Reklama

Wiara

Ktoś zapyta z bólem: "Przecież Bóg jest dobry, a mnie spotykają same nieszczęścia…". Co odpowiedzieć?

Największym wrogiem woli Bożej jest nasze ego – niczym król samozwańczy, który próbuje zasiąść na tronie należącym jedynie do Boga. To ego jest niczym rozkapryszone dziecko, które tupie nogą w świątyni serca, domagając się, by wszystko było po jego myśli.

2026-02-13 21:58

[ TEMATY ]

duchowość

pixabay.com

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Nieustannie chce udowadniać, pouczać, stawiać na swoim, wykrzykując jak bęben wojenny jedno słowo: „JA!”. Bunt, jeśli się w Tobie pojawia, jest jak fala sztormowa, która uderza o brzegi Twojej duszy, burzy pokój serca, mąci wiarę, zaciemnia widzenie. Rodzi się z niezrozumienia, dlaczego Twoje życie toczy się tak, a nie inaczej. I chociaż zdaje Ci się, że dryfujesz po ciemnym morzu zdarzeń bez latarni i bez kompasu, to właśnie wtedy ufność w Bożą mądrość jak kotwica rzucona w głębię pozwala zatrzymać się i odnaleźć punkt oparcia. Bo Boża mądrość to nie wąska uliczka naszego logicznego rozumu, ale piękna polna droga pośród wiosennych kwiatów i błękitu nieba, na której poruszają się aniołowie i święci. Nie zawsze wiesz, dokąd prowadzi, ale gdy nią idziesz, w Twojej duszy zaczyna kiełkować pokój jak źródło bijące na pustyni walki wewnętrznej.

Proszę, zatrzymaj się i chwilę pomyśl nad tym. INNEGO WYJŚCIA NIE MA, BRACIE, SIOSTRZYCZKO, to nie mur, ale brama, przez którą trzeba Tobie i mi przejść. Pogódź się z tym, jak żeglarz godzi się z wiatrem nie po to, by się poddać, ale by rozwinąć żagle i wreszcie płynąć z nurtem Bożej woli.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Nie komplikuj sobie dalej życia, Twoje serce nie jest stworzone do wojny z Bogiem, ale do zjednoczenia z Nim w miłości.

Reklama

Lecimy zatem dalej. Bóg sam to powiedział: „Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad myślami waszymi” (Iz 55,8-9).

Bracie, Siostro, czyż nie jest to jak szczyt niedostępnej góry, wokół której krążymy w dolinach naszych ograniczeń, próbując zrozumieć horyzont, który Bóg widzi z wysoka? Nie warto więc kłócić się z tymi słowami ani próbować ich obejść boczną ścieżką ludzkiego rozumowania.

Przypominają one bowiem, że nasze „dlaczego” nie unieważnia Jego „dlatego”. Nie szukajmy furtki, która pozwoli nam na dalszy bunt lub pielęgnowanie własnych wyobrażeń o sensie – nie zachowujmy się jak dzieci, które chcą rozgryźć tajemnicę miłości ojca, zanim zrozumieją, czym ona naprawdę jest.

Ktoś zapyta z bólem: „Ale przecież Bóg jest dobry, a mnie spotykają same nieszczęścia…”. Wtedy powinieneś spojrzeć na krzyż, najwyższy dowód wierności Bożej woli.

Co powiesz, Przyjacielu, na to, co przytrafiło się Jezusowi, który wypełniał wolę Boga doskonale? Czy dziś, kiedy widzimy, co zrodziła ta ofiara, nie uznajemy, że wszystko miało głęboki sens? To, co wyglądało jak klęska, stało się bramą do życia wiecznego i wielką mądrością. Jak zatem przełożyć to na własne życie? To trudne. Bo nasze myślenie to jak świeczka przy wschodzącym słońcu i łatwo gaśnie w blasku Bożej mądrości.

Reklama

Nie widzimy dalej niż kilka kroków. A przecież Bóg już patrzy na nasze przyszłe zbiory, gdy my wciąż jeszcze siejemy we łzach. Nawet św. Piotr – skała Kościoła – chciał zawrócić Jezusa z drogi krzyża, jakby chciał osłonić Go parasolem przed deszczem chwały, który miał przyjść przez cierpienie. I oto co usłyszał od Jezusa: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie” (Mt 16,23). Tyle razy i my mówimy: „Niech cię Bóg broni”, gdy tymczasem On właśnie prowadzi nas drogą krzyża, która rodzi zmartwychwstanie. Dlaczego nie potrafimy zaakceptować Bożej woli?

Bo nie znamy przyszłości i mamy obawy wynikające z braku pełnej ufności. Stoimy przy drzewie w zimie, nie wiedząc, że na wiosnę zakwitnie.

Brak znajomości tej pięknej przyszłości prowokuje nas do ucieczki, rozpaczy, a czasem nawet oskarżeń wobec Boga. A przecież ŚWIĘTY FRANCISZEK SALEZY MÓWIŁ: „Nie patrz na przyszłość jak na nieprzyjaciela, ale jak na miejsce spotkania z Bogiem”. Dlatego trzeba Jemu właśnie zaufać. Złożyć swoje troski w Jego ramionach, jak dzieci zasypiające na piersi ojca, wedle słów: „Wszystkie troski wasze przerzućcie na Niego, gdyż Jemu zależy na was” (1 P 5,7). On już widzi nasze jutrzejsze dni, nasze niepokoje, naszą radość, a nawet to, jak będziesz się uśmiechać w niebie, bo wreszcie wszystko zrozumiesz. On zna Twoje życie lepiej niż Ty sam, bo nie patrzy tylko na dzisiejsze łzy, al na wieczność, która z nich wypłynie. „Ja bowiem znam zamiary, jakie mam wobec was – wyrocznia Pana – zamiary pełne pokoju, a nie zguby, by zapewnić wam przyszłość, jakiej oczekujecie” (Jr 29,11). Boża wola więc spada na nas jak deszcz z nieba nie po to, aby nas przemoczyć, ale po to, aby użyźnić naszą ziemię i dać plon. Święta Teresa z Lisieux pisała: „Wszystko jest łaską. Nawet to, co boli – to tylko kawałek drogi, który Bóg wybrał, by zaprowadzić nas do nieba”.

TAK WIĘC, KOCHANE DUSZE – SERCA W GÓRĘ!

Niech dziękczynienie stanie się radosnym krzykiem dnia dzisiejszego, a pokój pięknym sztandarem Twojego serca! Bądźmy mądrzy nie własnym rozumem, ale Jego mądrością, która jak promienie słońca wschodzi ponad naszą mgłę.

Artykuł zawiera fragment książki Arkadiusza Łodziewskiego „Boży poradnik współpracy z wolą Boga. Jak żyć nie po swojemu, a o wiele lepiej?”, wyd. Salwator. Zobacz więcej: ksiegarnia.niedziela.pl.

Ocena: +30 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

"Gdy nie widzi nikt" - nowa płyta Arkadio!

Po płycie “NaCZYNIE” Arkadio wraca z nowym projektem muzycznym pt. ​“Gdy nie widzi nikt”. Nowa płyta różni się od poprzednich tym, że jest czystym dzieleniem się przeżyciami i emocjami, które pozwalają słuchaczowi w jeszcze większym stopniu się z nimi zidentyfikować i przyznać „Ja też tak mam!”.

„To przełom. Ten moment, w którym nazywam to, co chcę przekazać jest dla mnie typowym dzieleniem. Czuję ekscytację. To nowy wyraz tego, co łączy nowe z tym, co było od zawsze. Na tej płycie pokazuję fragment codzienności, także tych trudnych momentów. Nie chcę dawać gotowych odpowiedzi. Chcę po prostu towarzyszyć.” – Arkadio.
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

40 pytań Jezusa: „Czy nie dziesięciu zostało oczyszczonych?”

Każdego dnia Wielkiego Postu podamy Ci jedno konkretne pytanie, które Jezus zadaje w Ewangeliach (np. „Czy wierzysz?”, „Czego szukacie?”, „Czy miłujesz Mnie?”). Bez moralizowania. Niech to będzie zaproszenie do osobistej konfrontacji i zmierzenie się z własnymi trudnościami w czasie tegorocznej wielkopostnej drogi.

Wdzięczność jest znakiem dojrzałej wiary.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję