Reklama

Niedziela Małopolska

By doświadczyć pocieszenia

Położony w Beskidzie Wyspowym, niedaleko Limanowej, Pasierbiec to miejsce piękne i szczególne. Każdy, kto choć raz nawiedził tutejsze sanktuarium, będzie wracał do Matki Bożej Pocieszenia. Przed cudownym obrazem modlą się kolejne pokolenia Polaków. Wierzący w Matczyne orędownictwo odchodzą z Pasierbca pocieszeni i napełnieni nadzieją

Niedziela małopolska 33/2015, str. 7-8

[ TEMATY ]

sanktuarium

Maria Fortuna-Sudor

Przed cudownym obrazem Matki Bożej Pocieszenia w Pasierbcu parafianie i pielgrzymi modlą się o potrzebne łaski

Przed cudownym obrazem Matki Bożej Pocieszenia w Pasierbcu parafianie i pielgrzymi modlą się o potrzebne łaski

Z lektury historii kultu (zamieszczonej na stronie: www.pasierbiec.info) wynika, że wszystko zaczęło się od cudownego ocalenia Jana Matrasa, który pod koniec XVIII wieku został powołany do armii austriackiej i podczas wojny napoleońskiej, w jednej z bitew pod Rastatt (dzisiaj teren Niemiec), ciężko ranny wyprosił dla siebie ocalenie. Obiecał, że jeżeli szczęśliwie wróci do rodziny, to wybuduje dla Matki Bożej kapliczkę.

Obraz

I tak się stało. Po powrocie Jan Matras kupił w Pasierbcu gospodarstwo i wybudował kapliczkę dla Pani, która w czasie bitwy ochroniła go swym płaszczem przed nadjeżdżającą konnicą. W kapliczce umieścił obraz Maryi namalowany przez ludowego artystę. Na tym wizerunku Matka Boża, przedstawiona w stanie błogosławionym, złożonymi rękami wskazuje na serce, pod którym nosi Pana Jezusa. Nad nią, w tle widać postać Boga Ojca, który lekko dotyka Maryję, jakby przekazywał ją ludziom. Zgodnie z tradycją Matka Boża stoi na kuli ziemskiej, a swymi stopami depcze głowę węża – symbol szatana. Całości dopełniają: napis „Matko Pocieszna wspomóż nas grzesznych” oraz wizerunki aniołów, otaczających Maryję noszącą życie i radujących się z Jej chwały.

Reklama

Te anioły stały się inspiracją dla prof. Wincentego Kućmy, który zaprojektował i zrealizował podstawę ołtarzową cudownego obrazu do nowego kościoła. Posługujący w Pasierbcu od ponad 30 lat kustosz sanktuarium ks. Józef Waśniowski przyznaje, że prof. Wincenty Kućma stał się dla tego miejsca darem. Nawiązując do projektu nastawy ołtarza opowiada, że zanim powstał wcześniej zostało opracowanych przez innych twórców 12 koncepcji. Wspomina: – Prof. Wincenty Kućma przez bodaj rok przyjeżdżał do Pasierbca, przyglądał się pobożności tutejszych mieszkańców oraz pielgrzymów, z którymi rozmawiał. Potem dawał pewne sugestie i wreszcie stworzył dwa projekty, z których ówczesny bp tarnowski Józef Życiński wybrał do realizacji właśnie ten.

Kult

Wyeksponowany w głównym ołtarzu nowej, przestronnej świątyni cudowny obraz Madonny Pasierbieckiej został uroczyście ukoronowany 28 sierpnia 1993 r. papieskimi koronami, przez bp. Józefa Życińskiego. Kustosz Sanktuarium podkreśla, że wpływ na koronację miał rosnący kult powiązany m.in. z licznymi pielgrzymkami do Pasierbca, z prośbami, podziękowaniami i świadectwami pozostawianymi przez czcicieli Maryi.

Na osobny artykuł zasługuje cudowne uzdrowienie ks. Stanisława Durbasa, ale warto nadmienić, że to właśnie w Pasierbcu, na początku lat 70. XX wieku, proboszcz parafii w Trzcianie ks. Mikołaj Piechura, stryj młodego kapłana, u którego stwierdzono złośliwy nowotwór, modlił się i ofiarował swe życie za uzdrowienie z nieuleczalnej choroby swego siostrzeńca. – Pan Jezus za wstawiennictwem Matki Bożej Pocieszenia wysłuchał tej prośby i ks. Stanisław Durbas odzyskał zdrowie – opowiada Kustosz sanktuarium. Dodaje, że uzdrowiony kapłan, który dzisiaj mieszka w Nysie, jest cenionym kaznodzieją. Nadal głosi rekolekcje i misje, a jedną z nauk poświęca zawsze Matce Bożej Pasierbieckiej.

Reklama

Tych cudów – mniejszych i większych doświadczają nawiedzający sanktuarium parafianie i pielgrzymi. Nawet z pobieżnej lektury wyłożonej księgi cudów i podziękowań wynika, że jak przed laty tak i dzisiaj czciciele Maryi modlą się za Jej wstawiennictwem m.in. o zdrowie, zgodę, o potrzebne łaski. W ostatnich latach szczególnie wiele jest próśb o dar poczęcia, o zdrowe potomstwo, o znalezienie pracy, o uzdrowienie z nałogów – wylicza Ksiądz Proboszcz i przyznaje, że wierni nie tylko proszą o łaski, ale i za nie potrafią dziękować.

Odpust

Do Matki Bożej Pocieszenia w Pasierbcu Jej czciciele peregrynują przez cały rok. W lipcowy, gorący poniedziałek miałam okazję spotkać indywidualnych pielgrzymów oraz grupę Węgrów odprawiających Drogę Krzyżową w plenerze.

Jednak szczególnym czasem jest tygodniowy odpust, podczas którego wielu pielgrzymów przybywa, by przedstawić Matce Bożej swoje intencje. – Odpusty tygodniowe wprowadziliśmy po koronacji cudownego obrazu Matki Bożej Pocieszenia, czyli 24 lata temu – wspomina ks. Józef Waśniowski. Informuje, że tegoroczne uroczystości odpustowe rozpoczną się 22 sierpnia Dróżkami Maryjnymi o godz. 17, a następnie zostanie doprawiona Msza św. i Nowenna. W kolejne dni przybywający do sanktuarium będą modlić się m.in. w intencji służby zdrowia, fundatorów i dobroczyńców sanktuarium, pielgrzymów, parafian, emerytów, rencistów, rolników, chorych, duchownych, wspólnot apostolskich, a w gronie pielgrzymów znajdą się m.in. hierarchowie: abp Zygmunt Zimowski z Watykanu, bp Stanisław Salaterski, abp Wacław Depo, abp Henryk Nowacki (Szwecja), bp Andrzej Jeż i kard. Stanisław Dziwisz. Szczegółowy program uroczystości znajduje się na stronie internetowej parafii oraz na portalu „Niedzieli”, w zakładce „Niedziela Małopolska”.

Kustosz sanktuarium podkreśla, że w tym roku i pielgrzymi, i parafianie będą się modlić w intencji zbliżających się ŚDM Kraków 2016. Dodaje, że przedłużeniem odpustu jest tydzień dziękczynienia, który potrwa od 31 sierpnia do 6 września, kiedy czciciele Maryi będą dziękować za wyproszone za Jej wstawiennictwem łaski.

Błogosławieństwo

Gdy podczas spotkania w Pasierbcu zapytałam Księdza Kustosza, kim dla niego jest Maryja, ks. Józef zamyślił się na chwilę, po czym wyznał: – Wszystkim. Całą nadzieję w Niej pokładam. Ona mi wskazuje sens pracy. Przez Maryję, jak wiadomo, docieramy do Jezusa. A z kolei od Jezusa, przez Matkę Bożą – do ludzi. Gdybym nie miał tej świadomości, że pracuję dla Matki Bożej, to nie wiem, czy bym to wszystko przez te lata robił. Mogę powiedzieć, że korzystałem z wyjątkowego błogosławieństwa Bożego. I dopóki tu będę, pomimo różnych słabości, pragnę temu sanktuarium, ludziom tu przybywającym służyć.

2015-08-13 10:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czeski Kościół przestrzega przed nowymi formami ideologii marksistowskiej

[ TEMATY ]

sanktuarium

ARCHIWUM

Bazylika w Velehradzie

Bazylika w Velehradzie

Na zagrożenia związane z nowymi formami ideologii marksistowskiej wskazał podczas dzisiejszych uroczystości ku czci świętych Cyryla i Metodego w Velehradzie na Morawach abp Jan Graubner. Arcybiskup ołomuniecki był głównym kaznodzieją, zaś Mszy św. z udziałem 30 tys. wiernych przewodniczył metropolita praski, kard. Dominik Duka OP.

Abp Graubner nawiązał do ważnych przypadających w tym roku rocznic – stulecia utworzenia Czechosłowacji, 80-lecia paktu monachijskiego, 70-lecia puczu komunistycznego, 50-lecia Praskiej Wiosny i inwazji sowieckiej, która położyła jej kres oraz 25-lecia utworzenia Republiki Czeskiej. Wskazał, że daty te powinny skłaniać zarówno do wdzięczności, jak i spojrzenia krytycznego. „Ponosimy odpowiedzialność za fakty, które nas przerażają - nie tylko rosnące wpływy polityczne spadkobierców dyktatorów komunistycznych” – zaznaczył hierarcha. Jednocześnie przestrzegł przed nowym obliczem ideologii marksistowskiej, które odbiera wolność, podważa ład i rozbudza nienawiść, neguje prawo do życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, zaprzecza różnicy między mężczyznami a kobietami czy prawu dzieci do bezpiecznego środowiska opierającego się na małżeństwie i wierności swych rodziców. Kaznodzieja przypomniał też o zagrożeniach płynących z braku troski o naturalne środowisko człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Trzeba chłopa, żeby nie pił

Łatwo jest wpaść w nałóg alkoholowy. Wyjście z niego wymaga poświęcenia nie tylko osoby chorej, ale także najbliższych. Abstynencja pomaga odzyskać człowieczeństwo. O problemach związanych z alkoholem i życiu bez niego rozmawiamy z ks. Aleksandrem Radeckim.

Ks. Łukasz Romańczuk: Rozpoczynamy sierpień. Dlaczego Kościół troszczy się i zachęca w tym miesiącu do abstynencji od alkoholu?

Ks. Aleksander Radecki: Alkoholizm niszczy całe społeczeństwo. Zachęta daje zawsze nadzieję na pokonanie tej fali. Pamiętam, a było to bardzo dawno, na Dworcu PKP we Wrocławiu, był taki baner: „Przez abstynencję wielu, do trzeźwości całego narodu”. Potem ten baner niestety zniknął, ale znacznie później dowiedziałem się, że była to koncepcja ks. Franciszka Blachnickiego, którego słuchałem na własne uszy i on w 1980 r. przekonał mnie osobiście do tego, aby zdeklarować taką wolę podjęcia abstynencji ze względu na tych, którym pić absolutnie nie wolno. Podejmując próbę uświadomienia sobie, dlaczego ludzie mają jakieś opory przed abstynencją, odkryłem takie punkty: Pierwszy – to uzależnienie. Człowiek nie jest w stanie odmówić sobie wypicia alkoholu, a także nie jest w stanie się przyznać do tej słabości. Drugi – to strach przed opinią otoczenia (Co powiedzą, gdy nie wypiję?). Przeczytałem kiedyś takie zdanie: „Wszyscy wiedzą, że alkoholizm jest chorobą, ale jak nie pijesz, to pytają, czy jesteś chory”. Pojawia się obawa samotności, odrzucenia i wzięcia za donosiciela. Kolejna rzecz – to potrzeba zagłuszenia sumienia ostrzegającego przed popełnieniem grzechu – na trzeźwo byśmy pewnych rzeczy nie zrobili. Pewnego razu przygotowując się do zastępstwa „Orzecha”, na wykładach dla rodziców narzeczonych na zakończenie przygotowania do małżeństwa otrzymałem plan spotkania. Był tam m.in. punkt: oczepiny. Nie wiedziałem, co to jest i obejrzałem dwa filmiki na YouTubie. Zachowania i zabawa były takie, że na trzeźwo nikt by tego nie zrobił. To pozwoliło mi też zrozumieć, dlaczego po takiej uroczystości mało kto przyjdzie do kościoła na Mszę św. w niedzielę, a do Komunii św. tym bardziej. W takich i podobnych sytuacjach, jak przymus towarzyski („ze mną nie wypijesz?”), osiemnastka, imieniny, awans zawodowy – alkohol służy do zmiękczenia i zagłuszenia sumienia.

CZYTAJ DALEJ

Zielona Góra. Wyjście Diecezjalnej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę

2021-08-02 11:08

Katarzyna Krawcewicz

Mszą św. w konkatedrze rozpoczęła się 39. Diecezjalna Piesza Pielgrzymka z Zielonej Góry na Jasną Górę. Eucharystii przewodniczył bp Tadeusz Lityński.

- Pątnik pragnie dziękować Bogu za otrzymane dobro, pokutować za własne lub innych grzechy, prosić o łaski dla siebie i bliźnich – mówił pasterz diecezji. – Wybieracie trudną drogę, okupioną zmęczeniem, może nawet cierpieniem. Nie wiecie, co was czeka w tych dniach. Ale proszę, zapomnijcie o tych troskach, zostawcie to Bogu i Matce Najświętszej, która wesprze was modlitwą. Wasze pielgrzymowanie jest osobistym darem świadectwa. Nie ma znaczenia, w jakim stanie ducha podejmujecie ten trud, zaczynacie drogę. Ważne jest, w jakim stanie ducha powrócicie. Niech dobry Bóg błogosławi wszystkie dobre intencje i wysłucha wszystkie modlitwy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję