Jak zauważył kard. David, wojna na Bliskim Wschodzie jest szczególnie niepokojąca nie tylko ze względu na skalę, lecz także na sposób, w jaki jest prowadzona.
Z odległych centrów dowodzenia operatorzy wojskowi wpatrują się w ekrany, na których mapy, sygnały radarowe i cele generowane przez algorytmy poruszają się jak ikony w grze komputerowej. Kursor się porusza. Wybierane są współrzędne. Kliknięcie. I wystrzeliwana jest rakieta
- powiedział hierarcha. Taka technologia - jak podkreślił - może stworzyć iluzję, że wojna jest czysta i w pełni kontrolowana. Jednak ekran nie pokazuje, co dzieje się, gdy rakieta osiąga swój cel.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Koszt ludzki
Na ziemi znajdują się zwykli ludzie - zaznaczył kardynał -
których życie nie ma nic wspólnego z kalkulacjami generałów ani ambicjami polityków: dzieci śpiące w swoich łóżkach, matki przygotowujące posiłki, seniorzy, którzy nie są w stanie wystarczająco szybko dotrzeć do schronu.
Kiedy pociski przedostają się przez systemy obrony powietrznej, nie znikają, lecz wybuchają „tam, gdzie mieszkają ludzie - w blokach mieszkalnych, szpitalach, hotelach, na zatłoczonych ulicach”. „
iedy dym opada, ofiary nie są symbolami na ekranie. Są ludźmi
- podkreślił.
Pracownicy uwikłani w konflikt
Kardynał zwrócił też uwagę na los swoich rodaków - Filipińczyków pracujących za granicą.
W całym regionie Zatoki Perskiej mieszkają miliony migrantów, którzy opuścili swoje ojczyzny, aby utrzymać rodziny. Wśród nich jest wielu Filipińczyków pracujących w domach, szpitalach, hotelach i na budowach
- zaznaczył. Na morzu są też tysiące marynarzy - wielu z nich to również Filipińczycy - narażonych na liczne niebezpieczeństwa.
Kardynał postawił także pytanie moralne: kto naprawdę czerpie korzyści z wojny? Odpowiedział:
Z pewnością nie rodziny, które chowają swoich zmarłych. Z pewnością nie pracownicy, którzy nagle znaleźli się w strefie wojny z dala od domu. Z pewnością nie biedne kraje, które poniosą skutki gospodarcze. Korzyści odnosi za to przemysł produkujący broń.
Wojna na przycisk
Kiedy ludzkość obudzi się z szaleństwa wojny? Kto pociągnie do odpowiedzialności architektów tej wojny? Kiedy potężni przywódcy rozpoczynają wojny w imię «bezpieczeństwa» lub «prewencji»…czy świat będzie po prostu patrzeć w milczeniu?
- pytał hierarcha.
W epoce, w której decyzje można podejmować jednym naciśnięciem przycisku, ludzkość musi zadać sobie pytanie, dlaczego wojny te nadal są tak łatwo rozpoczynane. Podsumował:
Ci, którzy dowodzą zza ekranów, rzadko widzą ciała.
