Reklama

Matka dająca Życie

2015-09-01 14:03

Maria Fortuna-Sudor
Niedziela Ogólnopolska 36/2015, str. 26-27

Karol Sudor
Piękną bryłę klasycystycznego kościoła w Okulicach widać z daleka

Do Okulic jadę z Krakowa, kierując się na Bochnię, a następnie na Nowe Brzesko. W miarę zbliżania się do celu zauważam płaski krajobraz, naznaczony szachownicą pól uprawnych, łąk i lasów. Dostrzegam zadbane domy i ich otoczenie, a także górujące nad okolicą bocianie gniazda. Już z daleka widzę miejsce, do którego zmierzam – wyróżniające się piękną, klasycystyczną bryłą sanktuarium Matki Bożej Okulickiej

Ciekawa wizerunku Okulickiej Pani, po przyjeździe udaję się do kościoła pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. I tu pierwsze zaskoczenie – w zwykłe popołudnie świątynia otwarta! Trudno nie wejść, by się pomodlić.

Świadectwa cudów

Cisza i spokój pięknie zadbanego wnętrza również zachęcają do tego. Rozglądam się uważnie. Dostrzegam namalowane na ścianach obrazy. Po bliższym ich obejrzeniu poznaję... historię miejsca i cudownego wizerunku. Jednak jego samego nie odnajduję... – Cudowny obraz znajduje się w ołtarzu głównym, ale na co dzień jest osłonięty wizerunkiem św. Józefa – wyjaśnia proboszcz parafii ks. Roman Majoch i zauważa: – Można powiedzieć, że w ciszy serca, w cichości sanktuarium pielgrzymi modlą się przed wizerunkiem Okulickiej Pani. Kościół jest otwarty i dostępny dla wszystkich, którzy pragną się tu zatrzymać i pomodlić.

Historia wizerunku została opisana m.in. w wydanej z okazji 50. rocznicy koronacji obrazu Matki Bożej Okulickiej książce pt. „Matka dająca życie”. Z publikacji wynika, że prawdopodobnie jest to jedna z kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej sprzed jego przemalowania, które nastąpiło po 1430 r. Pewne jest natomiast, że w Okulicach obraz był już pod koniec XVI wieku. Zachowały się świadectwa cudów i łask tutaj wyproszonych. Świadczą o tym również wota przekazywane przez osoby, które tu wyprosiły łaski dla siebie i bliskich. Już na początku XVII wieku wśród przekazanych darów znalazły się m.in.: „srebrny kubek, obrazek srebrny przedstawiający chłopca, podobizna oczu, srebrna ręka, podobizna małego dziecka, serca ze srebra, muszla perłowa, dwa małe złote pierścionki, naszyjnik z korali spięty złotą klamrą z rubinem w środku...”.

Reklama

Uzdrowienia

Kustosz sanktuarium zwraca uwagę, że obraz nosi też tytuł „Matki dającej życie”. Zauważa: – Na naszej stronie internetowej (www.sanktuariumokulice.pl) znajduje się rubryka, w której wpisywane są intencje modlących się o życie. Z wpisów wynika, że pielgrzymi proszą za wstawiennictwem Matki Bożej Okulickiej o dar potomstwa, o podtrzymanie zagrożonego życia, o uzdrowienia fizyczne i duchowe.

Ks. Roman podkreśla, że tutejszym duszpasterzom, wśród których są rezydenci: s. Kazimierz Górka, ks. Stanisław Skowron, ks. Kazimierz Śliz oraz wikariusz – ks. Piotr Kotarba, bardzo zależy również na uzdrowieniach duchowych, toteż codziennie czekają w konfesjonale na pragnących pojednać się z Bogiem. – Myślę, że naszym zadaniem jest być dla ludzi i pomagać im się tutaj modlić – mówi Kustosz.

Nową inicjatywą sanktuarium jest nabożeństwo o uzdrowienia i uwolnienia (odprawiane w ostatnią niedzielę miesiąca). – W czasie nabożeństwa odmawiamy modlitwę ułożoną na podstawie Siedmiu Radości Matki Bożej i w oparciu o nią podejmowane są tematy o uzdrowienie ciała, o uwolnienie od złych wpływów, od znaków demonicznych... – mówi ks. Roman Majoch i podkreśla: – Modlimy się przed Najświętszym Sakramentem za przyczyną Matki Bożej Okulickiej. Dla tych, którzy wyrażą taką wolę, jest przewidziane indywidualne błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem oraz nałożenie rąk.

Pątnicy

Co roku 18 sierpnia w sanktuarium zatrzymują się pątnicy Pieszej Pielgrzymki Tarnowskiej zmierzający na Jasną Górę. – To jest 13 grup z części B – mówi ks. Roman, który od 20 lat jest zaangażowany w organizację pielgrzymki. Informuje, że pątnicy uczestniczą tutaj we Mszy św. Wiele par narzeczonych właśnie w tym sanktuarium ślubuje sobie wierność. – Ci małżonkowie w kolejne rocznice ślubu, właśnie 18 sierpnia, proszą, aby odprawić w ich intencji Mszę św. – podkreśla Duszpasterz.

Przed obrazem Matki Bożej w Okulicach modlił się bp Karol Wojtyła. Jako biskup krakowski uczestniczył m.in. w koronacji obrazu, której w 1962 r. dokonał prymas Polski kard. Stefan Wyszyński. Przyszły Ojciec Święty wracał tu również nieoficjalnie, a w jednej z ksiąg pamiątkowych znajduje się jego wpis: „Odprawiałem Mszę św. przed obliczem Matki Bożej, której wiele zawdzięczam”. – Byli proboszczowie tej parafii opowiadali, że bp Karol Wojtyła wiele razy tu przybywał i nawet gdy kościół był zamknięty, klękał na progu, modlił się chwilę i jechał dalej – mówi ks. Roman. Dodaje, że według ks. inf. Władysława Kostrzewy, kapelana bp. Jerzego Ablewicza, kard. Wojtyła miał również przed wyjazdem na konklawe do Rzymu przybyć do Okulic, aby się w tym sanktuarium pomodlić.

Zaproszenie

W czasie koronacji cudownego obrazu 9 września 1962 r. kard. Stefan Wyszyński powiedział m.in.: „... bo z Matki rodzi się wszystko, co jest potrzebne do dobrego życia, a my jesteśmy narodem, który chce żyć, i dlatego też skupiliśmy się przy Matce życia”. Ta Matka czeka na swe dzieci również w okulickim domu!

* * *

Msze św. i nabożeństwa

Niedziele i święta: 7.00, 9.00, 11.00, 15.00 (w okresie zimowym), 16.00 (w okresie letnim).
Dni powszednie: 6.30, 17.00 (w okresie zimowym), 18.00 (w okresie letnim).
Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy: środa (wraz z wieczorną Mszą św.)
Koronka do Bożego Miłosierdzia: przed Mszą św. w piątek.
Apel Maryjny: 1. środa miesiąca o 20.00.
Nabożeństwo różańcowe: w 3. środę miesiąca o 20.00 (od maja do października).

Tagi:
sanktuarium

Afiliacja sanktuarium

2019-05-15 08:06

Agnieszka Marek
Edycja lubelska 20/2019, str. 1

Agnieszka Marek
W sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej można uzyskać takie same odpusty, jak w bazylice Matki Bożej Większej w Rzymie

Dla sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej Patronki Nowej Ewangelizacji trzecia niedziela wielkanocna okazała się wyjątkowym dniem. Abp Stanisław Budzik ogłosił dekret kard. Stanisława Ryłko, archiprezbitera bazyliki Santa Maria Maggiore, potwierdzający duchowe pokrewieństwo lubelskiego sanktuarium i rzymskiej bazyliki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskupi do wiernych: nie uczyniliśmy wszystkiego, aby zapobiec krzywdom

2019-05-22 16:40

BP KEP / Warszawa (KAI)

„Przyznajemy, że jako pasterze Kościoła nie uczyniliśmy wszystkiego, aby zapobiec krzywdom” – napisali biskupi do wiernych w liście przeznaczonym do odczytania w kościołach w niedzielę 26 maja. List zatytułowany "Wrażliwość i wierność" napisali hierarchowie zebrani dziś w Warszawie na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski.

KEP

Publikujemy treść listu:

WRAŻLIWOŚĆ I ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Słowo biskupów do wiernych
Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych,
którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej
kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza (Mk 9, 42)

Drogie Siostry i drodzy Bracia!
W ostatnim czasie wspólnota Kościoła w Polsce wstrząsana jest kolejnymi bolesnymi informacjami o wykorzystywaniu seksualnym dzieci i młodzieży przez niektórych duchownych. Przestępstwa te są źródłem głębokiego cierpienia osób pokrzywdzonych. Nie ma słów, aby wyrazić nasz wstyd z powodu skandali seksualnych z udziałem duchownych. Są one powodem wielkiego zgorszenia i domagają się całkowitego potępienia, a także wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec przestępców oraz wobec osób skrywających takie czyny.

Cierpienia osób pokrzywdzonych dotykają nie tylko ich samych, ale także całych rodzin oraz wspólnot kościelnych. Przestępstwa te „przysłoniły blask Ewangelii takim mrokiem, jakiego nie znały nawet wieki prześladowań” (Benedykt XVI, List do katolików w Irlandii, 19.03.2010).

Głęboko tkwią w nas wykrzyczane słowa świadectwa osoby pokrzywdzonej, iż Chrystus nie krzywdził dzieci. „To [co ksiądz zrobił] naprawdę odcisnęło bardzo duże piętno na moim dorosłym życiu. Ja do tej pory mam koszmary. Cały czas jest to we mnie” – tak powiedziała w filmie w czasie konfrontacji z oprawcą 39-letnia Anna, przed laty 9-letnia uczennica. I drugie świadectwo, przekazane w artykule napisanym przez dorosłego dziś mężczyznę: „Nie mam żalu do Kościoła. Wiem, że skrzywdził mnie nie [cały] Kościół, lecz konkretna osoba. Nie wiem, czy ktokolwiek z przełożonych cokolwiek o tym wiedział. Ale martwi mnie, że tacy jak ja, pozostają poza kościelną sferą uwagi”. Obydwa wyznania są wstrząsające – to nigdy nie powinno się było wydarzyć.

1. Świadectwo cierpienia

Wielu z nas obejrzało film „Tylko nie mów nikomu”. Ten dokument, to przede wszystkim wstrząsające relacje dorosłych dziś osób, wykorzystywanych w dzieciństwie przez duchownych. Zawiera on także przykłady braku wrażliwości, grzechu zaniedbania i niedowierzania osobom skrzywdzonym, co w konsekwencji chroniło sprawców. Film, przyjmując perspektywę pokrzywdzonych, uświadomił nam wszystkim ogrom ich cierpienia. Każdy, kto jest wrażliwy, poznając losy osób pokrzywdzonych, odczuwa ból, wzruszenie i smutek wobec ich cierpienia. Dziękujemy wszystkim, którzy mieli odwagę opowiedzieć o swoim cierpieniu. Zdajemy sobie sprawę z tego, że żadne słowo nie jest w stanie wynagrodzić im krzywd, jakich doznali.

Przyznajemy, że jako pasterze Kościoła nie uczyniliśmy wszystkiego, aby zapobiec krzywdom.

Dla wielu wiernych, szczególnie dla młodych szczerze szukających Boga, skandale seksualne z udziałem duchownych stają się ciężką próbą wiary i powodem do wielkiego zgorszenia. Rozczarowanie i oburzenie jest tym większe i boleśniejsze, że dzieci zamiast troskliwej miłości i towarzyszenia w szukaniu bliskości Jezusa doświadczyły przemocy i brutalnego odarcia z godności dziecka. Od początku swego istnienia wspólnota kościelna uznawała takie zachowania za wyjątkowo ciężki grzech; według słów Chrystusa „kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza” (Mk 9,42). „Biada człowiekowi przez którego dokonuje się zgorszenie” (Mt 18,7).

2. Wrażliwość

Wszyscy, zarówno duchowni, jak i świeccy, jako społeczność, musimy stworzyć właściwą przestrzeń do przywrócenia pokrzywdzonym jak najbardziej normalnego życia, a także do odbudowania zaufania wobec duszpasterzy i biskupów.

Wyznania pokrzywdzonych przynaglają nas, biskupów, ale i wszystkich ludzi dobrej woli do większego wyczulenia na zagrożenia; do większej wrażliwości na pomoc pokrzywdzonym. Zarówno niebezpieczeństwa, jak i konieczność wsparcia dotyczą każdego środowiska, nie tylko kościelnego, ale i rodzin, szkół, klubów sportowych i wielu innych grup. Sytuacje życiowe pokrzywdzonych skłaniają do szybszego i skuteczniejszego pomagania im. Oni potrzebują wielkiej wrażliwości i wsparcia, by odnaleźć równowagę życia.

Prosimy osoby pokrzywdzone przez duchownych, aby zgłaszały doznaną krzywdę do przełożonych kościelnych oraz do odpowiednich organów państwowych. W każdej diecezji i w wielu prowincjach zakonnych został wyznaczony delegat upoważniony do przyjmowania zgłoszeń o wykorzystaniu seksualnym małoletnich przez osobę duchowną. Ma on też pomóc w otrzymaniu wsparcia psychologicznego, prawnego i duszpasterskiego. Chcemy wspierać pokrzywdzonych od początku tej drogi w podjęciu kroków potrzebnych do przezwyciężania skutków doznanej krzywdy.

Przyjmujemy z wdzięcznością nowe motu proprio papieża Franciszka, w którym Ojciec Święty nakazuje zgłaszanie takich przestępstw i przewiduje poważne kary dla przełożonych, którzy zaniedbywali swoje obowiązki chronienia owczarni Chrystusowej. Pamiętamy też o tym, że według zawartych w tym dokumencie nowych norm prawa kościelnego nikogo przy zgłaszaniu przestępstwa nie wolno zobowiązywać do milczenia. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby te zgłoszenia w instytucjach kościelnych przebiegały ze współczuciem i z jak największą wrażliwością oraz w poczuciu bezpieczeństwa dla każdej osoby i jej dramatu. Będziemy też nadal zgłaszać przestępstwa państwowym organom ścigania.

Wielu duchownych i świeckich pracuje z osobami, które odważyły się powiedzieć o swoich traumatycznych doświadczeniach. Nie rozgłaszamy tego, ponieważ szanujemy ich prawo do prywatności. Być może sami zdecydują się o tym głośno mówić. Reakcja najbliższego otoczenia rzadko niestety opiera się na życzliwości i wrażliwości. Często jest okrutna, bezmyślna i bezlitosna, czasem pełna wyrzutów, przez co nam wszystkim potrzebna jest zmiana mentalności, by osoby poszkodowane w dzieciństwie lub młodości w delikatnej sferze seksualności były chronione i wspierane.

3. Odpowiedzialność

Zwracamy coraz większą uwagę na wychowanie w seminariach i kształtowanie osobowości przyszłych księży. Nie chcemy dopuścić, aby w szeregach duchowieństwa znalazły się osoby niedojrzałe, niezdolne do wierności złożonym ślubom i przyrzeczeniom. Ponadto, od sześciu lat koordynator ds. ochrony dzieci i młodzieży powołany przez Konferencję Episkopatu Polski organizuje wraz z zespołem współpracowników Centrum Ochrony Dziecka liczne szkolenia dla duchowieństwa diecezjalnego i zakonnego. Przygotowujemy w diecezjach i w zgromadzeniach zakonnych także system zapobiegania; ma on pomóc ochronić dzieci i młodzież przed potencjalnym wykorzystaniem seksualnym. Chcemy, by ich bezpieczeństwo stało się priorytetem we wszystkich środowiskach.

W tym kontekście w szczególny sposób doceniamy pracę zdecydowanej większości kapłanów, którzy wierni Ewangelii gorliwie i ofiarnie służą Bogu i ludziom. Nie pozwólmy, by dobro, które dokonuje się w Kościele przez ich posługę, przesłoniły nam grzechy konkretnych osób. Na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej nie przenośmy też win konkretnych osób w sutannach na wszystkich księży. Tych czynów dopuścili się konkretni ludzie i oni powinni zostać ukarani za swoje czyny. Wesprzyjmy w tych trudnych chwilach kapłanów pracujących z poświęceniem, by nie utracili zapału i otrzymali umocnienie ze strony wiernych świeckich.

Wspólnie ze wszystkimi ludźmi dobrej woli jednoczymy wysiłki w rozpoznawaniu i eliminowaniu czynników sprzyjających przestępstwom. Prosimy o wsparcie wychowawców i opiekunów dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach oraz w zakładach opiekuńczo-wychowawczych. Prosimy o pomoc w zdobywaniu odpowiedniej wiedzy i umiejętności, by wszystkie placówki prowadzone przez Kościół stały się domami bezpiecznymi, wyznaczającymi najlepsze standardy ochrony dzieci. Taki sam apel kierujemy do odpowiedzialnych za ruchy katolickie i organizacje młodzieżowe. Bądźmy wszyscy bardziej wrażliwi wobec dzieci i młodzieży, a także wobec osób pokrzywdzonych.

Zakończenie

Nasze słowo do wszystkich ludzi dobrej woli kończymy modlitwą do Ducha Świętego:
Oto jesteśmy, Panie, Duchu Święty.
Jesteśmy – wprawdzie obciążeni grzechem,
lecz zgromadzeni w imię Twoje.
Przyjdź do nas i bądź z nami,
Racz obmyć nasze serca
i naucz nas, co mamy czynić,
dokąd mamy zmierzać,
Powiedz, co mamy podjąć,
abyśmy wsparci Twoją mocą
Tobie zdołali podobać się we wszystkim. (św. Augustyn)

Przyzywając mocy Ducha Świętego i wstawiennictwa Maryi, Matki Kościoła,
Jej powierzając osoby skrzywdzone, rodziny, dzieci i młodzież oraz wspólnoty kościelne,
upraszamy w modlitwie ducha pokory i odwagi,
aby nie dać się zwyciężyć złu i ogarnąć troską wszystkich.

Podpisali:
Biskupi zebrani na posiedzeniu Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

Warszawa, 22 maja 2019 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek spotkał się z lekarzem, który naprawia kobiety

2019-05-22 18:17

vaticannews / Watykan (KAI)

Papież Franciszek spotkał się Denisem Mukwegą, który jest ubiegłorocznym laureatem pokojowej Nagrody Nobla. Otrzymał ją za działania mające na celu ukrócenia barbarzyńskiego procederu stosowania przemocy seksualnej jako narzędzia wojny. Ten 64-letni lekarz pochodzi z Demokratycznej Republiki Konga, jest ginekologiem-położnikiem i protestanckim pastorem. Popularnie nazywany jest „lekarzem który naprawia kobiety””.

wikipedia.org

Denis Mukwega rozmawiał z Ojciec Świętym na zakończenie audiencji środowej. Podkreśla, że jest pod ogromnym wrażeniem Papieża i jego zaangażowania na rzecz ubogich i potrzebujących na całym świecie. „Franciszek odważnie upomina się o konieczność poszanowania godności każdego człowieka. W moim kraju jest to bardzo ważne, bo życie ludzkie straciło tam jakąkolwiek wartość” – mówi Denis Mukwega.

"Papież Franciszek dobrze zna problemy mojego kraju, w którym od 20 lat trwa niekończący się konflikt. Kosztował on życie ponad 5 mln ludzi, a świat tego nie chce widzieć. Mamy 4 mln wewnętrznych uchodźców pozostawionych na łaskę losu, bez koniecznych leków i żywności – mówi Radiu Watykańskiemu Denis Mukwega. – Papież troszczy się o potrzebujących. Jestem przekonany, że jest człowiekiem Boga i spotkanie z nim umocniło mnie w mej służbie. Ważne jest zaangażowanie Stolicy Apostolskiej w obronę wartości i godności każdego człowieka. To jest fundamentalne. W Kongu doprowadzono do tego, że życie ludzkie nie ma najmniejszej wartości, ludzie giną z byle powodu, a niby jesteśmy chrześcijańskim krajem. Musimy młodemu pokoleniu zaszczepić szacunek dla drugiego człowieka i w tym dziele chcemy współpracować z ludźmi, którzy tę wartość powierzoną nam przez Boga podzielają".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem