Reklama

Z zakonnej kuchni

Śliwki w boczku

Roladki można podawać zarówno na ciepło, jak i na gorąco. To znakomita przekąska na karnawałowe przyjęcie lub po prostu na długie zimowe wieczory.

Składniki:

• 20 szt. śliwek kalifornijskich

• 20 plasterków boczku wędzonego (najlepiej,aby boczek był cieniutki i w miarę wąski, a długi)

Wykonanie:

Każdą śliwkę zawinąć w plasterek boczku (jeśli boczek będzie się odwijał, można spiąć wykałaczką).

Reklama

Zwinięte roladki smażyć na patelni z każdej strony, aż boczek się zrumieni.

Można też ułożyć je na blaszce, wstawić do piekarnika i zapiekać, aż osiągną rumiany kolor.

Wykonanie: Graziako

2016-01-20 09:03

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wszystko, co uczyniliście jednemu

Niedziela łódzka 2/2020, str. VI

[ TEMATY ]

kuchnia

Łódź

wolontariat

wigilia

wolontariusze

Maria Niedziela

W małej kuchni krzątali się przygotowujący posiłki

To przepiękni ludzie – Ewie, gdy opowiada o swojej posłudze w diakoni wśród bezdomnych i samotnych, szklą się oczy. – Mają ogromną wrażliwość serca – dodaje.

Jest niedziela. 8 rano. Teraz szczególna, bo poprzedzająca Wigilię. W salce setka osób. Przychodzą tu co tydzień. Dostają ciepły posiłek, paczki z jedzeniem, czasem z chemią, chleb, jest modlitwa, ktoś z nimi porozmawia. – I nawet jeśli nie chodzą do kościoła, to tu spotkają Boga – tłumaczy wolontariuszka.

Wigilia

Przyjeżdżam do parafii Najświętszego Zbawiciela po telefonie od ks. Grzegorza Klimkiewicza. – Każdy chwali się jednorazową akcją, a proszę zobaczyć, co dzieje się u nas od wielu lat – słyszę w słuchawce. W salce plebanii przy al. Włókniarzy odbywa się opłatek. Jest modlitwa, łzy wzruszenia, gdy nawzajem sobie życzą, śpiewanie kolęd, posiłek. – Nasze panie co roku ręcznie lepią po 500 pierogów, wysmażyłyśmy 15 kg ryby, upiekłyśmy ciasta, więc to domowa Wigilia – mówi pani Bogusia, szefowa tej niezwykłej diakoni charytatywnej działającej od 2002 r. przy wspólnocie Zawierzenie. Jest jeszcze jedzenie, które przynieśli uczniowie pobliskiej szkoły.

W małej kuchence krzątają się nie tylko kobiety, bo wśród wolontariuszy jest też kilku mężczyzn. Przy drzwiach dyżurują dwie osoby, kolejni przy rozstawionych koszach, w których: chleb, ciasto, konserwy, nawet sianko na wigilijny stół. Po skończonym spotkaniu podopieczni dostaną to wszystko. – Przychodzimy co tydzień z sąsiadką, tyle serca, ile tu dostałyśmy, nie okazał nam nikt – mówią dwie starsze kobiety. A kolejna pokazuje kule i tłumaczy, że gdyby nie wolontariusze „od Zbawiciela” byłaby sama. – Oni zobaczyli we mnie człowieka – podkreśla ubrany w starą, znoszoną kurtkę mężczyzna. Jest bezdomny, ale nikt nie traktuje go tu jak „kogoś z ulicy”. – Pani popatrzy, że nawet księża są z nami zawsze – dodaje pan siedzący przy stole.

Oni zobaczyli we mnie człowieka – podkreśla ubrany w starą, znoszoną kurtkę mężczyzna.

Niezwykła posługa

To spotkanie wigilijne. Ale nie tylko od „święta” cały parter plebanii otwiera się na samotnych, bezdomnych, takich, co przyjeżdżają z nawet odległych miejsc Łodzi. Tak jest co tydzień. Od prawie 18 lat. Z zapartym tchem słucham opowieści Bogusi o tym, ile może jeden człowiek, który zaufa Panu Bogu i pociągnie kolejnych. – Tę posługę rozpoczęła jedna osoba, po trzech latach doszły trzy, obecnie jest nas 15 – mówi. – Najpierw były paczki żywnościowe, wydawane w każdą niedzielę, bo przecież nasz kościół jest przy trasie i ludzie tu bardzo często szukali pomocy – tłumaczy. Potem stwierdzono, że to za mało – że przecież oprócz pomocy materialnej, ludzie potrzebują też duchowego wsparcia. Więc ewangelizacja, modlitwa słowem Bożym z dnia, wspólny Różaniec, Koronka do Bożego Miłosierdzia. Potem herbata i kanapka z wędliną, kawa i ciastko. – Ponad 80 osób co niedziela dostaje do domu pół chleba, cukier, herbatę, konserwę, czasem jakieś mydełko, upieczone przez osoby ze wspólnoty ciasto, skarpety, żeby w nogi nie było zimno – podkreśla szefowa diakoni.

Wszystko doskonale zorganizowane do tego stopnia, że bezdomni przychodzą tu wykąpani, czyści i trzeźwi. Oprócz tego raz na trzy tygodnie paczki żywnościowe trafiają też do parafian, którzy nie wychodzą z domów, takich, który chodzą do kościoła, a mają biedę. – Wyłapywani są na kolędzie albo przez osoby ze wspólnoty – mówi Bogusia.

Ale paczki, modlitwa to nie jedyne, co robią. Raz w roku pielgrzymują do Lichenia, Częstochowy lub Niepokalanowa. 50 podopiecznym towarzyszy pięciu wolontariuszy i ksiądz.

Otwarta plebania

Skąd na to środki? – Najpierw składaliśmy się sami, potem trafiały do nas pieniądze zbierane dwa razy w roku pod kościołem, z jałmużny wielkopostnej, mieliśmy także ofiarodawców – wylicza Bogusia i opowiada: – Przez dwa lata rodzina z piątką dzieci wpłacała regularnie co miesiąc po tysiąc złotych, są też dwie starsze kobiety, które z emerytur przeznaczają po sto złotych na naszą działalność. Jedna powiedziała kiedyś – „Gdybym nie dała jałmużny, czułabym, że okradam biednych”. I podkreśla, że w tej całej służbie, której od niedawna patronuje bł. Jakub Strzemię, tak bardzo związany swoim przyjściem w relikwiach z tym miejscem, jedno jest bardzo ważne – to ogromna przychylność księży.

W diakoni posługują wolontariusze między 30. a 76. rokiem życia. Wszyscy są po rekolekcjach ignacjańskich. Opiekunem jest od początku ks. Tomasz Antczak. – Ks. Tomek zawsze w niedzielę rano przychodzi i pyta, czy coś nie potrzeba. Kiedyś trafił na rozmowę z panem, który nie miał butów. Ksiądz bez słowa odszedł i wrócił z nowymi, niedawno dla siebie kupionymi. Okazało się, że ten człowiek miał nawet taki sam numer – choć Bogusia mówi o tym bardzo spokojnie, to widać, że ma wielki szacunek do księdza. Podobne świadectwa mówią inni. Nie tylko o ks. Tomku, ale i o ks. Grzegorzu. Podkreślają, że nie znają drugiego takiego miejsca, by cały parter plebanii był oddany do dyspozycji ludzi. Nie hermetycznie zamkniętych grup, ale przypadkowych, często z ulicy, potrzebujących pomocy.

To ma sens

Ewa stoi przy drzwiach. – To ja najczęściej zaglądam tym ludziom w oczy – mówi. Wysłuchuje ich historii, bolączek, poznaje traumatyczne przeżycia. – Bardzo często są poturbowani, najbardziej zagubieni mają torby – wylicza. – Bardzo lubią, gdy zapamięta się ich imiona, bo wtedy wiedzą, że są dla kogoś ważni – dodaje. Mówi, że czasem jest trudno, ale nigdy nie miała wątpliwości, że ta posługa ma sens.

Dlaczego? – Bo to niedziela i zanim zaczynamy coś robić, oddajemy wszystko Bogu – uśmiecha się. Choć wstać trzeba o 5.40. A Bogusia dodaje, że od tylu lat doświadczają wielkiej łaski. – Jeden z naszych bezdomnych zmarł dwa dni po tym, jak przyjął go do siebie poznany tu kolega. Odszedł w domu, w łóżku, nie na ulicy. Jak człowiek. Nawet o to Bóg zadbał – mówi.

CZYTAJ DALEJ

Prezydent: Aborcja niepełnosprawnych to morderstwo

2020-04-08 06:07

[ TEMATY ]

Niedziela

prezydent

Niedziela

Andrzej Duda

"Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji eugenicznej i uważam, że zabijanie dzieci z niepełnosprawnością jest po prostu morderstwem. " - mówi prezydent RP Andrzej Duda w wywiadzie dla Tygodnika Katolickiego "Niedziela".

CAŁY WYWIAD DOSTĘPNY W NAJNOWYSZYM NUMERZE TYGODNIKA "NIEDZIELA" - ZOBACZ
Przeczytaj także: Wspólnie przetrwamy ten trudny czas

W najnowszym świątecznym wydaniu Tygodnika Katolickiego "Niedziela" ukazał się obszerny wywiad z prezydentem Andrzejem Dudą, który przeprowadził redaktor naczelny ks. Jarosław Grabowski.

Podczas rozmowy prezydent był pytany o wybory korespondencyjne. -"Uważam, że jest to rozwiązanie, które zapewniłoby bezpieczeństwo głosującym obywatelom. W jakimś sensie zwiększono w ten sposób możliwości uczestnictwa w wyborach, a więc jest to też wsparcie dla zasady powszechności wyborów. Gdyby takie rozwiązanie zostało przyjęte, to ułatwiłoby ono Polakom uczestnictwo w wyborach i w ogromnym stopniu zabezpieczyło ich także pod względem zdrowotnym" - podkreśla Andrzej Duda.

Prezydent mówił także o obecnej kampanii wyborczej, która toczy się w cieniu pandemii koronawirusa. Wskazał, że czasu na kampanię prezydencką zostaje niewiele, w najbliższej przyszłości nie będzie więc żadnej konwencji.

-"Dziś przede wszystkim trzeba się martwić o to, w jaki sposób pokonać kryzys. Można powiedzieć, że moim programem jest obecnie tarcza antykryzysowa " - mówi prezydent.

Andrzej Duda tłumaczy, że kampania zeszła na drugi plan. - "Mam obowiązki prezydenckie związane ze staniem na straży bezpieczeństwa państwa i obywateli. Jest to szereg działań antykryzysowych. Między innymi prowadzę rozmowy z przywódcami różnych państw, jak ostatnio z prezydentem Chin, o tym jak zagwarantować dostawy środków ochrony i sprzętu dla służb medycznych. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie odbędę podobną rozmowę z prezydentem Korei Południowej, prosił mnie o to m.in. Łukasz Szumowski" - mówi w wywiadzie "Niedzieli".

Prezydent był pytany przez ks. Jarosława Grabowskiego także o rolę Unii Europejskiej w czasie walki z epidemią.

- Jeżeliby się okazało, że dostaniemy realne, rzeczywiste wsparcie z UE, to będziemy się z tego bardzo cieszyć. Na dziś mogę powiedzieć tyle, że żadnego dodatkowego wsparcia nie dostaliśmy – jedynie zgodę na to, żeby środki, które już mamy, które już zostały nam przyznane, przesunąć na walkę z koronawirusem - mówi Andrzej Duda.

Duża część świątecznego wywiadu poświecona jest tematyce religijnej i roli wiary w tym trudnym dla Polaków okresie. Na pytanie jaki był cel ostatniej wizyty na Jasnej Górze prezydent odpowiedział, że przyjechał, by modlić się przede wszystkim za ojczyznę, ale też za rodaków, za cierpiących, chorych i za wszystkich tych, którzy dzisiaj stają do walki przeciwko koronawirusowi.

- "Chciałem pomodlić się w intencji służby, którą pełnią w tych dniach ludzie bardzo różnych zawodów, poczynając od lekarzy, pielęgniarek, przez strażaków, żołnierzy, policjantów, funkcjonariuszy straży granicznej, wszystkich służb mundurowych, ale i te osoby, które mimo ryzyka zarażenia obsługują kasy w sklepach, czy listonoszy" - wyznał Andrzej Duda.

Redaktor naczelny tygodnika "Niedziela" zapytał prezydenta o sprawy związane z ochroną życia, a zwłaszcza o obywatelski projekt "Zatrzymaj Aborcję", który jest w sejmie oraz wniosek do Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej.

-"Jestem zdecydowanym przeciwnikiem aborcji eugenicznej i uważam, że zabijanie dzieci z niepełnosprawnością jest po prostu morderstwem. Jeżeli projekt w tej sprawie znajdzie się na moim biurku, to z całą pewnością zostanie przeze mnie podpisany. Jestem zdania, że Trybunał Konstytucyjny powinien rozstrzygnąć wniosek grupy 119 posłów dotyczącego właśnie przesłanki eugenicznej" - mówi prezydent.

Przeczytaj także: Wspólnie przetrwamy ten trudny czas

Andrzej Duda odnosi się także do obostrzeń, które obowiązują wszystkich Polaków w czasie epidemii m. in. ograniczeń, którymi dotknięte są osoby wierzące. Mówi, że dla wielu ludzi wprowadzone obostrzenia są bardzo dotkliwe. Przyznaje, że uczestniczył wraz z żoną we Mszy św. transmitowanej przez internet tak, jak miliony Polaków.

Pytany o kapłanów odseparowanych od wiernych, prezydent odpowiada, że to "jest dla nas czas duchowej próby. Chcę życzyć przede wszystkim spokojnych świąt. Świąt, które uspokoją ducha". - Wierzę w to głęboko, że także my z tego trudnego stanu, w którym się dzisiaj znaleźliśmy, wstaniemy. Niech te święta będą dla nas wszystkich symbolem odrodzenia. Wszystko w rękach Opatrzności - podkreśla prezydent RP Andrzej Duda.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik Episkopatu: respektujmy zalecenia sanitarne także w czasie Wielkanocy

2020-04-09 14:20

[ TEMATY ]

episkopat

KEP

koronawirus

episkopat.pl

Rzecznik Episkopatu: respektujmy zalecenia sanitarne także w czasie Wielkanocy

Kościół katolicki od początku epidemii stosuje się do wszystkich ograniczeń sanitarnych, wprowadzanych przez władze państwowe. Biskupi zwracają uwagę na konieczność przestrzegania tych rygorów dla dobra wspólnego, także w czasie Triduum Paschalnego i Świąt Wielkanocnych – podkreślił rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.

Ks. Rytel-Andrianik zaznaczył, że od dnia ogłoszenia państwowych ograniczeń sanitarnych, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki, zalecił by w Mszach św., liturgiach i nabożeństwach uczestniczyło do pięciu osób, nie wliczając w to w celebransów. Dodał, że dekrety w tej sprawie wydali biskupi diecezjalni. Przypomniał też, że udzielone zostały dyspensy od uczestnictwa w niedzielnych i świątecznych Mszach świętych.

„Pomimo obowiązujących rygorów księża biskupi proszą, by epidemia nie zabrała nam Triduum Paschalnego i Wielkanocy. Zachęcają do łączenia się ze wspólnotą Kościoła poprzez transmisje Mszy św. i nabożeństw w środkach społecznego przekazu. To czas, w którym szczególnie modlimy się w naszych domach, jeszcze bardziej odkrywając znaczenie liturgii domowej w naszych rodzinach. W internecie możemy znaleźć wiele propozycji na duchowe przeżycie tych dni” – powiedział rzecznik Episkopatu.

Zaapelował również, by dostosować się do zaleceń służb sanitarnych i w czasie Wielkanocy zrezygnować z zwyczajowych odwiedzin oraz spotkań z rodzinami i znajomymi. „Pozostając w naszych domach dajemy wyraz chrześcijańskiej miłości bliźniego i troski o innych” – dodał.

Ks. Rytel-Andrianik zachęcił też, do udziału w nowych inicjatywach, które podczas Triduum Paschalnego i w czasie Wielkanocy będą prowadzone w mediach społecznościowych.

„Nie będziemy odwiedzali się w czasie świąt, ale nie oznacza to, że nie możemy być ze sobą w kontakcie telefonicznym i za pomocą internetu. Zapraszam do wzięcia udziału w nowej inicjatywie jaką jest tworzenie wielkiego „wirtualnego stołu wielkanocnego”. W Wielką Niedzielę i Wielkanocny Poniedziałek wysyłajmy naszym bliskim i znajomym zdjęcia i filmiki z naszego świętowania w domach i publikujmy je w mediach społecznościowych z hasztagiem #Wielkanoc. Materiały możemy wykonać np. smartfonem. Dzięki temu będziemy razem w tym trudnym czasie i pomimo izolacji stworzymy wspólnotę” – wskazał.

Rzecznik Episkopatu poinformował też, że wielkanocne inicjatywy będą prowadzone w mediach społecznościowych także w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. „W dniu, w którym wspominamy oraz rozważamy mękę i śmierć za nas Jezusa Chrystusa, zamieszczajmy zdjęcia krzyży, które mamy w domach z hasztagiem #Krzyz i cytatami z Pisma Świętego. Ustawmy krzyż w centralnym miejscu naszego domu, tak by w Wielki Piątek był szczególnie widoczny. Podczas modlitwy i adoracji przy krzyżu możemy zapalić świecę” – powiedział.

„W Wielką Sobotę zapraszam do publikacji w mediach społecznościowych z hasztagiem #Swieconka zdjęć tradycyjnych koszyczków, m.in. z pisankami, które przygotujemy na Wielkanoc. W tym roku wyjątkowo, ze względu na rygory sanitarne, obrzęd poświęcenia pokarmów w kościołach zostanie zastąpiony ich błogosławieństwem w Wielką Niedzielę, którego na początku uroczystego śniadania wielkanocnego dokona ojciec rodziny lub inna osoba. Formułę błogosławieństwa pokarmów można znaleźć m.in. w intrenecie” – dodał ks. Rytel-Andrianik.

Rzecznik Episkopatu podkreślił, że w czasie Triduum Paschalnego i Wielkanocy można włączać się w transmisje ogólnopolskie na przykład z Jasnej Góry, od czwartku do soboty o godz. 18.00 w TVP3. Liturgie będzie transmitowało on-line również wiele parafii. Będą też transmisje z Watykanu, m.in. Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek o godz. 21.00 z papieżem Franciszkiem oraz w Wielkanoc w południe modlitwy Regina Coeli i błogosławieństwa +Urbi et Orbi+, którego całemu światu udzieli Ojciec Święty. W Wielką Sobotę o godz. 20.00 telewizyjne orędzie wielkanocne wygłosi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję