Reklama

Oko w oko

Czynić dobro

2016-01-13 08:56

Alina Czerniakowska
Niedziela Ogólnopolska 3/2016, str. 42

Romolo Tavani / Fotolia.com

Ostatnio tyle dyskusji w mediach, rozmów w naszych domach rodzinnych głównie o tym, co możemy dostać od władzy, od rządu, co dobrego nam dadzą. Pytania i życzenia słuszne – naród wybiera nowego prezydenta, parlament i oczekuje szybkich korzyści. Ale może wypadałoby zapytać siebie, co ja mogę zrobić dobrego dla innych, bo przecież to jest prawdziwa miara człowieczeństwa. – Bogaty nie jest ten, kto ma, lecz ten, kto daje – powiedziała do mnie pani Wiesława Reksa, którą miałam szczęście poznać po projekcji filmu w podwarszawskim Legionowie. W trakcie dłuższej rozmowy dowiedziałam się, jak ona pomaga innym, ile wspaniałych inicjatyw podejmuje razem ze swoją najbliższą rodziną. Uderzyła mnie radość widoczna na jej twarzy, promienność, gdy mówiła o tym, jak zwyczajnie, bez rozgłosu i bez wielkich pieniędzy można pomagać potrzebującym, szczególnie tym, którym duma nie pozwala obnosić się ze swoją biedą. Pani Wiesława sama odnajduje takich ludzi, szczególnie wielodzietne rodziny, samotne matki; organizuje dla nich pomoc, dowozi żywność, odzież, przedmioty gospodarstwa domowego i cieszy się ich radością. A przecież mogłaby jak inni żyć własnymi sprawami, zajmować się swoim sklepem odzieżowym, rodziną, z dala od problemów innych. – Tego nauczyli mnie rodzice, już jako dziecko wspólnie z nimi opiekowałam się biednymi i samotnymi w mojej miejscowości. Tak samo wychowałam swoje córki. Człowiek jest tyle wart, ile dobra uczyni innym – odpowiedziała, gdy zapytałam o motywy i źródło takiego postępowania. Znowu potwierdza się znana prawda, że wszystko bierze początek w naszym domu rodzinnym, który idzie za nami przez całe życie, nawet gdy tego na co dzień nie dostrzegamy. Pani Wiesława zachwyciła mnie najbardziej opowieścią o zjazdach rodzinnych w Klonowej. – Dom z bali drewnianych, zbudowany zaraz po wojnie ciężką pracą rodziców, zapełnia się od lat kolejnymi pokoleniami naszej rodziny. W dzień Przemienienia Pańskiego, 6 sierpnia, ciągną tłumy do naszego historycznego kościoła na coroczny odpust i wtedy organizuję spotkanie całej naszej rodziny. Przyjeżdżają już kolejne pokolenia, cieszymy się sobą. Wymieniamy doświadczenia, wspominamy, wspieramy się wzajemnie – mówiła moja rozmówczyni. Doskonale rozumiem to, o czym mówi pani Wiesława, bo taki był i mój dom rodzinny – pełen gości, ludzi potrzebujących jakiejś pomocy, otwarty dla wszystkich. – Bardzo miło jest nam, gdy wtedy odwiedza nas ks. Kazimierz Kurek, pochodzący właśnie z Klonowej. Znany z pięknych inicjatyw, niesienia pomocy ludziom w potrzebie: powodzianom, ofiarom huraganów, pomysłodawca akcji „Studnie dla Sudanu, Kamerunu” za sprzedaż zebranej makulatury – wszystko to jeszcze bardziej nas upewnia, że warto żyć z myślą o innych.

Czytałam ostatnio książkę o polskim ziemiaństwie na przełomie XIX i XX wieku i tam właśnie dominuje myśl, którą dzisiaj kontynuuje rodzinnie pani Wiesława Reksa. „Zasadą i podstawą bytu narodu jest świadomość i solidarność narodowa. Naród cały jest jak jedna rodzina, która cel ma jeden – miłość Ojczyzny” – pisali w odezwie do narodu polskiego wybitni przedstawiciele ziemiaństwa i szlachty w trudnych latach dla Polski. Ale te wielkie cele narodowe zaczynają się w rodzinie i zależą od naszego życia – od tego, kim i jacy jesteśmy.

Tagi:
dobro

Reklama

Dobro zwycięża świat

2018-03-07 11:21

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 10/2018, str. II

Bożena Sztajner/Niedziela

Zastanawiałem się kiedyś nad dziejami mieszkańców polskich Kresów. Wyobraźnia kazała mi wejść do różnych domów, zobaczyć ludzi, którzy byli razem, uprawiali ziemię, którym było ze sobą dobrze w ich stronach. I oto przyszedł szatan i postanowił zniszczyć ludzki spokój, ludzkie szczęście. Bolszewiccy żołdacy pakowali tych wystraszonych ludzi do bydlęcych wagonów i wywozili w nieznane. Straszny obraz spustoszenia i klęski... Żyją jeszcze nieliczni świadkowie tamtych czasów, na nich spoczywa obowiązek przekazania prawdy o tym etapie naszych dziejów, ukazania faktów z ich życia, podzielenia się przeżyciami – w imię pamięci Dobra.

Bohaterowie tamtych lat i na Sybirze zmagali się z siłami zła. Mimo wszystko jednak trwali przy Jezusie Chrystusie i Jego krzyżu. Nie była im obca Ewangelia, nie odrzucili różańca, modlitwy – i dlatego wytrwali. Oczywiście, wielu nie przeżyło, zostali gdzieś daleko, dopiero Bóg wskrzesi ich na Sądzie Ostatecznym i odda im ostateczną sprawiedliwość, tak jak sprawiedliwość przyjdzie na wszystkich, bo przecież Bóg jest Sędzią sprawiedliwym i do Niego należy ostatnie słowo. O Sybirakach nie zapominał Jan Paweł II.

Podczas pielgrzymki do Polski 2 czerwca 1997 r. w Gorzowie Wlkp. mówił: „Dziękuję dzisiaj synom naszego narodu za to, że nie szczędzili ofiar i wyrzeczeń, broniąc najwyższych wartości: wolności i godności człowieka. Ze szczególną miłością myślimy o Sybirakach, o ich rodzinach, o wszystkich tu obecnych i pozostających w innych częściach kraju lub na emigracji”.

Właściwie dzieje człowieka obracają się wokół tego, co jest dobre, piękne i prawdziwe. Te wielkie zasady metafizyki: prawda, dobro i piękno tak bardzo łączą się z przesłaniem ewangelicznym, z przesłaniem Chrystusa. Człowiek, który jest Boży, idzie przez życie jako ktoś uczciwy, kto kieruje się słusznością i nie chce popierać nieprawości. Tak jak powiedział św. Paweł, a potem powtarzał bł. ks. Jerzy Popiełuszko: „Zło dobrem zwyciężaj”. Niewątpliwie istnieje nieustanne zmaganie między dobrem a złem – jesteśmy tego świadkami również w naszych czasach – ale jasne opowiedzenie się za dobrem to już połowa zwycięstwa.

Niemniej jednak Chrystus – Miłość największa – daje wszystkim ukojenie i spełnienie. On jest jedynym Zbawicielem świata, On łączy nas z Bogiem. I wszyscy, którzy jesteśmy poranieni czasami wojen i konfliktów czy trudną historią naszej ojczyzny, musimy o tym wiedzieć. I to ma być naszym pocieszeniem, że w Bogu żadna ludzka łza nie pójdzie na marne, a każdy zły czyn zostanie osądzony.

W poczuciu tej ostatecznej sprawiedliwości, modlitwy o miłosierdzie dla nas i dla całego świata, pamiętajmy o słowach św. Pawła: „Zło dobrem zwyciężaj”. Oby ta dyspozycja była zadaniem realizowanym przez nas każdego dnia, byśmy umieli ponad wszystko szanować dobro i nim zwyciężać świat.

Niech więc zajaśnieje człowiekowi Chrystus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nie żyje s. Lucyna Reszczyńska, uczestniczka powstania warszawskiego

2019-11-19 13:29

tvp info

Nie żyje s. Lucyna Reszczyńska, uczestniczka powstania warszawskiego, sanitariuszka na Powiślu. Miała 103 lata.


s. Lucyna Reszczyńska

W 1938 r. wstąpiła do zakonu Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo (popularnie siostry szarytki).

W powstaniu warszawskim pomagała rannym i chorym w Warszawskim Szpitalu dla Dzieci przy ul. Kopernika 43.

Za bohaterską postawę i niezwykłą odwagę wykazaną w ratowaniu życia ludzkiego podczas II wojny światowej została odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zielona Góra: Kolejne spotkanie z cyklu "Pogadaj z Czarnym"

2019-11-20 13:44

Małgorzata Polit

We wtorek 19 listopada w studenckim klubie „Gęba” po raz kolejny odbyło się spotkanie „Pogadaj z Czarnym”. Tym razem gościem był egzorcysta, ksiądz Tomasz Trębacz.

Małgorzata Polit
Gościem spotkania był egzorcysta ks. Tomasz Trębacz

W ciepłej i luźnej atmosferze odpowiadał na pytania studentów o swoją posługę. W rozmowie poruszone zostały kwestie największych zagrożeń duchowych oraz to jak ich unikać.

Cały tekst w wydaniu drukowanym

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem