Reklama

Kościół

Józef Wilkoń od drewnianych pastuszków apeluje o… zgodę narodową!

Kościół pokamedulski na warszawskich Bielanach, druga niedziela Adwentu. Trwa Msza odprawiana przez biskupa Michała Janochę. W prezbiterium – istna arka Noego: osły, woły, kury, ryby.... Pastuszkowie z tobołkami oraz inne rzeźby autorstwa Józefa Wilkonia. Blisko ołtarza żłóbek z sianem – jeszcze pusty, obok postacie Maryi i Józefa.

[ TEMATY ]

dr Milena Kindziuk

Red

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Drewniane figury zostały odrestaurowane, był to ich pierwszy publiczny pokaz, teraz trafią na swoje miejsce, wyznaczone im ćwierć wieku temu przez ks. Wojciecha Drozdowicza: do słynnej szopki przy bielańskim kościele, nieopodal UKSW.

Milena Kindziuk

Piszę o tym, bo byłam świadkiem przejmującej sceny. Otóż, 96 – letni Mistrz Józef Wilkoń towarzyszył stworzonym przez siebie postaciom. Tuż po zakończeniu Mszy św., ks. Wojtek Drozdowicz prowadzi go pod rękę. Starszy pan z białymi jak śnieg włosami, w czarnej kurtce i granatowym szaliku, porusza się o dwóch laskach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Wygląda, jakby właśnie wyszedł z jednej ze swoich własnych ilustracji – trochę jak mędrzec z baśni, trochę jak ostatni sarmata. Siada na krześle pośrodku kościoła. Tłum czeka na anegdotę o dłutowaniu, o tym, jak rzeźbił w nocy przy lampie naftowej albo jak lis z jego książki naprawdę przemówił ludzkim głosem. I wtedy pada jedno zdanie, jakby ktoś uderzył w dzwon:

„Zwracam się do was z największym apelem o zgodę narodową”.

Podziel się cytatem

Reklama

W kościele cisza. Bo my tu mamy rok 2025: wojna na X, wojna w komentarzach, wojna przy stole wigilijnym, w czatach, w kolejce po karpia. A tu nagle człowiek, który pamięta okupację, komunę, kartki na cukier, stan wojenny i trzy zmiany ustroju, mówi spokojnie: przestańcie się wreszcie gryźć, Polacy. I nie czyni tego z pozycji mentora, z piedestału. On po prostu pokazuje swoje drewniane pastuszki. One nie odwracają wzroku. Stoją prosto i patrzą w oczy. I dają – worek ze zbożem, rybę, jagnię, serce na dłoni. Wilkoń mówi: „Chciałem, żeby figury dawały. Żeby przypominały, że człowiek człowiekowi może dać dobro”.

Milena Kindziuk

Wilkonia nazywają czasem ostatnim sarmatą. Sam się z tym zgadza – przed jego domem w górach stoi galeria sarmackich figur, szlachta w kontuszach, z buławami i sumiastymi wąsami. Ale u niego sarmata to nie pogardliwy mem, tylko ktoś, kto wie, czym jest honor, gościnność i odpowiedzialność za wspólnotę. „Być sarmatą – to być Polakiem” – powtarza w wywiadach.

Ma 96 lat, a wciąż rzeźbi, maluje, wydaje książki. Mówi: „Te lata mi się jakoś nazbierały, sam nie wiem jak. Cieszę się życiem, póki trwa”. I właśnie ktoś, kto mógłby już tylko wspominać dawne dzieje, staje w kościele i rzuca nam wyzwanie: przestańcie się dzielić, Polacy. Bo w szopce betlejemskiej nie ma frakcji. Jest tylko stajenka i ludzie, którzy przyszli do Dzieciątka z tym, co mają. Drewniane oczy pastuszków patrzą na nas bez mrugnięcia. Nie oceniają. Czekają.

Podziel się cytatem

W Boże Narodzenie zawsze łatwiej o wzruszenie – kolędy, zapach choinki, pusty talerz dla nieobecnych albo tych, co już odeszli. Ale może właśnie teraz, kiedy Polacy tak bardzo dzielą się na „tych, co głosują na X” i „tych, co na Y”, warto posłuchać starego rzeźbiarza z dwiema laskami.

Dziękuję Ci, Mistrzu. Za szopkę. Za figury. I za to, że w czasach, kiedy wszyscy krzyczą, Ty po prostu spokojnie poprosiłeś o zgodę. Bo jak mówiłeś – życie trwa, póki trwa. I szkoda go na wojnę wszystkich ze wszystkimi.

2025-12-07 18:02

Ocena: +22 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co ks. Popiełuszko mówi w objawieniach o swojej śmierci?

[ TEMATY ]

wywiad

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

dr Milena Kindziuk

© Ireneusz Korpyś

Dr Milena Kindziuk

Dr Milena Kindziuk

Francesca Sgobbi twierdzi, że od 16 lat objawia się jej ks. Jerzy. Że słyszy jego głos a czasem także go widzi. Zapisuje jego słowa. To kobieta o niezwykłej prostocie i głębokiej wierze, która czyni ją wiarygodnym świadkiem tych wydarzeń, jak twierdzą włoscy duchowni, którzy ją znają – mówi dr Milena Kindziuk, biografka bł. ks. Popiełuszki, wykładowca na UKSW w Warszawie.

Ireneusz Korpyś: Jest Pani współautorką – razem z ks. prof. Józefem Naumowiczem – książki „Niezwykłe objawienia ks. Jerzego Popiełuszki we Włoszech” – widziałem, że cieszyła się ogromnym zainteresowaniem na Targach Wydawców Katolickich. Ludzie chcą o tym czytać. Dlaczego?
CZYTAJ DALEJ

Misyjny wizjoner

Łączył pracę z modlitwą i ewangelizację z nowymi środkami przekazu, przez co stał się wzorem dla kolejnych pokoleń misjonarzy.

Święty Arnold Janssen – założyciel trzech zgromadzeń misyjnych: Zgromadzenia Słowa Bożego (werbiści), Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego (werbistki) i zakonu klauzurowego Sióstr Służebnic Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji – urodził się w nadreńskim miasteczku Goch. Wiary nauczył się od pobożnego ojca, który opowiadał dzieciom o potrzebie ewangelizowania. Przez jego świadectwo Arnold od najmłodszych lat pragnął zostać księdzem, by głosić Ewangelię ludziom na całym świecie. Marzenie to zrealizował, wstępując do Wyższego Seminarium Duchownego w Münster.
CZYTAJ DALEJ

Generał Paulinów w święto patronalne Zakonu: św. Paweł Pustelnik wzorem Bożego dziedzica

2026-01-15 18:24

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Paulini

św. Paweł Pierwszy Pustelnik

BPJG

O tym, co tracić, by zyskać świętość przypomniał w święto patronalne Zakonu o. Arnold Chrapkowski. Przełożony generalny Zakonu Paulinów przewodniczył Mszy św. wspólnotowej w obchodzoną dziś uroczystość św. Pawła Tebańczyka.

To pierwszy pustelnik, który przez 90 lat w samotności modlił się za świat, stanął u początku rozwoju życia monastycznego najpierw w Egipcie, a później w Kościele. Znalazł licznych naśladowców. Jako swego patriarchę obrali go pustelnicy jednoczący się w XIII w. na ziemi węgierskiej we wspólnotę, którą od ponad 700 lat znamy jako Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. Dziś w swoje święto patronalne paulini również ponowili profesję zakonną: śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję