Reklama

Felietony

Skutki „ogrania” w sprawie Mercosur

To było wymowne wydarzenie. Premier Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim dużo mówił o umowie Mercosur. Kolejny szkodliwy dla Polski pakt został przyjęty w piątek, a Polsce zabrakło głosów do tzw. mniejszości blokującej. Przeciw w Radzie UE głosowali przedstawiciele Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii, a od głosu wtrzymała się Belgia. Włochy, które w grudniu zgłosiły sprzeciw wobec umowy, ostatecznie ją poparły i to właśnie rozmowy premiera Tuska z premier Giorgią Meloni były przedmiotem pytań dziennikarzy.

2026-01-10 07:01

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Powołując się na deklarację rzecznika rządu, Adama Szłapki, Monika Rutke z telewizji Republika pytała premiera o „kilkadziesiąt spotkań”, jakie miał odbyć Tusk w celu budowania mniejszości blokującej. – Co poszło nie tak? Dlaczego nie udało się zbudować tej mniejszości blokującej? – mówiła kobieta, pytając o planowany kalendarz spotkań z premier Meloni. – Jakich zamierza pan użyć argumentów politycznych i gospodarczych, żeby przekonać wszystkich premierów tych krajów, którym zależy na podpisaniu umowy z Mercosurem [by tego nie robić]? – doprecyzowała Rutke.

Wydawać by się mogło, że pytania konkretne, a więc i taka powinna być odpowiedź premiera. Nic bardziej mylnego. Ten sam polityk, który wcześniej informował, że podczas spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim temat umowy handlowej z państwami Mercosur oraz protest rolników nie były poruszane – ostatecznie zaczął opowiadać o rzekomej deklaracji głowy państwa w tej sprawie. - Uwierzyłem prezydentowi Nawrockiemu, że on załatwił tę sprawę z panią premier Meloni. No nie doczekaliśmy się, więc gdzie ja tam, jak prezydent Nawrocki nie dał rady, to co ja tam będę próbował – stwierdził Donald Tusk, informując, że nie planuje żadnych spotkań z szefową włoskiego rządu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„Co ja tam będę próbował”

Reklama

To są słowa szefa rządu w kluczowej dla wszystkich Polaków (bo nie tylko rolników, tylko każdego konsumenta) sprawie. Niesamowite. To już nie buta, a jawna dezercja z reprezentowania polskiej racji stanu. I to słowa wypowiedziane z uśmiechem, z samozadowoleniem. Skąd taki dobry humor? Może dlatego, że rolników na protest przyszło mniej, niż się spodziewał? Premier pytany o protestujących rolników, stwierdził, że „szczerze mówiąc spodziewał się znacznie większej manifestacji”. Piąteczek, można lecieć do Sopotu.

A kto w swoim expose dwa lata temu wygrażał się, że „nikt go nie ogra w Unii Europejskiej”? Tak, ten sam premier, który dziś rozkłada ręce i mówi, że o Mercosur nie ma co gadać, bo każdy kraj dba o swoje interesy, więc on spotkań nie planuje. Można powiedzieć, że Tuska nawet nikt nie zdąży ograć, bo on w tej sprawie nigdy nie zamierzał nawet zacząć gry o polskie interesy. A czy przypadkiem nie za to, jako obywatele mu płacimy?

Rachunek za zaniechanie

Brak mniejszości blokującej nie jest „wypadkiem przy pracy”, tylko – mówiąc bardzo delikatnie - skutkiem politycznej rezygnacji. W sprawach takich jak Mercosur nie wygrywa się filmikami w mediach społecznościowych, ani ironicznymi bon motami na konferencjach prasowych, lecz determinacją, presją i konsekwencją w rozmowach do ostatniej minuty. Jeśli premier z góry ogłasza, że „nie ma co próbować”, to wysyła też partnerom na przyszłość bardzo jasny i szkodliwy dla polskich obywateli sygnał: Polska nie będzie walczyć o swoje. A rachunek za to zaniechanie zapłacą rolnicy, konsumenci i całe sektory gospodarki — nie dziś, lecz systematycznie, przy każdym kolejnym unijnym głosowaniu.

Ocena: +14 -7

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nie chodzi tylko o koszulę

[ TEMATY ]

Samuel Pereira

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

Nagrania premiera Donalda Tuska, bez krawata i marynarki witającego się w stolicy Angoli z tamtejszym prezydentem, który przyszedł na spotkanie ubrany jak najbardziej odpowiednio – obiegły Polskę i wywołały niemałe, w pełni zrozumiałe zamieszanie. Oczywiście część mediów jedynie przebąknęła o całym zdarzeniu albo całkowicie pominęła i akurat tak się składa, że to dokładnie te same media, które z lubością komentują każdą kreację pierwszej damy, Marty Nawrockiej i jakoś tak wychodzi, że zwykle negatywnie. Ale o tym później.

Czy jest naprawdę o co kruszyć kopię? Obrońcy premiera Tuska tłumaczą, że to tylko wyjście z samolotu na płytę lotniska, w Luandzie było gorąco, a w ogóle to czepialstwo i pieniactwo. Całkowicie się z tym nie zgadzam i już tłumaczę dlaczego. Po pierwsze jesteśmy dużym państwem, wielkim europejskim narodem, którego przedstawiciele przyjeżdżają na zagraniczne wizyty nie w swoim prywatnym imieniu, tylko nas wszystkich.
CZYTAJ DALEJ

Prokurator Witkowski: Ks. Popiełuszko umarł w bunkrze w Kazuniu [część II]

2026-01-19 16:43

[ TEMATY ]

Milena Kindziuk

bł. ks. Jerzy Popiełuszko

commons.wikimedia.org

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Bł. ks. Jerzy Popiełuszko

Z prokuratorem Andrzejem Witkowskim, o kazuńskiej wersji śmierci ks. Popiełuszki, rozmawia Milena Kindziuk (część II).

- W najnowszej książce pt. „Bolesne tajemnice księdza Popiełuszki. Śladami prawdy” rozwija Pan Prokurator tezę, że ks. Popiełuszko nie został zamordowany 19 października i że po uprowadzeniu w okolicach Górska został przewieziony do bunkrów w Kazuniu Polskim. Czy są na dowody?
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Władze Rzymu przedstawiły zasady pobierania opłat za oglądanie Fontanny di Trevi

2026-01-24 07:50

[ TEMATY ]

Rzym

pc dazero/pixabay.com

W związku z wejściem w życie 1 lutego opłaty w wysokości 2 euro za oglądanie rzymskiej Fontanny di Trevi z bliska władze Wiecznego Miasta wyjaśniły, że bilety można będzie kupić na miejscu, płacąc tylko kartą płatniczą oraz na stronie internetowej, w kasach muzeów i punktach informacji turystycznej.

Jak podał portal Roma Today, z analizy danych za zeszły rok wynika, że średnia dzienna liczba osób przybywających do barokowej fontanny wynosi około 30 tys.; w okresie szczytu turystycznego sięga ona 70 tys.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję