąd także absolwenci i emeryci. Wszyscy jesteśmy za tę naszą łódź odpowiedzialni”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem