Reklama

Sanktuaria diecezji toruńskiej (XX)

U Łąkowskiej Pani w Nowym Mieście Lubawskim

2015-09-03 11:16

Wojciech Wielgoszewski
Edycja toruńska 36/2015, str. 1, 4-5

Archiwum Toruńskiego Wydawnictwa Diecezjalnego
Bazylika pw. św. Tomasza Apostoła w Nowym Mieście Lubawskim, sanktuarium Matki Bożej Łąkowskiej

Od połowy XIII wieku mieszkańcy północnej Polski oddają cześć Matce Bożej wdzięczni za cuda i łaski doznane za Jej pośrednictwem w sanktuarium łąkowskim. Figura Panny Najświętszej i Dzieciątka przez stulecia znajdująca się w Łąkach Bratiańskich, a od przeszło 130 lat w bazylice nowomiejskiej, przyciąga poszukujących więzi z Bogiem poprzez Maryję

W Nowym Mieście Lubawskim założonym przez Krzyżaków w 1325 r. nad Drwęcą, gdzie ziemia chełmińska styka się z lubawską, kościół parafialny rozbudowywany przez wiek XIV i następne, zdumiewa bogactwem gotyckich i barokowych skarbów sztuki. Od 1971 r. fara szczyci się mianem bazyliki mniejszej, od 2012 r. jest kościołem kolegiackim Kapituły Nowomiejskiej. To również afiliowane w 2004 r. do godności Bazyliki Matki Bożej Większej w Rzymie sanktuarium Matki Bożej Łąkowskiej.

Z dziejów sanktuarium

Wszystko się zaczęło 3 km w górę Drwęcy – w osadzie Łąki nazywanej Bratiańskimi, od pobliskiej miejscowości Bratian z zamkiem krzyżackim, a później starościńskim stojącym tam do XIX wieku. Według legend Maryja objawiła się tym najmniejszym – dzieciom i ubogim. Najpierw pastuszkowie zdziwieni płynącą pod prąd figurą Bogarodzicy pobiegli z wieścią o tym wydarzeniu do swoich domów, po czym okoliczny lud przeniósł rzeźbę do nowomiejskiej fary. Nazajutrz figura zniknęła z kościoła, by pojawić się w miejscu pierwszego objawienia. Tam kulawi żebracy, którzy spostrzegli w gałęziach lipy blask otaczający figurę Matki Bożej i zostali uzdrowieni, udali się do brata Jana, Krzyżaka z pobliskiego zamku, by ten na pamiątkę objawienia i cudu zbudował kaplicę. W tym miejscu legenda splata się z historią, gdyż brat zakonny, polski rycerz pochodzący z Sandomierza, rzeczywiście zbudował w poł. XIII wieku drewnianą kapliczkę, gdzie umieszczono figurę, którą okoliczny lud czcił przez kolejne stulecia. Kult Maryi w łąkowskim znaku przetrwał czas reformacji w XVI wieku i z czasem rozszerzył się poza parafię nowomiejską.

W 1631 r. w Łąkach zamieszkali franciszkanie reformaci, którzy postawili tu klasztor i kościół pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Za ich sprawą Łąki stały się centrum pielgrzymkowym co najmniej od końca XVII wieku. Dla porównania: pierwsi pątnicy wyruszyli z Warszawy na Jasną Górę dopiero w 1711 r., przypomina ks. Dariusz Kunicki („Panno! W Łąkowskim ukoronowana obrazie…”, Toruń 2002). Pielgrzymki odbywały się w święta maryjne, głównie jednak zmierzały do Łąk na wielki odpust w święto Nawiedzenia Matki Bożej, wg dawnego kalendarza liturgicznego obchodzone 2 lipca. Uroczystości rozpoczynały się już w oktawę Bożego Ciała. Dziejącym się wtedy cudownym wydarzeniom towarzyszyły mniej spektakularne, w ludzkich duszach; konfesjonały były oblężone, rozdzielano do 20 tys. Komunii św.

Reklama

W poł. XVIII wieku reformaci wystąpili do Stolicy Apostolskiej z prośbą o wyrażenie zgody na koronację figury. Papież Benedykt XIV, który „miał świadomość, że w Łąkach Bratiańskich rozkwita autentyczny i zdrowy kult maryjny” (telegram Ojca Świętego Jana Pawła II do biskupa toruńskiego Andrzeja Suskiego z okazji 250-lecia koronacji wizerunku Matki Bożej Łąkowskiej, „Głos z Torunia” nr 26/2002 r.), wydał 7 grudnia 1750 r. stosowny dekret i 4 czerwca 1752 r. biskup chełmiński Wojciech Leski nałożył na statuę korony papieskie.

Wsparcie u stóp Maryi

20 lat później sanktuarium znalazło się w zaborze pruskim, ale mimo kordonów granicznych ruch pielgrzymkowy nie osłabł. Tysiące Polaków z Pomorza, Kaszub, Kociewia, Warmii, Mazur, północnego Mazowsza, z także z Litwy ciągnęło do Łąk, gdzie „lud u stóp Maryi szukał oparcia i sił dla wytrwania w wierze katolickiej i obrony własnej polskości” (św. Jan Paweł II). Np. w 1794 r. ogłoszono z ambony manifesty Tadeusza Kościuszki. Dlatego sanktuarium było solą w oku zaborców, którzy od początku XIX wieku rzucali kłody pod nogi opiekującym się nim reformatom.

Wreszcie kulturkampf – walka państwa pruskiego z Kościołem katolickim – położył kres pielgrzymkom. 27 września 1875 r. po Mszy św. w obecności tysiąca wiernych ks. Jan Kloka, proboszcz nowomiejski, zaintonował Suplikację, po czym w łąkowskim kościele zgaszono wieczną lampkę. Najświętszy Sakrament i relikwie Krzyża Świętego przeniesiono do fary. Cudowna figura pozostała w kościele, a czciciele Maryi w następnych latach modlili się przed zamkniętą bramą klasztoru. Nad opuszczonym sanktuarium czuwał prowincjał o. Walenty (Rogery) Binkowski, zarządzający przez 4 lata parafią nowomiejską po śmierci ks. Kloki. W maju 1882 r. uratował rzeźbę z ognia po uderzeniu pioruna i umieścił ją w ołtarzu głównym fary. Tymczasem kolejny pożar strawił do szczętu kościół i klasztor w Łąkach. Mimo że pielgrzymki ustały, ks. Stanisław Kujot pisał w 1905 r.: „Figura święta zażywa w parafii powszechnej czci” i nic się nie zmieniło przez następne stulecie. To zasługa kolejnych proboszczów, wśród nich przedwojennych kustoszów ks. Klemensa Papego i ks. Leona Pryby (zamęczonego w czasie wojny w Dachau razem z wikariuszem Aleksandrem Wilamowskim) oraz ich powojennych następców ks. prał. Alfonsa Mechlina, ks. prał. Stefana Rejewskiego i obecnego kustosza ks. kan. Zbigniewa Markowskiego. Reaktywowanie odpustów nastąpiło dopiero w 1944 r., paradoksalnie w najczarniejszym dla Kościoła czasie okupacji niemieckiej, za sprawą administratora parafii ks. Jana Mantheya, który zapoczątkował zwyczaj ich obchodzenia w święto Narodzenia Matki Bożej 8 września. Tak jest do tej pory, choć uroczystości zostały wzbogacone o rekolekcje odpustowe, procesje różańcowe ze światłem, pasterkę maryjną, nabożeństwa dla rodzin, błogosławieństwo dzieci i ofiarowanie nowo ochrzczonych opiece Matki Bożej. Na pamiątkę pierwszego objawienia Matki Bożej z inicjatywy ks. kan. Piotra Nowaka, ówczesnego wikariusza parafii nowomiejskiej (dziś kustosza sanktuarium Matki Bożej Bolesnej w Boleszynie), ks. prał. Rejewski wprowadził zwyczaj pielgrzymowania Drwęcą na łodziach i kajakach z Nowego Miasta Lubawskiego do Łąk Bratiańskich z figurą Matki Bożej na Mszę św. Pierwsza taka pielgrzymka odbyła się 3 maja w Roku Jubileuszowym 2000, następne podczas wrześniowych odpustów.

Cudowna figura

Metrowa gotycka figura z drewna lipowego wyobraża Matkę Bożą z Dzieciątkiem. Twarz Maryi trzymającej Syna na prawej ręce wyraża spokój i zamyślenie. Berło oraz purpurowe i złociste szaty znamionują Jej królewskość. XIV-wieczny artysta skontrastował z tymi oznakami majestatu postać nagiego, małego Jezusa chwytającego się za piętę. Można to zinterpretować teologicznie, odwołując się do symboliki sztuki chrześcijańskiej i do Księgi Rodzaju, można odczytać jako chęć odebrania scenie hieratyczności i przybliżenia Zbawiciela ludziom.

Dziękuję za pomoc ks. kan. Zbigniewowi Markowskiemu

Więcej informacji: www.parafia-nml.pl

* * *

Kult Łąkowskiej Pani

• Uroczystości odpustowe Różaniec łąkowski z katechezą dla dorosłych z odczytaniem próśb, podziękowań, wyznań wiary złożonych do parafialnej stągwi, odmawiany w 4. dzień miesiąca (na pamiątkę koronacji 4 czerwca 1752 r.), po Mszy św. o godz. 18

• Pieśni o Patronce sanktuarium (w tym: odsłonięcia i zasłonięcia figury w ołtarzu)

• Ofiarowywanie dzieci po chrzcie przez rodziców, a w odpust jego odnowienie

• Pielgrzymka z figurą Matki Bożej Drwęcą do Łąk Bratiańskich

• Pielgrzymki parafialne i środowiskowe, wota

* * *

Odpusty

Matki Bożej Łąkowskiej, 8 września, Suma o godz. 11

Św. Tomasza (parafialny), niedziela po 3 lipca o godz. 11

Tagi:
sanktuarium

Reklama

Tu Maryja wyprasza cuda

2019-04-03 10:09

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 14/2019, str. I

Pięć lat temu w uroczystość Zwiastowania Pańskiego kościół pw. św. Antoniego Padewskiego we Wrocławiu, od 1998 r. prowadzony przez ojców paulinów, został ogłoszony Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła. Dekret wydał metropolita wrocławski abp Józef Kupny i to on 25 marca br. przewodniczył Mszy św. jubileuszowej

Agnieszka Bugała
Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski głosi homilię w Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu

Metropolita Wrocławski i Konfrater Paulińskiego Zakonu wygłosił homilię, w której podkreślił, że Bóg chce być obecny w naszej codzienności, chce mieszkać wśród nas. – Wielu tego nie rozumie i mówi: Po co budować kościoły, przecież ja dobrze modlę się w górach?! Mam świetny kontakt z Bogiem na łonie przyrody, nie potrzebny mi kościół... A jednak Bóg chce być między nami – mówił Metropolita – i wkracza w naszą codzienność tak, jak wkroczył w codzienność Maryi w dniu Zwiastowania – z obietnicą i propozycją.

– Chrześcijanin nie może sobie dać wmówić, że wiara jest sprawą prywatną. Musimy wyznawać wiarę na zewnątrz i musimy dawać świadectwo wiary wobec innych. Nie dlatego – tłumaczył Arcybiskup – że chcemy kogoś drażnić albo prowokować, nie dlatego nosimy krzyże. Wyznajemy wiarę, bo spotkaliśmy Jezusa i nie możemy udawać, że nic w naszym życiu się nie zmieniło. Cieszę się, że wspólnie możemy świętować i dziękować Bogu za zdroje łask otrzymanych tutaj za wstawiennictwem naszej Niebieskiej Matki – mówił w homilii. – W takich świętych miejscach jak to, Maryja w sposób szczególny realizuje zadanie zlecone Jej przez Syna umierającego na drzewie Krzyża, by matczyną miłością ogarnęła Jego uczniów. Każdy z nas musiałby teraz głośno wypowiedzieć troski, bóle, nieszczęścia związane z życiem osobistym, rodzinnym, byśmy zdali sobie sprawę z tej wielkiej liczby próśb zanoszonych tutaj przed zatroskane i pełne miłości oblicze Matki. Każdy z nas musiałby także głośno powiedzieć o wszystkich chorobach duszy i ciała, które dzięki wstawiennictwu Matki Bożej zostały uleczone – wtedy poznalibyśmy skuteczność Jej orędownictwa. Nie jest nam dane pojąć tajemnicę orędownictwa Matki Najświętszej w naszych sprawach. Sanktuarium Maryjne jest tym świętym miejscem, w którym Maryja pozwala nam głębiej wejść w tajemnice Jej matczynego serca pełnego miłości do swoich dzieci – mówił abp Józef Kupny.

Obchody (w dniach 22-24 marca) poprzedziło Triuduum Maryjne pt. „Zrujnowana czy odbudowana świątynia? (1 Kor 3)”, które poprowadzili o. Adam Czuszel i Debora Sianożęcka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Dzięga: Szatan nie da nam odpocząć

2019-04-22 14:20

pk / Szczecin (KAI)

Wojna ideologiczna zaczęła się w raju, a szatan ma jeden cel. Chce walczyć z człowiekiem - mówił abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński był gościem audycji katolickiej "Religia na fali" w Radiu Szczecin.

M. Paszun

Hierarcha odpowiedziała na pytanie o to, czy Europa i Polska staje dziś na skraju wojny ideologicznej i czy mamy do czynienia z frontalnym atakiem na Kościół. - Szatan nie chce walczyć z Bogiem, bo wie, że nie jest w stanie z nim walczyć. Jest zainteresowany pozyskaniem każdej ludzkiej duszy - dodał arcybiskup.

Metropolita szczecińsko-kamieński przyznał, że "doświadczamy kolejnego etapu zmagania duchowego w dziejach świata".

- Jest to zmaganie o każdą ludzką duszę. Szatan nie ustanie w tym zmaganiu. On nam nie da odpocząć. Co najwyżej będzie szukał innych metod. Zmieni metody i nam się będzie wydawało, że mamy więcej odpoczynku, a to już jest atak prowadzony z innej strony, subtelnie, ale często skutecznie. I żebyśmy wiedzieli, że nie jesteśmy w stanie z nim po ludzku wygrać i dlatego modlimy się przez przyczynę Michała Archanioła, żeby pomógł nam, byśmy mocą Bożą w tej walce mogli być zwycięzcami - mówi abp Dzięga.

Metropolita dodaje, że "zawołanie Michała Archanioła „Któż jak Bóg” w dzisiejszych kontekstach językowych znaczyłoby tylko Bóg, tylko po Bożemu, tylko z Bogiem".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

USA: ponad 12 tys. skautów było molestowanych seksualnie

2019-04-25 17:05

pb (KAI/repubblica.it) / Nowy Jork

Od 1944 do 2016 r. w Stanach Zjednoczonych ofiarą molestowania seksualnego padło 12 254 skautów. Sprawcami byli ich opiekunowie w ramach działalności organizacji harcerskiej Boy Scouts of America.

pixabay.com

Dane te ujawniła prof. Janet Warren z Uniwersytetu Wirginii, która przez pięć lat miała dostęp do danych z akt dotyczących opiekujących się skautami wolontariuszy, których usunięto z powodu nadużyć seksualnych, jakich się dopuścili.

Po 109 latach działalności Boy Scouts of America, skupiający 2,4 mln chłopców, są zagrożeni likwidacją z powodu konieczności wypłaty milionowych odszkodowań ofiarom.

Część przypadków wykorzystywania seksualnego wypłynęła na światło dzienne w 2012 r., jednak dotychczas nie była znana ani skala zjawiska, ani liczba ofiar.

Również adwokat Jeff Anderson, obrońca części ofiar, opublikował nazwiska 180 wolontariuszy skautingu oskarżonych o pedofilię w stanie Nowy Jork i zaapelował do nieujawnionych jeszcze ofiar o składanie doniesień do prokuratury.

Ze swej strony władze Boy Scouts of America wydały oświadczenie, w którym zawarły słowa przeprosin wobec ofiar i zapewniły, że „nic nie może być ważniejsze od bezpieczeństwa i ochrony dzieci”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem