Reklama

Ekstremizm żydowski zagrożeniem dla demokracji w Izraelu

2015-09-22 11:22

Z bp. Giacintem -Boulosem rozmawia Włodzimierz Rędzioch
Niedziela Ogólnopolska 39/2015, str. 12-13

Mazur/catholicnews.org.uk

W nocy 18 czerwca 2015 r. ktoś podpalił wejście do starożytnego kościoła Rozmnożenia Chleba w miejscowości Tabgha nad Morzem Galilejskim. Sprawcy pożaru pozostawili napis po hebrajsku: „Fałszywe bożki zostaną zniszczone” – są to słowa zaczerpnięte z modlitwy, którą ortodoksyjni Żydzi recytują codziennie. Nie ma więc wątpliwości, kto był sprawcą tego – kolejnego już – ataku skierowanego przeciwko wspólnocie chrześcijańskiej w Izraelu.
O rosnących wpływach ekstremistów żydowskich na społeczeństwo Izraela z biskupem pomocniczym Jerozolimy Giacintem-Boulosem Marcuzzem – rezydującym w Nazarecie – rozmawia Włodzimierz Rędzioch

WŁODZIMIERZ RĘDZIOCH: – Podpalenie kościoła w Tabdze nie jest, niestety, pierwszym aktem nietolerancji ekstremistów żydowskich wobec chrześcijan. Czy mógłby Ekscelencja przypomnieć inne?

BP GIACINTO-BOULOS MARCUZZO: – To prawda, to nie pierwszy tego typu przypadek, ale jeden z długiej serii antychrześcijańskich aktów – w ciągu ostatnich 6 lat naliczyliśmy ich 87. Przypomnę choćby pożar w klasztorze Trapistów w Latrun, bluźniercze napisy w Wieczerniku i w kościele Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny w Jerozolimie, grabierze i akty wandalizmu wobec mienia oraz samochodów Kościoła katolickiego i anglikańskiego oraz w kościele w Tabdze już w 2014 r. Jednak chyba najbardziej poważnym aktem było przesłanie na moje ręce listu – i to w dniu kanonizacji dwóch papieży, 27 kwietnia zeszłego roku – którego treść miałem przekazać patriarsze, wszystkim biskupom, kapłanom i wiernym, a w którym domagano się, by chrześcijanie opuścili kraj przed 5 maja, dniem niepodległości Izraela, gdyż nasza obecność tam miałaby profanować świętość ziemi Izraela. Oczywiście, przekazałem ten list policji, która zidentyfikowała jego autora – był nim jeden z rabinów miasta Safed.
Chciałbym dodać, że w zeszłym roku miały miejsce również pożary meczetów.

– Jakie grupy żydowskie stoją za tymi antychrześcijańskimi aktami?

– Są trzy główne grupy. Jedna to grupa religijna w mieście Safed, o której wspomniałem. Druga – to grupa polityczno-religijna żydowskich osadników na terytoriach palestyńskich, głównie w kibucu Izhar, gdzie w 2009 r. rabin Icchak Szapira wydał słynną już książkę „Tora króla”. W książce tej rabin bronił obłędnej tezy, że można zabić każdego, kto nie jest Żydem – tzn. gojów, nawet dzieci – jeżeli może on stwarzać nawet odległe i niebezpośrednie zagrożenie dla życia Żyda. Uznano Szapira za osobę egzaltowaną i nie przyłożono odpowiedniej wagi do tych niebezpiecznych tez. Trzecia grupa – na pozór mniej gwałtowna, ale nie mniej niebezpieczna – chce stopniowo judaizować Jerozolimę. „Matryca” ideologiczna tych grup jest taka sama – nie tolerują innych, nie-Żydów. To bardzo poważna sprawa.

– Ostatnio wielkim echem odbiło się publiczne oświadczenie rabina Bentziego Gopsteina, przywódcy grupy ekstremistycznej Lehava, który w czasie programu telewizyjnego powiedział, że kościoły i meczety mogą być spalone, ponieważ wymaga tego Tora. Jak biskupi katoliccy z Ziemi Świętej zareagowali na te niepokojące słowa nawoływania do nienawiści religijnej?

– My, biskupi katoliccy, musieliśmy zareagować zdecydowanie, ponieważ stwierdzenia tego typu podważają bazy pokojowego współistnienia w Państwie Izrael wszystkich obecnych tu kultur i religii. W rzeczywistości oświadczenie rabina Gopsteina, które było skierowane głównie przeciwko chrześcijanom, otworzyło umysły wielu Żydów – świeccy Żydzi zdali sobie sprawę, że ci fanatycy pewnego dnia mogą skierować się również przeciwko nim, bo chcą Izraela, gdzie obowiązuje tylko jedno prawo – religijne prawo talmudyczne. Wszystkie te akty nietolerancji otworzyły oczy również przywódców izraelskich, dlatego była natychmiastowa i zdecydowana reakcja z ich strony. Ale chciałbym podkreślić, że nasza reakcja nie powinna ograniczyć się tylko do działań policji – trzeba przede wszystkim zmienić mentalność ludzi, dlatego należy rozpocząć od szkół, od młodzieży. To w szkołach formuje się nowe pokolenia, musimy więc zmienić podręczniki szkolne, aby powoli zmieniać mentalność. W Izraelu jest pilna potrzeba walki z nietolerancją – musimy promować tolerancję religijną, mentalność akceptacji innych oraz kulturę jedności w różnorodności.

– Wspomniał Ksiądz Biskup o podziałach w izraelskim społeczeństwie. Również prezydent Izraela Re’uven Rivlin wspomniał o tym, mówiąc o „wielkim rozdarciu” społeczeństwa z powodu rosnącej przemocy na tle religijnym między nacjonalistami żydowskimi i osadnikami a Palestyńczykami. Prezydent zauważył również, że „dziś w Izraelu zaślepieni są ludzie, którzy myślą, że państwo demokratyczne i żydowskie jest demokratyczne wyłącznie dla Żydów”. Niestety, w Izraelu tak myśląca radykalna prawica żydowska ma coraz większe wpływy. Czy stanowi to zagrożenie dla demokracji?

– Istnieje takie ryzyko. I może ono stać się rzeczywistością, co doprowadziłoby do swego rodzaju dyktatury religijnej, teokracji żydowskiej, bezkompromisowej i nietolerancyjnej. Kwestia demokracji w Izraelu nie jest problemem nowym, ponieważ Żydzi z jednej strony przykładają wagę do demokracji, ale z drugiej mają Ustawę Zasadniczą (rodzaj konstytucji), która ustanawia żydowski charakter państwa, czyli uznaje Izrael za państwo Żydów. Problem w tym, jak pogodzić demokrację z żydowskim charakterem państwa, zwłaszcza teraz, gdy publikowane są deklaracje takie, jak te rabina Gopsteina. Dlatego prezydent słusznie podkreśla, że istnieje zagrożenie dla demokracji w Izraelu.
Do tej pory – pomimo dwuznaczności pojęć „państwo żydowskie” i „państwo demokratyczne” – w pewnym stopniu udawało się zapewnić równość między wszystkimi obywatelami. Ale sytuacja się pogarsza, a kto nie jest Żydem, nie czuje się już obywatelem tego kraju. A jest tu wielu nie-Żydów, którzy urodzili się tutaj, których przodkowie zamieszkiwali te ziemie od wieków, a teraz czują się obywatelami drugiej kategorii. Taka sytuacja nie może przyczynić się do utrzymania jedności państwa i jego siły. Wprost przeciwnie, może łatwo stać się czynnikiem jego dezintegracji i osłabienia.

– Jak Ksiądz Biskup ocenia inicjatywę Alona Goshena-Gottsteina, dyrektora „Elijah Interfaith Institute”, odbudowy zniszczonego w pożarze kościoła Rozmnożenia Chleba?

– To inicjatywa bardzo mile widziana, szczególnie przez chrześcijan. To bardzo dobra idea, nie tylko ze względów praktycznych i ekonomicznych, ale także ze względu na jej aspekt społeczny, religijny, a nawet antropologiczny, ponieważ pozwala stworzyć ducha współpracy i współistnienia w różnorodności wyznań i grup etnicznych. Stanowi poważny wkład w budowę społeczeństwa bardziej spójnego i solidarnego. Dlatego jesteśmy wdzięczni rabinowi Goshenowi-Gottsteinowi oraz jego współpracownikom za tę cenną propozycję.

* * *

Biskupi Europy przebywali w Ziemi Świętej

Abp Stanisław Gądecki uczestniczył w spotkaniu przewodniczących Konferencji Biskupów Europy (CCEE), którzy w dniach 11-16 września 2015 r. obradowali w Galilei, Jerozolimie i Betlejem. Była to zarazem pielgrzymka do korzeni chrześcijaństwa. W programie zaplanowano m.in. spotkania z Kościołem lokalnym oraz dyskusje o rodzinie w kontekście zbliżającego się synodu.

* * *

Szokujące idee rabina Bentziego Gopsteina

Gdy po serii ataków antychrześcijańskich i podpaleniu kościoła Rozmnożenia Chleba w Izraelu rozgorzała dyskusja na ten temat, w jednym z programów telewizyjnych – był to okrągły stół przy udziale uczniów szkół rabinicznych – pojawił się również rabin Bentzi Gopstein, przywódca jednego z ekstremistycznych ruchów izraelskiej prawicy – Lehava. Na pytanie dotyczące ataków przeciwko chrześcijańskim obiektom kultu rabin odpowiedział: „Czy Majmonides (rabbi Majmonides – wielki filozof i lekarz żydowski żyjący w XII wieku – przyp. W.R.) nie stwierdził, że miejsca bałwochwalstwa mają być zniszczone? Dlatego należy je zniszczyć, to proste”. Gdy zwrócono mu uwagę, że za takie stwierdzenia może być aresztowany, odpowiedział, że go to nie martwi, i dodał: „W imię prawdy gotów jestem spędzić w więzieniu nawet 50 lat”. Nawołujące do przemocy religijnej słowa Gopsteina muszą szokować. Problem w tym, że odzwierciedlają one idee fundamentalistycznych grup żydowskich i stanowią ideologiczną bazę dla żydowskiego terroryzmu.

Tagi:
wywiad Ziemia Święta rozmowa

Reklama

Młody Kościół

2019-11-13 11:47

Z ks. Danielem Geppertem rozmawia ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska 46/2019, str. 6

Przybyłym pielgrzymom możemy pokazać to, co polskie. Polskie kościoły, tradycje, kulturę i potrawy. Bo tym razem to my ugościmy ich na katolickiej ziemi

Archiwum ks. Daniela Gepperta
Nasi diecezjanie każdego roku uczestniczą w spotkaniach Taizé

KS. ADRIAN PUT: – Od kilku lat systematycznie stara się Ksiądz zabierać młodzież na Europejskie Spotkania Młodych Taizé. Skąd fascynacja tym dziełem?

KS. DANIEL GEPPERT: – Moje pierwsze spotkanie ze Wspólnotą było w 1996 r. w Taizé. Wikariusz, który był w mojej parafii, zorganizował wyjazd dla młodych. Nawet nie pamiętam, jak to się stało, że znalazłem się w tej grupie i pojechałem na tydzień do Francji. Oprócz spędzenia wakacji za granicą spodobał mi się klimat tego miejsca. Wszystko proste, bez konfliktów, uniwersalne. Jeszcze wtedy nie znałem pojęcia „ekumeniczne”. Bracia żyją z pracy swoich rąk. Krzyżyk, który jest znakiem rozpoznawczym Wspólnoty, ma kształt gołębicy, symbolu Ducha Świętego, skierowanej ku dołowi, ku ludziom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tau: Jezus nie jest miłym wujkiem i grzecznym koleżką

2019-11-10 14:35

fb.com/tau.bozon

Zdarza się, że ktoś mówi ,,Jezusek załatwi sprawę''. Blesik i po sprawie. W naszym Kościele panuje bardzo niebezpieczne rozluźnienie. Takie ,,łorszipowe peace&love''. Trzeba to zmienić, zanim to zmieni nas - pisze na swoim profilu FB raper Tau

fb.com/tau.bozon

Prezentujemy całość treści wpisu kieleckiego rapera:

"Problem wiąże się ściśle z Obrazem Boga jaki nosimy w sercach i umysłach. Wmówiono nam, że Jezus, to taki zawsze ,,miły Bóg i człowiek'', który w każdej sytuacji jest delikatny i nie ważne co by się działo pogłaszcze po główce i powie: nic się nie stało, to nie Twoja wina. Wszystkich przyjmie, każdego wysłucha i nie ma granic Jego ,,uprzejmości''.

Tymczasem naśladowanie Jezusa oznacza, że czasami trzeba wpaść z biczem i powywracać stoły. Należy huknąć, powiedzieć coś ostro i upomnieć. To jest obraz prawdziwej Miłości, która nie jest pobłażliwa, a wymagająca. Bóg jest dobrym i kochającym Ojcem. Jego Miłosierdzie jest nieskończone, ale należy to poprawnie interpretować.

W Psalmie 145 czytamy: Pan jest łagodny i miłosierny, * nieskory do gniewu i bardzo łaskawy. Pan jest dobry dla wszystkich, * a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył. ... ale to oznacza również, że bywa surowy. Czasami nawet bardzo.

św. Faustyna Kowalska mówiła, że ,,jednym okiem widzi Boże Miłosierdzie, a drugim Sprawiedliwość''. Jak to można przenieść na realia naszego życia ? Gdy grzeszymy, Pan nas upomina i przypomina, że Jego Miłosierdzie jest zawsze dostępne w Sakramencie Pokuty i Pojednania. On zostawia 99 sprawiedliwych i szuka tego jednego, zagubionego. Nawołuje, prosi i zachęca. Przez wydarzenia, ludzi. Przez Kościół. Ale przychodzi taki moment, że serce człowieka jest tak zatwardziałe, że odrzuca tę Bożą Miłość. Wtedy Boży gniew rozpala się nad grzesznikiem i pojawia się konkret. ,,Naród, który zabija swoje dzieci jest Narodem bez przyszłości'' - św. Jan Paweł 2.

Może pojawić się też taka sentencja - nawróć się grzeszniku, bo złamałeś 7 przykazanie, a to prowadzi do WIECZNEGO POTĘPIENIA. Otwórz uszy na te słowa: ,,Lecz jeśli taki zły sługa powie sobie w duszy: Mój pan się ociąga, i zacznie bić swoje współsługi, i będzie jadł i pił z pijakami, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna. Każe go ćwiartować i z obłudnikami wyznaczy mu miejsce. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.'' Mt 24, 46-51

Każde go ćwiartować ? Płacz i zgrzytanie zębów ? Obudźmy się, bo piekło istnieje. Jeśli ludzie nie przestaną mordować dzieci w łonach matek (42 miliony rocznie wg oficjalnych danych) to krew tych dzieci, która głośno woła z ziemi o pomstę do Nieba, wywoła w końcu sprawiedliwość. I to dotyczy NAS WSZYSTKICH (mężczyzn, którzy zachęcają kobiety do aborcji, kobiet, które te aborcje popełniają, aborterów, którzy je wykonują, prawodawców, którzy do tego dopuszczają i nas świadomych i wierzących, którzy milczymy na ten temat!) : Albo spalimy te winy w ogniu pokuty albo w ogniu jakiegoś strasznego kataklizmu. Nie daj Boże."

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

2019-11-17 21:33

Maciej Orman, ks. Mariusz Frukacz

– Chodząc po ulicach Częstochowy, spotykamy nie tylko biedę materialną, ale i duchową. Ten dzień jest dlatego krzykiem o obecność Boga pośród nas – mówił 17 listopada w kościele św. Zygmunta w Częstochowie ks. Paweł Dzierzkowski, zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, podczas Mszy św. w intencji ubogich, która jednocześnie rozpoczęła XXI Święto Muzyki

Maciej Orman

– „Biedni to nie są numery, dzięki którym możemy pochwalić się działaniami i projektami. (...) Biedni zbawiają nas, ponieważ pozwalają nam spotkać oblicze Chrystusa” – cytował fragment orędzia papieża Franciszka na III Światowy Dzień Ubogich ks. Paweł Dzierzkowski. – Ten dzień ma uwrażliwić nasze serca na drugiego człowieka. W czasie Eucharystii mamy spotkać Chrystusa, a później dostrzec Jego oblicze w drugim człowieku – wyjaśnił kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

Ks. Dzierzkowski zwrócił uwagę na bardzo niebezpieczną formę ubóstwa, jaką jest „brak dialogu, który dotyka naszych relacji”. – Z przerażeniem przypatrujemy się kryzysowi, który wyniszcza nasze rodziny, a który swoje podłoże tak często ma w odrzuceniu Boga. Tam, gdzie pojawia się problem na drodze duchowej, tam człowiek zaczyna uciekać od drugiego człowieka i szuka środków zastępczych. Rodzinny stół zamieniliśmy na komputer, tablet, telefon lub telewizor. To, co miało służyć człowiekowi, doprowadziło do izolacji od bliźniego, wspólnoty i rodziny – wyliczał ks. Dzierzkowski.

– Znakiem dzisiejszych czasów stała się obojętność wobec bliźniego, brak wrażliwości i miłosierdzia, brak przebaczenia sobie nawzajem. Łatwiej nam dzisiaj uciekać od siebie, niż być blisko siebie. Człowiek z takim przekonaniem chce ratować planetę i środowisko, w którym żyje, ale nie jest w stanie zauważyć współczesnego Łazarza, który prosi go o miłosierdzie. Czy to nie paradoks naszych czasów? – pytał retorycznie kaznodzieja.

– Chodząc po ulicach Częstochowy, możemy dostrzec osoby ubogie, bezdomne i uzależnione. Spotykamy nie tylko biedę materialną, ale i duchową, dlatego ten dzień jest też krzykiem o obecność Boga pośród nas – kontynuował.

Dzieląc się świadectwem pracy w częstochowskiej Caritas, ks. Dzierzkowski podkreślał, że osoby bezdomne i uzależnione często tracą poczucie swojej wartości, „bo tak wielu z nas nie potrafi jej w nich dostrzec”.

Mówiąc o osobach krytykujących tych, którzy niosą pomoc potrzebującym, ks. Dzierzkowski przytoczył tragiczne fakty z historii. – To echo totalitaryzmów, niemieckiego i komunistycznego, zbudowanych na filozofii Nietzschego. Bo jak można im pomagać, kiedy oni nie mogą nic dać?

– Jezus głosi Ewangelię miłości, przebaczenia, miłosierdzia i sprawiedliwości, gdzie człowiek jest wyniesiony bardzo wysoko. Jezus nie miał w pogardzie nikogo, nawet wtedy, gdy wpadał w gniew, wyrzucał przekupniów ze świątyni, czy kiedy zapowiadał, jak słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, zburzenie pięknej Świątyni Jerozolimskiej. Jego słowa i czyny wypływały z troski o zbawienie człowieka – podkreślił ks. Dzierzkowski.

Kaznodzieja przyznał, że osoby starsze, którym również pomaga Caritas, często ubolewają, że najbliżsi nie mają czasu, żeby ich odwiedzić. – Światowy Dzień Ubogich jest więc wielkim wołaniem do każdego z nas, abyśmy byli dla siebie wrażliwi i otwarci. Jak mówi Jezus, to, co nas ocali, obok naszej wierności, to będzie miłosierdzie. Kiedy doświadczamy tego, że Bóg przebacza nam grzechy, możemy z tą miłością wyjść do drugiego człowieka. Tu nie potrzeba wiele. Chodzi o najprostsze gesty – wyjaśnił ks. Dzierzkowski.

– „Zaprawdę powiadam wam: wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” – te słowa mają pomóc ponownie postawić drugiego człowieka na właściwym miejscu. Słowo Dobrej Nowiny jest nieustannym wezwaniem do nawrócenia, do zmiany myślenia, do spoglądania na świat Bożymi oczami – kontynuował zastępca dyrektora częstochowskiej Caritas.

– Wyobraźnia miłosierdzia, o której mówił św. Jan Paweł II, stanowi dla nas wyzwanie także i dziś, a może szczególnie dziś, aby od pięknych słów o miłosierdziu przejść do działania, gdyż widząc i czując miłosierdzie, czyni się je kreatywnie i twórczo – powiedział ks. Dzierzkowski.

– Przejawem tego zmagania się, najpierw z samym sobą, a później w walce o dobro, będzie nie tylko skuteczność pomocy, ale nade wszystko zdolność bycia z bliźnim i współodczuwanie, które sprawi, że będziemy „weselić się z tymi, którzy się weselą, i płakać z tymi, którzy płaczą” – wyjaśnił kaznodzieja.

Ks. Dzierzkowski zakończył słowami modlitwy św. Pawła VI: „Spraw, Panie, żeby moja wiara była skuteczna. Niech się w miłości objawia na zewnątrz, jako prawdziwa przyjaźń z Tobą i dobroć dla ludzi”.

Mszę św. koncelebrował proboszcz parafii św. Zygmunta ks. dr Jacek Marciniec.

Podczas Mszy św. śpiewała schola liturgiczna Domine Jesu pod batutą ks. Mateusza Ociepki. Wierni mogli również po Eucharystii wysłuchać utworów w jej wykonaniu.

W odpowiedzi na apel papieża Franciszka, abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, zarządził w niedzielę 17 listopada zbiórkę do puszek we wszystkich kościołach i kaplicach archidiecezji częstochowskiej. Zbiórka ta zostanie przeznaczona na działania prowadzone przez Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, takie jak m.in. streetworking – wyjście do osób przebywających w miejscach publicznych lub w ukryciu, zagubionych życiowo, które nie korzystają z pomocy zinstytucjonalizowanej, edukacja dla wolontariuszy w ramach programów Caritas czy dofinansowanie placówek Caritas dla bezdomnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem