Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Żonkile na Polach Nadziei

Niedziela zamojsko-lubaczowska 41/2015, str. 7

[ TEMATY ]

Encyklika

Tomasz Ryń

Po sadzeniu żonkili był czas na wspólne pieczenie kiełbasek

W encyklice „Spe salvi” Benedykt XVI naucza, że wraz z odkupieniem „została nam dana nadzieja, nadzieja niezawodna, mocą której możemy stawić czoło naszej teraźniejszości: teraźniejszość, nawet uciążliwą, można przeżywać i akceptować, jeśli ma się jakiś cel i jeśli tego celu możemy być pewni, jeśli jest to cel tak wielki, że usprawiedliwia trud drogi” („Spe salvi”, 1). Niewątpliwie trudem drogi jest cierpienie, z którym zmaga się człowiek. Często w obliczu choroby tracimy nadzieję, zapominając, że nadzieja nigdy nie zawiedzie – jak poucza św. Paweł.

Człowiek chory, dotknięty cierpieniem potrzebuje nadziei. Prawdę tę zrozumieli i pielęgnują Księża Misjonarze Krwi Chrystusa, którzy na terenie XIX-wiecznego zespołu pałacowo-parkowego w Łabuńkach prowadzą hospicjum Santa Galla. Szukając nadziei dla ludzi chorych, hospicjum po raz kolejny włączyło się do akcji „Pola Nadziei”. Jest to kampania prowadzona przez hospicja, polegająca na sadzeniu jesienią żonkili – symboli nadziei i tworzeniu „pól nadziei”. W Łabuńkach sadzenie żonkili miało miejsce w czwartek 1 października. Wśród gości zaproszonych do sadzenia żonkili znaleźli się m.in. bp Marian Rojek, przedstawiciele władz samorządowych, wolontariusze, rodziny chorych korzystających z pomocy miejscowego hospicjum oraz dzieci i młodzież ze szkół współpracujących z hospicjum.

Reklama

– Głównym celem kampanii jest propagowanie idei wolontariatu, bezinteresownej pomocy nieuleczalnie chorym oraz ich rodzinom – powiedział ks. Michał Przybysz, dyrektor Hospicjum, który powitał wszystkich zebranych gości. Okolicznościowe słowo do zebranych wygłosił także Ksiądz Biskup, który z radością posadził w ziemi cebulkę żonkila – kwiatu, który kwitnąc, staje się symbolem nadziei. Dopełnieniem spotkania przy hospicjum było wspólne pieczenie kiełbasek przy ognisku, co sprawiło wielką radość uczniom ze szkół, w których prowadzone są akcje wspierania hospicjum.

2015-10-08 09:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Encyklika w praktyce

Niedziela zielonogórsko-gorzowska 45/2019, str. 6

[ TEMATY ]

Caritas

warsztaty

warsztaty

Encyklika

Karolina Krasowska

Uczestnicy warsztatów w Paradyżu wykonywali m.in. domy dla owadów

W paradyskim domu rekolekcyjno-powołaniowym „Jackówka” 25 października ruszyły pierwsze warsztaty w ramach projektu Caritas Laudato Si’

Warsztaty skierowane były do młodzieży ze Szkolnych Kół Caritas oraz Centrum Wolontariatu diecezjalnej Caritas. Projekt nawiązuje do encykliki papieża Franciszka „Laudato Si’ ”, w której Ojciec Święty zachęca do ochrony środowiska naturalnego.

Paradyż

– Zebraliśmy się, żeby dać młodym ludziom energię do tego, żeby byli liderami ekologicznymi w swoich środowiskach – mówiła Ania Kobylińska, animator diecezjalny projektu Caritas Laudato Si’. – Robimy to na kilku płaszczyznach. Z jednej strony przekazujemy im wiedzę teoretyczno-wykładową, a z drugiej praktyczną, w której działają i integrują się z sobą. Dzisiaj mieli ściśle ekologiczny blok. Do południa pracowali nad encykliką papieża Franciszka, robili plakaty ekologiczne, crafting (rękodzieło – przyp. red.). Chcemy im pokazać, że tak naprawdę potrzeba niewiele, żeby być eko. Czasami wystarczy zakręcać szybciej kran czy idąc na zakupy, zabierać ze sobą siatkę – dodała Ania.

Uczestnicy warsztatów w Paradyżu budowali domy dla owadów. Jak to zrobić, pokazała im Beata Tokarz, ogrodnik, projektant terenów zieleni. – Dzisiaj z młodzieżą będziemy przygotowywać hotele dla owadów. Młodzi zabiorą je z sobą i będą mocować w swoich lokalnych społecznościach, pokazując rówieśnikom, jak można chronić owady i przyciągnąć je do ogrodów. Owady potrzebują nie tylko schronienia, ale także żywności – nektaru, pyłków itd. W związku z tym obok hoteli będziemy sadzić miododajne rośliny, które przyciągną te owady i jednocześnie będą dla nich pożywieniem – powiedziała Beata Tokarz.

W warsztatach w Paradyżu uczestniczyli młodzi ludzie z całej diecezji skupieni wokół wolontariatu Caritas – w sumie ponad 20 osób. – Ziemia jest domem dla wszystkich ludzi, więc wszyscy powinniśmy o nią dbać. Jeżeli tego zabraknie, to za kilkadziesiąt lat możemy nie mieć gdzie mieszkać. Dlatego ekologia w naszym życiu jest tak ważna – powiedziała Ada z SKC w Sulechowie.

Bytnica

Inauguracja projektu Caritas Laudato Si’ miała również miejsce na terenie parafii i gminy Bytnica. 29 października odbyło się tu podsumowanie projektu „Działaj lokalnie. Społeczne ogrody św. Franciszka”, a jednocześnie inauguracja nowego projektu Caritas Laudato Si’ „Społeczny Ogród Parafialny w Bytnicy”, II etap. – Społeczny Ogród Parafialny w Bytnicy to projekt polegający na prowadzeniu przez Parafialny Zespół Ekologiczny ogrodu społecznego przy kościele parafialnym. Ma on być edukacyjnym ogrodem ekologicznym z uprawą warzyw, owoców, ziół i kwiatów. Z założenia jest otwarty na potrzeby społeczności parafii i mieszkańców gminy Bytnica. Jego celem społecznym jest zmotywowanie mieszkańców do powrotu do uprawy ogrodów przydomowych w sposób ekologiczny. Ogród jest konkretnym działaniem pokazującym zachowania sprzyjające środowisku w praktyce. Warzywa, owoce, zioła z ogrodu będą wykorzystane m.in. do organizacji warsztatów, festynu parafialnego i innych festynów na terenie gminy oraz dożynek. W ogrodzie będą uprawiane kwiaty i krzewy do ozdoby ołtarzy oraz uroczystości – wyjaśnia ks. Sławomir Strzyżykowski, proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bytnicy.

W pierwszym etapie projektu (luty-wrzesień 2019), polegającym na społecznym działaniu bez wsparcia środków zewnętrznych, teren ogrodu został wyznaczony, posprzątany, ogrodzony. Wykonano grządki, ogród kuchenny (100m2), nasadzenia drzew i wysiano rośliny miododajne oraz łąkę kwietną. Grządki i nasadzenia wykonano z dziećmi oraz nauczycielami ze szkoły i przedszkola. W ogrodzie odbyły się pierwsze lekcje przyrody i zajęcia warsztatowe dla dorosłych z zakresu ogrodnictwa ekologicznego. Na tym etapie w projekt zaangażowało się 45 osób dorosłych i kilka lokalnych firm. – Drugi etap projektu (październik – listopad 2019) ma polegać na praktycznych warsztatach, podczas których zwiększymy liczbę grządek uprawnych, wykonamy kolejne nasadzenia roślin, opracujemy informację o ogrodzie. Ponieważ w ogrodzie jest ciężka, nieużytkowna ziemia, konieczne są systematyczne prace polegające na jej rozluźnianiu i wprowadzaniu do ziemi materii organicznej za pomocą glebogryzarki. W kolejnych latach w ogrodzie planowane są dalsze prace polegające na zwiększaniu bioróżnorodności, zwiększaniu rodzaju upraw, budowaniu siedlisk dla zwierząt. Rozwijany też będzie zespół osób zainteresowanych ogrodem społecznym. Dotychczas Parafialny Zespół Ekologiczny zrealizował powstanie 7 mniejszych ogrodów ekologicznych św. Franciszka w każdej sołeckiej wsi gminy Bytnica – kończy ks. Strzyżykowski.

CZYTAJ DALEJ

Bóg przemawia do mnie w ciszy - rozmowa z reżyserem filmu "Usłyszeć Boga" [premiera 07.04 w TVP2]

2020-04-06 08:52

[ TEMATY ]

O. Pio

spowiedź

Medjugorie

Archiwum Jacka Tarasiuka.

Z Jackiem Tarasiukiem, reżyserem i producentem filmowym o Medjugorje, św. o. Pio i tym, jak Bóg może działać przez Facebooka rozmawia Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka: Już we wtorek w TVP2 premiera Twojego najnowszego filmu pt. „Usłyszeć Boga”, który opowiada o niezwykłej mocy sakramentu spowiedzi. Skąd pomysł na film?

Jacek Tarasiuk: W 2018 r. wybrałem się z rodziną do San Giovanni Rotondo. Gdy stanąłem przed konfesjonałem o. Pio poczułem, że zrobię ten film. Po prostu wiedziałem. To był także czas, kiedy modliłem się o kierownika duchowego. I nagle dowiedziałem się, że kiedy będę przed grobem o. Pio, mogę go poprosić o to, żeby nim został. Poprosiłem.

Więc to św. o. Pio Cię zainspirował?

Tak, wiedziałem, że on "duchowo" będzie grał główną rolę w tym filmie.

Jak wyglądały przygotowania?

Trwały pół roku. Na początku, mając cały czas przed oczami konfesjonał o. Pio, w którym działy się niesamowite cuda myślałem o filmie, o wartości spowiedzi świętej. Dzisiaj wielu ludzi pomija ten sakrament. Co chwilę słyszę: jeśli Bóg jest, to On mnie przecież kocha i nie dopuści do mojej zguby... A przecież to my często sami skazujemy się na zgubę. On cały czas na nas czeka, tak jak ojciec czekał na syna marnotrawnego. Pozwolił mu iść przez życie swoją drogą, ale czekał na jego powrót. Wiem, że Bóg nas bardzo kocha. Pozwala na wiele rzeczy - dobrych i złych, jakie czynimy na świecie - bo dał nam nieograniczoną wolność, ale nadal jeszcze cierpliwie czeka...

Czyli na początku była wizja….

Tak – od tego się zaczęło. Właściwie poprzez o. Pio powierzyłem prace nad całym filmem Duchowi Świętemu. Niejeden z branży, słysząc to, oburzyłby się, że niby co - nie miałem planu? A ja zwyczajnie – po prostu zacząłem słuchać.

Czego doświadczyłeś, pracując nad filmem?

Dawno temu pewien mądry kapłan powiedział mi, że są trzy rodzaje myśli: nasze, te „z góry" i te fałszywe, zdradzieckie, których powinniśmy się wystrzegać. One pochodzą od złego ducha. Na każdym etapie naszego życia, by nie dopuszczać do swego umysłu ostatniego rodzaju myśli, należy pamiętać o sakramentach: spowiedzi świętej i Eucharystii. Ważne jest, by uczyć się rozpoznawać rodzaje myśli, które w sobie mamy. Dalszy etap to kontrola tych myśli. To jest trochę tak, jak na przejściu granicznym, chroniącym kraj przed zarazą. Pewnych myśli się nie dopuszcza. Dalej, gdy wołasz do Niego - w sercu zaczynasz słyszeć. Ja cały czas pytałem i czekałem na odpowiedź. Co mam robić? Kto ma wystąpić w filmie? Gdzie mam pojechać? Odpowiedzi zawsze przychodziły. Jestem przekonany, że od Ducha Świętego.

W filmie zobaczymy m.in. klasztor kapucynów w małopolskim Tenczynie, sanktuarium w Medjugorje i miejsce szczególnie związane ze św. o. Pio – San Giovanni Rotondo. Przypadkowe zestawienie?

Ja nie wybrałem o. Pio, to on wybrał mnie. W końcu to mój kierownik duchowy. Trudno sobie to wyobrazić, ale tak jest. O. Pio wybrał Tenczyn, dokładnie wskazał kapucyna, który ma wystąpić w tym filmie - o . Romana Ruska. Przyznam, że są nawet podobni do siebie. O. Pio wybrał też siostrę Bartłomieję. Pomimo moich wątpliwości, czy wątki poruszane przez bohaterów będą się dobrze uzupełniały, o. Pio wskazał mi właśnie ją.

W jaki sposób?

Gdy kontaktowałem się z s. Bartłomieją przez Facebooka, zobaczyłem na jej profilu zdjęcie o. Pio, wstawione niecałą godzinę wcześniej. To była godzina mojej niewiary, mojego zastanawiania się. Zatem kiedy o niej pomyślałem, ona jakimś dziwnym trafem wstawiała właśnie zdjęcie o. Pio. Takich widzialnych wskazówek dostałem wiele.

A dlaczego Medjugorie?

To kolejna zagadka dla mnie. Zastanawiałem się, czemu mam tam jechać. Wiedziałem, że powinienem, ale nie wiedziałem, co mam w tamtym miejscu nagrać. Bóg miał swój scenariusz. Po kilku miesiącach pracy nad nakręconym materiałem okazało się, że On zaplanował z tego dwa filmy. Prace nad drugim właśnie zamykam. Niebawem będziemy go mogli zobaczyć także na antenie TVP. Film "Grzech", bo o nim mowa, doskonale uzupełnia ten pierwszy film "Usłyszeć Boga".

W jaki sposób człowiek może usłyszeć w sobie to, co mówi do niego Bóg?

W filmie siostra Bartłomieja mówi: "Każdy z nas ma w swoim sercu miejsce, w którym mieszka Bóg". Pytanie: co ty z tym zrobisz – pokochasz Go, czy zaczniesz z Nim walczyć? Możesz próbować Go zagłuszyć. Albo pokładać w Nim nadzieję. Wtedy On wypróbuje twoją miłość. Masz wiele możliwości. Ale pamiętaj - jesteś jego najukochańszym dzieckiem i cokolwiek by ci świat nie mówił, On mieszka w twoim sercu. A gdy Go wyprosisz... zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: kim jesteś. On ci zada to samo pytanie przed twoją śmiercią.

Wielu powie, że w dzisiejszym świecie trudno usłyszeć Boga.

Myślę, że do niedawna było to wręcz niemożliwe. By usłyszeć Boga, musimy wyjść na pustynię. Kiedyś miałem możliwość przebywać na pustyni Wadi Rum w Jordanii, miejscu, które jest uznane za jedno z najcichszych miejsc na świecie. Cisza rzeczywiście przenikała cały umysł i ciało. Po jakimś czasie człowiek czuł się nieswojo.

Żyjemy w czasach, gdzie smakowanie prawdziwej ciszy graniczy z cudem…

To prawda. Gdy tylko zatrzymamy się, świat zewnętrzny natychmiast się o nas upomina. Radio w samochodzie, tłumy na ulicach, telewizor w domu, internet w komórce. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce na rozmowę z Bogiem? Ale tak było do niedawna. Teraz przez pandemię świat nagle się zatrzymał i wszyscy doświadczamy tej ciszy. Co z nią zrobimy? Jak ją wykorzystamy? To od nas zależy, czy usłyszymy w niej Boga.

Premiera filmu dokumentalny „Usłyszeć Boga” we wtorek 7.04.2020 r. w TVP2 o godz. 22:55.

Prezentujemy zwiastun filmu:

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu: mimo zmienionej formy, nie zmienia się istota Triduum Paschalnego

2020-04-09 07:30

[ TEMATY ]

Triduum Paschalne

AdobeStock

Epidemia i związane z nią ograniczenia domagają się zmiany formy przeżywania tegorocznego Triduum Paschalnego, które będziemy obchodzili w domach, ale nie zmienia się istota i sens tych dni. Zagłębiamy się w mękę i śmierć Jezusa Chrystusa, ale także przyjmujemy nadzieję i radość, które przynosi Jego zmartwychwstanie. To najważniejszy czas w roku dla każdego chrześcijanina – podkreśla przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

Przeczytaj także: #TRIDUUMwDOMU – materiały do liturgii domowej

Przewodniczący Episkopatu zachęcił do duchowego zaangażowania w kolejnych dniach Triduum Paschalnego, które rozpoczyna się w Wielki Czwartek wieczorem. „Rozpoczynając tegoroczny Wielki Post, nie spodziewaliśmy się, że będzie miał on tak odmienny wymiar. Dla wielu z nas obecna sytuacja jest bardzo trudna, szczególnie dla osób chorych i ich rodzin, tych którzy pozostają w izolacji i kwarantannie. Odczuwamy niepokój związany z niepewną przyszłością, doskwiera nam brak możliwości bezpośredniego kontaktu z rodzinami i przyjaciółmi. Poważanie ograniczona została możliwość naszego udział w liturgiach i życiu parafii. W nadchodzących dniach Kościół chce przynosić nam pocieszenie i nadzieję płynącą z Ewangelii” – powiedział.

Abp Gądecki wskazał, że Wielki Czwartek jest dniem skoncentrowanym wokół Ostatniej Wieczerzy Jezusa z apostołami, czyli tajemnicy ustanowienia Eucharystii i kapłaństwa, które są centrum życia Kościoła. „W dzisiejszych warunkach epidemii szczególnie odczuwamy niemożność uczestnictwa w Mszy Świętej. Choć korzystamy z transmisji telewizyjnych, radiowych, internetowych i możemy przyjmować Komunię duchową, w wielu z nas pojawiła się tęsknota i głód Komunii sakramentalnej, która umacnia nas, przynosi pokój. Dlatego, szczególnie w Wielki Czwartek prośmy Boga o ustanie pandemii i przywrócenie możliwości powszechnego udziału w Mszach Świętych w naszych kościołach. W tym dniu, w którym rozważamy również ustanowienie sakramentu kapłaństwa, módlmy się za księży, aby w sposób święty wypełniali swoje powołanie i byli świadkami zmartwychwstałego Chrystusa” – podkreślił.

Przewodniczący Episkopatu zaprosił do modlitwy w okresie całego Triduum Paschalnego, zaznaczył, że w tym czasie jeszcze większego znaczenia nabiera pojęcie domowego Kościoła. „Liturgia Kościoła weszła do naszych domów, jak nigdy dotąd. Przeżywajmy najbliższe dni w duchu bliskości z Bogiem, wzajemnego wsparcia i wyrozumiałości. W tym roku w Wielki Czwartek nie będzie obrzędu obmycia nóg w kościołach, ale niezależnie od tego możemy przyjąć jego przesłanie, wzywające do pokory, przebaczenia, wzajemnej służby i pomocy potrzebującym. Zachęcam do łączenia się ze wspólnotą Kościoła w liturgiach Triduum Paschalnego poprzez środki społecznego przekazu. Dziękuję parafiom, które transmitują Msze św. i nabożeństwa w internecie oraz pozostają w kontakcie z wiernymi przy użyciu nowych technologii. Zapraszam do odmawiania w domach Drogi Krzyżowej i różańca oraz czytania Pisma Świętego. Możemy włączyć się również w modlitwę Kościoła, odmawiając w tych dniach Liturgię Godzin. Epidemia nie może nam zabrać świętego czasu łaski” – powiedział.

Abp Gądecki zwrócił się też z prośbą o modlitwę i wsparcie dla osób, które podczas Triduum Paschalnego i Wielkanocy, będą niosły pomoc chorym, samotnym i wszystkim potrzebującym. „Pamiętajmy o lekarzach, pielęgniarkach, personelu medycznym, wolontariuszach, służbach dbających o nasze bezpieczeństwo i tych wszystkich, którzy pracują dla naszego dobra. Pomóżmy osobom potrzebującym, szczególnie starszym, dotkniętym chorobą. Módlmy się za zmarłych i ich rodziny. Niech towarzyszy nam nadzieja, którą przynosi zmartwychwstały Chrystus. Przyszłość naszych rodzin, ojczyzny, Europy i świata jest w Jego ręku. Bądźmy ufni w tym trudnym czasie i zawierzajmy się Opatrzności Bożej” – dodał przewodniczący Episkopatu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję