Reklama

Premiera nowej płyty zespołu „Serduszka”

2015-09-24 12:02

Karolina Moras
Edycja szczecińsko-kamieńska 39/2015, str. 5

Archiwum zespołu
Pamiątkowe zdjęcie z okazji premiery płyty "Całym sercem przy Sercu Jezusa"

Sobota 5 września 2015 r. to kolejny ważny dzień w naszym serduszkowym kalendarzu. Pogoda może i była zmienna, ale nasze nastroje zdecydowanie nie. Od samego rana każda z nas odczuwała tremę i podekscytowanie. Te uczucia wiązały się z premierą naszej najnowszej płyty „Całym sercem przy Sercu Jezusa”. Płyta jest poświęcona Bożemu Sercu, a powstała jako zwieńczenie Roku Serca Jezusowego. Efekty ciężkiej, lecz przyjemnej pracy i wielu godzin prób miałyśmy okazję zaprezentować na sobotniej uroczystości z udziałem abp. Andrzeja Dzięgi z okazji II Archidiecezjalnej Pielgrzymki Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa. W związku z tym Mszę św. rozpoczęłyśmy utworem „Pójdź, o Honorowa Straży”. Podczas kazania Ksiądz Arcybiskup skierował w naszą stronę parę słów. Powiedział, że dzięki temu, iż śpiewamy o Sercu Bożym i na Jego chwałę, modlimy się więcej niż inni, a nasze mniejsze i większe serduszka powinny być zawsze otwarte dla Boga. Na Mszy św. śpiewałyśmy też znane wszystkim pieśni: „Kiedyś, o Jezu”, „O, niewysłowione szczęście zajaśniało” i wraz z zespołem „Rectus Corda” – „Uwielbiam Twoje Imię”.

Koncert rozpoczął się od recytacji wiersza pt. „Serce Boże” (autor: Karolina Moras), nawiązującego do tematyki płyty. Następnie wykonałyśmy utwór, w którym wspominamy o naszym mieście Szczecinie i świątyni, przy której działamy od 26 lat – sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa. Kolejna piosenka, „Serduszko”, uwielbiana głównie przez młodsze dzieci, tym razem podbiła również serca nieco starszych słuchaczy. Tak jak na płycie, tak i na koncercie gościnnie wystąpił zespół „Rectus Corda”, składający się z byłych członkiń „Serduszek”, wykonując a capella 3 utwory: „O, mój Jezu, cichy i pokorny”, „Duchu Miłości”, a także „Jezus, objawione Serce Boga”. Nie mogło obyć się bez łez wzruszenia, lecz nie tylko one towarzyszyły nam podczas całej uroczystości. Uśmiech na naszych twarzach spowodowała obecność ważnych dla zespołu osób. Pojawiła się poprzednia dyrygentka p. Elżbieta Berczyńska-Kus wraz z p. Krystyną Parol. Witałyśmy się też z kompozytorem p. Mariuszem Matuszewskim i p. Dariuszem Kabacińskim, z którym kolejny raz pracowałyśmy w studiu nagrań. Koncert prowadziła p. Monika Jankowska, która również śpiewała w „Serduszkach”. Utwory „Serce Boga” i „Serce Jezusa”, najchętniej przez nas wykonywane, miały zakończyć nasze śpiewanie, lecz aplauz publiczności przekonał nas do zaśpiewania jeszcze jednej piosenki: „Jeśli radość w sercu chcesz mieć”.

W ramach podziękowania za obecność i dobre słowa, podarowałyśmy Księdzu Arcybiskupowi kolekcję naszych płyt, by w każdej chwili, dzięki muzyce, mógł lepiej przeżywać swoją modlitwę.

Reklama

Na koniec, na prośbę ks. prob. Jarosława Staszewskiego, kustosza naszego sanktuarium, który wyznał, że jest zachwycony nową płytą, wraz ze wszystkimi obecnymi w kościele, wykonałyśmy pieśń „Kochajmy Pana”. Pamiątkowe zdjęcie z przyjaciółmi naszego zespołu było miłym zwieńczeniem całej uroczystości.

Wielkie „dziękuję” należy się od nas, „Serduszek”, p. Aleksandrze Kunt, naszej obecnej dyrygentce, za serce, które wkłada w pracę, za cierpliwość i za uśmiech, który motywuje nas do dalszego działania i śpiewania coraz trudniejszych utworów oraz ks. Jakubowi Jeleniowi za duchową opiekę, modlitwę, organizację ciekawych przedsięwzięć i za zdrowe przekąski na próbach.

Chcemy też gorąco podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej płyty. Już nie możemy doczekać się kolejnych koncertów z nowym repertuarem. Pragniemy, by utwory o Bożym Sercu dotarły do każdego człowieka, byśmy wszyscy mogli pogłębiać naszą wiarę i mocniej kochać Boga. A chętne dzieci zapraszamy w nasze szeregi.

Tagi:
muzyka zespół

Reklama

„Śląsk” jedzie do Japonii

2019-10-11 13:54

AKW

Z okazji 100. rocznicy nawiązania oficjalnych stosunków dyplomatycznych między Polską i Japonią Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” został zaproszony do kraju kwitnącej wiśni. Zespół wyrusza do Japonii 14 października 2019 r., by wystąpić tam z 30 koncertami. Trasa obejmuje następujące miasta: Niigata, Shunan, Nagoya, Kurashiki, Hiroshima, Kyoto, Chiba, Kitakyushu, Osaka, Sapporo i Yokohama.

zespolslask.pl

Pierwszy koncert odbędzie się 19 października w Takasaki, mieście które podczas przyszłorocznych Letnich Igrzysk Olimpijskich w Tokio będzie gościć polską ekipę sportową. Tutaj zaplanowane także spotkanie z młodzieżą i władzami samorządowymi. Z kolei w Shunan, gdzie „Śląsk” wystąpi 27 października na artystów będzie czekać wyjątkowa ceremonia powitalna w wykonaniu dzieci z tego miasta. Ostatni koncert „Śląska” w Japonii odbędzie się w Tokio 20 listopada. W stolicy artyści spotkają się z międzynarodowym korpusem dyplomatycznym.

W programie przygotowanym dla japońskiej widowni są popularne tańce polskie: krakowiak, trojak, polka opolska i beskidzka, zwodzony, tańce narodowe i tańce górali podhalańskich. Japończycy usłyszą również nigdy nie starzejące się przeboje „Śląska”: „Głęboką studzienkę”, „Czary”, „Ondraszka”, „Gdybym to ja miała” oraz podobno szczególnie przez nich lubiana piosenkę „Szła dzieweczka”, którą zespół śpiewa również po japońsku.

W program każdego koncertu będą wplecione materiały filmowe o Polsce i Zespole „Śląsk”, o wykonywanych utworach i strojach artystów.

Gazeta „Seikyo Shimbun” zamieściła 17 lipca 2019 r. artykuł poświęcony tournée zespołu do Japonii. Oprócz planu koncertów, prezentacji samego zespołu i kraju, z którego przyjadą, można było także przeczytać słowa Ambasadora RP w Japonii Jacka Izydorczyka, który stwierdził m.in: że niezwykle się cieszy, iż w związku z historyczną rocznicą nawiązania oficjalnych stosunków między Polską a Japonią, odbędą się koncerty Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” – „artystycznego Zespołu, którym nasz kraj się szczyci” – napisał. Dodał, że tournée Zespołu jest dla ambasady jednym z najważniejszych wydarzeń kulturalnych. „Myślę, iż nasza kultura jest wizytówką pozwalającą zrozumieć Polskę – kraj i jego mieszkańców. Serdecznie życzę na koncertach odczucia „przez skórę” piękna Polski” – zakończył Ambasador Jacek Izydorczyk.

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” koncertował już w Japonii w 2002, 2004, 2015 i w 2016 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowe oblicze Justyny Steczkowskiej


Edycja wrocławska 27/2007

Tomasz Limberger: - 1 czerwca ukazała się Twoja najnowsza, ósma już płyta pt.: „Daj mi chwilę”. Jaki jest ten krążek?

Justyna Steczkowska: - Najlepiej jej posłuchać. Po co dużo mówić o muzyce - najlepiej posłuchać.

- Ta płyta to zdecydowana odmiana - „czarna” i „drapieżna” Justyna Steczkowska zmieniła się w bardziej łagodną kobietę. Czy tak jest w rzeczywistości?

- Myślę, że zawsze taka byłam, tylko nie wszyscy o tym wiedzieli. A płyta „Daj mi chwilę” pokazuje to bardziej niż pozostałe moje płyty.

- Czym Twój już ósmy album różni się od poprzednich?

- Każda moja płyta jest trochę inna. Każda jest zapisem mojego życia, emocji, spraw, które były dla mnie ważne. Podobnie jest z tą płytą. Wiele historii tam zaśpiewanych kiedyś mnie dotyczyło. Niektóre są zasłyszane od przyjaciółek. Co prawda większość tekstów jest napisana przez mężczyzn - trzech mężczyzn pracowało nad tekstami na tej płycie: Łukasz Rutkowski, Kuba Wandachowicz i Michał Aleks, no i jeszcze ja napisałam kilka tekstów.
Ta płyta jest spokojniejsza od moich poprzednich. Zależało mi, aby po pięciu latach pracy dla telewizji, gdzie zrobiłam dwa duże spektakle „Alkimja” i „Femme Fatale”, wrócić do radia, do moich słuchaczy, do tych fanów, którzy uwielbiali mnie za to, że śpiewałam dla nich piosenki, które oni mogli śpiewać razem ze mną. Zatęskniłam po prostu za radiem, bo dawno tam nie byłam, dawno nie rozmawiałam z dziennikarzami i dawno nie słyszałam tam swoich piosenek, więc pomyślałam, że czas tam wrócić. Cieszę się, że udało mi się to piosenką „To nie miłość (To tylko złudzenie)”, która rzeczywiście zaszła wysoko na listach przebojów, na wielu dotarła nawet do pierwszych miejsc. A płyta jest taka trochę jak moje życie, bardziej spokojna, wyciszona, dojrzała. Dużo na tej płycie jest o kobiecości i o kobietach, więc myślę, że dziewczyny w moim wieku najlepiej ją zrozumieją. To nie znaczy, że nie będą jej kochali również mężczyźni, bo ma dobre bity zrobione przez Bogdana Kondrackiego, bardzo ładne i dobrze zharmonizowane melodie... Mam nadzieję, że będzie się podobała wielu ludziom.

- Czy singiel promujący „To nie miłość (To tylko złudzenie)” jest wizytówką całej płyty?

- Nie do końca. Jest to jedna z wielu piosenek, które się znajdują na płycie. Na pewno jest dobrą piosenką, przynajmniej dla mnie, ale to Państwo muszą ocenić, czy piosenka jest dobra, czy nie. Natomiast jest kilka piosenek naprawdę świetnych, ale może mniej radiowych, choć absolutnie wartych uwagi, na przykład „Wracam do domu” - piękna ballada, bardzo wzruszającą, ze świetnym tekstem, „Tu i tu” z kolei bardzo lekki i przyjemny utwór, szczególnie w letnie dni. Ogólnie wszystkie piosenki bardzo mi przypadły do serca, poza tym gdybym nie widziała w nich czegoś pozytywnego i dobrego i przede wszystkim dobrej jakości, to bym ich po prostu nie zaśpiewała…

- Czyli po prostu czerpiesz radość z grania i ze śpiewania?

- Oczywiście. Tak było od dzieciństwa. To było coś, co lubiłam najbardziej, co głęboko czułam. Zawsze chciałam być muzykiem i cieszę się, że mi się to w życiu udało.

- Jakie znaczenie dla twojej twórczości mają osobiste doświadczenia: wiara, rodzina… Jakie jest przesłanie Twoich piosenek?

- Wiara dla mnie ma olbrzymie znaczenie, rodzina też - to jest jasne. Swoimi piosenkami nie opowiadam jednak o tym. Wiara wydaje mi się czymś tak bardzo intymnym i ważnym, że nie potrafię w sposób sensowny przenieść tego na papier i muzykę, szczególnie muzykę komercyjną. Natomiast w czasie Wielkiego Postu, razem z moją rodziną, gramy koncerty charytatywne dla różnych ludzi potrzebujących pomocy. Udało nam się zagrać kilka bardzo dobrych koncertów na rozbudowę kościoła, na leczenie chorego chłopca, dziewczynki. Były to przepiękne wielkopostne koncerty. Ja bardzo lubię okres Wielkiego Postu, jest to dla mnie piękne święto, w którym wszystko może się odrodzić na nowo. W ogóle Świętą Wielkanocne są symbolem odrodzenia, choćby nie wiem ile złego się zdarzyło, zawsze mamy szansę wrócić tam, gdzie jest dobro. A Wielki Post to czas wyciszenia, skupienia, czas pieśni wielkopostnych, które mają w sobie tyle melancholii, smutku i głębokiej mądrości. Bardzo cenię te koncerty z tego względu, że są niekomercyjne, nie jesteśmy ograniczeni czasem, ani piosenkami. Po prostu dużo improwizujemy, wprowadzamy do kościoła atmosferę spokoju, wyciszenia, by ludzie mogli się przy tej muzyce modlić. Graliśmy też kilka razy na adoracji, już nie jako koncert, ale dla własnej radości, tak by ludzie, którzy przychodzą do kościoła adorować Jezusa Chrystusa, mogli swoją modlitwę jeszcze głębiej przeżyć. Gramy więc też zupełnie inaczej - jest głos, jest fortepian, jest kontrabas… naprawdę wydaje mi się to bardzo piękne, ludzie są zawsze poruszeni taką muzyką i my sami grając ją również.

- Dziękuję bardzo za rozmowę.

- Dziękuję bardzo i pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie

Oprac. Karol Białkowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

2019-11-17 21:33

Maciej Orman, ks. Mariusz Frukacz

– Chodząc po ulicach Częstochowy, spotykamy nie tylko biedę materialną, ale i duchową. Ten dzień jest dlatego krzykiem o obecność Boga pośród nas – mówił 17 listopada w kościele św. Zygmunta w Częstochowie ks. Paweł Dzierzkowski, zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, podczas Mszy św. w intencji ubogich, która jednocześnie rozpoczęła XXI Święto Muzyki

Maciej Orman

– „Biedni to nie są numery, dzięki którym możemy pochwalić się działaniami i projektami. (...) Biedni zbawiają nas, ponieważ pozwalają nam spotkać oblicze Chrystusa” – cytował fragment orędzia papieża Franciszka na III Światowy Dzień Ubogich ks. Paweł Dzierzkowski. – Ten dzień ma uwrażliwić nasze serca na drugiego człowieka. W czasie Eucharystii mamy spotkać Chrystusa, a później dostrzec Jego oblicze w drugim człowieku – wyjaśnił kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

Ks. Dzierzkowski zwrócił uwagę na bardzo niebezpieczną formę ubóstwa, jaką jest „brak dialogu, który dotyka naszych relacji”. – Z przerażeniem przypatrujemy się kryzysowi, który wyniszcza nasze rodziny, a który swoje podłoże tak często ma w odrzuceniu Boga. Tam, gdzie pojawia się problem na drodze duchowej, tam człowiek zaczyna uciekać od drugiego człowieka i szuka środków zastępczych. Rodzinny stół zamieniliśmy na komputer, tablet, telefon lub telewizor. To, co miało służyć człowiekowi, doprowadziło do izolacji od bliźniego, wspólnoty i rodziny – wyliczał ks. Dzierzkowski.

– Znakiem dzisiejszych czasów stała się obojętność wobec bliźniego, brak wrażliwości i miłosierdzia, brak przebaczenia sobie nawzajem. Łatwiej nam dzisiaj uciekać od siebie, niż być blisko siebie. Człowiek z takim przekonaniem chce ratować planetę i środowisko, w którym żyje, ale nie jest w stanie zauważyć współczesnego Łazarza, który prosi go o miłosierdzie. Czy to nie paradoks naszych czasów? – pytał retorycznie kaznodzieja.

– Chodząc po ulicach Częstochowy, możemy dostrzec osoby ubogie, bezdomne i uzależnione. Spotykamy nie tylko biedę materialną, ale i duchową, dlatego ten dzień jest też krzykiem o obecność Boga pośród nas – kontynuował.

Dzieląc się świadectwem pracy w częstochowskiej Caritas, ks. Dzierzkowski podkreślał, że osoby bezdomne i uzależnione często tracą poczucie swojej wartości, „bo tak wielu z nas nie potrafi jej w nich dostrzec”.

Mówiąc o osobach krytykujących tych, którzy niosą pomoc potrzebującym, ks. Dzierzkowski przytoczył tragiczne fakty z historii. – To echo totalitaryzmów, niemieckiego i komunistycznego, zbudowanych na filozofii Nietzschego. Bo jak można im pomagać, kiedy oni nie mogą nic dać?

– Jezus głosi Ewangelię miłości, przebaczenia, miłosierdzia i sprawiedliwości, gdzie człowiek jest wyniesiony bardzo wysoko. Jezus nie miał w pogardzie nikogo, nawet wtedy, gdy wpadał w gniew, wyrzucał przekupniów ze świątyni, czy kiedy zapowiadał, jak słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, zburzenie pięknej Świątyni Jerozolimskiej. Jego słowa i czyny wypływały z troski o zbawienie człowieka – podkreślił ks. Dzierzkowski.

Kaznodzieja przyznał, że osoby starsze, którym również pomaga Caritas, często ubolewają, że najbliżsi nie mają czasu, żeby ich odwiedzić. – Światowy Dzień Ubogich jest więc wielkim wołaniem do każdego z nas, abyśmy byli dla siebie wrażliwi i otwarci. Jak mówi Jezus, to, co nas ocali, obok naszej wierności, to będzie miłosierdzie. Kiedy doświadczamy tego, że Bóg przebacza nam grzechy, możemy z tą miłością wyjść do drugiego człowieka. Tu nie potrzeba wiele. Chodzi o najprostsze gesty – wyjaśnił ks. Dzierzkowski.

– „Zaprawdę powiadam wam: wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” – te słowa mają pomóc ponownie postawić drugiego człowieka na właściwym miejscu. Słowo Dobrej Nowiny jest nieustannym wezwaniem do nawrócenia, do zmiany myślenia, do spoglądania na świat Bożymi oczami – kontynuował zastępca dyrektora częstochowskiej Caritas.

– Wyobraźnia miłosierdzia, o której mówił św. Jan Paweł II, stanowi dla nas wyzwanie także i dziś, a może szczególnie dziś, aby od pięknych słów o miłosierdziu przejść do działania, gdyż widząc i czując miłosierdzie, czyni się je kreatywnie i twórczo – powiedział ks. Dzierzkowski.

– Przejawem tego zmagania się, najpierw z samym sobą, a później w walce o dobro, będzie nie tylko skuteczność pomocy, ale nade wszystko zdolność bycia z bliźnim i współodczuwanie, które sprawi, że będziemy „weselić się z tymi, którzy się weselą, i płakać z tymi, którzy płaczą” – wyjaśnił kaznodzieja.

Ks. Dzierzkowski zakończył słowami modlitwy św. Pawła VI: „Spraw, Panie, żeby moja wiara była skuteczna. Niech się w miłości objawia na zewnątrz, jako prawdziwa przyjaźń z Tobą i dobroć dla ludzi”.

Mszę św. koncelebrował proboszcz parafii św. Zygmunta ks. dr Jacek Marciniec.

Podczas Mszy św. śpiewała schola liturgiczna Domine Jesu pod batutą ks. Mateusza Ociepki. Wierni mogli również po Eucharystii wysłuchać utworów w jej wykonaniu.

W odpowiedzi na apel papieża Franciszka, abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, zarządził w niedzielę 17 listopada zbiórkę do puszek we wszystkich kościołach i kaplicach archidiecezji częstochowskiej. Zbiórka ta zostanie przeznaczona na działania prowadzone przez Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, takie jak m.in. streetworking – wyjście do osób przebywających w miejscach publicznych lub w ukryciu, zagubionych życiowo, które nie korzystają z pomocy zinstytucjonalizowanej, edukacja dla wolontariuszy w ramach programów Caritas czy dofinansowanie placówek Caritas dla bezdomnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem