Prezydent Karol Nawrocki argumentując zawetowanie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną stwierdził, że ustawa wdrażająca tak zwane DSA, czyli unijne rozporządzenie o usługach cyfrowych, w założeniu miała chronić obywateli, szczególnie dzieci.
To prawda. Wirtualna rzeczywistość niesie dziś wiele zagrożeń. To sprawa niezwykle ważna, wymagająca roztropnego, skutecznego i mądrego uregulowania. Właśnie dlatego nie wolno było jej zniszczyć złymi wrzutkami legislacyjnymi. Po raz kolejny do dobrych rozwiązań doklejono przepisy, które są nie do obrony i po prostu szkodzą. (...) Zamiast realnej kontroli sądowej wprowadzono rozwiązanie absurdalne; sprzeciw wobec decyzji urzędnika, który obywatel musi złożyć w ciągu 14 dni
- wskazał.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W tym tygodniu podpisałem kolejnych dwanaście ustaw przekazanych przez Marszałka Sejmu. To ważne zmiany w kodeksie pracy, planach inwestycyjnych gmin, w bezpieczeństwie Bałtyku czy ustawa porządkująca funkcjonowanie spółdzielni mieszkaniowych.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) January 9, 2026
Łącznie już 144 razy mój podpis… pic.twitter.com/M6e7yEfUHL
Prezydent podkreślił, że jego zdaniem proponowane w ustawie rozwiązania tworzą system, w którym zwykły Polak będzie musiał walczyć z aparatem urzędniczym, aby obronić swoje prawo do wyrażania opinii.
Na to zgody być nie może. (...) Jako prezydent nie mogę podpisać ustawy, która w praktyce oznacza administracyjną cenzurę
- dodał.
Do rozwiązań, które realnie mogłyby chronić dzieci, doklejono przepisy, które czynią całość nie do przyjęcia. Dlatego mówię: weto
- podsumował.
