Reklama

Święci i błogosławieni

Ksiądz Jerzy – globalny święty

Gdy media całego świata informowały w październiku 1984 r., że w Polsce agenci komunistycznej bezpieki zamordowali katolickiego kapłana, nikt nie przypuszczał, że jest to początek niezwykłego fenomenu – obok św. Jana Pawła II i św. Faustyny Kowalskiej ks. Jerzy Popiełuszko jest polskim świętym globalnym. W ciągu 30 lat do jego grobu spontanicznie pielgrzymowało ponad 20 mln osób, w tym dwóch papieży, prezydenci i premierzy, politycy i ludzie kultury oraz zwyczajni ludzie, w tym niewierzący, ze wszystkich kontynentów. Relikwie męczennika czczone są w ponad tysiącu kościołach na całym świecie, w krajach tak odległych jak Uganda, Boliwia, Peru. Bohaterskiemu kapelanowi ludzi pracy w 30. rocznicę śmierci oddali posłowie i senatorzy. „Ks. Popiełuszko stał się symbolem walki Polaków o godność, bohaterem dążeń narodu do wolności” a „dzisiaj, w czasach niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej, jego ofiara zasługuje na pamięć, cześć i najwyższe uznanie” – napisali posłowie w uchwale.

[ TEMATY ]

ks. Jerzy Popiełuszko

Archiwum

Siła słabego

Już pierwszej nocy po odnalezieniu zmasakrowanego ciała ks. Jerzego w konfesjonałach kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu zaczęły dziać się prawdziwe cuda – wspominają kapłani, którzy słuchali do świtu spowiedzi. Choć tłumy nie oblegają już świątyni, grób męczennika jest stale nawiedzany. Pod kościół wciąż podjeżdżają autokary z pielgrzymami z Polski i ze świata. – Wśród cudzoziemców przeważają Francuzi, Włosi i Amerykanie, ale niedawno była grupa z Kamerunu – mówi KAI pracownica Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki, działającego od dekady w podziemiach świątyni. Co ciekawe, Francuzi pielgrzymowali tu najliczniej jeszcze na długo przed cudownym uzdrowieniem ich rodaka, które otwiera drogę do kanonizacji męczennika. Milena Kindziuk, autorka biografii ks. Jerzego i jego matki Marianny, twierdzi, że po przekazaniu informacji o cudzie zauważalny jest wzrost liczby pielgrzymów. – Nie są to już kilometrowe kolejki jak kiedyś, gdy sięgały Dworca Gdańskiego, ale codziennie do kościoła i na grób przybywają tu osoby, które chcą modlić się za wstawiennictwem ks. Jerzego. Gdyż ma on opinię bardzo skutecznego orędownika.

Pielgrzymi modlą się przy grobie, wstępują do kościoła, gdzie przechowywane są relikwie męczennika, zwiedzają poświęcone mu muzeum, wypisują intencje modlitewne i podziękowania za otrzymane łaski. Niezależnie od wieku, pochodzenia społecznego czy narodowości fascynacja świadectwem skromnego księdza, który nawoływał do porzucenia przemocy, do zwyciężania zła dobrem, do stosowania ubogich środków, życia Ewangelią – wciąż trwa.

Spontaniczny kult

Reklama

W pogrzebie ks. Jerzego, który odbył się 3 listopada 1984 r., wzięło udział od 600 do 800 tys. osób, być może nawet milion. Ten nieprzebrany strumień ludzki trzeba było zorganizować – stopniowo powstawała infrastruktura, która usprawniała przepływ pielgrzymów – służba porządkowa, medyczna, informacyjna. Przy parafii zbudowano Dom Pielgrzyma Amicus, w 20. rocznicę męczeństwa otwarto Muzeum im. ks. Jerzego Popiełuszki, które do dziś nawiedziło blisko 500 tys. osób, zaś rok po beatyfikacji męczennika, na wiosnę 2011 r., został otwarty Ośrodek Dokumentacji Życia i Kultu Błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. Jego życie i dzieło są także tematem kilkunastu monografii, setek artykułów, kilku prac doktorskich. Do masowej wyobraźni, także młodych odbiorców, wszedł dzięki filmowi Rafała Wieczyńskiego „Popiełuszko. Wolność jest w nas” ze znakomitą kreacją Adama Woronowicza. Premiera odbyła się w 2009 r., a obraz miał ogromną widownię – obejrzało go ponad 1,5 mln osób w Polsce oraz kilkaset tysięcy za granicą. Duszpasterz ludzi pracy inspirował nie tylko Polaków – w 2012 r. odbyła się w Watykanie premiera filmu dokumentalnego pt. „Jerzy Popiełuszko: Messenger of the Truth (Orędownik Prawdy)”. Scenarzysta i producent obrazu Paul Hensler pracował nad nim ponad dekadę. Od ponad 20 lat odbywa się organizowany przez Solidarność bieg sztafetowy dedykowany męczennikowi. Trasa rozpoczyna się w parafii Świętych Polskich Męczenników w Bydgoszczy, gdzie ostatni raz przed śmiercią odprawił nabożeństwo, kończy zaś na tamie pod Włocławkiem, gdzie oprawcy zatopili jego ciało. Kościół oficjalnie potwierdził intuicję wiernych – ks. Jerzy Popiełuszko został beatyfikowany 6 czerwca 2010 r. w Warszawie jako męczennik za wiarę.

Wyjątkowo skuteczny święty

W listopadzie br. ks. Jerzy będzie ukazywany jako współczesny wzorzec świętości, a szczególnie świadek prawdy przez 1650 wspólnot Wiara i Światło, do których należą niepełnosprawni i ich przyjaciele, w 80 krajach na pięciu kontynentach. Rozważają oni co miesiąc konkretny temat i w listopadzie będzie to bł. ks. Jerzy. W czerwcu zeszłego roku polski błogosławiony był jednym z bohaterów festiwalu Tydzień Nadziei, organizowanego przez Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE). Beatyfikacja niewątpliwie ożywiła zainteresowanie ks. Jerzym, ale umożliwiła też takie inicjatywy, jak stworzenie portalu modlitewnego w kwietniu 2013 r. Jest on prowadzony przez Misjonarzy ks. Jerzego. Łukasz Urbaniak skomponował „Missa in memoriam Beati Georgii Popieluszko”, zaś biskup polowy WP Józefa Guzdek ustanowił medal jego imienia rok po wyniesieniu na ołtarze.

Zapytana o fenomen kultu błogosławionego księdza Milena Kindziuk odpowiada, że ludzi przyciąga jego wyjątkowa skuteczność. Czują, że sanktuarium męczennika na Żoliborzu jest miejscem uprzywilejowanym, w którym za wstawiennictwem skromnego kapłana Bóg wysłuchuje ich próśb. Znane są przypadki odzyskanego wzroku, uzdrowień z nowotworów, ale też spowiedzi odbytej po dziesięcioleciach. Jego własna matka Marianna, która miała zaplanowaną operację stawów i przyjechała na grób syna, by prosić go o uzdrowienie, została wysłuchana tak, że do końca życia była w stanie zbierać kartofle. Dlatego pielgrzymi będą tu nadal przybywać, a kanonizacja tylko wzmocni ich intuicję o ks. Jerzym jako o skutecznym orędowniku – uważa Milena Kindziuk.

2014-10-14 15:13

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Relikwie ks. Popiełuszki w Boczowie

2020-10-19 21:42

[ TEMATY ]

ks. Jerzy Popiełuszko

Boczów

Karolina Krasowska

Ks. Andrzej Materyński z relikwiami ks. Jerzego Popiełuszki

Ks. Andrzej Materyński z relikwiami ks. Jerzego Popiełuszki

Niektóre sprawy kosztują nas wiele, wymagają trudu wysiłku, przezwyciężenia własnych słabości. Wiedział o tym, dzisiaj już błogosławiony, ks. Jerzy Popiełuszko, kapelan Solidarności, którego wspominamy 19 października.

Kapłan, który całe swoje życie zło dobrem zwyciężał znalazł swoje szczególne miejsce w Boczowie. 19 października w parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski dokonano uroczystego wprowadzenia relikwii błogosławionego.

- To wydarzenie było historyczne dla naszej parafii, ponieważ są to pierwsze relikwie, które zostały tutaj, w tej świątyni zainstalowane. Przygotowywaliśmy się do tego wydarzenia jako parafia przez ładnych kilka tygodni. Cieszymy się, że ksiądz kardynał Nycz w takim krótkim czasie wyraził zgodę na przekazanie relikwii i czujemy się szczęśliwi, że ktoś tak wielki, święty, wyjątkowy jest wśród nas i że przez jego wstawiennictwo będziemy mogli się modlić teraz i myślę, że już każdego dnia - mówi proboszcz ks. Andrzej Materyński. 

W kościele w Boczowie znajduje się fragment dłoni bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

- Podczas ekshumacji, gdy otworzono trumnę ks. Jerzego to ciało było całe zachowane, natomiast  dłonie odpadły w nadgarstkach, tam, gdzie były związane sznurem i te dłonie zostały wzięte na relikwie. Z kości tych dłoni są teraz relikwie przekazywane parafiom - dodaje ks. proboszcz. 

W związku z wprowadzeniem relikwii w kościele zostało ustanowione specjalne nabożeństwo ku czci ks. Jerzego. W każdy czwartek wierni będą modlić się do Boga przez wstawiennictwo błogosławionego o nowe powołania kapłańskie i zakonne, a jednocześnie w intencjach parafii i Ojczyzny. 

CZYTAJ DALEJ

Oświadczenie Caritas Polska ws. manipulacji dot. Okna Życia w Radomiu

[ TEMATY ]

Caritas

okno życia

Caritas Polska/Twitter.com

Zmanipulowane zdjęcie

Zmanipulowane zdjęcie

Człowiek, który dopuścił się manipulacji oraz środowisko, które ją promowało, przekroczyło wszelkie zasady wzajemnego szacunku i granice rozsądku - napisał ks. Marian Subocz w oświadczeniu Caritas Polska odnoszącym się do krążącego w internecie sfałszowanego zdjęcia Okna Życia w Radomiu, na którym wycięto oryginalne słowa: "Mamo pozwól żyć", a w zamian wstawiono napis: "Nie przyjmujemy noworodków z wadami genetycznymi! Brak chętnych na adopcję". Dyrektor Caritas Polska przypomniał, że dzięki 60 Oknom Życia uratowano w Polsce 92 niemowlęta i "nikt nigdy nie stawiał jakichkolwiek warunków dotyczących ich przyjmowania".

Publikujemy oświadczenie Caritas Polska:

OŚWIADCZENIE WS. MANIPULACJI FOTOGRAFII PRZEDSTAWIAJĄCEJ OKNO ŻYCIA

W dniu 11.10.2016 w internecie rozpowszechnione zostało zmanipulowane zdjęcie przedstawiające Okno Życia Caritas Radomskiej. Napis „MAMO – pozwól mi żyć” zamieniono na napis „OKNO ŻYCIA – nie przyjmujemy dzieci z wadami genetycznymi!!! – brak chętnych na adopcję”. Człowiek, który dopuścił się manipulacji oraz środowisko, które ją promowało, przekroczyło wszelkie zasady wzajemnego szacunku i granice rozsądku. Są granice, których przekraczać nie należy i których przekraczać się nie godzi niezależnie od poglądów. Nie byłoby ludzi, którzy wyznają poglądy, gdyby ktoś, kiedyś, nie przekazał im życia i tego życia nie chronił.

Caritas została powołana właśnie do tego, żeby pomagać ludziom potrzebującym pomocy niezależnie od ich kondycji życiowej, wyznania i wyznawanych idei. 23 lata temu w ośrodku leczenia i rehabilitacji dzieci niepełnosprawnych Caritas w Rusinowicach powstała idea Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom, która objęła swoim zasięgiem całą Polskę i która najpełniej wyraża sens pomocy Caritas. Zapalając w wigilię świecę Caritas otaczasz opieką dzieci, szczególnie te niepełnosprawne i te – jak to pisze autor manipulacji – z wadami genetycznymi.

Caritas, czyli tysiące pracowników, tysiące wolontariuszy i dziesiątki tysięcy darczyńców poświęca specjalną uwagę i troskę osobom niepełnosprawnym fizycznie i intelektualnie prowadząc dla nich liczne ośrodki wsparcia dziennego, ośrodki stałej opieki czy warsztaty terapii zajęciowej. Dzięki 60 Oknom Życia w Polsce uratowano 92 niemowląt, nikt nigdy nie stawiał jakichkolwiek warunków dotyczących ich przyjmowania. Przeciwnie, Okna Życia są po to, żeby chronić życie, które jest szczególnie kruche.

Parafrazując słowa autora manipulacji, informujemy: Okna Życia przyjmują i otaczają opieką wszystkie dzieci, a szczególnie te z wadami genetycznymi. Polacy doświadczyli w swojej dramatycznej historii zjawiska poniżania, lekceważenia i odbierania życia. Wyciągnijmy z tej historii lekcję. Usilnie prosimy o zachowanie rozsądku i szacunek dla ludzkiego życia oraz dla osób, które zajmują się tego życia wspieraniem i ochroną.

Dyrektor Caritas Polska Ks. Marian Subocz

---

Caritas Polska wydało oświadczenie w związku ze sfałszowanym zdjęciem Okna Życia w Radomiu, które pojawiło się w internecie. Okno Życia przy ul. Struga 31, które prowadzą Siostry Matki Bożej Miłosierdzia. Na zdjęciu wycięto oryginalne słowa: "Mamo pozwól żyć", a w zamian wstawiono napis: "Nie przyjmujemy noworodków z wadami genetycznymi! Brak chętnych na adopcję".

Sprawę skomentował także ks. Robert Kowalski, dyrektor Caritas Diecezji Radomskiej. To właśnie pod patronatem tej instytucji charytatywnej działa Okno Życia przy ul. Struga. - To szkaradny opis naszego dzieła. Stanowczo sprzeciwiam się, by ktoś wykorzystywał w ten sposób placówki, które pomagają drugiemu człowiekowi - powiedział duchowny.

Radomska Caritas rozważa skierowanie sprawy do sądu, zaś jedna z działaczek feministycznych oświadczyła, że publikując fotografię radomskiego Okna Życia była przekonana o wiarygodności fotografii.

CZYTAJ DALEJ

Prawdziwe piekło kobiet i ich odwaga

Ojciec Przemysław R. Śliwiński CP, proboszcz parafii św. Mateusza Apostoła i Ewangelisty, napisał list do osób, które zdewastowały świątynię przy ul. Ostródzkiej 172 .

List do Bezimiennego Przyjaciela!

Przyjacielu! Pewnie kierowałeś się poczuciem odwagi malując hasła skrycie w nocy na ścianie naszego kościoła. Wobec tego pojawia się pytanie: czy Twoja matka nie miała większej odwagi pozwalając Ci narodzić się i żyć?

Przyjacielu! Dla chrześcijan ludzkie ciało nie jest i nie będzie obiektem kultu religijnego. Biblia nas uczy szacunku do ludzkiego ciała, jako daru Bożego. Chrystus w Ewangelii podkreśla ważność i bezcenność ludzkiego życia. To nasze życie pochodzi od Dawcy i Źródła Życia - Boga.

Także widzisz, że w chrześcijaństwie nie chodzi o ciało, ale o życie. Życie jest cennym darem, choć czasem trudnym. Ojciec Niebieski tak bardzo pragnie, abyśmy mieli życie w sobie, że poświęca dla nas Swego Syna - Jezusa Chrystusa. Do odrzucenia godności i szacunku do życia popycha nas strach przed trudem oraz lęk przed odpowiedzialnością i obowiązkowością. To lęk nas zamyka na samych siebie i na drugiego człowieka. Dlatego, że nie liczy się człowiek – osoba, ale ciało i przyjemność.

Przyjacielu! Wnioskuję z napisu na ścianie kościoła, że bliskie Ci są trudności, jakie kobiety przeżywają w czasie ciąży i podczas wychowywania dziecka. Rozumiem, że uważasz, że piekłem dla kobiet jest niemożność dokonania aborcji na życzenie.

Proszę posłuchaj - tak łatwo dzisiaj przychodzi nam pozbawiać bliźniego nazwy człowiek. Z łatwością określamy drugiego nazwami odzwierzęcymi lub uprzedmiotowiamy, bo łatwiej wtedy jest ignorować coś, co nie nazywamy mianem człowieka. Łatwiej jest gardzić czymś, co nie ma oblicza ludzkiego. Łatwiej jest uciszyć wyrzut sumienia, gdy mijamy coś niż Kogoś. Łatwiej jest rozszarpać komórki-zygotę niż dziecko.

Przyjacielu! Szczególnie dziś potrzeba nam spojrzenia Chrystusa, który w każdym widzi umiłowane dziecko. Chrystus w cierpiących, chorych, upośledzonych a nawet w zygocie widzi umiłowane dziecko.

W tym miejscu należałoby się głębiej zastanowić, co tak naprawdę jest piekłem dla kobiet? Czy większym piekłem nie jest rozszarpywanie ciała ludzkiego w łonie ich matek? Czy nie jest większym piekłem doświadczenie, że łono matki stało się grobem dla ich dzieci? Czy nie jest większym piekłem noszone przez lata poczucie winy u kobiet, które zabiły swoje dziecko? Co z tzw. syndromem po aborcyjnym, który dotyka matki, które zabiły własne dziecko, jak również całe ich rodziny?

Chcę, abyś wiedział, że Jedynym Bogiem jest Bóg w Trzech Osobach: Ojciec, Syn i Duch Święty - dawca życia. Jeśli On jest na pierwszym miejscu to wszystko jest na swoim miejscu - pisał św. Augustyn. Chrystus przyszedł nam dać cywilizację życia a nie śmierci. Chrystus przyszedł nas odkupić ze śmierci i piekła, abyśmy mieli życie w sobie i nim się obdarowywali.

Życzę Ci, Bezimienny Przyjacielu, odwagi do życia płynącej od Chrystusa i to Ukrzyżowanego.

o. Przemysław R. Śliwiński CP,

proboszcz parafii św. Mateusza Ap. i Ew. w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję