Przy jednym stole zgromadzili się przedstawiciele Ruchu Światło–Życie, Domowego Kościoła, Spotkań Małżeńskich, Ekip Notre-Dame, Rodzin Katolickich oraz doradcy życia rodzinnego. Był to czas modlitwy, życzeń, dzielenia się opłatkiem i umacniania więzi, które rodzą się z wiary przeżywanej we wspólnocie.
Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią w świdnickiej katedrze, po której uczestnicy przeszli do seminaryjnego refektarza, by w atmosferze radości przeżyć wspólne kolędowanie oraz złożyć sobie życzenia. W centrum spotkania znalazło się słowo biskupa świdnickiego, który przypomniał, że chrześcijańskie życie jest powołaniem do dawania świadectwa. – Święty Ireneusz z Lyonu mówił, że chwałą Boga jest żyjący człowiek, a chwałą człowieka – Bóg. Po to zostaliśmy stworzeni, aby Jego chwała mogła się w nas objawiać – podkreślił bp Mendyk, życząc, by rodziny były dla siebie nawzajem światłem: przez dobroć, wzajemną pomoc, cierpliwość i gotowość do służby. – Niech wasze życie promieniuje światłem, które wskazuje drogę ku dobru, ku Bogu – zachęcał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Słowa wdzięczności w imieniu wspólnot rodzinnych wypowiedzieli Iwona i Marek Kurowscy z wałbrzyskiego rejonu Domowego Kościoła. Dziękowali biskupowi za obecność i pasterską troskę, a kapłanom za codzienne towarzyszenie rodzinom w ich drodze wiary. – Spotykamy się przy żłóbku, aby raz jeszcze zachwycić się tajemnicą Bożego Narodzenia. Niech Chrystus przynosi do naszych domów pokój, którego świat dać nie może – mówili, życząc, by nowy rok był czasem duchowych owoców, wzrastania w wierze i budowania rodzin otwartych na Boga i drugiego człowieka.
Do zgromadzonych zwrócił się również diecezjalny duszpasterz rodzin ks. kan. Mirosław Rakoczy, podkreślając, że chrześcijańskie życie realizuje się w darze z siebie. – Chrystus przyszedł, abyśmy mieli życie. Przyjmując Go w Eucharystii, uczymy się być dla innych jak chleb, łamany i rozdawany – powiedział, zachęcając do gestu pojednania i wspólnego dzielenia się opłatkiem.
– Takie spotkania bardzo nas umacniają. Na co dzień zmagamy się z wieloma obowiązkami, pośpiechem, zmęczeniem, ale tutaj można spojrzeć na rodzinę z perspektywy wiary. Dla mnie to przypomnienie, że bycie mężem i ojcem to przede wszystkim służba – obecność, cierpliwość i odpowiedzialność. Wracam stąd z poczuciem, że warto jeszcze bardziej dbać o modlitwę w domu i o zwyczajne bycie razem – podkreślił w rozmowie z Niedzielą Świdnicką Krystian z Wałbrzycha, mąż i ojciec trzech córek.
– Fajnie było tu być razem z innymi rodzinami. Na co dzień każdy gdzieś biegnie, ma swoje sprawy, a tutaj można się na chwilę zatrzymać i pomyśleć o tym, co naprawdę ważne. Podobało mi się to, co ksiądz biskup mówił o byciu światłem, że nawet młodzi mogą coś dobrego wnieść i dawać przykład innym. Dla mnie to motywacja, żeby nie wstydzić się wiary i starać się być w porządku człowiekiem na co dzień, w domu, w szkole i wśród kolegów zaznaczył Oliwier z Nowego Julianowa, nastolatek i jeden z czterech braci.
Spotkanie zakończyło się wspólną modlitwą, śpiewem kolęd i rozmowami przy stole. Był to czas umocnienia więzi i przypomnienia, że rodzina, zakorzeniona w wierze i miłości, pozostaje pierwszym i najważniejszym miejscem przekazywania nadziei.
