Reklama

Niedziela Przemyska

Przemyskie Wzgórze Miłosierdzia

Niedziela przemyska 1/2016, str. 1, 4

[ TEMATY ]

świątynia

Janusz Jasina

Uroczystość poświęcenia kościoła pw. Miłosierdzia Bożego w Przemyślu

Metropolita przemyski abp Józef Michalik 6 grudnia poświęcił kościół pw. Miłosierdzia Bożego na osiedlu Rycerskie w Przemyślu. Parafia i kościół będą w przyszłym roku świętować jubileusz 25-lecia istnienia. Dla potomnych przytoczmy kilka faktów z historii kościoła i tej parafii.

Nowa parafia

Erygował ją 6 września 1991 r. abp Ignacy Tokarczuk. Zanim to nastąpiło, myśl o utworzeniu parafii kiełkowała już od lat 80. minionego wieku, kiedy to na jednym z przemyskich wzgórz wzniesiono nowe osiedle pod nazwą Rycerskie. Dzięki staraniom ks. dziekana Adama Michalskiego, proboszcza parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski (os. Kmiecie), 23 czerwca 1988 r. otrzymano od władz, jeszcze Polski Ludowej, zgodę na budowę kościoła, plebanii i punktu katechetycznego. Dekretem z dnia 6 września 1991 r. abp Ignacy Tokarczuk erygował nową parafię pw. Miłosierdzia Bożego, jednocześnie mianując jej administratorem ks. Adama Michalskiego, proboszcza z Kmieci.

Ruszyła budowa

Janusz Jasina

Kościół pw. Miłosierdzia Bożego w Przemyślu

Rozpoczęto starania o tymczasową kaplicę, która mogłaby służyć do czasu wybudowania nowego kościoła. Otrzymano zgodę na wykorzystanie drewnianej kaplicy z parafii Łańcut-Podzwierzyniec. Pierwszym etapem budowy zespołu sakralnego było wznoszenie Domu Parafialnego, plebanii, w której miała mieścić się tymczasowa kaplica. 13 czerwca 1998 r. rozpoczęto budowę. 24 grudnia 1998 r. w nowo wybudowanej kaplicy ks. proboszcz Michał Błaszkiewicz odprawił pierwszą Mszę św. 1 stycznia 1999 r. poświęcenia kaplicy dokonał abp Józef Michalik. W kwietniu 1999 r. księża wprowadzili się do nowej plebanii. Z dniem 11 sierpnia 2001 r. Ksiądz Arcybiskup zwolnił z obowiązków dotychczasowego proboszcza ks. Michała Błaszkiewicza i mianował nowym proboszczem ks. Janusza Mączkę. Nowy proboszcz od razu podjął trud pracy duszpasterskiej i troski o budowę kościoła. Odbywał spotkania z Komitetem Budowy, a także wydał list do parafian z okazji wizyty kolędowej. Budowa kościoła ruszyła pełną parą i zakończyła się w 2008 r. Jak to zaznaczył w homilii abp Józef Michalik, stało się to możliwe dzięki wielkiej ofiarności parafian.

Reklama

Idea miłosierdzia

Dzisiaj świątynia imponuje swoim kształtem idei Bożego Miłosierdzia. Pamiętam pierwsze misje, które miałem zaszczyt prowadzić tam wraz z ks. Tadeuszem Kocurem i ks. Tadeuszem Białym. Już wtedy w skromnych pomieszczeniach podziemia plebanii gromadzili się ludzie na modlitwę i refleksje. W czasie tych misji dało się odczuć ogromną radość, że zaczyna dziać się coś ważnego. Nikt wówczas nie przewidywał, że powstanie tu tak piękny kościół. Potem, kiedy już zaczęto odprawiać w nowej świątyni, ks. proboszcz Janusz szukał sposobu, aby to miejsce było rzeczywiście żywym aktem zawierzenia Bożemu miłosierdziu i tak zrodziła się myśl, żeby w każdą niedzielę o godz. 15.00 odprawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Myśl, jak widać, pochodziła od Ducha, bo od kilku lat w każdą niedzielę kościół napełnia się wiernymi. Jak bardzo wpisuje się to nabożeństwo w życie wiernych, świadczy coraz większa liczba podziękowań i próśb. Co charakterystyczne, większość z nich jest ukierunkowana na problemy duchowe, moralne, chociaż nie brakuje także próśb o proste, zwyczajne wypełnienie pragnień i usuniecie trudności z życia wiernych.

Krzyż Zawierzenia

Wspomniałem w tytule o wzgórzach miłosierdzia. Trzeba tu przywołać osobę śp. Tadeusza Sawickiego, prezydenta miasta Przemyśla, który zaproponował to miejsce na budowę kościoła. Pierwotny zamysł był nieco inny. Kościół miał być budowany na gruntach należących do jednego ze zgromadzeń zakonnych, położonych poniżej osiedla, ale prezydent zaproponował właśnie to miejsce. Był on także inicjatorem wybudowania Krzyża Zawierzenia po drugiej stronie Przemyśla na tzw. Kopcu. I tak dzisiaj Chrystus patrzy z Krzyża Zawierzenia na kościół Bożego Miłosierdzia, a wierni, wychodząc ze świątyni, odruchowo spoglądają na Krzyż. Wielokrotnie słyszałem, że to właśnie z tych dwóch miejsc spływa na nasze miasto szczególne Boże błogosławieństwo. Ludzie konstatowali tę prawdę w dniach, kiedy na terenie całego kraju zdarzyły się różnego rodzaju kataklizmy, powodzie, wichury. Przemyśl to wszystko omijało i dlatego wielu uważało, że jest to znak szczególnej opieki płynącej z Krzyża Zawierzenia i z gorliwej modlitwy na Wzgórzu Miłosierdzia.

Zawsze o 15.00

W czasie uroczystości poświęcenia kościoła Ksiądz Arcybiskup zwrócił uwagę na zasługi parafian, którzy z determinacją co miesiąc składali ofiary na budujący się, piękniejący kościół i jego otoczenie. „Ta świątynia nie jest piękna tylko przez swoją bryłę, architekturę – mówił – jest piękna, bo tutaj tworzą się grupy żywego Kościoła”. Uroczystościom towarzyszył chór i schola. Piękny śpiew potęgował wzruszenie, które towarzyszyło dumnym parafianom ze Wzgórza Miłosierdzia.

Reklama

Ksiądz Proboszcz nie kryje nadziei, że z czasem świątynia może stać się sanktuarium Bożego Miłosierdzia na Podkarpaciu.Zaprasza w każdą niedzielę na godz. 15.00 nie tylko parafian, ale wiernych z miasta i czcicieli Bożego Miłosierdzia z okolicznych miejscowości. Zachęcam Czytelników, aby będąc w Przemyślu, zajrzeli na wzgórze i weszli do środka tej pięknej świątyni. Mimo iż jest to świątynia młoda, ma już w sobie klimat sprzyjający modlitwie. Gratulujemy Księdzu Proboszczowi i parafianom. Ilekroć rozmawiałem z Księdzem Proboszczem o szybko postępujących pracach nad budową kościoła, odczuwałem, że jest w nim duży spokój, płynący z oparcia, jakie ma w parafianach. Oby takie zrozumienie znajdywał także w realizowaniu pragnienia Księdza Arcybiskupa tworzenia nowych wspólnot żywego Kościoła.

* * *

Z homilii abp. Józefa Michalika

Mówi się: po co budować świątynie? Czy nie jest ich za dużo? Świątynia jest synonimem piękna, to właśnie tutaj ludzi odkrywają piękno swojego wnętrza, a potem niosą je do swoich środowisk, napełniają tym pięknem nasze miasto. Ta świątynia nie jest piękna tylko przez swoją bryłę, architekturę; jest piękna, bo tutaj tworzą się grupy żywego Kościoła. Jak słyszę, jest ich wiele. Mam nadzieję, że teraz jeszcze ich przybędzie. Świątynia jest miejscem, w którym człowiek porządkuje swoje sumienie, swoje wnętrze, otwiera się na dobro wspólne. Dzisiaj tak bardzo potrzebni są ludzie sumienia i ci, którzy w trosce o Ojczyznę ofiarują jej swoje zdolności, umiejętności, także polityczne. Mamy nadzieję, że Polska wyzwoli się z chorej polityki realizowanej dla dobra i celów określonych partii, a stanie się przedmiotem troski wszystkich obywateli.

* * *

Parafia pw. Miłosierdzia Bożego
ul. Bielskiego 78, 37-700 Przemyśl-Rycerskie
tel. 16 679-03-66; www.parmb.webd.pl

Msze św.:
w niedziele:7.30, 9.30, 11.00, 12.30 (Koronka do Miłosierdzia Bożego 15.00 ) 15.45, 18.00
dzień powszedni: 7.00, 18.00

2015-12-23 13:28

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Projektując kościół architekt musi uszanować potrzeby wiernych

[ TEMATY ]

świątynia

Archiwum parafii

Kościół w Czeladzi

Architekci projektując obiekty sakralne muszą uszanować wspólnotę wierzących, jej potrzeby – podkreśla kard. Gianfranco Ravasi. Z inicjatywy Papieskiej Rady Kultury na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie odbywa się kolokwium poświęcone projektowaniu kościołów. Obok kard. Ravasiego uczestniczy w nim jeden z czołowych architektów naszych czasów Mario Botta.

Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury przypomina, że wspólnota ludzka od pierwszych chwil, kiedy tylko zajęła się organizacją przestrzeni, zawsze ustalała jej centrum i tam sytuowała świątynie. Tę rolę obiekty sakralne zachowały do dziś. Nie tylko pomagają w spotkaniu z Bogiem, ale również jednoczą społeczeństwo.

Watykański hierarcha podkreśla, że projektowanie przestrzeni sakralnych nie jest łatwe. Wymaga bowiem od architekta wczucia się w położenie wspólnoty wiernych.

"Architekt nie koniecznie musi być człowiekiem wierzącym, ale na pewno musi prowadzić dialog z wierzącymi, ze wspólnotą wiernych, którzy z tej świątyni będą korzystali. Dlatego potrzeba, aby była wspólnota, która stawia wymagania, podejmuje dialog, z uwzględnieniem oczywiście nowych tendencji w architekturze i urbanistyce. Musi to być ruch dwustronny – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Ravasi. – Chodzi o to, by nie powstawały kościoły przypominające sale obrad czy świątynie całkowicie głuche na duchowość. Ważną rzeczą jest na przykład uwzględnienie światła, bo ono odgrywa ważną rolę w liturgii. Trzeba też zapewnić odpowiednią rolę wszystkim tym znakom i miejscom, które są ważne dla chrześcijańskiego kultu. Chodzi tu więc o ołtarz, tabernakulum, krzyż, ambonę czy chrzcielnicę. Tego nie można pozostawić fantazji samego architekta. Chodzi bowiem o to, aby wspólnota, dla której jest przeznaczony dany kościół, mogła się później odnaleźć w tej przestrzeni sakralnej”.

CZYTAJ DALEJ

Święty Bonawentura – teolog dziejów

Święty Bonawentura (Jan di Fidanza) urodził się ok. 1218 r. w Bagnoregio we Włoszech. Po ukończeniu szkoły średniej podjął studia filozoficzne na uniwersytecie w Paryżu (1242-48), gdzie studiował również teologię. Tam też, w wieku 25 lat, wstąpił do franciszkanów. Po uzyskaniu stopnia mistrza wykładał swoim współbraciom w Zakonie Braci Mniejszych filozofię i teologię. Wybrany na generała zakonu rządził mądrze i roztropnie.

W 1273 r. życie św. Bonawentury uległo kolejnej zmianie. Papież Grzegorz X udzielił mu sakry biskupiej i wyniósł go do godności kardynalskiej. Zlecił mu również przygotowanie bardzo ważnego wydarzenia kościelnego: ekumenicznego soboru lyońskiego II, którego celem było przywrócenie jedności Kościoła łacińskiego i Kościoła greckiego. Święty Bonawentura zmarł w 1274 r. podczas soboru w Lyonie.

Napisał wiele znakomitych dzieł z zakresu filozofii i teologii. Zajął się także filozoficznym problemem poznania ludzkiego. W tej kwestii odszedł od Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu, a zbliżył się do Platona i św. Augustyna. Gdy w 1257 r. został generałem zakonu franciszkańskiego, panowało w nim wiele silnych napięć, wywołanych przez zwolenników grupy „franciszkanów duchowych”, którzy nawiązywali do Joachima z Fiore. Aby dyskutować z tą grupą i przywrócić jedność zakonowi, św. Bonawentura skrupulatnie przestudiował pisma Joachima z Fiore oraz te jemu przypisywane i – świadomy konieczności właściwego przedstawienia postaci i przesłania swojego umiłowanego mistrza św. Franciszka – wyłożył poprawną wizję teologii historii.

Warto podkreślić, że w 1957 r. Joseph Ratzinger (Benedykt XVI) habilitował się rozprawą o św. Bonawenturze pt. „Teologia dziejów u św. Bonawentury”.

CZYTAJ DALEJ

Premier: zwycięstwo sprzed 610 laty było możliwe dzięki bliskiej współpracy Polaków i Litwinów

2020-07-15 13:17

[ TEMATY ]

premier

Mateusz Morawiecki

Bitwa pod Grunwaldem

PAP/Tomasz Waszczuk

Zwycięstwo sprzed 610 laty było możliwe dzięki bliskiej współpracy Polaków i Litwinów, rodzącego się wówczas sojuszu. Tamta współpraca zrodziła wielkie zwycięstwo i zdobyto wszystkie chorągwie nieprzyjaciela - powiedział premier Mateusz Morawiecki podczas obchodów 610. rocznicy Bitwy pod Grunwaldem.

- To zwycięstwo wykorzystane zostało w dużym stopniu, ale nie całkowicie. Ta lekcja łapania szans historii też powinna być z nami, ale w ślad za tym zwycięstwem zrodziła się Rzeczpospolita Obojga Narodów. Litwini, Polacy, Rusini, ale też Niemcy, Żydzi czy Tatarzy żyli tam we współpracy. Zbudowana została pierwsza wspólnota europejska, która pokazywała, że można żyć ze sobą w pokoju, tworzyć jedno państwo i wspólne instytucje - powiedział premier.

Jak dodał:

- W historii rzadko układa się wszystko idealnie - tak samo i dzisiaj, choć żyjemy w o niebo lepszych czasach niż 100-200 lat temu, to wciąż mamy swoje wyzwania. Z tym większą radością podkreślam dzisiejszą wspólnotę interesów Polski i Litwy. Reprezentujemy wspólną i niemal jednakową strategię w UE i pełną wspólnotę NATO. W obszarze UE, ale także nowych wymiarach współpracy, takich jak w obszarze Trójmorza, Via Carpatia, Rail Balitca, czy interkonektora gazowego.

- Te projekty, działania są zarazem symboliczne, jak i bardzo konkretne. To one dają mi dzisiaj pewność oraz radość tej wspólnej i pięknej perspektywy w przyszłości, która rysuje się przed współpracą i sojuszem litewsko-polskim w ramach UE i Sojuszu Północnoatlantyckiego.

- Sojuszem, który jestem tego pewien, przyczyni się do dobrobytu i solidarności naszych dwóch państw, naszych dwóch narodów. - Niech żyje Litwa i Polska. Niech żyje sojusz polsko-litewski - zakończył premier Mateusz Morawiecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję