Z racji rozpoczynającego się Triduum Paschalnego od pierwszych chwil celebracji w świątyni odczuwalna była podniosłość chwili. Symbolika miejsca oraz prostota znaków liturgicznych kierowały myśli uczestników ku temu, co najważniejsze – ku tajemnicy obecności Jezusa w sakramencie Mszy św.
W homilii bp P. Kleszcz zwrócił uwagę na potrzebę odnowienia wewnętrznej więzi z Chrystusem. Jak podkreślił: - Człowiek współczesny tak łatwo gubi sens, gdy odwraca wzrok od krzyża – a przecież to właśnie tam objawia się pełnia miłości. Te słowa, wypowiedziane z przejęciem, wybrzmiały szczególnie mocno, zapraszając zgromadzonych do osobistej refleksji.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Biskup przypomniał, że wiara nie jest jedynie dziedzictwem przeszłości, lecz żywą rzeczywistością, która domaga się odpowiedzi serca. - Nie wystarczy pamiętać – trzeba żyć Ewangelią każdego dnia, nawet wtedy, gdy jest to trudne i wymaga ofiary – mówił. W jego słowach pobrzmiewała troska duszpasterska, ale i nadzieja, że każdy człowiek może odnaleźć drogę prowadzącą ku światłu, którą jest Jezus.
Ważnym punktem rozważań stało się wezwanie do jedności i odpowiedzialności za wspólnotę. - Kościół jest naszym domem – nie budynkiem, lecz wspólnotą serc, które biją jednym rytmem wiary – zaznaczył bp Kleszcz. To przypomnienie nabiera szczególnego znaczenia w czasach, gdy tak wielu doświadcza zagubienia i samotności. W sercach uczestników liturgii pozostało wezwanie, by „iść przez życie z odwagą wiary, która nie lęka się ciemności, bo zna światło Zmartwychwstania”.
Podczas liturgii biskup dokonał obrzędu mandatum, czyli obmył nogi 12 mężczyznom. W modlitwie uczestniczyli przełożeni i klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Ojców Franciszkanów w Łodzi Łagiewnikach
