Reklama

Wiadomości

Od USA może zależeć istnienie Polski

Nie podobała mi się ostra i postkolonialna reakcja ambasadora USA Tomasa Rosa, ale także nie podobała mi frontalna krytyka prezydenta USA ze strony marszałka Włodzimierza Czarzastego. Choć konflikt z administracją Białego Domu może się podobać elektoratowi lewicy, to dla Polski jest skrajnie niebezpieczny.

2026-02-07 14:38

[ TEMATY ]

Artur Stelmasiak

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Po ostrej wymianie zdań miedzy ambasadorem USA a marszałkiem sejmu i premierem, w mediach tradycyjnych i społecznościowych przybrała fala dyskusji o suwerenności, dumie i honorze. Jednego dnia prawie wszyscy używali narracji konserwatywno-patriotycznej, która wcześniej zarezerwowana była dla prawej strony sceny politycznej. Co najdziwniejsze, bohaterem tego ruchu stał się marszałek Włodzimierz Czarzasty, człowiek który szczyci się tym, że był komunistą i członkiem PZPR. Przypomnę, że komunizm został przywieziony do Polski na taczce z Moskwy tylko po to, by realizować rosyjską politykę kolonialną nad Wisłą. Chichotem historii jest fakt, że ktoś kto był częścią partyjnych struktur imperialnej władzy Moskwy nad Warszawą, dziś jest głównym obrońcą Polski przed „obcymi” wpływami z Waszyngtonu.

Przed 24 lutego 2022 roku na ten spór z Amerykanami można było patrzeć o wiele spokojniej jako na normalny przejaw polskiej kłótni z wykorzystaniem polityki międzynarodowej. Jednak wydawało się, że po pełnoekranowej agresji Rosji na Ukrainę, nikt w Polsce nie będzie szukał konfliktu z Białym Domem. A raczej będziemy zabiegać o większą obecność amerykańskich żołnierzy i ich sprzętu, bo od tego może zależeć przetrwanie Polski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Marszałek Czarzasty zachowuje się tak, jakby nie wiedział jak bardzo ten konflikt jest szkodliwy dla Polski. Choć prawdą jest, że na tle Europy Polska się zbroi i podejmuje wielki wysiłek, by nasze zdolności obronne, a co za tym idzie możliwość odstraszania Rosji były coraz większe, to droga do samodzielności nadal jest długa i niebezpieczna. Na razie Władimir Putin liczy się tylko z USA, a z Europy się śmieje. Przecież tuż przed agresją na Ukrainę rozmawiał jedynie z Amerykanami, a swoich żądań nie wysłał do żadnej z europejskich stolic tylko do Waszyngtonu. To raczej prezydent Francji i kanclerz Niemiec wydzwaniali do Putina, by zgodził się ich przyjąć przy legendarnie długim stole na rozmowy, z których zupełnie nic nie wynikało.

Putin gardzi Europą, bo rozpoczął neoimperialną grę w której liczy się tylko militarna siła. Wie, że Europa takiej siły nie ma, Dobitnym przykładem mogą być największe w UE Niemcy, które w 2022 roku obiecały wysłać brygadę wojskową na Litwę. Efekt jest taki, że po czterech latach wojny z obiecanych 3 tys. niemieckich żołnierzy na Litwę dotarło jedynie 500 żołnierzy i cywilnych pracowników. Europejskie zdolności gorzko ocenił ostatnio prezydent Ukrainy. W trakcie forum ekonomicznego w Davos mówił, że dzisiejsze bezpieczeństwo w Europie polega tylko na przekonaniu, że NATO będzie działać, a całe NATO istnieje dzięki przekonaniu, że Amerykanie będą działać i chronić Europę. - Jeśli Putin zdecyduje się zaatakować Litwę, albo Polskę, kto na to zareaguje?(…) Jeśli wysyłacie 14. czy 40. żołnierzy na Grenlandię, to po co to robicie? Jakie przesłanie stanowi wysłanie 14. czy 40. żołnierzy dla Putina i Chin? Ryzykujecie, że nikt nie będzie was brał na poważnie – mówił do europejskich przywódców prezydent Wołodymyr Zełenski.

Dyskusja na temat roli polskich komunistów i postkomunistów towarzyszy mi przez całe życie. Do tej pory nie rozumiem dlaczego np. Jerzy Urban, który był zaangażowany w kampanię oszczerstw przeciwko zamordowanemu ks. Popiełuszce, stał się „autorytetem” dla sporej części opinii publicznej w wolnej Polsce. Nie rozumiałem dlaczego główny obrońca rosyjskiej dominacji nad Warszawą gen. Wojciech Jaruzelski został pochowany z honorami wojskowymi. Jednak wydawało się, że ten irracjonalny świat III Rzeczpospolitej ostatecznie runął 24 lutego 2022 roku, gdy Rosja napadła na Ukrainę dokonując zbrodni. Wydawało się, że wybielanie postaw polskich komunistów, którzy przez dekady byli na usługach Moskwy, ostatecznie przejdzie do przeszłości. Niestety znów się pomyliłem, bo przecież dziś druga osoba w państwie marszałek Włodzimierz Czarzasty wybiela komunizm, szczyci się przynależnością do PZPRu, często chwali gen. Jaruzelskiego, jego rodzina robi niejasne interesy z wpływową Rosjanką i jednocześnie atakuje prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Obecnie trwa „koncert mocarstw”, czyli jesteśmy świadkami agresywnej polityki międzynarodowej, w której nie liczy się racja, wartości i prawo międzynarodowe, a jedynie realna siła. Od wyniku tego „koncertu” zależeć będzie przyszły podział świata na strefy wpływu, czyli zdecyduje się również w jakiej strefie znajdzie się Polska. Prezydent Donald Trump nie musi się wszystkim podobać, bo styl uprawiania przez niego władzy– delikatnie mówiąc – nie jest standardowy. Niestandardowa była też reakcja ambasadora Tomasa Rosa, który przecież wykonuje polecenia z Białego Domu. Można się więc unosić honorem i obrażać na Amerykę, ale jak się Ameryka obrazi na nas, to możemy zostać sami z Władimirem Putinem. Czy nam się to podoba, czy nie Polska jest dziś za słaba, by samodzielnie przetrwać konfrontację z Moskwą, a innych niż Amerykanie realnych, czyli silnych sojuszników na razie nie mamy.

Ocena: +17 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Amerykanie wycofają wojska z Polski?

[ TEMATY ]

Donald Trump

Karol Nawrocki

wybory 2025

Artur Stelmasiak

PAP/EPA/Chris Kleponis - Pool via CNP / POOL

Nie od dziś wiadomo, że Rafałowi Trzaskowskiemu bliżej jest do Berlina, a Karolowi Nawrockiemu do Waszyngtonu. W czasie wojny koło naszych granic te orientacje mają znacznie większe znaczenie niż w czasie wszystkich poprzednich wyborów prezydenckich. Realną siłę militarną i możliwość odstraszania Rosji mają tylko USA, bo europejska część NATO nadal jest praktycznie rozbrojona.

Karol Nawrocki musi wygrać – powiedziała minister ds. bezpieczeństwa USA Kristi Noem. Wysoki przedstawiciel Białego Domu z administracji Donalda Trumpa przyleciała do Polski specjalnie na konferencję konserwatywnych środowisk politycznych, by wesprzeć kandydata popieranego przez Prawo i Sprawiedliwość. - Jeżeli wybierzecie lidera, który będzie współpracował z Donaldem Trumpem, zyskacie potężnego sojusznika, który zapewni, że będziecie mogli walczyć z każdym wrogiem, który nie podziela waszych wartości. Będziecie cieszyć się militarną, amerykańską obecnością(…). Przywództwo ma znaczenie. Potrzebujecie silnego przywódcy, by prowadził wasz kraj. Ameryka chce być waszym sojusznikiem, by chronić waszą wolność i dobrobyt, chronić was przed zagrożeniami dla waszych rodzin. Będziecie błogosławieni tą przyjaźnią - mówiła Kristi Noem w Rzeszowie.
CZYTAJ DALEJ

Nowe dzieło religijne i artystyczne w Bazylice św. Piotra

2026-03-06 08:12

[ TEMATY ]

Watykan

Bazylika św. Piotra

Vatican Media

Pielgrzymi i turyści odwiedzający Bazylikę św. Piotra mogą od początku Wielkiego Postu tego roku oglądać stacje Drogi Krzyżowej, umieszczone w nawie głównej i w części prezbiterium, przyciągające uwagę swoimi kolorami, do tej pory nieznanymi w tej świątyni, i ekspresją przedstawionych postaci. Odnosi się niemal od początku wrażenie, że mamy do czynienia ze sztuką tradycyjną i nowoczesną zarazem.

W grudniu 2023 r. Fabryka św. Piotra (watykańska instytucja zajmująca się administracją i wyposażeniem bazyliki) ogłosiła międzynarodowy konkurs na stacje Drogi Krzyżowej, mając na uwadze zarówno cele duchowe jak i artystyczne. Chodziło o znalezienie artysty, który zaproponowałby stacje harmonizujące z cała architekturą potężnej świątyni jak i z jej bogatym i różnorodnym wyposażeniem, co, oczywiście, nie było sprawą prostą. Inicjatywa wpisuje się w jubileusz 400-lecia poświęcenia bazyliki, które miało miejsce w 1626 r. Nabór prac był otwarty dla wszystkich artystów powyżej 18 roku życia, bez względu na narodowość, płeć, wiek czy wyznanie. Jedynym wymogiem było zachowanie czternastu tradycyjnych stacji Drogi Krzyżowej, od skazania przez Piłata Jezusa na śmierć po złożenie Go do grobu. Odzew był niezwykły i zaskoczył samych organizatorów. Otrzymano ponad tysiąc zgłoszeń z osiemdziesięciu krajów na pięciu kontynentach.
CZYTAJ DALEJ

Bp Varden: nie banalizujmy liturgii, ona prowadzi do Boga

2026-03-06 16:13

[ TEMATY ]

liturgia

Bp Erik Varden

Krzysztof Bronk/@Vatican Media

Bp Erik Varden podczas sprawowania Najświętszej Ofiary

Bp Erik Varden podczas sprawowania Najświętszej Ofiary

Jeśli pozwolimy liturgii do nas przemawiać, a nie uczynimy jej czymś banalnym i nudnym, to poprowadzi nas ona do tajemnicy Boga – uważa bp Erik Varden. Jego zdaniem liturgia to najlepszy sposób na dobre przeżywanie Wielkiego Postu. Stanowi też ona najważniejszy, choć nie jedyny środek ewangelizacji. Zawsze tak było – przypomina bp Varden, który sam jest konwertytą.

Norweski biskup i były opat trapistów podkreśla, że liturgia jest niezwykłym środkiem pedagogicznym. Poprzez swoje znaki, teksty, działania, obecność i nieobecność, skupia naszą uwagę i wyostrza naszą świadomość. „Jeśli pozwolimy liturgii do nas przemawiać i będziemy w niej uczestniczyć, zostaniemy przyciągnięci do tajemnicy. Jeśli pozwolimy liturgii przemawiać do nas i nie uczynimy jej czymś banalnym i nudnym, objawi się nam tajemnica Wielkiego Postu i będziemy gotowi na Wielkanoc” – zapewnia bp Varden w wywiadzie dla portalu Ecclesia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję