Ogromny wzrost aborcji w szpitalach
Z danych NFZ wynika, że od stycznia do końca września 2025 r. placówki medyczne zaraportowały 627 terminacji ciąży - czytamy w „Rzeczpospolitej”. Liczba aborcji zbliża się do poziomu sprzed października 2020 r. kiedy to wyrok Trybunału Konstytucyjnego zniósł tzw. przesłankę embriopatologiczną, która umożliwiała przerwanie ciąży ze względu na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu.
Orzeczenie TK wyeliminowało jedną z przesłanek, co w praktyce pozbawiło kobiety możliwości terminacji ciąży
– powiedział gazecie prof. dr hab. n. med. Sebastian Kwiatkowski, specjalista w zakresie położnictwa i ginekologii oraz perinatologii, który kieruje Kliniką Położnictwa i Ginekologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Jego słowa potwierdzają statystyki. Przed 2020 r. 95-98 proc. procedur przerywania ciąży wykonywano w oparciu o przesłankę embriopatologiczną. Powoływanie się na to, że ciąża stanowi zagrożenie zdrowia lub życia kobiety ciężarnej było rzadkością.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Przed orzeczeniem - rzadkość. Teraz - norma
Teraz to się zmieniło. W niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” prof. dr hab. n. med. Piotr Sieroszewski, kierownik Kliniki Medycyny Płodu i Ginekologii UM w Łodzi wskazał, że obecnie większość wskazań do przerwania ciąży ma podłoże psychiatryczne.
Jako lekarz mówię z pełną świadomością, że jest to całkowicie zrozumiałe. Jeśli kobieta, która spodziewa się zdrowego, ukochanego dziecka, nagle dowiaduje się – na przykład ok. 15-16. tygodnia ciąży po badaniach prenatalnych – że płód nie będzie funkcjonował z powodu ciężkiej wady genetycznej lub letalnej, takiej jak np. bezczaszkowie, to naturalne jest, że popada w stan depresyjny. Może to prowadzić do prób samobójczych
– tłumaczył.
Reklama
W związku z tym nasuwa się pytanie: czy przed orzeczeniem TK większość lekarzy nie brało pod uwagę stanu psychicznego kobiet, które spodziewały się dziecka i nie diagnozowali u nich zagrożenia zdrowia lub życia? Co się zmieniło, że po orzeczeniu TK ta przesłanka jest najczęściej stosowana, a nie inne?
Lekarze dostają wytyczne
Okazuje się, że zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiety ciężarnej nie musi się nawet urzeczywistnić. W październiku 2024 r. wytyczne w sprawie terminacji ciąży ze wskazań psychiatrycznych wydał zarząd główny Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego oraz konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.
Ustawodawca nie wymaga, aby zagrożenie (zdrowia – red.) było bezpośrednie. Dla stwierdzenia stanu zagrożenia w kontekście omawianej przesłanki nie jest zatem konieczne, by zagrożenie dla zdrowia psychicznego kobiety ciężarnej w najbliższym czasie się urzeczywistniło, ani też urzeczywistnienie to nie musi być nieuniknione choćby w dalszej perspektywie czasowej. Niebezpieczeństwo to wystąpi, gdy ciąża była przyczyną powstania danej jednostki chorobowej, bądź też, gdy kobieta ciężarna chorowała już wcześniej, ale wskutek ciąży stan chorobowy się pogłębił
– czytamy w „Rz”.
