Reklama

Spotkania Małżeńskie, czyli Dialog we Dwoje

2015-09-24 12:02

Ks. Paweł Oskwarek, opiekun Spotkań Małżeńskich
Edycja legnicka 39/2015, str. 7

Archiwum

Minął już czas wakacji. Dla wielu był to okres korzystania z urlopów, wyjazdów na zasłużony wypoczynek, by oderwać się od codziennych zajęć, prac i obowiązków. Propozycji wyjazdowych jest wiele. Wyjeżdżamy nad morze, jezioro czy w góry. Szukamy czegoś dla siebie. Jednak czasami nie szukamy siebie. Choć żyjemy razem, tak często żyjemy obok siebie. Choć przebywamy razem, nie czujemy się dobrze. Stąd zaczynamy szukać pomocy, by umieć być razem, umieć rozmawiać, umieć przebaczać i kochać.

Legnicka siedziba Caritas to m.in. dom, w którym mieszkają siostry karmelitanki. Ten dom, to także dobre miejsce na odnowienie małżeńskiej miłości. Ostatni weekend wakacji stał się dla 40-osobowej grupy miejscem spotkania małżonków w miłości Jezusa! Przyjechali z Gdyni, Nowego Sącza i wielu innych odległych miast Polski. W tej grupie znalazło się małżeństwo, które przyleciało specjalnie z Londynu, by uczestniczyć w Spotkaniach Małżeńskich. Małgorzacie i Radosławowi wydawało się, że jadą ze specyficznym własnym doświadczeniem. Kiedy posłuchali świadectw wszystkich małżeńskich par, okazało się, że każde małżeństwo przyjechało z podobnym.

Czym są Spotkania Małżeńskie?

Spotkania, zwane dialogami małżeńskimi, są ruchem rekolekcyjnym i mają na celu pogłębianie więzi małżeńskiej, pomoc w lepszym zrozumieniu się męża i żony oraz pełniejsze doświadczenie sakramentalnego wymiaru ich związku. Dokonuje się to poprzez proponowanie małżeństwom takiej formy dialogu, która z jednej strony pozwoli mężowi i żonie lepiej poznać się nawzajem, z drugiej zaś – w przypadku nieporozumień – pomoże rozwiązywać konflikty między małżonkami. W tej formie spotkań pojawia się zasada: trzeba bardziej słuchać, niż mówić; bardziej dzielić się, niż dyskutować; bardziej rozumieć, niż oceniać, a nade wszystko przebaczać.

Reklama

Dla Marty i Daniela ten czas spotkań wycisnął głębokie łzy. Przyjechali w końcu dla siebie – bo jak mówili – mieli przyjaciół, którzy chcieli się rozstać, a tymczasem to ich małżeństwo potrzebowało odnowy.

Pomoc w poznawaniu siebie

Podczas rekolekcji jest poruszanych 11 tematów. Każdy z nich jest tak samo ważny. Trzeci temat, np. dotyczy spotkania z samym sobą. Dla Anny i Filipa było to najtrudniejsze spotkanie. Przyniosło trudne i bolesne wspomnienia z dzieciństwa, które trzeba było w końcu przepracować i oddać Panu Bogu. – Czasami jest tak – o czym opowiadali Jolanta i Rajmund – że aby rany zostały uzdrowione, trzeba je dotknąć, a to czasami musi boleć. – Dobrze by było – mówili – gdyby Pan Jezus wszystko za nas naprawił. Jesteśmy podobni do ewangelicznych przykładów ludzi, którzy mówili: a myśmy się spodziewali. Przyjść do Jezusa, to znaczy przyjść ze wszystkim. Jak uczniowie, którzy opowiedzieli Mu wszystko. Jesteśmy często tak bardzo inni. Katarzyna z Jarosławem przyznali, że pozamykali na siebie wszystko. Nie było już żadnego dialogu w ich małżeństwie. Ona wciąż marzyła, by być naprawdę w miłości z mężem. Podobnie dzielili się przeżyciami Anna i Piotr, widząc, jak trudną sprawą w małżeństwie są wyjazdy i rozstania. Przypomina mi się tu świadectwo jednego ojca, który wyjechał do Irlandii na 6 lat. Opowiadał, jak wciągnęła go praca i gonitwa za pieniędzmi. Gdy wrócił do domu, stwierdził po pewnym czasie, że 6 lat pobytu za granicą było najbardziej zmarnowanym czasem jego życia. Zapytałem wówczas, dlaczego? Odpowiedź była następująca: „Nie mam kontaktu z moimi dziećmi, nie umiem i nie wiem, o czym z nimi rozmawiać”. A pointa brzmiała tak: „Najgorsze jest to, że nie wiem jak to zmienić”.

Pan Bóg jest większy od ludzkich problemów, słabości, zranień. Leczy wszystko, jeśli tylko z tym wszystkim do Niego przyjdziemy. I chyba w tym leży siła oddziaływania Spotkań Małżeńskich, gdy małżonkowie mogą przeżyć świeżość wzajemnych uczuć, odnowić lub odkryć na nowo swoją jedność.

Zaproszenie

Na Spotkania Małżeńskie przyjeżdżają ludzie w różnym wieku, z różnym stażem małżeńskim, różnym poziomem wiedzy, zaangażowaniem religijnym, różną skalą uczuć łączących lub dzielących małżonków. Na weekend mogą przyjeżdżać zarówno tzw. dobre małżeństwa, jak i małżeństwa przeżywające poważne konflikty, często będące nawet na etapie rozmów o rozwodzie.

Kochani małżonkowie! Jeśli jesteście dla siebie najważniejsi, znacie swoje myśli, pragnienia i uczucia, jesteście przekonani, że wiecie o sobie wszystko, zróbcie jeszcze jeden krok naprzód w swoim małżeństwie i poznajcie głębię waszej i Bożej miłości. Ona może rozwijać się nieskończenie. Przekonajcie się sami, wybierzcie się na Spotkania Małżeńskie.

Zapraszam do skorzystania z tej formy spotkania we dwoje.

Najbliższy termin Spotkań Małżeńskich w naszej diecezji zaplanowano w dniach 27-29 listopada 2015 r. Zgłoszenia przyjmują prowadzący: Irena i Ryszard Orzelscy, tel: (75) 643-25-39; e-mail: irenaorzelska@interia.pl.

Tagi:
spotkanie małżeństwo

Czy warto być w Kościele?

2019-12-04 07:37

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 49/2019, str. I

Takiej frekwencji już dawno nie było w bazylice Świętego Krzyża. Na spotkaniu z o. Adamem Szustakiem OP młodzi wypełnili świątynię po brzegi

Artur Stelmasiak

Specjalnie na tą okazję wykład w ramach cyklu Duchowość Dla Warszawy został przeniesiony z Biblioteki Rolniczej do dużej świątyni. A i tak okazała się zbyt mała, bo część osób oglądała transmisję w dolnym kościele. Tematem tego wyjątkowego spotkania było pytanie: Czy warto być w takim Kościele? – Kościół, Eklezja jest nazywana często naszą Matką. Ale my doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nie zawsze dobrze układają się relacje nawet z naszymi mamami. I podobnie bywa z Kościołem – powiedział ks. prof. Krzysztof Pawlina, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Według Słowa

2019-12-04 07:07

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 49/2019, str. 25

wikipedia.org

Teksty czytań mszalnych dzisiejszej niedzieli mówią o mnie i o tobie. To ja jestem Adamem, to ja jestem Ewą, to jest nasza historia. Kościół, nasza matka, podaje nam te teksty „dla naszego pouczenia”, jak mówi drugie czytanie.

Nie jest tak, że nasi pierworodni rodzice zgrzeszyli, a my tylko nosimy tego konsekwencje; owszem, jeżeli dziadek przepił młyn, to wnuki go nie odziedziczą. Grzech pierworodny jest „matrycą” każdego grzechu. Każdy z nas przez swój grzech uczestniczy czynnie w grzechu Ewy i Adama. Słuchamy upadłego anioła, który prowokuje: Czy to prawda, że Bóg wam wszystkiego zabrania? Nie możecie jeść ze wszystkich drzew tego ogrodu? Jakby was Bóg kochał, pozwoliłby wam na wszystko. Bóg ciebie nie kocha, ponieważ ci czegoś zabrania. Drugi element tej pokusy jest taki: Ty zadecydujesz, co dla ciebie będzie dobre. Dlaczego masz słuchać Boga, który będzie decydował o tym, co dobre jest dla ciebie? Ty stań w miejscu Boga, ty decyduj, jak będzie wyglądało twoje życie, co przyniesie ci szczęście, co będzie dla ciebie dobre. Przecież liczysz się tylko ty i twoje szczęście.

Efekt grzechu, który polega na odłączeniu się od Boga, powoduje lęk i samotność. Człowiek ucieka i kryje się. Bóg nie przestał go kochać i szuka go. Odłączenie się od Boga powoduje też rozdział między ludźmi. Zaczynają się nawzajem oskarżać, obwiniać, zostaje zburzona jedność i miłość.

Maryja – Nowa Ewa w scenie Zwiastowania daje nam inne pouczenie. To Boga trzeba słuchać bardziej niż wszystkich innych, bardziej niż siebie samego. Bóg kocha mnie najmocniej i On wie, co dla mnie będzie dobre. Ja chcę dobrze, a wychodzi źle. Czynię to, czego nie chcę. Pragnę dobra, a czynię zło, którego nie chcę (por. Rz 7, 19). Maryja uwierzyła Bogu, Jemu zaufała, Jemu była posłuszna. Na słowo posłańca Boga odpowiedziała: „Niech mi się stanie według twego słowa”. Dzięki wierze Maryi Bóg sprawił cud poczęcia naszego Zbawiciela. W Jezusie Chrystusie spełniła się obietnica: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę”. Chrystus zwyciężył szatana, zmartwychwstał. Maryja i jej potomstwo zmiażdży łeb węża, którym jest diabeł.

Potomstwem Maryi jest lud Boży, Kościół, a więc my wszyscy ochrzczeni i trwający z Jezusem przez modlitwę i życie w łasce uświęcającej mocą przyjmowanych sakramentów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paradyż: Nowi diakoni oraz nowe posługi

2019-12-09 09:14

Ks. Adrian Put

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny nasze seminarium duchowne przeżywało bardzo podniosłą uroczystość. Tego dnia bp Stefan Regmunt udzielił święceń diakonatu oraz kandydatury i posługi akolitatu klerykom naszego seminarium.

Ks. Adrian Put
Nowi diakoni naszej diecezji

- Taki dzień jak ten, kiedy udzielane są święcenia i posługi posiada w kalendarzu seminaryjnym szczególne miejsce. To zapewne dlatego przełożeni seminaryjni wybierają na te obchody taki uroczysty dzień jak dzisiejszy czyli święto Matki Bożej – powiedział bp Stefan Regmunt. Właśnie w tak uroczysty dzień w kościele seminaryjnym święcenia diakonatu otrzymali kl. Łukasz Bajcar ze Szprotawy i kl. Jarosław Marszałek z Głogowa.

Kandydaturę do święceń diakonatu i prezbiteratu otrzymał kl. Konrad Jasiewicz z Kolska, zaś posługę akolitatu przyjęli alumni z IV roku: kl. Tomasz Dragańczuk z Lubska, kl. Paweł Marciniak z Lubiszyna oraz kl. Seweryn Szczotko ze Słońska.

Na ten dzień do seminarium w Paradyżu przyjechała najbliższa rodzina, kapłani, bliscy i przyjaciele nowych diakonów oraz ustanowionych akolitów i kandydatów do święceń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem