Reklama

Ewangelizacyjny Katechizm Młodych odpowiedzią na pytania współczesnej młodzieży

2016-01-21 10:07

S. Agnieszka Piątkowska CSSF
Edycja szczecińsko-kamieńska 4/2016, str. 2

W styczniu 2016 r. ukazał się Ewangelizacyjny Katechizm Młodych – „Największa jest Miłość”. Jest to nowa pozycja katechetyczna Wydziału Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej w Szczecinie, przygotowana dla potrzeb duszpasterskich archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Jej autorami są ks. prof. Paweł Mąkosa z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego i ks. dr Paweł Płaczek z Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Szczecińskiego.

Ewangelizacyjny Katechizm Młodych to również praca szczecińskiego środowiska katechetycznego, środowiska akademickiego dwóch uczelni i co najważniejsze – samej młodzieży, która wskazała swoje problemy i postawiła pytania, jak żyć w dzisiejszym świecie i odnaleźć prawdziwe, nieprzemijające szczęście. Wśród tych problemów i trudności są m.in. pytania: Jaki sens ma moje życie? Gdzie znaleźć szczęście? Czy Bóg istnieje? Czy Bóg naprawdę mnie kocha? Dlaczego Bóg pozwala na cierpienie? Dlaczego warto wierzyć? Po co chodzić do kościoła? Która religia jest prawdziwa? Czy Kościół jest wrogiem seksu? Czy modlitwa musi być nudna? Czy katecheza to strata czasu?

Punktem wyjścia omówienia każdego z tych problemów jest w katechizmie fragment wypowiedzi chłopaka lub dziewczyny, w której mówią o trudnościach wiary i stawiają nurtujące ich pytania. Podczas prac nad redakcją katechizmu sami stwierdzili, że młodość jest szczególnym czasem takich poszukiwań. Wyrastając z wiary dzieciństwa, uznali, że często błądzą wśród idoli, autorytetów, własnych pragnień i marzeń. I choć wszystko wydaje się im niepewne i płynne, jest w nich tęsknota za tym, co stałe, trwałe, niezmienne, wieczne. Dla jednych będzie to pragnienie wiecznego szczęścia, spełnionej miłości, dla innych – pragnienie sukcesu, sławy. Czy to wszystko jest możliwe bez Boga? Do tych trudności i pytań nawiązują zawarte w katechizmie „kapsułki” z kilkoma krótkimi tekstami, które składają się na odpowiedź wiary.

Reklama

Abp Andrzej Dzięga we wstępie do tej publikacji napisał do młodzieży: „Przyjmijcie tę książkę przygotowaną specjalnie dla Was. Powstała ona po to, aby odpowiedzieć na Wasze pytania, jak żyć w dzisiejszym świecie i odnaleźć prawdziwe, nieprzemijające szczęście. Zawiera ona propozycję stylu życia, w którym miłość do Boga i ludzi jest zawsze na pierwszym miejscu, bo to właśnie ona stanowi najlepszą receptę na udaną młodość i wspaniałą przyszłość.

Znajdziecie tu również postaci wielkich świętych i błogosławionych, którzy żyli na naszej pięknej, zachodniopomorskiej ziemi. Bierzcie z nich przykład i naśladujcie w codziennym życiu. Proście ich także o modlitwę i wstawiennictwo u Boga za Was samych, Wasze rodziny i wszystkich, którzy tutaj mieszkają. Niechaj cieszą się oni zdrowiem duszy i ciała, a kiedyś osiągną szczęście w niebie.

Kiedy będą nurtować Was różne pytania i wątpliwości, sięgnijcie po tę książkę, szukając odpowiedzi. Wierzę, że z Bożą pomocą je znajdziecie i będziecie coraz bardziej umacniać swoją wiarę i miłość”.

Katechizm Młodych zawiera 23 katechezy w atrakcyjnej formie graficznej (96 stron A5). Jego fragmenty zostały zaprezentowane na stronie internetowej Wydziału Wychowania Katolickiego Kurii Metropolitalnej w Szczecinie: www.szczecin.kuria.pl/katecheza/.

Okładka katechizmu została zaprojektowana tak, aby przybliżyć młodzieży historię Pomorza i jego zabytków, a sami młodzi – Szymon Curyło i Natalia Malinowska, uczniowie II LO w Szczecinie – ukazują swoim uśmiechem, że warto być człowiekiem wierzącym.

Ewangelizacyjny Katechizm Młodych to propozycja katechetyczna, która może pomóc młodzieży w wyborze Jezusa na swojego osobistego Pana i Zbawiciela. Jest to także materiał dydaktyczny do pracy z młodzieżą przygotowującą się m.in. do sakramentu bierzmowania oraz Światowych Dni Młodzieży.

Tagi:
książka

Reklama

Z życia satrapy

2019-08-21 11:24

wd
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 52

Tę książkę czyta się jak reportaż sensacyjny z niedalekiej przeszłości. Mobutu Sese Seko działał przecież niedawno, nie tak dawno jeszcze gazety przynosiły absurdalne wieści z życia satrapy. Mobutu, prezydent i dyktator Zairu (obecnie Demokratyczna Republika Konga) w latach 1965-97, władzę uzyskał w wyniku zamachu stanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowy blask Pana Jezusa

2019-08-21 11:25

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 34/2019, str. 4

Jest nie tylko wyjątkowym zabytkiem, ale przede wszystkim obiektem otaczanym kultem wiernych. Cudowny krucyfiks z warszawskiej archikatedry właśnie poddawany jest konserwacji

Łukasz Krzysztofka
Każdy odwiedzający Muzeum AW może podpatrywać przez szybę, jak przebiega konserwacja

Prace w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej potrwają do końca października. Każdy odwiedzający Muzeum może podpatrywać przez szybę, jak przebiega konserwacja. A w kaplicy Baryczków w archikatedrze, w miejscu, gdzie znajdował się krucyfiks, obecnie oglądać można jego wierną kopię w postaci dużego cyfrowego zdjęcia.

W Warszawie już prawie pięćset lat

Rzeźba przestawiająca Chrystusa Ukrzyżowanego wykonana została z drewna w pierwszych dekadach XVI wieku w Norymberdze. Do Warszawy trafiła w 1525 r. za sprawą kupca i radcy miejskiego Jerzego Baryczki. Gdy w 1602 r., podczas huraganu, zawaliła się wieża kolegiaty, niszcząc sklepienia i wiele obiektów wyposażenia kościelnego, wizerunek Chrystusa pozostał nienaruszony. Wówczas uznano zdarzenie to za cud.

Z krucyfiksem związana jest znana legenda, która mówi, że wkrótce po umieszczeniu krzyża w katedrze na rzeźbie zaczęły rosnąć włosy. Gdy urosły tak, że zasłoniły twarz Chrystusowi, postanowiono je przystrzyc. A ponieważ wciąż odrastały, obcinały je co roku w Wielki Piątek cnotliwe panny. Obcięte włosy miały mieć moc leczniczą. Lecz gdy postrzyżyn dokonała prawnuczka Baryczki, która popełniła grzech cudzołóstwa włosy przestały rosnąć. – Włosy na rzeźbie Jezusa nie są włosami ludzkimi, tylko zostały dodane przypuszczalnie po zakończeniu wojny, ponieważ zapewne spaliły się w czasie pożaru. Prawdopodobnie są to włosie końskie. Niestety, w tamtych czasach nie było żadnej dostępności do peruk – rozwiewa legendę prof. Maria Lubryczyńska z Wydziału Konserwacji Dzieł Sztuki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

W czasie Powstania Warszawskiego katedra została niemal doszczętnie zburzona przez hitlerowców. Walące się mury pogrzebały większość pomników nagrobnych i epitafiów. Kaplica z krucyfiksem ocalała od zniszczenia. 16 sierpnia 1944 r. krzyż został wyniesiony z katedry przez kapelana AK ks. Wacława Karłowicza. – To jak został uratowany krucyfiks, uznajemy za cudowne wydarzenie w aspekcie naszej wiary. Ślady tych doświadczeń powstańczych na krucyfiksie są bardzo widoczne. Tak jak cierpiała Warszawa i jej mieszkańcy w czasie powstania, tak również cierpiał Chrystus, który później wrócił do katedry – zauważa ks. prał. Bogdan Bartołd, proboszcz archikatedry.

Niezbędna konserwacja

Po zakończeniu wojny krucyfiks został umieszczony w obecnym kościele seminaryjnym. Trzy lata później był uroczyście przeniesiony do dźwiganej z ruin katedry. Towarzyszyło temu wielkie zainteresowanie, były tłumy wiernych. – Szczycimy się tym, że przy tym cudownym krucyfiksie modlili się w czasie I pielgrzymki do Polski i podczas kolejnych św. Jan Paweł II, potem w 2006 r. również papież Benedykt XVI – podkreśla ks. Bartołd.

Ostatnia konserwacja krucyfiksu miała miejsce w 1958 r. Utrwalono wtedy m.in. odpadającą polichromię i odkażono ją środkami owadobójczymi, usunięto brud i ślady opalenizny, uzupełniono złoto na perizonium oraz włosy w peruce. Pokryto także pastą woskowo-żywiczną całą figurę i wypolerowano. Krucyfiks nie był dotąd przedmiotem badań naukowych. Jest na terenie Polski jednym z nielicznych cennych zabytków sakralnych dotąd nieopracowanych. Wymaga podjęcia prac konserwatorskich. – Na uszach Chrystusa widoczne są ślady nadpalenia polichromii i obecnie jest ona ciemno brązowa. Zły stan zachowania włosów nie pozwala na ich regenerację. Konieczne będzie wykonanie nowej peruki – mówi prof. Lubryczyńska.

Zdjęcie rzeźby z krzyża pozwoliło też na ocenę stanu zachowania polichromii na szyi i ramionach Chrystusa. Okazało się, że zniszczenia, a zwłaszcza nadpalenia powierzchni są bardzo rozległe. Przed przystąpieniem do konserwacji wykonane będą badania specjalistyczne, m.in. fotografie w świetle rozproszonym i podczerwieni, rentgenogramy, badania mikroskopowe i mikrotechniczne. Po zakończeniu prac konserwatorskich, przed uroczystym przeniesieniem krucyfiksu do archikatedry, będzie można podziwiać go przez pewien czas w Muzeum Archidiecezji Warszawskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W obronie naszej Matki i Królowej

2019-08-25 21:16

Magda Nowak

W wigilię uroczystości Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej, 25 sierpnia głównymi ulicami miasta przechodzi procesja maryjna na Jasną Górę z udziałem duchowieństwa, mieszkańców Częstochowy i pielgrzymów z terenu archidiecezji. Tradycyjnie procesję poprzedzają nieszpory odprawiane w archikatedrze.

M. Sztajner/Niedziela

– Poprzez macierzyńską obecność Maryi Kościół nabiera szczególnej pewności, że żyje życiem Chrystusa Zbawiciela, że żyje tajemnicą odkupienia i uzyskuje także tę jakby doświadczalną pewność, że jest po prostu domem każdego człowieka – mówił podczas nieszporów abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. Wskazał również na Maryję jako na znak nadziei, Ona jest Tą, która zachęca by mieć odwagę uwierzyć na nowo Bogu i śmiało spojrzeć w oczy Chrystusa. – Pragniemy w tej właśnie modlitwie i w naszej procesji, która jest zawsze rodzajem świadectwa, podziękować Bogu za dar Matki.

Zobacz zdjęcia: Procesja z Obrazem Matki Bożej z Archikatedry Częstochowskiej na Jasną Górę

Pragniemy prosić Go, aby postawił Maryję na naszej drodze jako światło, które pomaga nam, abyśmy my stali się światłem dla tych, którzy jeszcze trwają w ciemnościach grzechu – podsumował.

W procesji pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abpa Wacława Depo, uczestniczyli kapłani: z biskupem seniorem Antonim Długoszem, biskupem pomocniczym Andrzejem Przybylskim, kapitułą Bazyliki Archikatedralnej; osoby życia konsekrowanego, duża rzesza wiernych, członkowie ruchów i bractw archidiecezji, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz pielgrzymi.

Uwieńczeniem modlitwy była Msza św. celebrowana na jasnogórskim Szczycie, będąca jednocześnie ostatnią nowennową Eucharystią przed jutrzejszą uroczystością. Kazanie do zebranych wygłosił bp diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak. Słowa rozważania skupił na trwających w Polsce aktach profanacji wizerunku Matki Bożej. – W trosce o szacunek dla naszej Królowej i o dobrobyt naszej ukochanej ojczyzny nie możemy milczeć, tylko na różne sposoby musimy wyrazić swój sprzeciw przeciwko tym skandalicznym zachowaniom oraz podejmować czyny pokutne, by zadośćuczynić Panu Bogu za bluźnierstwa wobec Maryi i Jego osoby – mówił.

– Pytamy autorów i uczestników ataków na Przenajświętszą Panią: Cóż złego zrobiła wam Maryja? Za co Ją tak straszliwie obrażacie? To nas bardzo boli. Maryja jest Matką Boga i naszą Matką, którą bardzo szanujemy i kochamy. Tymi haniebnymi czynami obrażacie także nasze uczucia religijne. Dlatego nie ma i nigdy nie będzie naszego przyzwolenia na takie niedopuszczalne zachowanie – zaznaczył abp Grzegorz Kaszak.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem