Reklama

Wiara

Sekretarka Pana Jezusa

O św. Faustynie, początkach kultu Bożego Miłosierdzia i problemach z tłumaczeniem „Dzienniczka” z abp. Stanisławem Nowakiem – współkonstruktorem tego kultu – rozmawia ks. Marek Łuczak

Niedziela Ogólnopolska 40/2015, str. 24-25

[ TEMATY ]

wywiad

Faustyna

rozmowa

Graziako

Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia – sanktuarium w Krakowie-Łagiewnikach

KS. MAREK ŁUCZAK: – Jest Ksiądz Arcybiskup jednym ze współkonstruktorów kultu Bożego Miłosierdzia – w czasach krakowskich, kiedy kard. Karol Wojtyła zajmował się tą sprawą, Ksiądz Arcybiskup służył mu pomocą. Jak wyglądały początki?

ABP STANISŁAW NOWAK: – Kiedy Stolica Apostolska wyraziła swe wątpliwości w związku z kultem Bożego Miłosierdzia w wydaniu siostry Faustyny, w Krakowie zaczęły się nowe czasy. Właśnie wtedy arcybiskup metropolita Wojtyła postanowił kult Bożego Miłosierdzia postawić na nogi. Oczywiście kult był, ludzie się modlili, niemniej z jakąś niepewnością, bo jednak nie było „nihil obstat”.

– W tym miejscu może podpowiemy Czytelnikom, że chodziło prawdopodobnie o błędy w tłumaczeniu „Dzienniczka” siostry Faustyny...

– W naszych „Wiadomościach Częstochowskich” opisałem historię święta Bożego Miłosierdzia i przedstawiłem wszystko od początku. Gwoli wyjaśnienia: Bardzo szanowany przez Rzym abp Antoni Baraniak, jako sekretarz kard. Augusta Hlonda, otrzymał tekst związany z kultem Bożego Miłosierdzia, który według niego był nadinterpretacją, nie był do końca zgodny z tym, co powiedziała siostra. Wspominał, że jeśli w tym tekście nadużywa się autorytetu kard. Hlonda, kreuje się go na takiego, który ten kult tworzył – a wiemy, że tak nie było – to nie można było zostawić tej sprawy bez komentarza. Dlatego – a wiem to od śp. kard. Andrzeja Marii Deskura – abp Baraniak dość zdecydowanie napisał do Rzymu, ponieważ zaangażował się w rozwój tego kultu. A w Rzymie liczono się z jego zdaniem. Nazywano go męczennikiem – wiadomo przecież, jak strasznie cierpiał za komuny. Jeszcze będąc biskupem, pomagał prymasowi Wyszyńskiemu, a już rok później siedział w więzieniu, był maltretowany przez komunę. Jego zdanie brano w kongregacji pod uwagę i w konsekwencji wstrzymano rozwój kultu. Także ks. Michała Sopoćkę, który był wielkim propagatorem tego kultu, dotknęła ta sprawa, ponieważ jego też oskarżono o nadużycie. Okazało się to nieprawdą, proces to wykazał. Niemniej jednak coś było na rzeczy – tamte tłumaczenia za bardzo znacjonalizowały kult Bożego Miłosierdzia.

– Źle zinterpretowano barwy, prawda?

– Chodziło o zbytnie wyeksponowanie Polski.

– Ale przecież iskra miłosierdzia wyszła z Polski...

– Tak. W każdym razie to wszystko jakoś przyczyniło się do „nihil obstat” i Jan Paweł II zrobił wszystko, żeby tak się stało. Gdy wyjeżdżał do Rzymu na sobór, miał nadzieję, że to nastąpi. Doradzał mu nawet kard. Alfredo Ottaviani, a wiadomo, że to był wyjątkowy konserwatysta. Bardzo dbał o to, żeby sobór był wierny Tradycji, żeby niewiele się zmieniło. Poradził wtedy, że na pewno da się coś zrobić drogą udowodnienia heroiczności cnót siostry Faustyny. I tak się zaczęło. Kard. Wojtyła w Krakowie zrobił wszystko, co mógł, żeby to wyprostować. „Dzienniczek” siostry Faustyny nie był wtenczas, niestety, znany z tego dobrego tłumaczenia, po prostu powtarzano tylko jego urywki. Dopiero siostra Beata – wspaniała zakonnica, zresztą znajoma siostry Faustyny – poświęciła życie, żeby to wszystko na nowo ustawić. Trzeba było zaangażować się mądrze teologicznie, i tutaj posłużono się ks. prof. Ignacym Różyckim, dogmatykiem. Pamiętam, jak abp Wojtyła zorganizował sympozjum w krakowskiej Kurii. Był na nim ks. Różycki, który udowodnił nam już wtedy, po bardzo głębokim studium „Dzienniczka”, że kult Bożego Miłosierdzia ma swój przedmiot materialny i różni się od kultu Serca Jezusowego właśnie przedmiotem odniesienia. Bo był taki zarzut, że po co kult, który jest repliką kultu Serca Jezusowego. Ten wielkiej rangi teolog wykazał, że to wszystko ma swój aspekt, swój punkt widzenia, swój przedmiot materialny oraz formalny – i to było wielkie dzieło ks. Różyckiego. Bardzo pomagał ks. prof. Wojtyle w analizowaniu tej wielkiej teologii i doszło do tego, że kult Bożego Miłosierdzia w wydaniu siostry Faustyny został zaakceptowany jeszcze przez Pawła VI. Gdyby to było kilka miesięcy później, to by wyglądało, że Karol Wojtyła jako papież niejako naciągnął ten kult i wszystko byłoby mniej wiarygodne.

– W tym miejscu muszę zapytać o rolę Księdza Arcybiskupa...

– Jeśli chodzi o moją skromną osobę, to przyjechałem z Paryża jako teolog duchowości i polecono mi przedstawić na tym pierwszym sympozjum duchowość siostry Faustyny. Od tej pory ciągle współpracowałem z siostrą Beatą i miałem wykłady dla nowicjatu sióstr Matki Bożej Miłosierdzia. Siostra Beata bardzo opierała się na moim zdaniu, w wielu sprawach konsultowała się ze mną. „Dzienniczek” został wydany na nowo i to wszystko doprowadziło do szybkiego zakończenia procesu.

– Dzisiaj wiemy, że kult Bożego Miłosierdzia nie jest tożsamy z kultem Serca Jezusowego, ale mam wrażenie, że w jednym i drugim przypadku dochodzi do głosu ta sama wrażliwość i to samo oczekiwanie, a także świadomość całej niemal ludzkości, że ratunek jest w Bogu, w Bożym Sercu.

– Dokładnie. Kult Serca Jezusowego, ściśle mówiąc, jest kultem, który wyrósł ze szkoły duchowości francuskiej. Z kultu Słowa Wcielonego – Jezusa Chrystusa, który stał się człowiekiem. Pierwszy wymiar kultu Serca Jezusowego stał się fizycznym sercem Pana Jezusa, z tym, że „tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, żeby człowiek nie zginął” (por. J 3, 16). To największe, jak niektórzy mówią, zdanie Biblii, w którym na pierwszym miejscu jest kult Boga Wcielonego, Chrystusa, który miał ludzkie serce, przebite, i to Serce objawia nieskończoną miłość Boga. Bóg jest nieskończonością – dotykamy tu czegoś najistotniejszego w chrześcijaństwie; Bóg jest miłością – serce objawia miłość. W kulcie Bożego Miłosierdzia natomiast patrzymy na to, że Bóg jest miłością zniżającą się do ludzkiej nędzy, do ludzkiego grzechu, jest miłością miłosierną. Określenie „miłość miłosierna” jest przypisywane św. Teresie od Dzieciątka Jezus. Siostra Faustyna bazowała na kulcie św. Teresy, ale tu mamy miłosierdzie. Ta miłość pochylająca się naprzód i ta wrażliwość na nędzę, na grzech, na biedę – ten aspekt miłości w kulcie miłosierdzia jest niesamowicie antropocentryczny. I dlatego właśnie budzi inne postawy moralne. Jakie? Jezu, ufam Tobie. Ufność bezgraniczna, bo Bóg jest miłosierny. Natomiast w kulcie Serca Jezusowego – serce przebite, zranione – wynagrodzenie Sercu Jezusowemu, Komunia św. wynagradzająca, pierwsze piątki miesiąca – ten aspekt. Bóg niekochany, mało kochany. Niech chrześcijanie się tym przejmują i wynagradzają Bogu za grzechy. Jest to zatem ta sama miłość, tylko...

–...akcenty różne.

– Tak jest. I to znakomicie wykazał ks. Różycki w artykule, który został przesłany do kongregacji i zaważył na odblokowaniu „nihil obstat”. Udowodnił mianowicie, że w kulcie Serca Jezusowego jest przede wszystkim Jezus, Bóg Wcielony, Jego miłość, Jego Serce, natomiast tu – miłosierdzie Boga w Trójcy Świętej Jedynego: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Kult miłosierdzia jest więc bardziej związany z tajemnicą Trójcy Świętej, pojawia się w nim odniesienie nie tylko do Jezusa Chrystusa, ale też do Boga Ojca, który jest miłosierny, do Syna Bożego i do Ducha Świętego.

2015-09-30 08:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dlaczego nie bronimy Hagii Sophii?

2020-08-05 07:20

Niedziela Ogólnopolska 32/2020, str. 21

[ TEMATY ]

rozmowa

Katarzyna & Hakan Kaner

O tym, co się kryje za posunięciem prezydenta Erdogana i jak jego decyzja dotycząca Hagii Sophii wpisuje się w wielką grę geopolityczną tureckiego prezydenta, z Martą Ottaviani rozmawia Włodzimierz Rędzioch.

Włodzimierz Rędzioch: Jako datę pierwszej oficjalnej modlitwy w Hagii Sophii wybrano 24 lipca – w tym dniu w 1923 r. doszło do podpisania traktatu w Lozannie, na mocy którego zwycięskie mocarstwa położyły kres Imperium Osmańskiemu...

Marta Ottaviani: W ten sposób zostały upamiętnione dwie rocznice, obie „niepokojące” dla obszaru Morza Śródziemnego. Pierwsza, jak słusznie odnotowano, to rocznica podpisania traktatu lozańskiego, o którym powinniśmy pamiętać – wygaśnie on w 2023 r., a prezydent Erdogan zamierza go przedyskutować, zwłaszcza jeśli chodzi o niektóre wyspy położone u tureckiego wybrzeża, z których część należy dziś do Grecji. Ale jest druga, mniej znana rocznica – 24 lipca 1994 r. Erdogan został zwolniony z więzienia po spędzeniu 4 miesięcy za kratami za podżeganie do religijnej nienawiści. Przywitał go imponujący tłum ludzi reprezentujący turecką islamską prawicę – Erdogan obiecał im wtedy, że Turcja nie pozostanie długo świecka.

CZYTAJ DALEJ

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

[ TEMATY ]

modlitwa

nowenna

Wiesław Podgórski

Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Kalwaria Zebrzydowska: kard. Dziwisz apeluje o jedność społeczną

2020-08-13 13:06

[ TEMATY ]

kard. Stanisław Dziwisz

Kalwaria Zebrzydowska

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Jesteśmy świadkami pogłębiających się podziałów społeczeństwa, antagonistycznych stronnictw walczących o władzę lub o utrzymanie władzy – mówił kard. Stanisław Dziwisz w sanktuarium pasyjno-maryjnym w Kalwarii Zebrzydowskiej. Hierarcha przewodniczył Mszy św. w uroczystość Matki Bożej Kalwaryjskiej. - Wyciągajmy rękę do zgody, bądźmy gotowi do pojednania i przebaczenia – zaapelował.

Kard. Stanisław Dziwisz przypomniał w homilii słowa Jana Pawła II, który w 2002 roku w sanktuarium kalwaryjskim apelował o modlitwę do Maryi, „aby wypraszała jedność wiary, jedność ducha i myśli, jedność rodzin i jedność społeczną”.

- A co powiedzieć o sytuacji w naszym kraju dzisiaj, zwłaszcza o naszej „jedności społecznej”? Jesteśmy świadkami pogłębiających się podziałów społeczeństwa, antagonistycznych stronnictw walczących o władzę lub o utrzymanie władzy – mówił hierarcha. - Jedni drugich nie słuchają, marnotrawiąc energię na wytykanie błędów politycznego przeciwnika, zamiast zespolić siły do budowania dobra wspólnego – wskazywał.

Jak podkreślił, w tym kontekście dochodzi do „aktów wandalizmu, do poniewierania narodowych i religijnych symboli, do obrażania uczuć ludzi wierzących”. - Nie uszanowano nawet i sprofanowano pomnik Chrystusa z krzyżem stojący w Warszawie przed Bazyliką Świętego Krzyża - przypomniał krakowski metropolita senior, dodając że o tym pomniku mówił w 1979 roku Jan Paweł II, że pod tymi samymi gruzami, co Warszawa w 1944 roku, „legł również Chrystus-Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu”.

- Siostry i bracia, nie ulegajmy zniechęceniu. Nie zatrzymujmy się na tym, co nas dzieli, bo przecież w nas i wokół nas jest wiele dobra, wiele ofiarności, wiele miłości. Umacniajmy w nas to, co dobre, co buduje, co zacieśnia osobiste i społeczne więzi – zaapelował hierarcha.

Dodał, że wielką i odpowiedzialną rolę mogą w tym odegrać media, kształtujące opinię społeczną. - Powołane są do tego, by nie dzielić, ale łączyć i umacniać wspólnotę – zaznaczył.

- Wyciągajmy rękę do zgody, bądźmy gotowi do pojednania i przebaczenia, świadomi, że trzeba zaczynać od siebie, od osobistego nawrócenia, od porządkowania naszych serc, by wnosić wkład w budowanie braterskiej i solidarnej wspólnoty, prawdziwego i twórczego pokoju – prosił kard. Dziwisz.

W kalwaryjskim sanktuarium trwa coroczny odpust Wniebowzięcia NMP, który tradycyjnie przyciąga tysiące wiernych z kraju i zagranicy i należy do największych odpustów maryjnych w Polsce.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję