Reklama

Zawierzyć się Maryi

2015-09-01 14:03

Magdalena Kowalewska
Niedziela Ogólnopolska 36/2015, str. 24-25

Magdalena Kowalewska
Warszawa pielgrzymowała z hasłem: „Rodzina ikoną Boga”

Dla tych kilku minut, gdy po trudzie pielgrzymowania patrzy się w oczy Pani Jasnogórskiej, a po policzkach wielu pątników spływają łzy, warto przeżyć w słońcu czy niepogodzie wędrówkę pielgrzymkowym szlakiem. Ona – Matka, która wszystko rozumie – bierze w swoje ramiona każdego zmęczonego pielgrzyma, wszystkie radości i troski oraz niesione w sercu intencje

Zawsze, gdy czułam, że tęsknię za Jasną Górą, wsiadałam w samochód i jechałam do Królowej Polski. Jednak miałam wrażenie, że Maryja pragnie, abym podjęła pewien wysiłek i ofiarowała go za różne osoby i w wielu intencjach. Wołanie to towarzyszyło mi podczas codziennego łączenia się z Jasną Górą podczas Apelu, a nasiliło się szczególnie w wigilię Niedzieli Miłosierdzia Bożego bieżącego roku. Właśnie wtedy byłam prawie pewna, że wybiorę się po raz pierwszy na pieszą pielgrzymkę do Częstochowy.

Jeden cel: Jasna Góra

Ile czasu potrzebowałam na podjęcie decyzji o uczestniczeniu w rekolekcjach w drodze, którymi jest sierpniowe pielgrzymowanie na Jasną Górę? Pragnienie stanięcia przed obliczem Pani Jasnogórskiej, mimo że tak doskonale je znam i wiele razy odwiedzałam to najważniejsze dla polskiego narodu miejsce, w którym króluje Czarna Madonna, narastało we mnie z miesiąca na miesiąc, a nawet z roku na rok.

I choć z Warszawy każdego roku wyrusza tak wiele pielgrzymek na Jasną Górę, do końca nie wiedziałam, w której z nich znajdę swoje miejsce podczas pierwszego pielgrzymowania. Zdecydowała Maryja. Pokierowała mnie na 304. Warszawską Pielgrzymkę Pieszą – jedną z najstarszych pielgrzymek, prowadzoną przez paulinów. W tym roku pątnicy pielgrzymowali pod hasłem: „Rodzina ikoną Boga”. Odnalazłam tam swoje miejsce. W grupie pomarańczowej tzw. piętnastek, którą prowadził o. Wojciech Dec, na końcu pielgrzymkowej kolumny trwała nieustanna modlitwa różańcowa za rodziny. Jeden z pątników bez względu na to, czy reszta grupy śpiewała, modliła się czy rozważała konferencje na temat małżeństwa i rodziny, zawsze odmawiał daną część Różańca. Po skończonej modlitwie przekazywał pauliński różaniec w dłonie innego pielgrzyma. Indywidualna modlitwa różańcowa za rodziny miała miejsce do momentu, kiedy stanęliśmy przed obliczem Czarnej Madonny. Każdego dnia słuchaliśmy konferencji poświęconych rodzinie i małżeństwu autorstwa ks. Roberta Skrzypczaka, duszpasterza akademickiego z Warszawy, wzbogaconych o rozważania ojca przewodnika naszej grupy. Widok szczęśliwych małżeństw z dziećmi (wielu małżonków poznało się na pielgrzymkowym szlaku, a najmłodszy z pątników miał 7 miesięcy) dodawał sił w 300-kilometrowej drodze do Maryi.

Reklama

Afrykańskie upały i trud drogi niestraszne były pielgrzymom. Mieliśmy jeden cel – dać świadectwo swojej wiary i spotkać się z Mamą każdego z nas. Z Tą, która wszystko rozumie i wyprasza nam przed obliczem Boga tak wiele łask. Z Tą, której możemy zawierzyć całe nasze życie i wszystkie sprawy. Jeśli Jej zaufasz i całkowicie oddasz się w Jej opiekę, nigdy nie będziesz pozostawiony sam sobie z krzyżem, który nosi przecież każdy z nas.

Pielgrzymkę należy przeżyć

Nie sposób wyrazić słowami, jak wiele życzliwości zaznaliśmy jako pielgrzymi od mieszkańców i gospodarzy, którzy nas przyjmowali, zwłaszcza kiedy termometry wskazywały momentami 40°C. Ci, których mijaliśmy, nieraz mieli łzy w oczach, a niektórzy, gdy widzieli krzyż niesiony na czele każdej z grup, przyklękali. „Pielgrzymkę należy przeżyć, nie da się jej opowiedzieć” – wyznał mój znajomy, który już po raz 37. był na pątniczym szlaku. Te słowa są doskonałą konkluzją pielgrzymowania. Polskie pola, lasy, wsie i miasteczka co roku stają się świadkami przenikającej je modlitwy i radości pątników. Nie da się opowiedzieć, ile modlitwy, rozważania słowa Bożego, śpiewów w pielgrzymkowej wspólnocie ma miejsce na tej drodze prowadzącej do Królowej Polski.

Rzeczywiście, trzeba to przeżyć, żeby doświadczyć, jak wspaniałym darem jest wspólny czas pielgrzymowania, w którym zawierzamy wszystkie nasze sprawy Matce.

Tegorocznej 304. WPP towarzyszyło 1,5 tys. duchowych pielgrzymów, którzy codziennie łączyli się z pątnikami we Mszy św., modlitwie i wyrzeczeniach. Fizycznie nie mogli wyruszyć na pielgrzymkowy szlak, ale duchowo byli z nami. Należą się im szczególne podziękowania. Dołączyli oni do purpurowej grupy o. Kamila Szustaka i razem weszli na Jasną Górę, aby stanąć przed obliczem Maryi. W upale i trudzie drogi modlitwa tych, którzy zostali w domach, jest tak bardzo potrzebna pątnikom! Doświadczyłam również osobiście szturmu modlitwy zanoszonej do nieba, gdy najbliżsi, rodzina, znajomi i współpracownicy polecali 304. WPP i moją osobę Matce Bożej. Czułam to zawierzenie, szczególnie w trudnych chwilach, których na szczęście nie było wiele. Na pielgrzymce nie liczą się ból stóp ani żadne dolegliwości – najważniejszy jest stan ducha.

Dziękujemy Bogu za Was!

Przygotowanie do pielgrzymki jest równie ważne jak samo pielgrzymowanie. I nie chodzi tylko o poprawienie kondycji czy spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. O ile w razie potrzeby zawsze wspólnota pątników oraz niestrudzonych osób pracujących w punkcie medycznym udziela pomocy potrzebującym, a listę zawartości bagażu pielgrzyma można znaleźć w Internecie, o tyle nikt nie przygotuje się za nas duchowo do tej drogi.

W pielgrzymce nie chodzi o wędrowanie czy zaimponowanie innym dobrą kondycją. Jej istotą są rekolekcje w drodze, a żeby je dobrze przeżyć, warto przystanąć w biegu codziennych spraw i przygotowań, oddać się Bogu i Maryi, odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego chcę pielgrzymować. Wielu pątników idzie do Pani Jasnogórskiej z intencjami, w których znajdują się m.in. prośby o uzdrowienie z chorób nowotworowych, uratowanie małżeństwa, szczęśliwe rozwiązanie ciąży, pokój i zgodę w rodzinach, zdrowie dla rodziców, dziadków, rodzeństwa, prośby o dar macierzyństwa itp. Nie sposób wymienić wszystkich intencji, są tak liczne i często bardzo osobiste. Warto jednak zwrócić uwagę, że wielu pielgrzymów ofiarowuje trud drogi również w intencjach dziękczynnych, jak np. jeden z pątników, który po raz 7. pielgrzymował do Matki Bożej Częstochowskiej w podziękowaniu za uratowanie z sepsy jego wówczas 5-letniego wnuczka. Natychmiast po tym, gdy tylko chłopczyk trafił do szpitala, a rodzina otrzymała telefon z informacją, aby się z chłopcem żegnać, jego dziadek przemierzył setki kilometrów, aby dotrzeć do Jasnogórskiej Pani i zawierzyć Jej wnuczka. W jego intencji była sprawowana Msza św. na Jasnej Górze i trwało czuwanie dzień i noc. Dziś u chłopca nie widać śladu choroby, a jego dziadek, opowiadając tę historię, wyznaje ze łzami w oczach: – Warto zawierzyć się Maryi.

Kiedy po 9 dniach drogi weszliśmy w Aleje Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie, a przed nami ostre słońce oświetlało Jasną Górę, trudno było ukryć wzruszenie i radość, zwłaszcza gdy grupa mieszkańców witających pielgrzymów trzymała w dłoniach transparent, na którym widniał napis: „Dziękujemy Bogu za Was”.

Dziś po kolejnej warszawskiej pielgrzymce te słowa należy skierować do paulinów: Dziękujemy Bogu za Was! Wielkie Bóg zapłać należy się o. Markowi Tomczykowi, kierownikowi WPP, wszystkim ojcom przewodnikom oraz osobom duchownym.

Nie wyobrażam sobie pielgrzymowania do Matki Bożej bez Was. Dobrze, że jesteście i co roku prowadzicie pielgrzymów do Pani Jasnogórskiej, troszcząc się o to, aby czas po pielgrzymce był dla każdego owocny, a radość niesienia Ewangelii przenikała nasze serca.

Tagi:
pielgrzymka

Reklama

I Pielgrzymka Związku Oficerów Rezerwy RP na Jasnej Górze

2019-10-12 10:39

BPJG/jasnagora.com

I Ogólnopolska Pielgrzymka Związku Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej odbyła się w dniu 11 października w sanktuarium jasnogórskim. Związek Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej jest organizacją patriotyczną skupiającą w swoich szeregach oficerów, podoficerów, kombatantów i osoby cywilne.

BPJG /jasnagora.com

Do ZOR RP należą oficerowie rezerwy i w stanie spoczynku, a także żołnierze służby czynnej Wojska Polskiego, funkcjonariusze innych służb mundurowych oraz osoby cywilne, które ze względu na swoje zainteresowania historią Polski i dziejami Wojska Polskiego oraz zaangażowanie patriotyczne i społeczne są predestynowane do działalności w ZOR RP.

Związek Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej został utworzony 1 października 2012 r. i dziedziczy tradycje Związku z lat 1922-1939, kontynuując jego działalność.

„Do tej pielgrzymki przygotowywaliśmy się już od dłuższego czasu – wyjaśnia płk rez. Alfred Kabata, prezes Zarządu Głównego Związku Oficerów Rezerwy Rzeczypospolitej Polskiej, Oddział w Warszawie – Pielgrzymkę rozpoczęliśmy już 10 października Apelem Jasnogórskim. Dzisiaj mamy uroczystość przy Grobie Nieznanego Żołnierza, odsłonięcie tablicy, Mszę św., krótkie obrady podsumowujące naszą działalność i plany na najbliższą przyszłość, jak również zwiedzanie klasztoru”.

„My w swojej działalności z jednej strony integrujemy kombatantów, oficerów rezerwy, żołnierzy rezerwy, nawet osoby cywilne, którym bliska jest historia upamiętniania dzieła naszych przodków. I przede wszystkim ważną rzeczą dla nas jest współpraca ze szkołami, bo uważamy, że kształtowanie patriotyzmu, świadomości historycznej jest bardzo ważne, i stąd ta współpraca ze szkołami” – mówi prezes.

W czasie spotkania upamiętniono obrońców Ojczyzny w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej oraz 80. rocznicę bitwy pod Kockiem, ostatniej bitwy kampanii wrześniowej 1939 r.

Podczas spotkania w Kaplicy Pamięci Narodu odsłonięto tablice w hołdzie gen. Władysławowi Andersowi, zwycięskiemu wodzowi w bitwach 2 Korpusu Polskiego o Monte Cassino, Anconę i Bolonię 1944-1945. Poświęcenia pamiątki dokonał bp Andrzej Przybylski z Częstochowy. Płk rez. Alfred Kabata przypomina: „Gen. Anders jest jednym z bohaterów narodowych, ale jest nam też bliską osobą z racji na jego córkę panią Annę Marię Anders, obecnie ambasador Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie, która jest matką chrzestną naszego sztandaru oraz członkiem honorowym, i bardzo się cieszyła, że tablica jej ojca zostaje w tak ważnym miejscu odsłonięta”.

Eucharystii o godz. o godz. 13.30 w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył i homilię wygłosił bp Andrzej Przybylski, bpiskup pomocniczy arch. częstochowskiej. Słowa powitania w imieniu ojców i braci paulinów wypowiedział o. Jan Poteralski, podprzeor Jasnej Góry.

„W Ewangelii Pan Jezus przestrzeże nas: ‘jak wy zapomnicie, to kamienie wołać będą’. Jak wy przestaniecie pamiętać o wielkich dziełach Boga i ludzi, o wielkich patriotach i dobroczyńcach waszej historii, to kamienie wołać będą. Ta pamięć to m.in. zadanie tych, którzy tu przychodzą z pielgrzymką Związku Oficerów Rezerwy Rzeczpospolitej, całego tego środowiska patriotycznego – podkreślał w homilii bp Andrzej Przybylski – Ta pamięć wyraża się w kamieniach, zobaczcie, że ta Jasna Góra pełna jest takich kamiennych, materialnych pamiątek, cała ta Kaplica oblepiona jest wotami, żeby ludzie nie zapomnieli, że Bóg ich uzdrowił, że uzdrowił ich serca, ich wiarę, że uzdrowił ich ciało, nogi, ręce, żeby ludzie nie zapomnieli (…). Po to są również na Jasnej Górze różne tablice i wota, żebyśmy nie zapomnieli, że byli ludzie, którzy za nas życie oddali, dla dobra Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Wśród tych kamieni, które wołać będą, jest dzisiaj odsłonięta i poświęcona tablica ku czci i ku pamięci gen. Władysława Andersa, żebyśmy i o nim, o jego bohaterstwie, odwadze i dziele nigdy nie zapomnieli, ale Bogu bardziej zależy na naszej osobistej, ludzkiej pamięci niż na kamieniach”.

„My dziś żyjący mamy być owocami tamtej pamięci, krwi i bohaterstwa tamtych ludzi, bo nie wystarczy ich podziwiać, bo nie wystarczy wypisywać tylko daty ich bohaterskich wydarzeń, ale trzeba owocować tamtymi wydarzeniami” – przypominał bp Przybylski.

„Kamienie, które wołają na Jasnej Górze, są kamieniami szczególnymi, bo może gdzie indziej zawieszane tablice o bohaterach Ojczyzny, mówią o ich wielkich zasługach dla narodu, mówią o wielkich zasługach dla ludzkości, ale te wszystkie tablice, które są umieszczone tu, na Jasnej Górze, mówią o czymś najbardziej zasadniczym, o tym, że dla tych wszystkich bohaterskich ludzi, w tych wszystkich bohaterskich wydarzeniach najważniejszym fundamentem była ich relacja z Bogiem i z Maryją, taka wzajemna relacja. Dlatego i królowie, i generałowie, i wojska polskie różnych okresów naszej historii, i ludzie prości przychodzili tutaj, aby zawierzać, aby ślubować” - podkreślał bp Andrzej Przybylski.

Słowa na zakończenie Mszy św. wypowiedział o. Eustachy Rakoczy, jasnogórski kapelan Żołnierzy Niepodległości.

Na program pielgrzymki złożyło się również wręczenie medali i odznaczeń, Apel Pamięci przy Grobie Nieznanego Żołnierza w alei Henryka Sienkiewicza pod Jasną Górą, a także podpisanie porozumienia o współpracy pomiędzy Związkiem a Korpusem Kadetów w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezydent Andrzej Duda dziękuje wyborcom za wysoką frekwencję

2019-10-13 22:09

niedziela.pl

Prezydent Polski Andrzej Duda podziękował na Twitterze rodakom za liczne wzięcie udziału w wyborach, a także pogratulował wszystkim Posłom i Senatorom.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezentujemy całość treści prezydenckiego twitta:

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dla Boga i ludzi

2019-10-14 12:47

Agnieszka Marek

Agnieszka Marek

Boże, uroczyście wielbimy Twoje Imię, ponieważ lud wierny pragnie dzisiaj poświęcić Tobie na zawsze ten dom modlitwy - słowami tak rozpoczynającej się modlitwy abp Stanisław Budzik dokonał poświęcenia kościoła pw. Świętej Rodziny w Puławach.

Historia parafii pw. Świętej Rodziny rozpoczęła się 1 lipca 1990 r.; powstał wówczas samodzielny ośrodek duszpasterski. Rok później bp Bolesław Pylak utworzył parafię, której teren wyłączono z parafii pw. św. Brata Alberta w Puławach. Pierwszym proboszczem został ks. Tadeusz Siwkiewicz, który wraz z wiernymi wybudował tymczasową kaplicę. Teren pod kościelną zabudowę został przekazany wspólnocie przez Radę Miasta Puławy za symboliczną złotówkę; było to wotum za pontyfikat Jana Pawła II. W 2002 r. do parafii przybył ks. kan. Henryk Olech, któremu została powierzona budowa świątyni.

Dar św. Jana Pawła II

Po 16 latach od wmurowania kamienia węgielnego pod budowę świątyni, 29 września parafianie i goście licznie zgromadzili się na uroczystości poświęcenia. Jak zapisano w akcie erekcyjnym, kościół został wybudowany jako „wotum wdzięczności za pontyfikat Wielkiego Polaka na Stolicy Piotrowej i za charyzmatyczne głoszenie przez Niego Ewangelii na przełomie tysiącleci”. Tym większe znaczenie ma fakt, że kamień węgielny pochodzi z Bazyliki św. Piotra, a ofiarował go sam Jan Paweł II w 25. roku swojego pontyfikatu. Był to symboliczny rok, gdyż, jak przypomniał abp Stanisław Budzik, według tradycji św. Piotr był Biskupem Rzymu przez 25 lat, a przez kolejne 1800 lat utarło się przekonanie, że żaden z jego następców nie doczeka „wieku Piotrowego”. Pod tym względem św. Jan Paweł II jest wyjątkowy, ponieważ jest dopiero trzecim papieżem w historii, który zasiadał na Stolicy Piotrowej dłużej niż św. Piotr.

Wielkie dzieło

Abp Stanisław Budzik podkreślił, że parafianie od samego początku wpatrywali się w przykład Świętej Rodziny i zachęcał, aby na Jej wzór „rodziny były Bogiem silne i były miejscem przekazywania najcenniejszych wartości kolejnemu pokoleniu”. Pasterz przypomniał historię parafii i podziękował wszystkim zaangażowanym w jej tworzenie, począwszy od budowniczego kościoła ks. Henryka Olecha, poprzez pierwszego proboszcza ks. Tadeusza Siwkiewicza, projektantów, budowniczych i architektów po licznych współpracowników duchownych i świeckich. - Bóg zapłać wszystkim tym, którzy przyłożyli swoje serce, swoją dłoń do dzieła Bożego; nie żałowali trudu, czasu ani pieniędzy, spieszyli z konkretną pomocą i stwarzali dobrą atmosferę dla tego wielkiego dzieła - dziękował Metropolita.

Poświęcenie świątyni

Po wyznaniu wiary odśpiewana została Litania do Wszystkich Świętych, po której nastąpiły obrzędy poświęcenia kościoła. Ksiądz Arcybiskup namaścił ołtarz świętym Krzyżmem, aby stał się symbolem Chrystusa i miejscem składania Ofiary Nowego Przymierza; proboszczowie zaś namaścili ściany kościoła, by zaznaczyć, że jest on symbolem Jerozolimy zbudowanej na fundamencie apostołów. Następnie na ołtarzu zostało spalone kadzidło, okadzone zostały ściany świątyni oraz lud, który tworzy żywą świątynię Boga. Przyozdobienie ołtarza obrusem i oświetlenie kościoła dopełniło obrzędów poświęcenia, po których nastąpiła liturgia eucharystyczna. Kościół został na zawsze poświęcony Bogu i przeznaczony do celebracji Eucharystii i nabożeństw, aby parafianie mogli w nim oddawać cześć Bogu, doświadczać Jego obecności i karmić się Ciałem i Krwią Chrystusa.

Czas wdzięczności

Przed zakończeniem Liturgii głos zabrał ks. Henryk Olech, który podziękował Bogu i ludziom za wszelkie dobro jakie otrzymał w trakcie budowy kościoła parafialnego. Słowa wdzięczności skierował do wikariuszy, którzy pracowali z nim przez kilkanaście lat, a także do architekta Marka Skrzyńskiego, projektantów tabernakulum i ołtarza adoracji Kamila Drapikowskiego i Mariusza Drapikowskiego oraz do kierownika budowy i jego współpracowników. Wyraził wdzięczność wobec parafian i wielu dobrodziejów, którzy na różne sposoby wspierali dzieło. - Nie jest ważne czy ktoś wspomógł dużo czy mało; ważne jest, że pragnie się podzielić dla chwały Bożej i pożytku ludzi. Niech dobry Bóg nagrodzi ofiarność i dobroć wszystkich, którzy bezinteresownie pomagali i trudzili się przy wznoszeniu tej świątyni - mówił Ksiądz Proboszcz. Z radością zapowiedział, że w kościele parafialnym będzie miała miejsce całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem