Po wybuchu konfliktu w Iranie nie mogli wrócić do Polski
Przypomnijmy: Pielgrzymi z Gorzowa Wlkp., którzy w lutym polecieli na pielgrzymkę do Wietnamu, utknęli w Ho Chi Minh (dawnym Sajgonie) i nie mieli jak wrócić do Polski z powodu działań wojennych na Bliskim Wschodzie. Postanowili więc poprzez media społecznościowe prosić o modlitwę i wsparcie u Najwyższego.
Ich prośby zostały wysłuchane i mogli okrężną drogą przez Singapur i Sri Lankę wrócić do Polski. W niedzielę po godzinie 17:00 byli już na warszawskim lotnisku:
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Po kilkunastu dniach pełnych modlitwy, spotkań i niezwykłych doświadczeń pielgrzymi wrócili już do Polski z pielgrzymki do Wietnamu. Po zmianach w planie podróży i przelotach z Sajgonu na Sri Lankę, w nocy z niedzieli wylecieliśmy czarterowym samolotem do Polski i szczęśliwie wróciliśmy do domu
- relacjonuje ks. Barnaba Dębicki, opiekun duchowy pątników.
"Wdzięczność i ulga"
Pielgrzymi dziękują także wszystkim, którzy modlili się za nich:
Dziś towarzyszy nam przede wszystkim wielka ulga, ale także ogromna wdzięczność. Dziękujemy wszystkim, którzy modlili się za nasz szczęśliwy powrót – czuliśmy tę modlitwę i była ona dla nas wielkim wsparciem w trudnych chwilach.
Kamila Dębicka, uczestniczka pielgrzymki w nagraniu dziękuje za okazane wsparcie:
Podróż życia
Jak dodają, wyjazd nieoczekiwanie zamienił się w "podróż życia":
Szczególnie poruszające są świadectwa naszych seniorów. Wielu z nich mówi wprost, że była to podróż ich życia – nie tylko ze względu na odległość i piękno odwiedzonych miejsc, ale przede wszystkim na głębokie doświadczenie wspólnoty i wiary.
"Dziękujemy Bogu i ludziom dobrej woli"
Pielgrzymi podkreślili również, że bez łaski Bożej i wsparcia innych trudno byłoby o szczęśliwy powrót do kraju:
Jesteśmy także bardzo wdzięczni wszystkim osobom i instytucjom, które pomagały nam w powrocie do kraju i „pilotowały” całą sytuację. Szczególne podziękowania kierujemy do prezesów oraz pracowników biura Misja Travel z Poznania, którzy stanęli na wysokości zadania, troszczyli się o pielgrzymów i zapewnili nam noclegi oraz wyżywienie w czasie nieplanowanego przedłużenia podróży. Dzięki temu, mimo nieprzewidzianych trudności, mogliśmy bezpiecznie wrócić do Polski z sercami pełnymi wdzięczności – nade wszystko Bogu, ale także ludziom dobrej woli.
