Reklama

Aspekty

Zawierzamy to dzieło Matce Bożej z Rokitna i św. Janowi Pawłowi II

Z ks. Stanisławem Podfigórnym, dyrektorem Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej, rozmawia ks. Adrian Put

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 31/2015, str. 6

[ TEMATY ]

Caritas

Aleksandra Bielecka

Ks. Stanisław Podfigórny, dyrektor Projekt Centrum Charytatywnego Samarytanin – wizualizacja Caritas Diecezji Zielonogórsko- -Gorzowskiej

KS. ADRIAN PUT: – Na miejscu dawnej siedziby Caritas Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej trwają intensywne prace budowlane. Dawny budynek został rozebrany, a na placu tym ciągle trwają jakieś prace. Co powstaje w tym miejscu?

KS. STANISŁAW PODFIGÓRNY: – Kiedyś zaprosił mnie na rozmowę biskup ordynariusz Stefan Regmunt i powiedział, że musimy postarać się odrodzić Caritas diecezjalną w jej pierwotnym miejscu przy ul. Kościelnej 6, ponieważ zapisało się ono w pamięci mieszkańców miasta jako to, w którym otrzymują pomoc. Zarówno w pamięci tych, którzy po tę pomoc przychodzą, jak i tych, którzy mogą pomagać innym. Ponadto jest w centrum miasta. Łatwiejszy jest dostęp, a jest to też ta cześć miasta, gdzie żyje wielu ludzi starszych i chorych, nierzadko samotnych, dla których odległości, które trzeba pokonać, są ważne. A że budynek poprzedni nie spełniał już współczesnych wymogów budowlanych i nie mógł być użytkowany ze względów bezpieczeństwa i funkcjonalności, stąd rozpoczęliśmy ten pomysł realizować.

– W jakiej formule będzie działało to miejsce? Czy są już konkretne pomysły, co miałoby się znaleźć na miejscu dawnej siedziby Caritas?

– Bp. Stefanowi jako pasterzowi diecezji zależało, żeby to było centrum charytatywne Caritas naszej diecezji, które będzie nosiło nazwę biblijnego miłosiernego Samarytanina, który jest obrazem samego Pana Jezusa. Od tego obrazu minęło 2000 lat, natomiast nie przeminęli i nie brakuje, wręcz przeciwnie, jest bardzo dużo ludzi, którzy potrzebują pomocy. Nadmienię tylko, że w ciągu roku tylko samym programem żywnościowym w naszej diecezji było objętych 50 tys. ludzi, do których pomoc dociera przez Parafialne Zespoły Caritas. To ogromna i zatrważająca liczba. Stąd pomoc ludziom potrzebującym jest priorytetem. W takich sytuacjach wielu potrzebuje pomocy duchowej, psychologicznej, psycho- i socjoterapeutycznej, prawnej, zawodowej etc. Taka już za darmo jest udzielana. Ponadto obecne czasy generują również potrzebę pomocy seniorom, ludziom starszym, którzy są sami lub pozostawieni przez większość dnia, np. w formie świetlicy dziennego pobytu, gdzie wspólnie mogą spędzać czas. Myśląc też o starszych i samotnych, chcemy stworzyć coś na obraz taniego baru mlecznego. Dodatkowo chcemy powołać Stację Opieki Caritas, stacjonarną i w domach, gdzie chorzy i potrzebujący otrzymają podstawową pomoc. W centrum ma być też szczególne miejsce na szerokie działania wolontariatu, które będą skupiały dzieci, młodzież oraz studentów np. ze Szkolnych Kół Caritas, ale i nie tylko, którzy będą stanowić bezcenne zaplecze do działań charytatywnych w diecezji, np. diecezjalny dzień dziecka obsługuje ponad 100 wolontariuszy, mecz charytatywny ponad 70 wolontariuszy, wielu niesie pomoc chorym w domach i seniorom etc. By taką bazę stworzyć, potrzeba miejsca na formację, spotkania i warsztaty szkoleniowe. To tylko niektóre działania, które chcemy podjąć w naszej misji Caritas. Tak więc ma to być centrum charytatywne, które zafunkcjonuje w wymiarze podstawowej pomocy socjalnej, materialnej oraz duchowej.

– Na jakim etapie znajdują się obecnie prace? Jakie są najbliższe plany?

– Dopiero nastał początek. Obecny stan to zakończenie rozbiórki starego budynku, wymiana gruntu i ten rok chcemy zamknąć wylaniem fundamentów. Zakończenie inwestycji, jak każdej, zawsze jest uzależnione od funduszy, ale i nie tylko. Wierzymy, że to dzieło, które ma pomagać ludziom, jest w swej najgłębszej istocie właśnie dla ludzi potrzebujących, których Pan Jezus przyprowadza do Caritas, gdzie wielu z nich może się umyć, ubrać i nakarmić. Często na nowo stanąć w życiu na nogi. Tak działali, pomagając i budując, m.in. bł. Matka Teresa z Kalkuty, św. Ojciec Pio, św. Brat Albert Chmielowski. To sprawdzona metoda.

– Widać, że to miejsce rodzi się jako prawdziwe centrum pomocy każdemu człowiekowi. Tak jak tego naukę dają nam Ewangelia i sam Chrystus.

– Wierzę i wiem, że Pan Jezus chce miejsc miłosierdzia i dla wierzących, i niewierzących, i wątpiących. Dlatego zawierzamy to dzieło Matce Bożej z Rokitna i św. Janowi Pawłowi II, gdyż Samarytanin ma być żywym pomnikiem, wotum wdzięczności za 25-lecie koronacji Pani Rokitniańskiej oraz kanonizację naszego papieża.
Caritas zawsze spotykał się i spotyka z ogromną życzliwością, zarówno tych, którzy pomagają, jak i tych, którzy za naszym pośrednictwem pomoc przekazują, np. ostatnio głośna akcja ogólnopolska koordynowana przez naszą Caritas pomocy dla Wojtka. Uzbierana kwota to przeszło 750 tys. zł. na przeszczep płuc w klinice w Wiedniu. Bardzo wszystkim w imieniu Wojtka i jego taty dziękujemy. Stąd wierzę, że nie braknie ludzi dobrej woli i otwartego serca, zarówno osób indywidualnych, naszych diecezjan, jak i instytucji naszego województwa, którzy wspólnie dokonają tego dzieła.

2015-07-30 12:36

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Służąc potrzebującym

2020-06-03 08:45

Niedziela łódzka 23/2020, str. VII

[ TEMATY ]

Caritas

wolontariat

Tomasz Kopytowski

Wolontariusze Caritas pomagają przy wydawaniu posiłków

Minęło 30 lat od powołania łódzkiej Caritas. 2 kwietnia 1990 r. ówczesny ordynariusz bp Władysław Ziółek podpisał dekret powołujący do istnienia organizację, która koordynuje charytatywną posługę w diecezji.

Kościół od początku swojego istnienia troszczył się o ubogich. A historia Caritas w Polsce jest dużo starsza niż ostatnie 30 lat. Początków Caritas w Polsce należy szukać w charytatywnej misji Kościoła katolickiego realizowanej w postaci szpitali i przytułków.

CZYTAJ DALEJ

Nowi diakoni legnickiego Kościoła

2020-06-06 17:16

[ TEMATY ]

Legnica

diakonat

ks. Waldemar Wesołowski

W sobotę 6 czerwca biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski wyświęcił 2 nowych diakonów. Jarosław Kojder i Krzysztof Borysiewicz zostali tym samym włączeni do grona duchowieństwa. Przyrzekli przed zgromadzonymi wiernymi życie w celibacie i posłuszeństwo biskupowi. Za dwa lata zostaną wyświęceni na kapłanów.

- Zostaniecie wprowadzeni w to wszystko, co łączy się z nauczaniem Kościoła według ducha Ewangelii. Ten moment wyrazi szczególnie znak przekazania w wasze ręce księgi Ewangelii – powiedział w homilii biskup legnicki.

Podkreślił, że we współczesnym świecie często spotykamy się z tym, na co wskazuje już Nowy Testament, że ludzie nie znoszą zdrowej nauki, mnożą sobie nauczycieli, zwracają się ku zmyślonym opowiadaniom. – Ulegamy podszeptom szatana, który ma inną wersję życia. On w sposób przewrotny i chytry wchodzi do naszego życia. Dlatego należy czuwać nad wszystkim. Jak mówi św. Paweł – wykonaj dzieło ewangelisty, spełnij swoje posługiwanie. Wy zostajecie wpisani w to dzieło, w tę tajemnicę niesienia Ewangelii i tajemnicy zbawczej Jezusa Chrystusa ludziom – mówił bp Kiernikowski.

Zaznaczył też, że do wykonania tego dzieła konieczne jest osobiste zaangażowanie, na cały etat, według daru otrzymanej łaski. – Stajecie się sługami Chrystusa w Kościele, by ten Kościół był znakiem wobec świata, pociągał ludzi ku tajemnicy Jezusa Chrystusa – zachęcał hierarcha.

Ksiądz biskup skierował także słowo do rodziców i krewnych święconych diakonów. – Oddajcie ich całkowicie Chrystusowi, wspomagajcie ich modlitwą, życzliwością, dobrym słowem, by byli coraz bardziej oddani Chrystusowi i Jego Kościołowi – mówił.

W uroczystości święceń diakonatu udział wziął biskup senior Stefan Cichy, księża przełożeni i wykładowcy, duszpasterze, siostry zakonne oraz krewni diakonów. Za dwa lata, po odbyciu jeszcze jednego roku formacji i roku praktyki pastoralnej, diakoni zostaną wyświęceni na kapłanów.

Więcej w kolejnym numerze Niedzieli legnickiej

Foto

CZYTAJ DALEJ

Piontkowski do maturzystów: nauczyciele trzymają za was kciuki

2020-06-07 12:05

[ TEMATY ]

maturzyści

matura

Dariusz Piontkowski

Adobe.Stock.pl

Nauczyciele trzymają kciuki za swoich wychowanków i mają nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze podczas matur - mówił szef MEN Dariusz Piontkowski w nagraniu udostępnionym na Twitterze. Egzaminy maturalne rozpoczynają się poniedziałek.

Piontkowski podkreślił, iż nauczyciele mają nadzieję, że w ciągu kilku lat szkoły średniej przekażą wystarczającą porcję wiedzy, by uczniowie bez problemu zdali egzamin maturalny.

"Dla nas jest więc to także pewien stres i gdy nasi wychowankowie przychodzą do szkoły, to trzymamy za nich kciuki i mamy nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze, że nie spanikują, że stres nie zabije tej wiedzy i umiejętności, które posiadają. I potem z niecierpliwością czekamy na wyniki, cieszymy się razem z nimi, gdy te wyniki są bardzo dobre" - powiedział minister edukacji.

Egzaminy maturalne zaczynają się w poniedziałek, gdy ponad 278 tys. absolwentów liceów ogólnokształcących i techników przystąpi o godzinie 9 do obowiązkowego pisemnego egzaminu z języka polskiego na poziomie podstawowym.

Ze względu na możliwość ponownego przystąpienia do matury abiturientów z lat poprzednich jeszcze więcej osób będzie zdawało egzamin z matematyki na poziomie podstawowym (zaplanowany na wtorek). Wraz z tegorocznymi absolwentami łącznie do tego egzaminu ma przystąpić ponad 304 tys. osób.

Podczas egzaminów należy przestrzegać wytycznych sanitarnych opracowanych przez Centralną Komisję Egzaminacyjną, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.

Pierwotnie sesja maturalna miała się rozpocząć 4 maja. W związku z epidemią koronawirusa od 12 marca zawieszone są stacjonarne zajęcia w szkołach (od 25 marca szkoły mają obowiązek kształcenia zdalnego). Przesunięto też terminy egzaminów zewnętrznych, w tym matur. Zmieniono także część przepisów dotyczących przeprowadzenia matury.

Maturzysta - tak jak dotąd - musi przystąpić do trzech obowiązkowych pisemnych egzaminów: z języka polskiego, z języka obcego i z matematyki na poziomie podstawowym. Musi też przystąpić do co najmniej jednego pisemnego egzaminu z przedmiotów do wyboru; maksymalnie do sześciu.


Abiturienci nie muszą za to w tym roku przystępować do dwóch - obowiązkowych w latach ubiegłych - egzaminów ustnych: z języka polskiego i z języka obcego. Przeprowadzone zostaną one tylko dla zdających, którzy muszą przedstawić wynik uzyskany z egzaminu w części ustnej w postępowaniu rekrutacyjnym na uczelnię zagraniczną.

Jak podała CKE, przeprowadzonych będzie tylko 327 egzaminów ustnych.

W związku z sytuacją epidemiczną w tym roku po raz pierwszy egzaminy maturalne przeprowadzone będą także za granicą. Zdawać je będą absolwenci Liceum Ogólnokształcącego im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie (wchodzących w skład Ośrodka Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą, które prowadzi kształcenie dzieci obywateli polskich czasowo przebywających za granicą). Będą to 22 osoby. Egzaminy będą mogły być przeprowadzone w siedzibie przedstawicielstwa dyplomatycznego, urzędu konsularnego lub przedstawicielstwa wojskowego RP za granicą. Do tej pory abiturienci z LO im. KEN na egzaminy przyjeżdżali do Warszawy.

Pisemna sesja egzaminacyjna potrwa do 29 czerwca. Sesja egzaminów ustnych rozpocznie się 15 czerwca i też potrwa do 29 czerwca. (PAP)

autor: Małgorzata Werner-Woś

mww/ ozk/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję