Reklama

Niedziela Lubelska

Jubileusz chełmskiej szkoły

I Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie ma już 100 lat. W tym czasie zasłużoną dla miasta i regionu placówkę ukończyło prawie 20 tys. osób

2015-10-08 09:42

Niedziela lubelska 41/2015, str. 5

[ TEMATY ]

szkoła

Tadeusz Boniecki

I Liceum Ogólnokształcące posiada dwa sztandary

Historia najstarszego w Chełmie liceum sięga 1915 r. Wówczas powołano do życia Szkołę Filologiczną Chełmską. W 1918 r. placówka zyskała nazwę: Królewsko – Polskie Gimnazjum im. Stefana Czarnieckiego. Przechodząc kolejne reorganizacje, w 1969 r. szkoła ostatecznie przekształciła się w I Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Czarnieckiego.

Od czasu powstania mury szkoły opuściło prawie 20 tys. absolwentów. Byli wśród nich m.in. kandydat na ołtarze ks. Zygfryd Berezecki, bp Henryk Strąkowski, zmarła niedawno w wieku 107 lat Zofia Książek czy Barbara Bielecka, która zaprojektowała bazylikę w Licheniu. Dzięki wybitnym pedagogom, w szkole zawsze wychowywano młodzież w duchu patriotyzmu, godności, poszanowania tradycji narodowych oraz życia zgodnego z zasadami wiary katolickiej.

Najważniejszym symbolem szkoły jest sztandar. Ten stary ma już 90 lat; powstał w ciągu jednej nocy. Został wyhaftowany przez mieszkanki Chełma, by w chwili zagrożenia oddania Chełmszczyzny w ręce Ukraińców stać się manifestem polskości i patriotyzmu. Jedną z najcenniejszych pamiątek jest umieszczona na nim srebrna tabliczka, podarowana przez dyrektora szkoły Wiktora Ambroziewicza, z dedykacją, która jest do dziś dewizą absolwentów: „Bądźcie wierni tradycji sztandaru”. Nowy sztandar, ufundowany w 1975 r., zaprojektował chełmski regionalista Konstanty Pożogo. Od 1974 r. hymnem szkoły jest wiersz Kazimierza Janczykowskiego pt. „Sztandar Czarniecczyków”, do którego muzykę skomponowała absolwentka Anna Drygalewicz.

Reklama

Do ważnych elementów tradycji Czarniecczyków należą też, odbywające się zwykle co dziesięć lat, Zjazdy Wychowanków i Wychowawców. Na tegoroczny 10. jubileuszowy zjazd, przyjechało kilkaset osób. – To były najpiękniejsze lata. Do dzisiaj przetrwało wiele szkolnych przyjaźni – wspomina Jerzy Pogonowski z Lublina, maturzysta z 1955 r. – Kiedyś nauka w szkole była wielkim wydarzeniem, a dostanie się na studia to była nobilitacja! Ta szkoła dawała taką gwarancję; z naszych roczników ponad trzy czwarte osób ukończyło studia magisterskie – podkreśla absolwent. Małgorzata Mozel maturę zdała w 1979 r. Od ponad 30 lat jest nauczycielką w swoim liceum. – Zawsze o tym marzyłam – mówi. Mirosław Zeidler, konserwator zabytków z Gdańska, absolwent rocznika 1964, na jubileuszowe spotkanie przywiózł kopię ikony Matki Bożej Chełmskiej. O swojej szkole pamięta zawsze. – W Gdańsku utworzyliśmy 40-osobowy Klub Czarniecczyków i teraz tam spotykamy się, bo idea szkoły, w której zdobywaliśmy nie tylko wiedzę, ale i mądrość, pozostaje w nas na zawsze – podkreśla.

Jubileuszowe uroczystości rozpoczęły się 18 września turniejem sportowym oraz koncertem uczniów i absolwentów liceum. 19 września oficjalną część zainaugurowała Msza św. sprawowana w bazylice Mariackiej pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. – Raduj się szkoło, która masz tylu wspaniałych synów! Tylu absolwentów podejmuje ważne zadania w życiu naszej społeczności i całego kraju; tylu realizuje w życiu wartości wyniesione z tej szkoły – mówił Ksiądz Arcybiskup.

W homilii Pasterz nawiązał do wpływu lektury książek, czasopism oraz oglądanych filmów i programów na nasze życie. – Wiele zależy od tego, co czytamy i oglądamy, jakimi treściami się karmimy. Jeżeli zdrowie naszego ciała zależy od pokarmów, jakie przyjmujemy, to zdrowie naszej duszy zależy od tego, czym karmimy nasze oczy, uszy i serce, myśli i pragnienia – mówił. Odnosząc się do fragmentu Ewangelii z przypowieścią o siewcy, Pasterz podkreślał, że ziarno Bożego Słowa nie przyniesie owoców bez naszego wysiłku i współpracy z Bogiem. Abp Budzik porównał naukę w szkole do czasu zasiewu i pielęgnowania ziarna, które ma przynosić plon przez całe życie. Przywołując stuletnią historię chełmskiego liceum, mówił: – Ta szkoła zasiewała ziarno mądrości w sercach licznych wychowanków. Są wśród nich ludzie nauki, sztuki, prawnicy, lekarze, księża i przedstawiciele innych zawodów, wielu uczciwych pracowników, w wielu dziedzinach naszego życia. Dzisiaj szkoła może z wdzięcznością spoglądać w przeszłość, z pasją podejmować nowe zadania i z ufnością spoglądać w przyszłość.

Dalsza część uroczystości odbyła się na dziedzińcu przed I LO im. Stefana Czarnieckiego. Uczestnicy wysłuchali wielu wystąpień okolicznościowych. W imieniu Komitetu Organizacyjnego Obchodów Jubileuszu Stulecia istnienia I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Czarnieckiego w Chełmie, głos zabrała przewodnicząca Joanna Szafranek-Pytel. Natomiast obecna dyrektor szkoły Teresa Kiwińska przybliżyła współczesne osiągnięcia tej placówki.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Katowice: nowy dokument Rady Społecznej przy metropolicie katowickim

2020-01-17 07:20

[ TEMATY ]

szkoła

religia

Episkopat.pl

abp Wiktor Skworc

W dokumencie będącym podsumowaniem zebrania z 10 stycznia 2020 roku członkowie Rady wsparli apel metropolity katowickiego odnośnie do obowiązkowych zajęć szkolnych z religii lub etyki. Wyrazili też solidarność z prof. Ewą Budzyńską.

W dokumencie czytamy, że „szkoła, której zadaniem jest integralne kształcenie i wychowywanie, wprowadzanie w kulturę i świat wartości powinna zapewnić każdemu uczniowi zapoznanie się z fundamentami zachowań moralnych i etycznych, niezbędnymi dla osiągnięcia dojrzałości osobowej i odpowiedzialności społecznej”. Rada przypomniała, że „dla rodziców chrześcijańskich jest to realizacja zobowiązania chrzcielnego względem dzieci do wychowania ich w wierze”. Stwierdziła także, że „dzieci i młodzież nie uczęszczający na lekcje religii, nie powinny być pozbawione kształtowania etycznego, tj. przekazywania obiektywnych wartości i postaw etycznych”. I dodaje: „brak takiej edukacji prowadzi do tego, że wyrobienie etyczne jest czysto subiektywne, oparte na własnym przekonaniu czy intuicji”.

Po zapoznaniu się z inicjatywami społecznymi odnoszącymi się do kwestii ochrony życia dzieci nienarodzonych członkowie Rady wskazali na zachodzący „związek pomiędzy dramatycznymi nieraz decyzjami o zabójstwie dzieci nienarodzonych, a formacją moralną i etyczną”.

Zwrócili też uwagę na kwestię odpowiedzialności polityków za stanowienie prawa chroniącego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Z dużym niepokojem odnotowali „bezczynność Trybunału Konstytucyjnego, który nie rozpatrzył poselskiego wniosku dotyczącego stwierdzenia niekonstytucyjności tzw. przesłanki eugenicznej, dopuszczającej aborcję ze względu na podejrzenie upośledzenia lub nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu nienarodzonego dziecka”.

Rada zaapelowała o „zintensyfikowanie działań, wymianę informacji oraz konieczność powstawania inicjatyw (legislacyjnych, finansowych, społecznych, wolontaryjnych, etc.) tworzących rzeczywistą alternatywę dla tych trudnych wyborów i zmierzających do szeroko pojętej profilaktyki i opieki świadczonej zarówno dzieciom nienarodzonym, jak i ich rodzicom, zwłaszcza matkom i bliskim”.

Członkowie Rady wyrazili solidarność z prof. Ewą Budzyńską w związku z oskarżeniem jej o to, że prezentując katolicki model rodziny narzuca studentom poglądy radykalno-katolickie.

W tej sprawie nadal toczy się postępowanie przed Komisją Dyscyplinarną Uniwersytetu Śląskiego. Rada Społeczna stwierdziła, że „pociąganie do odpowiedzialności nauczyciela akademickiego za głoszone przez niego poglądy jest oczywistą formą cenzury i próbą narzucenia środowisku akademickiego jednego światopoglądu, co przypomina najgorsze praktyki z czasów komunistycznych”.

Rada Społeczna zapoznała się ze stanem prawnym i praktycznymi rozwiązaniami w archidiecezji katowickiej związanymi z ochroną dzieci i młodzieży przed nadużyciami seksualnymi. Wyraziła też nadzieję, że „nastąpi zapowiadane i oczekiwane na Górnym Śląsku podpisanie w Ministerstwie Kultury wynegocjowanej umowy, aby planowane prace mogły zostać ukończone terminowo, zwieńczając w czerwcu 2022 r. planowane obchody 100-lecia powrotu Górnego Śląska do Macierzy”.

Rada Społeczna stanowi gremium konsultacyjne i doradcze arcybiskupa metropolity katowickiego. Jej zadaniem jest wypracowywanie opinii na temat ważnych aktualnych wydarzeń społecznych w aspekcie działalności pasterskiej Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Niebo dotyka ziemi

2019-12-31 11:21

Niedziela warszawska 1/2020, str. 4

[ TEMATY ]

Niepokalanów

Kaplica Wieczystej Adoracji

Łukasz Krzysztofka

W Kaplicy Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu modlitwa trwa dzień i noc

Przychodzący do tej kaplicy odczuwają szczególne wstawiennictwo Niepokalanej. A na to, że Maryja próśb słucha i przekazuje je Jezusowi, są konkretne dowody.

Niepokalanowska Kaplica Wieczystej Adoracji Najświętszego Sakramentu przyciąga tysiące pielgrzymów z Polski i świata. Przy wejściu do świątyni franciszkanie wyłożyli dla wiernych księgę podziękowań i łask. Znajdują się w niej świadectwa cudów, które tu się dokonały – uzdrowień z chorób, pojednań w rodzinie i nawróceń.

Zakonnicy nie dzielą łask na mniejsze i większe. – Dla jednej osoby wielkim cudem będzie uzdrowienie z choroby, a dla kogoś innego pojednanie z dzieckiem – mówi o. Andrzej Sąsiadek OFMConv, proboszcz parafii.

Dla wierzących takie wyjaśnienie jest oczywistością. Sceptycy zapewne wątpiliby nadal, lecz we franciszkańskim archiwum znajduje się także świadectwo cudownego uzdrowienia wraz z opinią lekarza. A taki dowód nawet ludziom dalekim od wiary powinien dać do myślenia.

Nie dla ciebie ta operacja

Problemy ze zdrowiem p. Bogdana zaczęły się w 2018 r., kiedy remontował mieszkanie. Bolał go kręgosłup, potem doszło drętwienie nogi. Mężczyzna nie mógł kontynuować prac w domu ani prowadzić auta. Badania pokazały, że w trzech miejscach na kręgosłupie miał przepuklinę i ucisk na nerwy. Lekarska diagnoza była jednoznaczna – operacja.

W tym samym czasie, kiedy prowadzono badania, żona zabierała p. Bogdana do Niepokalanowa. Tam prosili Maryję o uzdrowienie. Mężczyzna codziennie odmawiał też Różaniec. Pewnego dnia w czasie modlitwy w kaplicy poczuł na plecach ciepło. „Nie wiedziałem, co się dzieje, Niepokalana zabrała ból” – napisał.

Po zrobieniu tomografu okazało się, że po przepuklinie nie ma śladu. „To wszystko dzieło Niepokalanej. (…) Ona zadecydowała o moim życiu”.

Tydzień przed planowaną operacją p. Bogdan miał też sen. „Leżałem na stole operacyjnym (...). Podeszły do mnie dwa anioły, mówiąc do mnie: «Nie dla ciebie ta operacja, nie czas», wzięły mnie pod rękę i wyprowadziły z operacyjnej sali”.

Inne niewytłumaczalne świadectwo uzdrowienia dotyczy p. Iwony, u której podejrzewano sarkoidozę płuc. Kobieta modliła się w kaplicy dzień przed pójściem do szpitala. „Prosiłam, żeby Matka Boża i Pan Jezus postawili na mojej drodze lekarzy, którzy pomogą mi przez to wszystko szczęśliwie przejść” – czytamy. Trzeciego dnia pobytu w szpitalu lekarka oznajmiła kobiecie, że jest zdrowa. „Od razu wiedziałam, że doznałam cudu” – wspomina.

Córka z matką, polityk z politykiem

Niepokalana wyprasza wiele łask pojednania. Jednym z cudów było pogodzenie się po 7 latach matki z córką. – Matka nie mogła być w kaplicy, otworzyła więc transmisję on-line w internecie i modliła się przed komputerem. Na drugi dzień rano córka zadzwoniła do niej, a godzinę później siedziały i płakały razem – opowiada o. Sąsiadek.

Matce Bożej dużo zawdzięczają także samorządowcy. W jednej z parafii proboszcz pogodził włodarzy miasta. Politycy spotkali się na Eucharystii i teraz wspólnie troszczą się o dobro miasta.

W księdze podziękowań i łask jest coraz więcej zadziwiających świadectw. Ale o. Andrzej Sąsiadek przypomina, że w wierze cuda nie są najistotniejsze. – Najważniejsze to usłyszeć głos Boga, bo Jemu najbardziej zależy na tym, abyśmy byli z Nim – podkreśla.

CZYTAJ DALEJ

Już w weekend zawody Pucharu Świata w Zakopanem

2020-01-24 10:37

[ TEMATY ]

skoki narciarskie

youtube.com

W sobotę czeka nas drużynowy konkurs skoków w Zakopanem. Wiadomo, że trener Michal Doležal puści do boju Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Piotra Żyłę. Ale kto będzie czwarty? Przedstawiamy prognozy potalu wpolityce.pl

Poza Kubackim, Stochem i Żyłą pozostali nasi skoczkowie spisują się fatalnie. A w konkursie drużynowym musi wystąpić czterech. Trener Doležal ma twardy orzech do zgryzienia. Oprócz naszych asów w piątkowych kwalifikacjach oprócz nich wystąpią: Stefan Hula, Maciej Kot, Aleksander Zniszczoł, Wolny, Andrzej Stękała i Adam Niżnik.

Niżnik pierwszy raz będzie miał okazję wystąpić w zawodach o Puchar Świata w Zakopanem. W sezonie zdobył sześć punktów w zawodach o Puchar Interkontynentalny. Na niego trener raczej się nie zdecyduje.

Szansa występu w drużynie 1 proc.

Stękała błysnął formą w zawodach o Puchar Interkontynentalny, bo zajął piąte miejsce. dzień później w Zakopanem był… 30. Dotychczas tylko raz wystąpił w zawodach o Puchar Świata.

Szansa występu w drużynie 1 proc.

Kot skacze coraz gorzej. W miniony weekend w Titisee-Neustadt skakał fatalnie. W niedzielnym konkursie był przedostatni. W sezonie tylko sześć razy zakwalifikował się do drugiej serii. W większości na jego początku.

Szansa występu w drużynie 2 proc.

Zniszczoł dostał szansę występu w zawodach o Puchar Świata kosztem Wolnego. Zaprezentował się lepiej od Huli i Kota, ale również nie awansował do drugiej serii. Pamiętajmy też, że to członek kadry B.

Szansa występu w drużynie 2 proc.

Hula jest najstarszym i najbardziej doświadczonym skoczkiem naszej kadry. Gwarantuje skoki na poziomie miejsc 20-40. Tylko czy to wystarczy do podium?

Szansa występu w drużynie 14 proc.

Wolny nie po to został odesłany do ostrych treningów, żeby trener nie miał w tym ukrytego celu. Wiadomo, że słabo skakał, dużo gorzej niż w poprzednim sezonie, ale w konkursach drużynowych w Wiśle i szczególnie w Klingenthal spisał się na miarę oczekiwań.

Szansa występu w drużynie 80 proc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję