Reklama

Sanktuarium Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej w Obrazie Brzozdowieckim

2015-09-24 12:02

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 39/2015, str. 1, 3

Ks. Robert Gołębiowski
5-lecie sanktuarium w Kamieniu Pomorskim

Sercem każdej diecezji jest katedra – miejsce nauczania i sprawowania pasterskich zadań przez biskupów – następców Apostołów. Nasza archidiecezja ma ten przywilej, że posiada również obok bazyliki katedralnej św. Jakuba w Szczecinie również konkatedrę pw. św. Jana Chrzciciela w Kamieniu Pomorskim, która od 5 lat szczyci się także mianem sanktuarium Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej. Kult Obrazu Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bolesnej w wizerunku brzozdowieckim stał się przez całą powojenną historię życia kamieńskiej parafii ważnym asumptem do modlitwy, adoracji i zadumy nad charyzmatem płynącym z tajemnicy krzyża. W święto Podwyższenia Krzyża Świętego 14 września oddano hołd Bogu za 5 lat sanktuarium oraz za 70 lat od rekonsekracji katedry.

Przypomnijmy z kart historii katedry: „Kult Cudownego Obrazu Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej rozpoczął się 16 maja 1746 r. W domu Jadwigi Dolińskiej jej córka zauważyła na obrazie Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej, że na ranach zaczęły się pojawiać krople cieczy przypominające ludzką krew. Od tego momentu wiadomość o cudownym zdarzeniu w Brzozdowcach rozeszła się bardzo szybko. Przybywały tu liczne pielgrzymki. Brzozdowce to miasteczko położone nad Dniestrem na 45 km na południe od Lwowa. Zamieszkałe było przez trzy narody: Polaków, Rusinów i Żydów. Z czasem kościół brzozdowiecki stał się sanktuarium z Obrazem słynącym licznymi łaskami i cudami. Trwało tak aż do II wojny światowej, gdy brzozdowianie chronili się w kościele. Spędzili tam wszystkie noce w 1943-1944 r., przed Cudownym Obrazem unikając mordu banderowców. Kiedy zakończyła się wojna, Polacy zostali wypędzeni ze swoich stron i zmuszeni do wyjazdu na Zachód w nieznane. W dniu 16 października 1945 r. została odprawiona ostatnia Msza święta w kościele brzozdowieckim. Wyjęto obraz z ołtarza, zabrano potajemnie pozostałe naczynia liturgiczne i ukryto, przewieziono na stację do Chodorowa. Tam brzozdowianie czekali 2 tygodnie na podstawienie wagonów. Po załadowaniu na wagony, 24 grudnia 1945 r. transport dojechał do Golczewa, a następnie ze swoim skromnym dobytkiem i Cudownym Obrazem przetransportowano ich do Trzebieszewa. Obraz umieszczono w miejscowym kościele. Po odzyskaniu katedry w Kamieniu Pomorskim Cudowny Obraz przeniesiono do Kamienia Pomorskiego, gdzie przebywa do dzisiaj”.

Pięć lat temu abp Andrzej Dzięga stosownym dekretem ustanowił w katedrze sanktuarium, wychodząc naprzeciw wzrastającemu kultowi obrazu. W dekrecie czytamy m.in.: „Po dokładnym studium historii kultu tego Wizerunku oraz przekonawszy się o czci, z jaką wierni otaczają obraz brzozdowiecki Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej, uznaję za wskazane, aby osobnym aktem potwierdzić to, co sprawiła łaska Boża i pobożność ludu Bożego. Liczni bowiem pielgrzymi przybywają do konkatedry w Kamieniu Pomorskim, aby uczcić Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matkę Bożą Bolesną. Ponadto na tę decyzję wpłynęły następujące fakty:

Reklama

1. Wierni, którzy przybyli na Pomorze Zachodnie z Kresów Wschodnich, przywożąc ze sobą Święty Wizerunek, nieustannie wypowiadają przekonanie, że obecność Cudownego Obrazu Brzozdowieckiego uchroniła ich od doświadczeń rzezi Polaków w roku 1944 i 1945.

2. Od momentu wprowadzenia Cudownego Obrazu do Konkatedry pw. św. Jana Chrzciciela w Kamieniu Pomorskim zrodził się w niej zwyczaj celebrowania uroczystości w dzień święta Podwyższenia Krzyża Świętego. Na uroczystości odpustowe z roku na rok coraz liczniej przybywają wierni, wśród których w początkowym czasie najliczniejszą grupę stanowili brzozdowianie z okolic Kamienia Pomorskiego, Golczewa i innych części Polski. Z upływem lat także pozostali wierni, przybyli na te tereny w powojennym czasie, odnajdywali w tym Wizerunku cudowną obecność Pana Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej.

3. W kaplicy, w której umieszczony jest w Konkatedrze Kamieńskiej Cudowny Obraz Brzozdowiecki, po każdej Mszy świętej, a także w ciągu dnia, bardzo często modlą się ludzie, polecając Panu Jezusowi Ukrzyżowanemu za wstawiennictwem Matki Bożej Bolesnej swoje troski i radości.

4. W tejże kaplicy, w każdy piątek odprawiana jest uroczysta Msza święta, która gromadzi dużą liczbę wiernych, a intencje modlitewne zawierają prośby o potrzebne łaski i dziękczynienia za łaski już otrzymane”.

Uroczystości w święto Podwyższenia Krzyża Świętego zgromadziły w konkatedrze św. Jana Chrzciciela przede wszystkim świadków funkcjonowania do zakończenia II wojny światowej sanktuarium w Brzozdowcach. Z każdym rokiem jest ich coraz mniej, ale ich wiara, tradycje, patriotyzm są wzorcem dla wszystkich. Licznie przybyli również wierni z Kamienia, dekanatu, z archidiecezji oraz władze samorządowe powiatu, gminy a także osoby korzystające z uzdrowiska. Modlitwie dziękczynnej za 5-lecie istnienia sanktuarium przewodniczył abp Andrzej Dzięga w asyście Kamieńskiej Kapituły Kanoników wraz z prepozytem ks. prof. Wiesławem Dykiem i kustoszem ks. kan. Dariuszem Żarkowskim. Słowa powitania wypowiedzieli przedstawiciele wspólnoty brzozdowieckiej, która od 5 lat wyraża wdzięczność za docenienie godności obrazu i jego 70-letniej obecności w katedrze poprzez ustanowienie sanktuarium. Ten hołd wyraził także gospodarz sanktuarium, dziekan ks. kan. D. Żarkowski. W słowie Bożym Metropolita Szczecińsko-Kamieński, pozdrawiając pielgrzymów oddających hołd krzyżowi, nawiązał najpierw do obecności w katedrze Krzyża Wiary Świętego Ottona, który pielgrzymuje od 5 lat od parafii do parafii archidiecezji, a zawsze we wrześniu przybywa do tego świętego miejsca, by stać się szczególnym znakiem przypominającym o ofierze Wielkiego Piątku. Na tym fundamencie abp Dzięga przypomniał wiernym teologię krzyża począwszy od ogrodu Eden przez grzech pierwszych rodziców, a następnie docierając poprzez całokształt zbawczej misji Chrystusa na wzgórze Golgoty po tajemnicę krzyża, która odkupiła ludzkość i otworzyła perspektywę wieczności. Ksiądz Arcybiskup uświadomił ważne wyznaczniki naszego trwania przy krzyżu poprzez odpowiedzialność w naszym pokoleniu za szlachetne świadczenie o wymowie krzyża. Mocno wskazał na zagrożenia, jakie wynikają z faktu odrzucenia krzyża, ale równocześnie zaakcentował prawdę o tym, że nie ma innej drogi do Boga, do zbawienia, jak tylko przez krzyż. W tym kontekście przypomniał o zbliżającym się Roku Miłosierdzia, wskazując na przestrzenie Bożego miłosierdzia, które w najgłębszym fundamencie wypływają z daru krzyża. Dostojny Kaznodzieja nawiązał także bardzo mocno do toczącej się dyskusji i zadań Kościoła dotykających troski o świętość i godność sakramentu małżeństwa.

Ukoronowaniem kamieńskiego odpustowego spotkania było złożenie przez miejscową młodzież gimnazjalną na ręce Księdza Arcybiskupa podania o udzielenie sakramentu bierzmowania. Po błogosławieństwie procesjonalnie wszyscy przeszli do kaplicy brzozdowieckiej, by oddać hołd Chrystusowemu Krzyżowi i modlitwą uwiecznić jubileuszowe obchody.

Tagi:
sanktuarium

Reklama

Z wizytą u Matki Bożej Domanowskiej

2019-07-31 10:15

Ks. Marcin Gołębiewski
Edycja podlaska 31/2019, str. 1

W 4. rocznicę koronacji cudownego obrazu Matki Bożej oraz w 500. rocznicę erygowania parafii, bp Piotr Sawczuk przewodniczył uroczystej Mszy św. w Diecezjalnym Sanktuarium Maryjnym w Domanowie

Ks. Marcin Gołębiewski
Pierwsza pasterska posługa bp. Piotra Sawczuka w diecezji drohiczyńskiej

Ekscelencję powitał miejscowy proboszcz ks. Krzysztof Napiórkowski, a także przedstawiciele parafii i władze samorządowe z wójtem gminy Brańsk na czele.

W słowie Bożym ks. Biskup przybliżył historię obrazu oraz domanowskiego sanktuarium. Mimo że obraz został koronowany 4 lata temu, to od wieków Matka Boża odbiera cześć w tym wyjątkowym miejscu. Ekscelencja zwrócił uwagę na fakt, że obraz Matki Bożej Domanowskiej nawiązuje do wizerunku Matki Bożej Szkaplerznej. Przypomniał, jakie łaski i przywileje związane są z noszeniem szkaplerza. Jako przykład osoby noszącej szkaplerz przywołał postać św. Jana Pawła II, który od wczesnych lat nosił tę wyjątkową szatę. Jak zauważył, jego wizyta w sanktuarium jest pierwszą posługą pasterską, którą pełni jako biskup diecezji drohiczyńskiej. Zawierzył siebie i swoje pasterskie posługiwanie Matce Bożej, a zgromadzonych poprosił o wsparcie duchowe i modlitewne.

Na zakończenie Eucharystii, przed wystawionym Najświętszym Sakramentem ks. Biskup odmówi Litanię Loretańską do Matki Bożej oraz modlitwę do Matki Bożej Domanowskiej. Uroczystość zakończyła procesja eucharystyczna wokół kościoła.

Przed Mszą św. przybyli wierni mieli okazję wysłuchać wystąpienia ks. Zenona Czumaja, który przybliżył historię domanowskiej parafii.

Parafię w Domanowie erygował i przyłączył do niej szereg okolicznych wsi dnia 4 lutego 1519 r. ks. Paweł książę Algimut Holszański, biskup łucki. W głównym ołtarzu umieszczony jest słynący łaskami obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, dzieło Jana Verentiego. 28 czerwca 2015 r. bp Tadeusz Pikus, ordynariusz drohiczyński, dokonał koronacji Obrazu Matki Bożej oraz kościół parafialny ustanowił Sanktuarium Diecezjalnym Najświętszej Maryi Panny Matki Zbawiciela Naszego Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archiwum kard. Newmana w internecie

2019-08-24 08:03

vaticannews / Birmingham (KAI)

W związku z zapowiedzianą na październik kanonizacją kard. Johna Henry’ego Newmana wzrasta zainteresowanie jego postacią i twórczością. Ten XIX-wieczny myśliciel i konwertyta pozostawił po sobie ogromną spuściznę. Na wielkie newmanowskie archiwum składają się tysiące listów, zapisków i fotografii. Do niedawna było ono pilnie strzeżone w założonym przez Newmana oratorium w Birmingham. Teraz trwają jednak intensywne prace nad jego digitalizacją.

Emmeline Deane - National Portrait Gallery
Bł. John Henry Newman

Zajmuje się tym w Stanach Zjednoczonych amerykański Krajowy Instytut Studiów nad Newmanem (National Institute for Newman Studies – NINS). Zeskanowanych zostało niemal ćwierć miliona kartek, które teraz stopniowo udostępniane są w internecie. Do końca przyszłego roku będzie już można korzystać z większości zasobów.

Nowoczesne oprogramowanie pozwala na pracę z rękopisami w wysokiej rozdzielczości, zestawianie ich i porównywanie z różnymi wydaniami książkowymi. Dzięki rejestrom z oksfordzkiej biblioteki, można się też dowiedzieć, do jakich książek zaglądał Newman w różnych okresach swego życia. Archiwum zawiera też wielotysięczną kolekcję listów skierowanych do Newmana, jak również najobszerniejszy na świecie zbiór książek, artykułów i innych publikacji na jego temat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papieski jałmużnik już na Jasnej Górze

2019-08-24 18:26

it / Jasna Góra (KAI)

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle przyszedł na Jasną Górę wraz z Pieszą Pielgrzymką Łódzką. Odkąd jest w Watykanie zawsze niesie też intencje wskazane przez papieża Franciszka. W tym roku było jednak inaczej. - Papież prosił, żeby wziąć jego intencje bez wymieniania i to dlatego chyba tak ciężko się szło - wyznał utrudzony pątnik. Dodał, że choć pogoda wyśmienita, sprzyjająca, to jednak droga trudna. - Idę, ale nie mogę przyśpieszyć – podkreślał.

BPJG

Kardynał zauważył jednak, że „chyba takie zwolnienie jest mu potrzebne”. - Żebym pomyślał, że nie można się ciągle z czymś ścigać. Myśleć- ile zrobiliśmy, ilu osobom pomogliśmy. Po prostu trzeba iść rytmem Ewangelii a tam nie ma wyścigów - powiedział.

Przeczytaj także: Kard. Konrad Krajewski: trzeba pamiętać o tym, co nam mówił Jan Paweł II

Wytrawny pątnik, bo to kolejna piesza pielgrzymka papieskiego jałmużnika, podkreśla, że „pielgrzymowanie to nie jest przejście iluś kilometrów czy zmaganie się ze swoim ciałem”. - To wreszcie marsz w dobrym kierunku i chwila na zastanowienie czym jest Kościół, jakie jest moje miejsce w Kościele, bo pielgrzymka to wyznanie wiary – dodał kard. Krajewski.

Zapytany o Kościół w Polsce widziany z perspektywy Watykanu odpowiedział: „jakie by nie były burze, to Kościół jest zawsze Chrystusowy i to jest najważniejsze”.

Kard. Konrad Krajewski jak zwykle wraz z pielgrzymami wkroczył w progi Kaplicy Matki Bożej. Nie uklęknął jednak tuż przed Cudownym Obrazem, w miejscu dla niego przygotowanym, a w przedsionku prezbiterium, tuż przy kracie.

W 94. Pieszej Pielgrzymce Łódzkiej przyszło ok. 2 tys. osób. Przyjechała też grupa rowerowa. W ciągu czterech dni pątnicy pokonali ponad 120 km. Hasłem rekolekcji było wołanie: „Stworzycielu Duchu przyjdź!”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem