Reklama

Kościół

W Rzymie pożegnano kamerdynera trzech Papieży

Zmarł Angelo Gugel, „cień” Jana Pawła II

Przez cały pontyfikat Jana Pawła II był „cieniem” Papieża - stał tuż obok niego, zawsze do dyspozycji, gdy zachodziła taka potrzeba. To Włoch z regionu Veneto Angelo Gugel. Na niezliczonej ilości zdjęć przy Ojcu Świętym widzimy tego dystyngowanego, elegancko ubranego mężczyznę, który pełnił funkcję papieskiego „aiutante di camera”, czyli kamerdynera, adiutanta.

2026-01-18 11:45

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

Z archiwum Biocchi

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Jan Paweł II w Dolomitach z towarzyszami górskich wypraw: żandarm Egildo Biocca, ks. Stanisław Dziwisz i Angelo Gugel

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Gugel towarzyszył Papieżowi podczas różnorodnych uroczystości i audiencji, w podróżach apostolskich ale także w chwilach odpoczynku zarówno w papieskim apartamencie jak i na wakacjach w Castel Gandolfo i w górach. Do historii przeszło jego zdjęcie na białym papieskim jeepie, gdy 13 maja 1981 r. podtrzymuje upadającego po zamachu Jana Pawła II.

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Gugel swoją służbę na tym stanowisku zaczął za pontyfikatu, bardzo krótkiego, Jana Pawła I, a po 27 latach służby Janowi Pawłowi II był również kamerdynerem Benedykta XVI. Zmarł w nocy 15 stycznia w klinice Gemellego w wieku 90 lat. Msza pogrzebowa została odprawiana 17 stycznia w jego kościele parafialnym Matki Bożej alle Fornaci, tuż obok Watykanu. Zostanie pochowany na cmentarzu w jego rodzinnej miejscowości Miane nieopodal Treviso. Wraz ze śmiercią Angelo Gugela odszedł zaufany sługa Jana Pawła II oraz wyjątkowy, choć bardzo dyskretny świadek jego pontyfikatu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Angelo Gugel urodził się 27 kwietnia 1935 roku w Miane w prowincji Treviso, w biednej chłopskiej rodzinie. Angelo, po szkole, był przez dwa lata w seminarium, ale nie został księdzem i miał wrócić do pracy na roli. Jego los potoczył się inaczej – rodzina Gugel znała urzędnika watykańskiego Giovanniego Sessolo, który pochodził z ich stron i to on doradził młodzieńcowi, by napisał podanie o przyjęcie do gwardii w Watykanie. Jego podanie zostało przyjęte i w ten sposób dwudziestoletni chłopak z północy Włoch przeniósł się do Rzymu i w dniu 2 lutego 1955 r. rozpoczął swoją służbę jako żandarm papieski. Niestety, choroba zmusiła go do przerwania służby w żandarmerii, ale nie przestał pracować w Watykanie – ponieważ dał się poznać jako osoba rzetelna i sumienna, po chorobie i długiej rekonwalescencji, znaleziono mu pracę w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego.

Gugel ożenił się z kobietą z jego rodzinnych stron, Marią Luisą Dall'Arche, z którą miał czworo dzieci: Raffaellę, Flavianę, Guida i Carlę Lucianę Marię. Brat żony, Mario Dall'Arche, został wyświęcony na kapłana przez ówczesnego biskupa Vittorio Veneto, Albino Lucianiego, który znał żonę Angelo i jego mamę. Gdy biskup Luciani bywał w Rzymie podczas Soboru Watykańskiego II, Angelo służył mu jako kierowca w Rzymie. Jak wyznał, biskup był kiedyś u niego na kolacji, a gdy go żegnał w przeddzień konklawe, powiedział mu: Proszę mi życzyć, abym ocalił swoją duszę.

Gugel nie spodziewał się, że kard. Luciani zostanie papieżem i wyjechał na wakacje ze swoją rodziną, jednak natychmiast po wyborze, 26 sierpnia 1978 r., został wezwany przez komendanta żandarmerii Camilla Cibina do Watykanu, by się stawić u Papieża. „Jest pan od teraz w mojej służbie. Jeśli w jakimś momencie mnie zabraknie, wróci pan na swoje dawne miejsce” - powiedział Jan Paweł I. Słowa te zabrzmiały niczym proroctwo, gdyż pontyfikat Papieża Lucianiego był bardzo krótki, 33 dni.

Reklama

Wraz z wyborem na papieża kard. Karola Wojtyły Gugela czekała następna niespodzianka – po konklawe wezwano go do apartamentu Jana Pawła II, na III piętro Pałacu Apostolskiego. Miał się stawić natychmiast, dlatego nie miał nawet czasu, by się przebrać. Tak wspomina ten dzień w wywiadzie udzielnym w 2018 r. dziennikowi „Corriere della Sera: „Dwa dni po zakończeniu konklawe Substytut do spraw ogólnych Sekretariatu Stanu, abp Giuseppe Caprio, zadzwonił do gubernatorstwa o godz. 11:30 i powiedział: ‘Pan Gugel powinien stawić się w prywatnych apartamentach papieża, tak jak jest ubrany’. Poszedłem na najwyższe piętro Pałacu Apostolskiego. Nogi mi się trzęsły. Byli tam tylko polscy prałaci; tylko ja mówiłem po włosku”. Od tego momentu Gugel stał się częścią Rodziny Papieskiej, to znaczy grupy najbliższych współpracowników Ojca Świętego.

We wspomnianym wywiadzie Gugel mówi też o swoim pierwszym zadaniu jako współpracownika papieskiego: „Byłem zdumiony, kiedy rano 22 października 1978 r. przed udaniem się na plac św. Piotra na uroczystą inaugurację pontyfikatu, Ojciec Święty wezwał mnie do swego gabinetu i przeczytał mi homilię, którą za chwilę miał wygłosić: ‘Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Nie bójcie się! Chrystus wie co nosi w swoim wnętrzu człowiek. Tylko On to wie!’ Papież poprosił mnie, bym wskazał, co źle wymawia i ołówkiem zaznaczał, gdzie ma postawić akcent. Kiedy dwa miesiące później spotkał moich dawnych kolegów z żandarmerii, powiedział coś, co mnie wprawiło w osłupienie: Jeśli źle akcentuję jakieś słowo, 50 procent winy ponosi Angelo i uśmiechnął się do mnie”. Tak zaczęła się misja Angelo Gugela u boku Jana Pawła II, a jego ciągła i dyskretna obecność z czasem stała się niezastąpiona.

Reklama

Z upływem lat rodzina Gugel stała się poniekąd również rodziną Jana Pawła II - Papież żywo interesował się jej sprawami, znał i spotykał się z żoną i dziećmi kamerdynera. Angelo ze wzruszeniem wspomina historię swojego ostatniego dziecka, córki Carli, której narodziny uważa za cud za wstawiennictwem św. Jana Pawła II. Tak to wspomina w wywiadzie: „Cud dotczył Marii Luisy Dall'Arche, która jest moją żoną od 1964 r. Nasza pierworodna córka urodziła się martwa. Złożyliśmy ślub, że każdemu z dzieci, które Matka Boża pozwoli nam mieć, damy na drugie imię Maria. Urodziła się trójka: Raffaella, Flaviana i Guido. Czwarta nazywa się Carla Luciana Maria na cześć papieża Carlo (Karola Wojtyły) i Papieża Lucianiego. Urodziła się w 1980 r. za wstawiennictwem Wojtyły”. Gugel wspomina, że żona w czasie ciąży miała duże problemy dotyczące macicy, dlatego ginekolodzy z kliniki Gemelli uważali, że ciąża nie może być kontynuowana. Ale pewnego dnia Jan Paweł II powiedział mu, że odprawił Mszę Św. za jego żonę. „9 kwietnia Maria Luisa została przewieziona na salę operacyjną na cesarskie cięcie. Po wyjściu dr Villani skomentował: Ktoś musiał bardzo mocno się modlić. Na świadectwie urodzenia wpisano jako godzinę porodu 7.15, chwilę, w której podczas porannej Mszy św. śpiewano ‘Sanctus’. Podczas śniadania siostra Tobiana Sobótka oznajmiła Papieżowi, że urodziła się Carla Luciana Maria. ‘Deo gratias’ zawołał Wojtyła, który 27 kwietnia ochrzcił ją w prywatnej kaplicy”.

Włodzimierz Rędzioch

Carla Gugel przy grobie św. Jana Pawła II

Carla Gugel przy grobie św. Jana Pawła II

Dla Angelo szczególnym okresem w służbie Papieżowi był wakacje spędzane we włoskich górach – w Cadore i w Dolinie Aosty, oraz krótkie „wypady” w góry Abruzji. Gugel wraz z ks. Stanisławem Dziwiszem oraz Egildo Bioccą, żandarmem i górskim przewodnikiem, oraz lekarzem Renato Buzzonettim, byli stałymi towarzyszami papieskich wędrówek po górach.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Stanislaw Dziwisz z Angelo i Luisa Gugel z córką Flavianą oraz wnuczką Benedettą

Kard. Stanislaw Dziwisz z Angelo i Luisa Gugel z córką Flavianą oraz wnuczką Benedettą

Dla mnie prywatnie Angelo Gugel był sąsiadem – mieszkał z rodziną w sąsiednim bloku, przy ulicy Porta Cavalleggeri. Uczęszczaliśmy do tej samej parafii pw. Matki Bożej alle Fornaci prowadzonej przez trynitarzy. Znałem jego dzieci, z których niektóre pracują w Watykanie. W ostatnich latach prawie zawsze, gdy kard. Dziwisz odprawiał Mszę św. przy grobie św. Jana Pawła II, jego rodzina Angelo uczestniczyła w nich. Tym bardziej że Kardynała łączyły szczególne więzy z jego rodziną, którą zna od ponad 45 lat.

Reklama

Wielokrotnie proponowałem Angelo wywiad dla „Niedzieli” ale zawsze odmawiał. Twierdził, że gdyby udzielił wywiadu mnie, nie mógłby odmówić innym. Dlatego byłem bardzo zaskoczony, gdy w 2018 r. w dzienniku „Corriere della Sera” ukazał się jego wywiad, jedyny jakiego udzielił. Miałem do niego trochę żalu. Później tłumaczył się, że miał telefon z Watykanu z prośbą, by spotkać się z dziennikarzem „Corriere”. Dowiedziałem się wtedy, że w czasie pracy w Watykanie robił jakieś notatki, ale nigdy ich nie opracował i nigdy nie myślał o ich opublikowaniu.

Gdy Angelo przeszedł na emeryturę musiał zaopiekować się żoną, która cierpiała na chorobę Alzheimera. Codziennie wychodził z nią na długie spacery i często spotykaliśmy się. Chodziliśmy na tę samą niedzielną Mszę św. do parafialnego kościoła prowadzonego przez wietnamskich trynitarzy. Niestety, w ostatnim czasie Maria Luisa straciła pamięć i nawet nie rozpoznawała znajomych. Gdy mnie widziała pytała zawsze: „Come ti chiami?” (Jak się nazywasz?). Angelo za każdym razem odpowiadał za mnie: „To Vladimiro, pracował w Watykanie”.

W kwietniu zeszłego roku Angelo świętował swoje 90. urodziny z rodziną i przyjaciółmi w restauracji nad jeziorem Bracciano, pod Rzymem. Nie było mu dożyć następnych, 91. urodzin – zmarł w klinice Gemelli w nocy 15 stycznia. Odszedł do Pana świadek pontyfikatów trzech Papieży, którego życie oddane było całkowicie służbie Stolicy Apostolskiej.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Stanislaw Dziwisz z rodzina Gugel przy grobie św. Jana Pawla II

Kard. Stanislaw Dziwisz z rodzina Gugel przy grobie św. Jana Pawla II

Ocena: +23 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zmarł Angelo Gugel - kamerdyner trzech papieży, zaufany współpracownik św. Jana Pawła II

2026-01-16 08:53

[ TEMATY ]

Angelo Gugel

kamerdyner

Vatican Media

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

Angelo Gugel podtrzymuje papieża Jana Pawła II tuż po zamachu, 13 maja 1981 r. na Placu św. Piotra

W wieku 90. lat zmarł Angelo Gugel, kamerdyner trzech papieży – Jana Pawła I, św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. W Watykanie pracował od czasów Piusa XII. Tuż po zamachu 13 maja 1981 r. to on podtrzymywał rannego papieża w papamobile w drodze do ambulatorium, a od początku pontyfikatu św. Jana Pawła II należał do grona jego najbliższych i najbardziej zaufanych współpracowników.

Pochodzący z Miane na północy Włoch Angelo Gugel w Watykanie pracował przez 50 lat. Najpierw służył w żandarmerii watykańskiej, następnie w Gubernatoracie Państwa Watykańskiego, zaś od 1978 r. pełnił funkcję papieskiego kamerdynera – najpierw Jana Pawła II, potem św. Jana Pawła II, a następnie Benedykta XVI, któremu towarzyszył w pierwszych miesiącach jego pontyfikatu.
CZYTAJ DALEJ

Ktoś zapyta z bólem: "Przecież Bóg jest dobry, a mnie spotykają same nieszczęścia…". Co odpowiedzieć?

2026-02-13 21:58

[ TEMATY ]

duchowość

pixabay.com

Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.

Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.
CZYTAJ DALEJ

Hiszpański mistrz tenisa Rafael Nadal zwraca się do papieża: "Leonowi XIV z całym moim podziwem i miłością"

2026-02-13 21:54

[ TEMATY ]

tenis

Papież Leon XIV

Rafael Nadal

en.wikipedia.org

Hiszpański mistrz Rafael Nadal wysłał papieżowi Leonowi XIV bardzo szczególne zaproszenie: do rozegrania z nim meczu tenisowego

Hiszpański mistrz Rafael Nadal wysłał papieżowi Leonowi XIV bardzo szczególne zaproszenie: do rozegrania z nim meczu tenisowego

Hiszpański mistrz Rafael Nadal wysłał papieżowi Leonowi XIV bardzo szczególne zaproszenie: do rozegrania z nim meczu tenisowego.

Wiadomość została przekazana wraz z koszulką z autografem tenisisty, z napisem Papieżowi Leonowi XIV z całym moim podziwem i miłością. Informację tę podało hiszpańskie radio Cope. Przekazanie odbyło się osobiście przez dr. José Luisa Zamorano Gómeza, ordynatora Oddziału Kardiologii Szpitala Uniwersyteckiego im. Ramóna y Cajala w Madrycie, który wraz z siedemdziesięcioma innymi lekarzami i specjalistami ze swojego szpitala udał się do Watykanu na audiencję generalną w Auli Pawła VI.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję