Reklama

Kościół

Czy warto przyjmować kolędę? Kilka słów o wizycie duszpasterskiej

Wizyta duszpasterska to ten czas w ciągu roku, kiedy kapłan z parafii ma szansę na to, by spotkać się ze swoimi wiernymi w ich domach i poznać ich osobiście. Skąd wzięła się tradycja przyjmowania tzw. kolędy i co jest podczas niej najważniejsze? Odpowiadamy.

2026-01-09 15:00

[ TEMATY ]

kolęda

wizyta duszpasterska

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Zaczęło się w Krakowie

W roku 1601 bp Bernard Maciejowski, biskup krakowski i późniejszy prymas Polski zapoczątkował praktykę wizyty duszpasterskiej. Zrobił to poprzez list skierowany do wiernych swojej diecezji, który nazywany jest dziś „Pastoralną Maciejowskiego”.

Pisał w nim m.in., zachęcając właśnie do regularnego, corocznego praktykowania wizyty duszpasterskiej. – List został zatwierdzony ostatecznie przez Rzym, a wcześniej przez synody polskiego Kościoła w 1624 roku. Jest tam zawarty pierwszy opis teologiczny praktyki wizyty kolędowej duszpasterza, jej znaczenie, przebieg i usilna prośba rządcy diecezji krakowskiej, aby wykorzystać czas wolny od prac polowych, gdy bez błota, po grudzie duszpasterz może dotrzeć do każdego domu, do każdej rodziny — wyjaśnia ks. dr hab. Jan Klimek, wykładowca teologii pastoralnej na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Biblia a kolęda

Reklama

Mówiąc o biblijnych fundamentach wizyty duszpasterskiej, teolog odwołuje się do Ewangelii dzieciństwa, czyli tych, w których opisane są wydarzenia związane z poczęciem, narodzeniem i życiem Jezusa przed jego chrztem w Jordanie. Są to początkowe fragmenty dwóch Ewangelii: św. Mateusza oraz św. Łukasza. – Kapłan i ministranci to „angelos” („posłani”) niczym aniołowie u św. Łukasza, zapraszający pasterzy, ówczesnych wykluczonych społecznie z kultu starotestamentalnego, do wejścia na drogę wiary w Słowo, które właśnie „rozbiło namiot pośród nas”, jak napisze w swojej Ewangelii św. Jan — tłumaczy ks. dr hab. Jan Klimek.

Wizyta duszpasterska ma również swoje znaczenie pastoralne, czyli związane z głoszeniem i upowszechnianiem zasad wiary chrześcijańskiej przez Kościół i duchownych. – Kolęda jest to również przerzucanie pomostu – pontifex – pomiędzy wspólnotą parafii, czyli Kościoła lokalnego a wspólnotą Kościoła domowego — podkreśla wykładowca Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Dodaje, że to szczególne doświadczenie biegunowej natury Kościoła: jako wspólnoty i instytucji, hierarchicznego i charyzmatycznego wymiaru doświadczenia wiary. – Doświadczenia wiary, które wciąż się buduje na fundamencie rodziny i w przestrzeni locum sacrum, czyli świątyni — zaznacza teolog.

Kryzys

Ks. dr hab. Jan Klimek zaznacza także, że obecnie wizyta duszpasterska przeżywa kryzys. Co roku spada liczba osób przyjmujących księdza po kolędzie. Widoczne jest to szczególnie w środowiskach wielkomiejskich. Teolog uważa jednak, że ze względu na jej szczególne znaczenie pastoralne, powinna być podejmowana w parafiach.

Podobnymi obserwacjami na temat kolędy dzieli się ks. Krzysztof Wojda SAC, proboszcz parafii Matki Bożej Pocieszenia w Krakowie-Bulwarowej. – Z perspektywy czasu widzę, że jest mniejsze zainteresowanie. To prawda, że dawniej ludzie czekali na kapłana, a dziś drzwi niektórych domów są przed nim zamknięte — przyznaje.

Reklama

Podkreśla, że właśnie to jest trudne w czasie wizyty kolędowej – kiedy kapłan przychodzi, puka, a ktoś otwiera i mówi „nie, dziękuję”. – Zmieniają się czasy, a wraz ze zmieniającym się światem zmienia się też człowiek i jego potrzeby. Jestem przekonany, że jedno jest ważne – aby kapłan nigdy nie zrażał się trudnościami, przeciwnościami, czy tym, że nie wszędzie jest przyjęty, a czasami i niewłaściwie potraktowany — mówi ks. Wojda. Podkreśla, że kolędowaniu powinna przyświecać myśl, że kapłan idzie w imię Chrystusa i z Chrystusem, aby Go dawać innym, którzy Go chcą i za Nim tęsknią. – Jestem też przekonany, że kapłan ma wnosić żywego Chrystusa również i tam, gdzie nie jest chciany i kochany. Pan Jezus narodził się dla wszystkich ludzi, przyszedł na ziemię, aby każdego człowieka zbawić — zaznacza proboszcz krakowskiej parafii Matki Bożej Pocieszenia.

By pozostać w łączności

Wizyta duszpasterska jest okazją do tego, by wierni w szczególny sposób odczuli łączność ze swoją parafią — w końcu do ich domu przychodzi kapłan, którego przez cały rok widzą być może jedynie za ołtarzem lub w konfesjonale. Nadarza się więc okazja do tego, aby lepiej się poznać i porozmawiać. – Ksiądz przychodzi do rodziny po to, aby się spotkać, pomodlić i wnieść Boże błogosławieństwo, aby to Boże błogosławieństwo towarzyszyło i umacniało mieszkańców, rodzinę przez cały rok. To jest modlitwa z rodziną i za rodzinę, do której przybywa — podkreśla ks. Krzysztof Wojda SAC.

Dodaje, że czasami jest to jedyna taka forma modlitwy, gdzie rodzina modli się z kapłanem i na odwrót. – (…) Kolęda sprzyja i stwarza także okazję, aby porozmawiać na różne tematy, czasami trudne i bolesne dla ludzi, których z nikim nie mogą poruszyć, bo po prostu obawiają się, że nie zostaną zrozumieni lub będą zlekceważeni — zaznacza.

Reklama

Wizyta duszpasterska staje się czasem dla parafian również okazją do uregulowania różnych spraw, w tym małżeńskich czy rodzinnych. – Zdarzyło się, że po odwiedzinach kolędowych ktoś zdecydował się na sakrament małżeństwa, ktoś inny na sakrament chrztu swoich dzieci czy bierzmowania, a jeszcze inna osoba po latach zdecydowała się na pojednanie się z Bogiem w sakramencie pokuty i pojednania. To są piękne doświadczenia. Nawet dla jednego z nich warty jest trud odwiedzin kolędowych. Wbrew temu, co się potocznie słyszy, ludzie chcą kapłana, chcą takich odwiedzin i takiego spotkania — mówi ks. Wojda. – Kolęda jest chwilą pięknej, wspólnej i uroczyście celebrowanej modlitwy, ale niekiedy i chwilą trudnej rozmowy między domownikami a kapłanem. Zawsze jest to jednak spotkanie ufundowane w wierze i ze względu na doświadczenie wiary — podkreśla ks. dr hab. Jan Klimek.

Co jest ważne podczas wizyty duszpasterskiej?

Myśląc o wizycie duszpasterskiej wierni zastanawiają się, co jest podczas niej najważniejsze. Przyszykowany stół, modlitwa z poświęceniem domu i mieszkańców czy rozmowa z kapłanem? Najogólniej mówiąc – wszystko. – Podczas kolędy wszystko jest ważne: modlitwa, dialog, spotkanie i wsłuchanie się w głos wiernych, bo oni często z boku widzą niektóre sprawy inaczej i mają bardzo ciekawe spostrzeżenia czy pomysły. Więc warto słuchać — odpowiada ks. Krzysztof Wojda SAC.

Każde spotkanie jest inne. – Niekiedy wierni bardzo żywo interesują się tym, co dzieje się w parafii, czasami dopytują, co nowego jest planowane, jakie inwestycje będą podejmowane, dopytują także o kapłanów, którzy posługują. Pytają, co jest trudem duszpasterskim, a co jest radością posługi kapłańskiej. Są także podejmowane tematy dotyczące problemów środowiskowych, parafialnych, ojczyźnianych czy kościelnych — wymienia proboszcz parafii Matki Bożej Pocieszenia w Krakowie-Bulwarowej. – Jestem przekonany, że kolęda bardzo pomaga w poznaniu parafii i parafian. Poznaje się nie tylko przez spotkanie, rozmowę, ale także przez bycie w domu, mieszkaniu, także przez to, co widzimy, przez sytuację domową, relacje rodzinne czy warunki bytowe. To wszystko uczy — zauważa.

Wizyta duszpasterska zaczyna się zazwyczaj zaraz po świętach Bożego Narodzenia i trwa aż do 2 lutego, czyli Święta Ofiarowania Pańskiego. Aby jeszcze lepiej się do niej przygotować dobrze jest dowiedzieć się jak można zgłosić chęć odwiedzin domu przez księdza w swojej parafii. W wielu parafiach obowiązują bowiem zapisy na kolędę. Przed samym spotkaniem warto także przygotować stół z białym obrusem, krzyżem, świecą, wodą święconą i kropidłem.

Ocena: +10 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W tej parafii proboszcz nie organizuje kolędy; z wiernymi spotykam się cały rok

W parafii na Łacinie nie organizujemy kolędy. Z wiernymi spotykam się bez specjalnej okazji przez cały rok – powiedział PAP proboszcz parafii pod wezwaniem Imienia Jezus w Poznaniu ks. Radek Rakowski. Dodał, że kolęda księżom kojarzy się z pośpiechem i zmęczeniem, a wiernym przede wszystkim z kopertą.

W Kościele katolickim w Polsce okres po Bożym Narodzeniu to czas, w którym w parafiach odbywają się wizyty duszpasterskie popularnie zwane kolędą, podczas których księża odwiedzają domy parafian. W niektórych miejscach ze względu na rozległość parafii wizyty duszpasterskie rozpoczynają się już na początku grudnia.
CZYTAJ DALEJ

Watykan: Świeccy pracownicy rozczarowani niesprawiedliwym traktowaniem. Urząd Pracy Stolicy Apostolskiej reaguje

2026-01-23 12:33

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican News

Pracujemy, aby nigdy nie dochodziło do sytuacji, w których prawa pracowników są pomijane lub naruszane - podkreśla ks. Marco Sprizzi, przewodniczący Urzędu Pracy Stolicy Apostolskiej (ULSA). W rozmowie z mediami watykańskimi odnosi się do nowego statutu ULSA oraz do niedawnego sondażu Stowarzyszenia Świeckich Pracowników Watykanu (ADLV). W tym badaniu część pracowników Stolicy Apostolskiej wskazała na poczucie niezadowolenia i niewłaściwe zachowania w miejscu pracy.

Jak wyjaśnia ks. Sprizzi, zatwierdzony w grudniu przez Papieża nowy statut ULSA jest wyrazem szczególnej troski o świat pracy w Stolicy Apostolskiej. „Została wzmocniona reprezentatywność oraz misja jedności i promocji Urzędu Pracy, według wizji św. Jana Pawła II i kolejnych papieży” - zaznacza ks. Sprizzi, podkreślając, że nie oznacza to ograniczenia ochrony pracowników, lecz jej dalsze umacnianie „w duchu dialogu i wzajemnego zaufania”.
CZYTAJ DALEJ

Papież spotkał się z parą książęcą z Luksemburga. Księżna Stéphanie ubrana na biało

2026-01-23 18:29

[ TEMATY ]

Watykan

Leon XIV

Para książęca z Luksemburga

Księżna Stéphanie

Vatican Media

Leon XIV z parą książęcą Luksemburga

Leon XIV z parą książęcą Luksemburga

W piątek, 23 stycznia Ojciec Święty Leon XIV przyjął na audiencji wielkiego księcia Wilhelma oraz wielką księżną Stéphanie z Luksemburga.

To co uderzało to strój księżny, która była ubrana na biało, gdyż na oficjalnych spotkaniach z Papieżem kobiety obowiązuje czarny strój. Dlaczego więc księżna Stéphanie mogła być na spotkaniu z Papieżem w białej sukni z białym welonem? Wynika to z tzw. „przywileju bieli” (privilegio del bianco). Tym przywilejem cieszą się katolickie władczynie zasiadające na tronie (obecnie nie ma żadnej), żony królów katolickich (Letycja z Hiszpanii i Matylda z Belgii), emerytowane królowe (Zofii z Hiszpanii i Paola z Belgii), żona księcia Monako (Jej Najjaśniejsza Wysokość Charlène) i właśnie wielka księżna Luksemburga, Jej Wysokość Stéphanie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję