Reklama

Rok Życia Konsekrowanego

Ufne w Boże Miłosierdzie

2015-10-08 09:42

S. M. Agnieszka Pyszorska ZSJM
Edycja przemyska 41/2015, str. 6

Archiwum Sióstr Faustynek
Siostry Faustynki podczas beatyfikacji ks. Sopoćki w Białymstoku

Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego (Faustynki) powstało na wyraźne polecenie Pana Jezusa Miłosiernego przekazane św. s. Faustynie Kowalskiej. 29 czerwca 1935 r. s. Faustyna usłyszała słowa Jezusa: „Pragnę, aby zgromadzenie takie było” (Dz. 437). Miało to miejsce w Wilnie w czasie jednej z rozmów duchowych, jakie przeprowadzała ze swym spowiednikiem, bł. ks. Michałem Sopoćką.

Swój początek zgromadzenie ma w Wilnie – tu s. Faustyna usłyszała słowa Jezusa o założeniu nowego zgromadzenia, tu spotkała się z bł. ks. Michałem Sopoćką, tu w latach 1941-42 zgłosiły się do ks. Sopoćki pierwsze kandydatki zgromadzenia, tu 11 kwietnia 1942 r., w wigilię przed Niedzielą Przewodnią (Pan Jezus wyznaczył ten dzień na święto Miłosierdzia Bożego), sześć pierwszych kandydatek złożyło ślub czystości i przyrzeczenia ubóstwa i posłuszeństwa.

Miejsce wybrane

W sytuacji nowych układów politycznych, w jakich znalazła się Polska pod koniec II wojny światowej, siostry zdecydowały się opuścić Wilno. Ks. Sopoćko, czując się odpowiedzialny za przyszłość nowej wspólnoty, której był faktycznym założycielem i duchowym opiekunem, przekazał wyjeżdżającym siostrom, 26 sierpnia 1946 r., łaciński tekst konstytucji. Miały być one prawną podstawą nowego zgromadzenia. Po wielu staraniach (czas komunizmu), 25 sierpnia 1947 r. siostry Faustyna Osińska i Benigna Naborowska – pierwsze matki nowego zgromadzenia, rozpoczęły wspólnotowe życie zakonne przy kościele parafialnym w Myśliborzu, w placówce przydzielonej im przez administratora apostolskiego w Gorzowie Wlkp. ks. Edmunda Nowickiego. O tym fakcie zawiadomiły ks. Sopoćkę, który wezwany przez abp. Jałbrzykowskiego, ostatnim transportem przesiedleńców z Litwy przyjechał do Polski i przebywał w Białymstoku. Data założenia domu macierzystego w Myśliborzu zbiega się opatrznościowo z dniem urodzin s. Faustyny. Siostry odczytały ten fakt jako wyraźny znak łaski Bożej oraz jako orędownictwo i opiekę s. Faustyny nad dziełem, które zainspirowała. Administrator apostolski ks. Zygmunt Szelążek 2 sierpnia 1955 r. podpisał dekret zatwierdzający zgromadzenie na prawie diecezjalnym oraz zezwalający na założenie habitów. W 1955 r. matka Faustyna Osińska i matka Benigna Naborowska złożyły śluby wieczyste.

Reklama

Obecnie Siostry Faustynki pracują w wielu miejscach w Polsce oraz w 13 krajach na świecie (Europa, Ameryka Północna, Ameryka Łacińska, Afryka). W archidiecezji przemyskiej obecne są od marca 2011 r. Swoją placówkę mają w Krośnie i posługują wśród chorych w Centrum Medyczno-Charytatywnym Caritas. 13 maja 2008 r. Ojciec Święty Benedykt XVI zatwierdził Zgromadzenie Sióstr Jezusa Miłosiernego na prawach papieskich.

Charyzmat

Charyzmat zgromadzenia opiera się na słowach Jezusa, który sam określił jego tożsamość. S. Faustyna zapisała: „Bóg żąda, aby było zgromadzenie takie, aby głosiło miłosierdzie Boga światu i wypraszało je dla świata” (Dz. 436). Jezus wskazał św. Faustynie szczególne elementy charyzmatu: „Duch mój będzie regułą życia waszego. Życie wasze ma być na mnie wzorowane, od żłóbka aż do skonania na krzyżu. Wniknij w tajemnice moje i poznasz przepaść miłosierdzia mojego ku stworzeniu i niezgłębioną dobroć moją – i tę dasz poznać światu. Będziesz przez modlitwę pośredniczyć między ziemią a niebem” (Dz. 438). A także na innym miejscu: „Oddaję ci w opiekę dwie perły drogocenne sercu mojemu, a nimi są dusze kapłanów i dusze zakonne, za nich szczególnie modlić się będziesz, ich moc będzie w wyniszczeniu waszym” (Dz. 531).

Charyzmatem Faustynek jest zatem miłosierdzie, które ma głęboką treść i wypełnia się w życiu sióstr przez różne zadania: wielbienie miłosierdzia Boga, głoszenie tego miłosierdzia słowem i czynem oraz wypraszanie miłosierdzia całemu światu. Realizacja charyzmatu dzieje się zatem na trzech płaszczyznach: modlitwa, słowo i czyn.

Spośród wielu cech charakteryzujących charyzmat zgromadzenia, miejsce wiodące zajmuje ufność. Całe życie ma przenikać ufność w Boże miłosierdzie i zawierzenie Jemu samemu, Jego dobroci. Ponadto – zgodnie ze słowami Jezusa – życie, cierpienia, prace, radości i trudy, należy łączyć z ofiarą Jezusa, by wypraszać miłosierdzie dla siebie i świata, a szczególnie dla kapłanów i osób konsekrowanych.

Swoistym rysem duchowości są też określone formy kultu Miłosierdzia Bożego. Jest to Koronka do Miłosierdzia Bożego, święto ku czci Bożego Miłosierdzia, uroczyście obchodzone w zgromadzeniu, obraz Jezusa Miłosiernego, otaczany szczególną czcią w zgromadzeniu oraz wiele modlitw wielbiących Miłosierdzie Boże, które swoje źródło znajdują w „Dzienniczku” lub zapiskach Założycieli zgromadzenia. Więcej informacji można uzyskać na stronach internetowych: zgromadzenie.faustyna.org oraz jezuufamtobie.pl.

Beatyfikacja

Ogromną radością była beatyfikacja ks. Michała Sopoćki – powiernika dzieła Miłosierdzia, założyciela i duchowego opiekuna Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego. Uroczystość odbyła się 28 września 2008 r. w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku.

Zawołaniem bł. ks. Michała były słowa: „Niech uwielbiony będzie Bóg w Trójcy i Miłosierdziu”. Uczmy się od bł. ks. Michała takiej postawy. Niech nasze życie stanie się dziękczynną pielgrzymką przez codzienność.

Tagi:
bł. ks. Michał Sopoćko zakony

Reklama

Warszawa: zebranie Plenarne Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce

2019-10-11 10:04

rw / Warszawa (KAI)

143. Zebranie Plenarne Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce odbędzie się 16 i 17 października w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie. Spotkanie będzie miało charakter sprawozdawczo-wyborczy, ale również formacyjny.

BOŻENA SZTAJNER

Podczas zebrania zostanie wybrana nowa konsulta (zarząd) i nowa komisja rewizyjna na lata 2019-2022. Wyżsi przełożeni zajmą się ponadto dwoma ważnymi tematami. Pierwszy z nich przedstawi ks. Wojciech Sadłoń SAC, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, w wystąpieniu „Cel i metodologia badania «Komunikacji nt. intymności, płciowości i seksualności w męskich i żeńskich zakonach w Polsce»”. Drugim tematem będzie dyskusja i zatwierdzenie nowego dokumentu dotyczącego „Zasad obecności i komunikacji osób konsekrowanych w internecie”, który przedstawi o. Jan Maria Szewek OFMConv, przewodniczący Podkomisji ds. mediów.

Wyżsi przełożeni wysłuchają także w trakcie spotkania dwóch medytacji: „Duch Święty działa w Kościele” (o. Wiesław Wiśniewski TDŚ) i „Misyjne doświadczenie Kościoła” (o. Henryk Szymiczek SVD). Prezentowana będzie także informacja na temat Mszy św. wieczystych (o. prof. Marek Saj CSsR) oraz zaproszenie do współpracy z kwartalnikiem «Życie Konsekrowane» (ks. Marek Jeżowski CMF).

W obradach będzie uczestniczył także przewodniczący Komisji KEP ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, bp Jacek Kiciński, który będzie sprawował Eucharystię i wygłosi do uczestników zebrania homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marcin z Tours – „święty niepodzielonego chrześcijaństwa”

2019-11-11 11:34

ts (KAI) / Warszawa

Kościół katolicki wspomina 11 listopada św. Marcina biskupa z Tours, założyciela pierwszych klasztorów w Kościele zachodnim, mnicha, w młodości żołnierza. Św. Marcin przedstawiany jest w ikonografii jako rycerz oddający pół płaszcza żebrakowi. Jest pierwszym świętym Kościoła zachodniego spoza grona męczenników. Dla potomnych stał się „ikoną miłości bliźniego”, jak go określił Benedykt XVI.

pl.wikipedia.org

Biskup Marcin z Tours (316-397) jest „świętym niepodzielonego chrześcijaństwa”, czczonym również przez Kościół ewangelicki, prawosławny i anglikański. Marcin jest świętym, jakiego potrzebuje współczesna Europa i takim, który w sposób szczególny podoba się papieżowi Franciszkowi: chrześcijaninem, który w decydującej chwili życia poszedł „na peryferie”. Jest symbolem pokoju, starań o większą solidarność, o zwrócenie większej uwagi na grupy z marginesu: żebraków, osób wykluczonych oraz odmawiających walki z bronią u nogi.

Ikonografia często bazuje na przełomowym wydarzeniu z życia świętego i podkreśla miłosierdzie Marcina. Jako żołnierz cesarza Konstancjusza jechał z rodzinnego domu do koszar. Gdy u bram miasta Ambianum (obecnie Amiens) ujrzał sponiewieranego i marznącego żebraka, nie mając ani pieniędzy, ani jedzenia, odciął mieczem połowę swego oficerskiego płaszcza i dał żebrakowi. Następnej nocy miał ujrzeć we śnie odzianego w połowę jego płaszcza Chrystusa, który do otaczających Go aniołów mówił: „To Marcin zdążający do chrztu okrył mnie swoim płaszczem”. Ten sen miał spowodować, że Marcin pożegnał się z wojskową karierą i przyjął chrzest. Kilka znanych wersji tej historii różni się w szczegółach, pewnym jest fakt, że w 339 r. Marcin przyjął chrzest i zgodnie z ówczesnym zwyczajem zrezygnował ze służby wojskowej.

Św. Marcin urodził się ok. 317 r. w Panonii (dzisiejsze Węgry). Podobnie jak jego ojciec był żołnierzem, chociaż po przyjęciu chrztu porzucił służbę wojskową. Później przez dziesięć lat żył w pustelni na wyspie Gallimaria opodal Genui. Wkrótce zgromadził wokół siebie kilkudziesięciu pustelników, z którymi wspólnie założył najstarszy klasztor w Galii. Słynął z cnoty, ascetycznego życia a także z cudów.

W 371 r. - wbrew swojej woli - został wybrany biskupem Tours. W dalszym ciągu jednak prowadził życie mnisze w klasztorze Marmoutier pod Tours, przewodząc w nim zgromadzeniu osiemdziesięciu zakonników. Był bardzo surowy dla siebie, a wyrozumiały dla innych. Potępiał błędy heretyków, ich samych natomiast bronił przed surowymi karami. W tym duchu zwalczał m.in. Itacjusza z Ossanowy, który domagał się kary śmierci dla heretyków.

Marcin zmarł 8 listopada 397 r. w czasie wizyty parafii w niewielkiej miejscowości Candes nad Loarą. Po trzech dniach mieszkańcy Tours wykradli zwłoki swego biskupa. Pochowano go 11 listopada w katedrze w Tours. Ten dzień jest od V wieku liturgicznym wspomnieniem św. Marcina z Tours.

Kult św. Marcina zaczął się szerzyć najpierw we Francji i bardzo szybko - od połowy VI w. - w całej ówczesnej Europie chrześcijańskiej. Grób świętego i samo miasto stały się wówczas miejscem pielgrzymkowym, przy czym przez długie wieki zajmowało ono drugie miejsce w Kościele zachodnim po miejscach świętych w Jerozolimie. Został pierwszym ze świętych spoza grona męczenników.

Marcin – patron europejski

Najstarszą świątynią w Rzymie, poświęconą św. Marcinowi, a datowaną na V wiek, jest „San Martino al Monti” na Wzgórzu Oppio. Ponadto wiele kościołów na całym świecie nosi jego imię; w samej tylko Francji jest ich ok. 4 tysięcy, a jego imię nosi 220 miejscowości. Jako swego patrona wybrały św. Marcina liczne diecezje, np. Moguncja i Rottenburg-Stuttgart w Niemczech, Eisenstadt w Austrii, a także kraje związkowe: austriacki Burgenland i szwajcarski kanton Schwyz. Wizerunek świętego na tle romańskiego gmachu widnieje też na oficjalnej pieczęci niemieckiej Moguncji. Pod wezwaniem św. Marcina jest m.in. katedra w Bratysławie oraz dwa kościoły w Kolonii, ale też ponad 500 kościołów w Hiszpanii, 700 we Włoszech, 350 na Węgrzech. Imię św. Marcina nosi też Canterbury, najważniejsza świątynia anglikańska. Przez ponad 1000 lat królowie Francji oddawali się w opiekę św. Marcinowi. W późnym średniowieczu w kraju było ponad 3 600 kościołów pod jego wezwaniem. Nazwisko Martin jest jednym z najpopularniejszych we Francji.

We wrześniu 1996 r. Jan Paweł II, jako szósty papież, nawiedził grób patrona archidiecezji Tours oraz Francji i uroczyście otworzył Rok św. Marcina, upamiętniający 1600. rocznicę śmierci tego apostoła wsi francuskiej. Polski papież spotkał się tam z ludźmi ubogimi i chorymi. W duchu św. Marcina powiedział wówczas, że „stan społeczeństwa widać po tym, w jaki sposób traktuje życie ludzi zranionych i jaką postawę okazuje w stosunku do nich”.

Św. Marcin jest patronem armii, rycerzy, żołnierzy, podróżujących, uchodźców, kowali i płatnerzy, pasterzy alpejskich, żebraków, pasterzy, tkaczy, rękawiczników, właścicieli winnic, garbarzy, hotelarzy i wielu innych. Od imienia świętego wzięła swą nazwą wyspa Martynika w małych Antylach oraz liczne źródła wód mineralnych.

Postać świętego, a zwłaszcza scena jego dzielenia się połową płaszcza z żebrakiem, wielokrotnie inspirowały artystów. Malowali św. Marcina m.in. Carpaccio (1456-1526), El Greco (1541-1614) i liczni inni twórcy. Często jest przedstawiany jako rycerz na białym koniu , rzadziej jako biskup z hostią. Imię świętego obrało sobie pięciu papieży, a ostatni z nich – Marcin V (1417-1431) został wybrany 11 listopada.

Bogate zwyczaje „marcińskie”

We wczesnym chrześcijaństwie dzień św. Marcina miał charakter podobny do Środy Popielcowej. Wczasach przedchrześcijańskich tego dnia rozpoczynała się zima, był to też termin płacenia podatków i początek nowego roku gospodarczego. Tego dnia m.in. uroczyście próbowano nowe wino.

Z dniem św. Marcina łączą się też różne zwyczaje. Wśród nich były tzw. „rózgi Marcina”. W tym dniu pasterze bydła dawali swoim chlebodawcom „rózgę”: brzozową gałązkę z kilkoma listkami na czubku związaną z gałązką dębu i jałowca. Te „rózgi”, święcone w Trzech Króli, służyły potem do wypędzania bydła na pastwiska.

Do dziś w różnych częściach Niemiec i Austrii odbywają się pochody dzieci z „lampionami św. Marcina”, prowadzące do „ogniska św. Marcina”. Dzieciom towarzyszy rycerz ubrany w rzymski hełm i purpurowy płaszcz, mający przypominać żołnierza Marcina i jego dobre czyny.

Nade wszystko jednak znana jest pieczona „gęś św. Marcina” - tradycyjna potrawa wywodząca się z Kolonii, gdzie 11 listopada spożywa się ją nadziewaną jabłkami, rodzynkami i kasztanami.

Gdy późną jesienią następuje lekkie ocieplenie, Francuzi nazywają to „latem Marcina”. Wiąże się to z inną legendą, według której gdy ciało Marcina wieziono statkiem po Loarze z miejsca jego śmierci - Candes-Saint-Martin - do Tours, z jesiennego snu obudziła się przyroda i nieoczekiwanie całe nadbrzeżne łąki okryły się kwiatami.

W Poznaniu 11 listopada wypiekane są specjalne „Marcinowe” słodkie rogale wypełnione masą z białego maku. Na najstarszej ulicy miasta - św. Marcinie - odbywa się uroczysta parada, której przewodzi rycerz na siwym koniu.

Co ma wspólnego św. Marcin z gęsiami?

W wielu krajach nie do pomyślenia jest dzień św. Marcina bez gęsi na stole. „Gęś św. Marcina” jest tradycyjną potrawą we Francji, Austrii i w Niemczech: w Kolonii na przykład spożywa się 11 listopada pieczoną gęś nadziewaną jabłkami, rodzynkami i kasztanami. W Szwecji św. Marcin jest patronem gastronomów z południa tego kraju. W Skanii już w przeddzień św. Marcina przy „świętomarcinowej” gęsi zbierają się wieczorem w restauracjach całe rodziny i grupy przyjaciół.

- Dziś słowo „gęś” najczęściej kojarzy się z określeniem „głupia jak gęś”, jednak to wcale nie odpowiada rzeczywistości. Gęsi ani nie są „głupie”, ani też w tradycji historycznej nie grały roli podrzędnej - powiedział KAI Thomas Dolezal, ekspert ds. liturgii i świąt kościelnych w archidiecezji wiedeńskiej. Przypomniał, że już w czasach rzymskich gęsi towarzyszyły bogowi wojny, Marsowi. Swoim ostrzegawczym gęganiem gęsi uratowały też Rzym przed najazdem wroga. W tradycji germańskiej gęś była zwierzęciem ofiarnym i uosobieniem ducha wegetacji. Ten, kto rytualnie spożywał gęś, miał swój udział w sile ducha wegetacji.

Gęsi również „zdradziły” swoim gęganiem św. Marcina. Gdy zmarł biskup Tours, Marcin został wybrany jego następcą. Legenda mówi, że nie chciał przyjąć tego urzędu i schował się do klasztornej szopy, w której chowano gęsi. Te jednak zaniepokojone podniosły wrzawę, zdradzając w ten sposób kryjówkę Marcina. Nowego biskupa triumfalnie wprowadzono do Tours, a pieczona na pamiątkę św. Marcina gęś przeszła do tradycji i zachowała się po dzień dzisiejszy.

Jednak jedzenie gęsi, które utrzymało się aż do naszych czasów mimo popularnych fast-foodów, ma bardzo długą i niekoniecznie chrześcijańską tradycję. Od czasów Średniowiecza 11 listopada był bowiem w rolnictwie dniem, w którym odbywał się ubój zwierząt domowych i wypłaty. Tego dnia także świętowano pożegnanie lata i zjadano tłuste gęsi jako symbol dobrych, udanych zbiorów. Z czasem pogańskie jedzenie pieczonych gęsi przekształciło się w „gęś św. Marcina”.

We Francji spożywanie potraw z gęsi połączone jest z degustacją rocznych win. Ten francuski zwyczaj gęsi i młodego wina w dniu św. Marcina rozpowszechnił się w późniejszym okresie w Niemczech i Austrii, a od XVI w. - w Szwecji. Gęsi były tam znane już epoce kamiennej, ale ich pierwsze związki z Marcinem datują się od 1567 roku. Jeszcze w XIX wieku w kalendarzu rolniczym Tyrolu dzień św. Marcina oznaczany był gęsią, podobnie jak w norweskim kalendarzu runicznym.

“Via sancti Martini”

W 2005 roku wiodącą przez cały kontynent europejski pielgrzymkową „drogę św. Marcina” (“Via sancti Martini”) Rada Europy ogłosiła jako „drogę kultury”. Łączy ona miejsce urodzenia z grobem narodowego świętego Franków w jego mieście biskupim – Tours. Drogę wyznaczają ciemnoczerwone tablice z żółtym krzyżem i pieczęcią Rady Europy. Choć „droga św. Marcina” nie jest tak popularna jak szlaki św. Jakuba do Santiago de Compostela, jednak systematycznie ich sieć się rozwija.

Drogi św. Marcina łączą jego miejsce urodzenia - Szombathely na Węgrzech z bazyliką św. Marcina w Tours, gdzie czczone są jego doczesne szczątki. Z Węgier droga prowadzi przez Maribor i Lublanę w Słowenii, a stamtąd przez Treviso i Wenecję do Mediolanu, następnie w Dolinę Aosty i na tzw. małej przełęczy św. Bernarda przecina główny grzbiet Alp. Po stronie francuskiej prowadzi przez centrum sportów zimowych Albertville i Lyon do Tours. Cała trasa łączy wiele miejsc, które odwiedził św. Marcin.

Od kilku lat coraz większą popularnością cieszy się druga „Via sancti Martini”, północna droga do Tours. Prowadzi ona z Szombathely przez Wiedeń i Linz do Niemiec, gdzie przebiega przez Bawarię, Badenię-Wirtenbergię i Nadrenię Palatynat. Z Trewiru Droga św. Marcina ciągnie się przez Luksemburg, Reims, Paryż, Chartres do Tours.

Teresa Sotowska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Syria: dwóch księży zamordowanych przez bojówki Państwa Islamskiego

2019-11-11 20:31

st (KAI/la Repubblica) / Damaszek

Dwóch księży katolickich obrządku ormiańskiego zostało dziś zabitych przez bojówki Państwa Islamskiego w północno-wschodniej Syrii w wiosce Zar, w dystrykcie Busayra, na wschód od Dar ar-Zor.

Unsplash/pixabay.com

Ofiarami terrorystów padło dwóch księży 43-letni Hovsep Petoyan i jego ojciec, także kapłan 71-letni A. Petoyan (w Kościele obrządku ormiańskiego nie obowiązuje duchownych celibat). Według niektórych źródeł, obydwaj, w towarzystwie diakona, mieli zweryfikować stan prac konserwatorskich ormiańskiego kościoła katolickiego w okolicy, kiedy znaleźli się w zasadzce na drodze łączącej Hasakeh z Dar ar-Zor. Uzbrojeni ludzie otworzyli ogień, zabijając starszego na miejscu, a młodszy z księży zmarł wkrótce na skutek odniesionych obrażeń. Ranny został również diakon.

Według agencji prasowej Sana chodzi o „akt terroryzmu”, który ma miejsce w szczególnie trudnym momencie dla prowincji Hasakah, ponieważ Turcja rozpoczęła szeroko zakrojoną ofensywę w celu wyeliminowania obecności bojowników kurdyjskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem