Reklama

Wiadomości

Islamski terroryzm zabija

Duże zagrożenie zamachami terrorystycznymi jest jednym z głównych tematów w mediach po obu stronach Atlantyku. Do głównych zadań stojących przed amerykańskimi i europejskimi przywódcami w 2016 r. będzie należeć zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom

Niedziela Ogólnopolska 5/2016, str. 40-41

[ TEMATY ]

islam

Oleg Zabielin/Fotolia.com

Seria zamachów terrorystycznych w Paryżu z 13 listopada ubiegłego roku wstrząsnęła całym cywilizowanym światem. Informacja o śmierci 129 osób i o kolejnych kilkuset rannych była szokiem nie tylko dla mieszkańców Starego Kontynentu. W niespełna rok po krwawym ataku na redakcję francuskiej gazety „Charlie Hebdo” Paryż ponownie znalazł się na celowniku muzułmańskich terrorystów. Był to najtragiczniejszy zamach w historii Francji. Islamski dżihad coraz częściej przenosi się na ulice europejskich miast, sieje strach w sercach Europejczyków, którzy we własnym domu czują się coraz mniej bezpiecznie. Po atakach terrorystycznych na bliźniacze wieże nowojorskiego kompleksu World Trade Center z 11 września 2001 r. prezydent George W. Bush ogłosił globalną wojnę z terrorem. Tragedia tamtego pamiętnego wrześniowego dnia uświadomiła wszystkim, że wojna z terroryzmem może rozgrywać się również na naszym podwórku. Dzięki m.in. operacjom wojskowym USA w Afganistanie oraz w Iraku udawało się trzymać terroryzm z dala od granic naszej zachodniej cywilizacji. Mimo to doszło do tragicznych ataków na Londyn oraz Madryt. Choć wtedy w nasze oczy zaglądał ogromny strach i poczucie zagrożenia, sytuacja nie była jeszcze tak trudna jak dzisiaj, kiedy radykalny islamski ekstremizm paraliżuje życie w największych europejskich metropoliach.

Nie zdążyliśmy do końca otrzeć łez, a muzułmańscy ekstremiści znowu wyszli na ulice, by dokonać kolejnej krwawej rzezi. Tym razem celem ich ataku stały się Stany Zjednoczone. W środę 2 grudnia ub.r. w mieście San Bernardino, położonym w południowej Kalifornii, doszło do tragicznej w skutkach strzelaniny. Terroryści otworzyli ogień do ludzi zgromadzonych w ośrodku dla niepełnosprawnych – Inland Regional Center, gdzie odbywało się świąteczno-szkoleniowe spotkanie dla pracowników Departamentu Zdrowia Publicznego hrabstwa San Bernardino.

Rzeź w San Bernardino

Jednym z pracowników lokalnego Departamentu Zdrowia, który uczestniczył w imprezie, był 28-letni muzułmanin urodzony na terenie USA w stanie Illinois – Syed Rizwan Farook. W pewnym momencie zdenerwowany wyszedł. Za jakiś czas wrócił wraz ze swoją żoną, 27-letnią muzułmanką – Tashfeen Malik. Byli bardzo dobrze uzbrojeni. Oprócz taktycznego oporządzenia posiadali również dwa karabiny typu AR-15 (cywilna wersja amerykańskich M16 – przyp. red.) oraz dwa półautomatyczne pistolety kalibru 9 mm. Ok. godziny 11.00 czasu lokalnego napastnicy otworzyli ogień do uczestników imprezy znajdujących się w ośrodku dla niepełnosprawnych. Zabili 14 osób i ranili 21 kolejnych. Jak poinformował szef miejscowej policji – Jarrod Burguan, po wkroczeniu do Inland Regional Center terroryści oddali ok. 75 strzałów. Na miejscu odkryto również ładunki wybuchowe, które jednak nie eksplodowały. W sumie terroryści posiadali prawie 1,5 tys. sztuk amunicji do karabinów oraz 200 naboi pistoletowych.

Reklama

Po strzelaninie para odjechała z miejsca zbrodni czarnym SUV-em. Jak poinformowało amerykańskie radio NPR, mimo że Farook miał zakrytą twarz, świadkom ataku udało się go rozpoznać. To pozwoliło policji namierzyć dom, w którym najprawdopodobniej mieszkali podejrzani. Wysłane na miejsce jednostki policji zauważyły jadący samochód, który przypominał ten widziany na miejscu masakry. Znajdowali się w nim terroryści. Doszło do wymiany ognia. Policja oddała w kierunku pojazdu prawie 400 strzałów, w wyniku czego obie osoby odpowiedzialne za strzelaninę w ośrodku Inland Regional Center zostały zabite.

– Ubrani byli w taktyczne oporządzenie, posiadali również kilka sztuk w pełni załadowanych magazynków. To wskazuje, że byli przygotowani do strzelaniny – powiedziała Meredith Davis, rzeczniczka prasowa Biura ds. Alkoholu, Tytoniu, Broni Palnej oraz Materiałów Wybuchowych, cytowana przez „NBC News”. – Z mojego doświadczenia, zdobytego w trakcie pracy przy innych masowych strzelaninach, wynika, że działanie to było dokładnie zaplanowane – dodała.

To zamach terrorystyczny

W miarę trwania śledztwa pojawiły się dowody jednoznacznie wskazujące, że strzelanina w San Bernardino była zamachem terrorystycznym. Już sam fakt, że napastnicy byli muzułmanami, pozwalał podejrzewać, że atak ten należy zaliczyć do kategorii zamachu terrorystycznego. W domu wynajmowanym na nazwiska sprawców strzelaniny policjanci znaleźli kilkanaście sztuk domowej roboty bomb rurowych oraz materiały i narzędzia potrzebne do produkcji kolejnych tego typu ładunków wybuchowych. Na konferencji prasowej policja poinformowała, że Farook stał się islamskim radykałem. Mężczyzna kontaktował się również z osobami podejrzewanymi przez FBI o terroryzm, a także z innymi islamskimi radykałami, zarówno ze Stanów Zjednoczonych, jak i z zagranicy. W tym celu wykorzystywał telefon oraz media społecznościowe. Dziennik „Los Angeles Times” poinformował, że Syed Farook utrzymywał kontakt m.in. z syryjskim Frontem Al-Nusra – organizacją terrorystyczną powiązaną z Al-Kaidą.

Reklama

Na krótko przed masakrą kobieta uczestnicząca w strzelaninie – Tashfeen Malik złożyła za pośrednictwem Facebooka przysięgę wierności przywódcy Państwa Islamskiego – Abu Bakrowi al-Baghdadiemu. ISIS określiło zamachowców z San Bernardino mianem swoich „sympatyków”.

Terroryści mordują

Przez dosyć długi czas amerykańska lewica oraz sympatyzujący z nią dziennikarze nie byli w stanie nazwać strzelaniny w San Bernardino aktem terroru. Zamiast tego, jak zwykle wówczas, kiedy dochodzi do masowych strzelanin, zaczęli szukać przyczyny w powszechnym dostępie do broni palnej. Z uporem maniaka zapominali o dosyć oczywistym fakcie, że broń sama nie strzela. Prezydent Barack Obama w wywiadzie dla telewizji „CBS” stwierdził, że w innych państwach nie dochodzi tak często, jak w USA, do masowych strzelanin. Zamiast jednak skupić się na analizie motywów, które kierowały sprawcami tragedii w San Bernardino, amerykański prezydent zaczął upatrywać przyczyny w broni palnej i w amerykańskim prawie, które przewiduje dosyć łatwy dostęp do niej. Obama ponownie zwrócił uwagę, że należy zaostrzyć przepisy, które regulują zasady kupowania broni palnej. Jest to znana od dawna retoryka, którą przy okazji każdej większej strzelaniny używają co bardziej lewicowi demokraci. Fakty i zdrowy rozsądek stoją jednak po stronie zwolenników posiadania broni. W Ameryce jest takie powiedzenie: „Złego człowieka z bronią może powstrzymać jedynie dobry człowiek z bronią”. Jak poinformowała amerykańska stacja „ABC” – po strzelaninie w San Bernardino kalifornijskie sklepy oferujące broń palną odnotowały znaczący wzrost jej sprzedaży. Ludzie obawiają się zagrożenia terrorystycznego. Nie jest to jednak jedyny powód wzrostu sprzedaży broni i amunicji w Kalifornii. Jak zauważył Sam Paredes – rzecznik organizacji popierającej dostęp do broni „Gun Owners of America”, politycy często w takich sytuacjach reagują podobnie, chcą wykorzystać tego typu tragedie do osiągnięcia politycznych celów. Mieszkańcy Kalifornii boją się zatem, że ich prawo do posiadania broni może zostać dodatkowo obłożone nowymi restrykcjami. – Obserwujemy więc naturalne wzmożenie ruchu w sklepach z bronią i amunicją – powiedział Sam Paredes, cytowany przez amerykańską stację „ABC”.

Porównanie pierwszych stron dwóch nowojorskich dzienników doskonale ilustruje dwa różne podejścia do strzelaniny w San Bernardino. Znana ze swoich lewicowych sympatii redakcja „New York Daily News” na swojej pierwszej stronie umieściła napis: „Bóg tego nie rozwiąże”. Jest to tytuł artykułu, który nawiązuje do wypowiedzi republikańskich kandydatów na prezydenta, wzywających do modlitwy za ofiary masakry w San Bernardino oraz ich rodziny. Ten piękny gest lewicowi dziennikarze nowojorskiego „Daily News” postanowili wyszydzić, sugerując jednocześnie, że Republikanie powinni przestać lobbować za dostępem do broni palnej. Zupełnie inaczej całą sytuację przedstawił konserwatywny „New York Post”, umieszczając na swojej pierwszej stronie tytuł: „Muzułmańscy mordercy” oraz podkreślając, że to islamski terroryzm zaatakował Amerykę.

Zakaz wjazdu do USA dla muzułmanów?

Donald Trump – jeden z głównych kandydatów po nominację partii republikańskiej do wyborów prezydenckich w 2016 r. oświadczył, że należy wprowadzić całkowity zakaz wjazdu do USA dla muzułmanów. To reakcja polityka na masakrę w San Bernardino. – Dopóki nie jesteśmy w stanie zrozumieć tego problemu i związanych z nim zagrożeń, nasz kraj nie może być ofiarą straszliwych ataków ze strony ludzi, którzy wierzą w dżihad – stwierdził Trump. Stanowisko miliardera skrytykował nie tylko Biały Dom, ale również politycy z Partii Republikańskiej. Spiker Izby Reprezentantów – republikanin Paul Ryan skomentował, że to, co robi Donald Trump, nie ma nic wspólnego z amerykańskim konserwatyzmem. Jeb Bush – jeden z republikańskich kandydatów na urząd prezydenta również skrytykował Trumpa, stwierdzając, że jego partyjny rywal jest „niezrównoważony”, a jego plan – „niepoważny”. W podobnym tonie wypowiedział się także senator Marco Rubio z Florydy – jeden z poważniejszych kandydatów po republikańską nominację w 2016 r. Oświadczył, że nie zgadza się z propozycją Donalda Trumpa, którego tendencja do udzielania obraźliwych i dziwacznych wypowiedzi z pewnością nie zjednoczy amerykańskiego społeczeństwa. – Lepiej, żeby następnym prezydentem został ktoś, kto potrafi zjednoczyć nasz kraj w obliczu wielkich wyzwań XXI wieku – dodał.

Menadżer kampanii wyborczej Donalda Trumpa – Corey Lewandowski tłumaczył na antenie „CNN”, że zakaz wjazdu do USA będzie dotyczył również muzułmańskich turystów. Z kolei w wywiadzie dla telewizji „Fox News” Trump oznajmił, że ci muzułmanie, którzy już mieszkają na terenie USA, nie zostaliby objęci zakazem.

Strzelanina w San Bernardino jest największym atakiem dokonanym na ziemi amerykańskiej przez terrorystów sympatyzujących z Państwem Islamskim. Zagrożenie ze strony ISIS jest coraz poważniejszym problemem. Same naloty na cele tej terrorystycznej organizacji są niewystarczające. Obama wyklucza jakąkolwiek lądową operację sił zbrojnych USA, większość Amerykanów gotowa jest jednak poprzeć takie rozwiązanie. Pokonanie Państwa Islamskiego będzie najprawdopodobniej jednym z głównych wyzwań nowego amerykańskiego prezydenta.

* * *

Tomasz Winiarski
Student dziennikarstwa, amerykanista zafascynowany kulturą, polityką i historią USA. Dziennikarz dla Polonii w Stanach Zjednoczonych. W życiu stara się kierować mottem: Nie ma rzeczy niemożliwych!

2016-01-27 09:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jan Paweł II i inne religie

[ TEMATY ]

islam

religijność

św. Jan Paweł II

judaizm

buddyzm

Grzegorz Gałązka

Jan Paweł II w Agrigento

Spotykając się z przedstawicielami innych religii, Jan Paweł II bardzo często odwoływał się do ich religijnej spuścizny, chcąc w ten sposób wyrazić szacunek dla ich duchowych poszukiwań. Z okazji przypadającej dziś 100. rocznicy jego urodzin publikujemy wybór faktów i opinii dotyczących nauczania Jana Pawła II na temat innych religii.

Już na kilka lat przed Soborem Watykańskim II, który „odkrył” dla Kościoła świat innych religii, bp Wojtyła wykazywał przyjazne im zainteresowanie. W jednym z artykułów z 1958 roku wskazywał na przykład na znaczenie pielgrzymek, także w świecie niechrześcijańskim. „Wystarczy wspomnieć mahometańskie pielgrzymki do Mekki czy hinduskie do źródeł świętej rzeki. Pielgrzymka nie jest wprawdzie wprost aktem liturgicznym, niemniej posiada ona w życiu religijnym znaczenie swoiste i niezastąpione”.

Zastanawiając się nad orzeczeniem Soboru o szacunku dla duchowości religii niechrześcijańskich i zawartych w nich „ziarnach prawdy”, kard. Wojtyła przywołał (w artykule z 1974 r.) stare pytanie Ojców Kościoła, na ile owe ziarna prawdy „jest to prawda Boża, z którą łączy się działania Ducha Świętego – a zatem prawda zbawcza, a zatem droga do zbawienia dla ludzi, którzy żyją w tych religiach? Z kolei więc pojawia się pytanie: może to już wystarczy?” I odpowiada, że cokolwiek by o tych problemach sądzić, „to jednak pozostanie prawdą, że powszechna wola zbawcza Boga, obejmująca wszystkich ludzi, realizuje się poprzez Kościół”.

Podczas spotkań z muzułmanami, chcąc okazać im szczególny szacunek, papież cytował wersety Koranu – świętej Księgi islamu. Miało to miejsce np. podczas międzyreligijnego spotkania w Papieskim Instytucie Notre-Dame w Jerozolimie (marzec 2000):

„Wszyscy zgadzamy się co do tego, że religia musi prawdziwie koncentrować się na Bogu, i że naszym pierwszym obowiązkiem religijnym jest uwielbienie, chwała i dziękczynienie. Otwierająca Koran sura stwierdza to jasno: ‘Chwała Bogu, Panu światów’ (Koran, I,1)”. Po śmierci Jana Pawła II katoliccy tradycjonaliści z założonego przez abp. Lefebvre’a Bractwa św. Piusa X wystąpili przeciwko beatyfikacji papieża Wojtyły przypominając jego bliskie relacje z innymi religiami, w tym pocałunek jaki papież złożył na księdze Koranu. Ale ten właśnie fakt jest dla muzułmanów świadectwem wielkości papieża z Polski.

Włoski watykanista Luigi Accattoli zauważył, że stosowanie przez Jana Pawła II wobec muzułmanów słowa „bracia” – „nie ma precedensów historycznych w języku papieży”. Papież zwracał się tak do wyznawców islamu niejednokrotnie. Na przykład podczas wizyty w Syrii (maj 2001), swoje przemówienie na dziedzińcu Wielkiego Meczetu Omajjadów w Damaszku rozpoczął słowami: „Drodzy Przyjaciele Muzułmanie!” ( As-salamu alaikum!), zakończył zaś wezwaniem: „Oby serca chrześcijan i muzułmanów zwracały się wzajemnie ku sobie z uczuciami braterstwa i przyjaźni, aby Wszechmogący błogosławił nam pokojem, który jedynie może dać niebo. Jedynemu, Miłosiernemu Bogu niech będzie chwała i cześć na wieki! Amen”. Natomiast w trakcie jednej z audiencji generalnych w Watykanie przypomniał na przykład, że „nasi bracia muzułmanie” dają wyraz wierze w Boga „powtarzając często w swoim codziennym życiu wezwanie, które otwiera księgę Koranu i które sławi właśnie drogę, po której Bóg, ‘Pan stworzenia, Łaskawy, Miłosierny’, prowadzi tych, na których wylewa swoją łaskę”.

Jan Paweł II był pierwszym w dziejach papieżem, który tak otwarcie i przyjaźnie mówił o wyznawcach innych religii. Dał temu konkretny wyraz spotykając się z nimi setki razy, i to zarówno przyjmując ich w Watykanie jak i podczas zagranicznych podróży. Swoją postawą zaskarbił sobie ich autentyczną sympatię, szacunek oraz podziw.

W sierpniu 1985 r. odbyło się bezprecedensowe w dziejach świata spotkanie następcy św. Piotra z kilkudziesięcioma tysiącami muzułmanów. Miało to miejsce w Maroku. Na stadionie w Casablance 50 tysięcy młodych wyznawców islamu słuchało papieża, który przybył do tego kraju na zaproszenie króla Hassana II. Gorąco oklaskiwany papież zachęcał chrześcijan i muzułmanów do przyjaźni i zjednoczenia między ludźmi i ludami, które na ziemi tworzą jedną wspólnotę.

Charakterystyczne dla współczesnych przemian świata zjawisko migracji, powodujące m.in. z masowe osiedlanie się niechrześcijan z krajach tradycyjnie chrześcijańskich, nie budziło w papieżu niepokoju o tożsamość tych ziem. W sytuacji tej, o czym pisze np. w encyklice „Redemptoris misssio”, dostrzegał raczej szansę na kontakty i wymianę kulturalną oraz okazję do okazania przez Kościół braterstwa poprzez przyjęcie tych ludzi, dialog i okazanie im pomocy.

Angażując się w dialog z muzułmanami, Jan Paweł II otwarcie wyrażał także zastrzeżenia wobec przejawów islamskiej nietolerancji widocznej w krajach, gdzie do głosu dochodzą fundamentaliści. „Wolność religijna była rozumiana jako wolność narzucania ‘prawdziwej religii’ wszystkim obywatelom. Sytuacja chrześcijan w takich krajach bywa nieraz wręcz dramatyczna” – przyznawał w książce „Przekroczyć próg nadziei”.

Jan Paweł II był pierwszym w dziejach papieżem, który przekroczył próg synagogi – miało to miejsce w Rzymie, 13 kwietnia 1986 r.

Wydarzenie to zasługuje na miano historycznego nie tylko z tego powodu, ale i przez to, że papież aż czterokrotnie nazwał Żydów braćmi i wypowiedział zdanie, które – obok "nie lękajcie się!" stało się w kolejnych latach jedną z najczęściej cytowanych fraz papieża Wojtyły: "Jesteście naszymi umiłowanymi braćmi i – można powiedzieć – naszymi starszymi braćmi".

Elio Toaff, główny rabin Rzymu, gospodarz historycznego spotkania w rzymskiej synagodze wspominał po latach: „Byłem poruszony. Nie spodziewałem się, że papież przyjdzie z otwartymi ramionami. Zrozumiałem wtedy, że nastała nowa era”.

Międzyreligijne spotkanie modlitewne w Asyżu, 27 października 1986 r. już w chwili jego trwania przez cały świat uznane zostało za historyczne. Na zaproszenie Jana Pawła II do miasta św. Franciszka przybyło 47 delegacji reprezentujących wyznania chrześcijańskie oraz przedstawiciele 13 innych religii aby w jednym czasie modlić się w intencji pokoju.

Podczas historycznego spotkania w Asyżu, modlitwie i zadumie nad losami świata towarzyszyło niespotykane wyciszenie całego globu i tego jednego, jedynego dnia niemal wszędzie umilkły strzały, zaniechano walk, nie podkładano bomb. Byłą to pierwsza taka inicjatywa w dziejach papiestwa i świata.

Kiedy Jan Paweł II wystąpił z ideą spotkania w Asyżu, u części watykańskich hierarchów jego pomysł wywołał opór. Obawiano się, że taka pionierska w dziejach Kościoła i świata inicjatywa może wywołać zamieszanie u wiernych, poprzez – jak uważano – pomniejszenie wyjątkowej roli Kościoła katolickiego w dziele zbawienia.

Papieżowi bardzo bliskie była intuicja Soboru, że Duch Święty działa skutecznie także poza widzialnym organizmem Kościoła, oraz, że ziarna prawdy, które obecne są także w innych religiach, stanowią wspólny i umożliwiający zbawienie „korzeń” wszystkich religii. „Tak więc – tłumaczył Jan Paweł II – zamiast dziwić się, że Opatrzność dopuszcza tak wielką różnorodność religii, można raczej dziwić się temu, że znajdujemy w nich tyle wspólnych elementów”.

Po wielkich zamachach terrorystycznych na Amerykę z 11 września 2001, papież postanowił ponownie zaprosić do Asyżu przedstawiciele różnych religii świata. Jeden z rabinów wypowiedział publicznie myśl, która towarzyszyła wówczas chyba wszystkim uczestnikom i obserwatorom tego spotkania: nikt inny jak tylko Jan Paweł II mógł zgromadzić na specjalnym spotkaniu przedstawicieli tylu religii świata.

Określenie „dialog międzyreligijny” dla papieża Wojtyły wychodziło poza kontekst religii monoteistycznych a więc judaizmu i islamu.

Podczas spotkania z przedstawicielami różnych religii i kultur w Delhi w 1986 r. papież wygłosił znamienna deklarację: „Dzisiejszy świat odczuwa potrzebę współdziałania wszystkich religii dla dobra ludzkości, czynić zaś to należy w perspektywie duchowości człowieka. Zebraliśmy się tu dzisiaj – hindusi, muzułmanie, sikhowie, buddyści, dżainiści, parsowie i chrześcijanie – w duchu braterskiej miłości, aby potwierdzić to naszą obecnością”.

Dla nawiązania przyjaznych relacji chrześcijaństwa z islamem papież Wojtyła zrobił więcej aniżeli którykolwiek z jego poprzedników, co przyznają także sami muzułmanie. Niemniej miał świadomość barier, jakie między obydwoma światami istnieją. Zapytany przez dziennikarza o to, czy byłby gotów pojechać do Mekki, odparł: „Ze względu na moją wrażliwość – tak. Ale możliwe, że ich wrażliwość jest odmienna”.

Przed wizytą Jana Pawła II w rzymskiej synagodze nie tylko nigdy nie widziano, ale nawet nikt nie próbował wyobrazić sobie takiego obrazu: papież i rabin, stojąc obok siebie, modlą się słowami Psalmów...

Podczas audiencji generalnej po odbycie swojej 100. zagranicznej podróży apostolskiej, Jan Paweł II powiedział m.in.: „Kierując się przekonaniem, że człowiek ‘jest pierwszą i podstawową drogą Kościoła’ („Redemptor hominis”, 14), spotykałem się również z braćmi z innych Kościołów i Wspólnot kościelnych, a także z wyznawcami judaizmu, islamu i innych religii, aby zdecydowanie potwierdzić zarówno konkretne zaangażowanie Kościoła katolickiego w odbudowywanie pełnej jedności chrześcijan, jak i jego otwarcie na dialog i współpracę ze wszystkimi w dziele budowania lepszego świata”.

„Pamiętamy: Refleksje nad Shoah” (marzec 1998) to niewątpliwie jeden z najgłośniejszych dokumentów pontyfikatu. Opracowanie Watykańskiej Komisji ds. Stosunków Religijnych z Judaizmem ogłosiła dokument o „pełnej cierpień” historii relacji między żydami i chrześcijanami. Znajdują się tam m.in. Takie słowa: „Mimo głoszonej przez chrześcijan miłości do wszystkich ludzi, nawet do nieprzyjaciół, poprzez wieki przeważała mentalność prześladowania mniejszości i grup społecznych, w jakiś sposób "odmiennych".

Podczas wizyty w Syrii, Jan Paweł II stał się pierwszym papieżem, który odwiedził meczet. 6 maja 2001 r. przekroczył próg słynnego meczetu Umajjadów w Damaszku, gdzie znajdują się relikwie św. Jana Chrzciciela, uważanego przez muzułmanów za jednego z największych proroków.

Spotykając się z przedstawicielami innych religii, Jan Paweł II bardzo często odwoływał się do ich religijnej spuścizny, chcąc w ten sposób wyrazić szacunek dla ich duchowych poszukiwań. Na przykład przemawiając na Sri Lankę, gdzie większość stanowią buddyści, przypomniał cztery wielkie głoszone przez nich wartości: uprzejmość, współczucie, życzliwość i równowagę ducha. Zapewniając wszystkich o swej przyjaźni, zacytował słowa z buddyjskiej księgi Dhammapada: "Lepszym od tysiąca słów bezużytecznych jest jedno słowo, które daje pokój".

Jan Paweł II nie “rezerwował” możliwości zbawienia wyłącznie dla wiernych Kościoła katolickiego. Jego spojrzenie wyrosło z nauczania Soboru ale zapewne ugruntowało się podczas bezpośrednich spotkań z przedstawicielami innych religii w różnych zakątkach świata. “Chrystus dla wszystkich tych ludów przyszedł na świat, wszystkie je odkupił i z pewnością dysponuje swoimi drogami, by dotrzeć do każdego z nich na obecnym eschatologicznym etapie dziejów zbawienia”.

Wskazując na wyraźne różnice pomiędzy chrześcijaństwem a islamem, papież jednocześnie podziwiał charakteryzującą muzułmanów wierność modlitwie. Obraz wyznawcy Allaha, który bez względu na czas i miejsce pada na kolana i pogrąża się w modlitwie, pozostaje wzorem dla wyznawców prawdziwego Boga, zwłaszcza dla tych chrześcijan, którzy mało się modlą lub nie modlą się wcale, opuszczając swe wspaniałe katedry”.

Podczas wizyty w Ziemi Świętej w jubileuszowym roku 2000, papież spotkał się w Jerozolimie – świętym mieście żydów, chrześcijan i muzułmanów – z przedstawicielami różnych religii, wyrażając nadzieję na lepsze zrozumienie między nimi.

Do szczególnie poruszającego wydarzenia doszło na zakończenie papieskiej wizyty w Ziemi Świętej. W instytucie Yad Vashem w Jerozolimie Papież złożył hołd pamięci 6 milionów Żydów zamordowanych podczas ostatniej wojny. Przeprosił też za “grzechy synów Kościoła wobec Żydów”. A następnie spotkał się z ocalonymi z Holocaustu Żydami z Polski...

Kard. Francis Arinze, w czasach gdy był przewodniczącym Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego, przytoczył znamienną historię. „Pewien buddyjski przywódca duchowy z Japonii bardzo pokochał Jana Pawła II. Kiedy przybywał do Europy – nawet wówczas gdy miał już 95 lat – zawsze odwiedzał Ojca Świętego. Krotko przed swoją śmiercią napisał do papieża: ‘Bóg i Buda są z Tobą’. Fakt, iż słowa te pochodzą od buddysty, jest czymś wspaniałym”.

Zdaniem kard. Josefa Tomko, b. prefekta Kongregacji Ewangelizacji Narodów, autorytet Jana Pawła II sięgał daleko poza granice Kościoła katolickiego i jest żywy także wśród wyznawców religii niechrześcijańskich. „Budzi szacunek nawet w kręgach islamskich, hinduistycznych i buddyjskich, ponieważ w tych kulturach istnieje pewne szczególne określenie, przez nas już utracone: ‘mąż boży’ albo ‘święty mąż’”.

Kim był Chrystus w dziejach świata i w stosunku do innych religii? Na czym polegała jego wyjątkowa rola? W jednym z wywiadów, zapytany, „czy Jezus jest prawdziwie Synem Bożym?” papież odparł:

„Chrystus jest niepowtarzalny! On nie przemawia tylko jak Mahomet, ogłaszając zasady religijnej dyscypliny, jaka ma obowiązywać wszystkich czcicieli Boga. Nie jest też Chrystus mędrcem w takim znaczeniu jak Sokrates, którego dobrowolne przyjęcie śmierci w imię prawdy zawiera w sobie pewne rysy podobieństwa do ofiary krzyżowej. Tym bardziej nie jest podobny do Buddy, z jego negacją wszystkiego, co stworzone”. Chrystus, mówił papież, jest Bogiem-Człowiekiem, który „nosi w sobie cały wewnętrzny świat Bóstwa” a jednocześnie jest „tak bardzo ludzki”.

Jan Paweł II, papież z Polski wielokrotnie w swoim życiu bywał na terenie hitlerowskiego obozu zagłady w Oświęcimiu, który leżał przecież na terenie archidiecezji krakowskiej. Przybywając tam jako następca św. Piotra przypominał: "Ten to naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie ‘nie zabijaj’, w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania"...

Spotykając się z przedstawicielami innych religii albo przemawiając do ludzi różnych kultur, papież, z jednej strony kierował się przekonaniem, że „Kościół jest sakramentem zbawienia dla całej ludzkości” i kieruje się nie tylko do tych, którzy przyjmują jego orędzie. Z drugiej jednak niczego nie narzucał, lecz proponował, bowiem – jak sam pisał – Kościół „zatrzymuje się przed sanktuarium sumienia”. Dlatego darzył szacunkiem także te autentyczne poszukiwania duchowe, które wyrastały spoza chrześcijańskiego gruntu.

Swojemu przywiązaniu do dialogu międzyreligijnego Jan Paweł II dał wyraz nawet w swoim testamencie. W końcowej jego części, a więc pisanej już u kresu życia, wyznał: „Jakże nie pamiętać tylu Braci chrześcijan - nie katolików? A rabina Rzymu? I tylu innych przedstawicieli religii pozachrześcijańskich?”

Wśród niezliczonych listów kondolencyjnych jakie napłynęły do Watykanu były wyrazy żalu składane przez przedstawicieli różnych religii z całego świata. Z wdzięcznością wspominano w nich niezwykłe zaangażowanie papieża z Polski na rzecz dialogu międzyreligijnego oraz jego serdeczność okazywaną przy okazji spotkań z ludźmi wszystkich religii.

„Chociaż Kościół chętnie uznaje wszystko to, co jest prawdziwe i święte w tradycjach religijnych buddyzmu, hinduizmu i islamu – jako odblask tej prawdy, która oświeca wszystkich ludzi, nie zmniejsza to jego obowiązku i zdecydowania, by bez wahania głosić Jezusa Chrystusa, który jest ‘drogą, prawdą i życiem’” – pisał papież w Liście do Biskupów Azji (1990).

Co myślał papież o muzułmańskim rozumieniu Boga? W jaki sposób patrzył na islam? „Bóg Koranu obdarzony zostaje najpiękniejszymi imionami, jakie zna ludzki język, ale ostatecznie jest to Bóg poza-światowy – odpowiada w książce-wywiadzie „Przekroczyć próg nadziei”. – Bóg, który pozostaje tylko Majestatem, a nie jest nigdy Emmanuelem, Bogiem-z-nami. Islam nie jest religią odkupienia. Nie ma w nim miejsca dla krzyża i zmartwychwstania, chociaż wspomniany jest Jezus, ale jedynie jako prorok przygotowujący na przyjście ostatecznego proroka Mahometa. Wspomniana jest Maryja, Jego dziewicza Matka. Ale tylko tyle. Nie ma całego dramatu Odkupienia. Dlatego nie tylko teologia, ale także antropologia islamu tak bardzo różni się od antropologii chrześcijańskiej”.

Jedno z ostatnich spotkań Jana Pawła II z przedstawicielami innych religii miało miejsce w listopadzie 2004, kiedy to papież przyjął w Watykanie zasierzchników wspólnot żydowskiej i muzułmańskiej z Azerbejdżanu. Powiedział wówczas: “Muzułmanie, żydzi i chrześcijanie –razem pragniemy, w imię Boga i cywilizacji, zwrócić się z apelem do rodziny ludzkiej, aby ustała śmiercionośna przemoc i by wszyscy weszli na drogę miłości i sprawiedliwości. Taka jest droga religii. Niech Bóg pomaga nam iść tą drogą wytrwale i cierpliwie!”

Podczas pobytu w Egipcie (luty 2000) papież spotkał się w Kairze z Wielkim Szejkiem Mohammedem Sayedem Tantawi, najwyższym przedstawicielem hierarchii muzułmańskiej Egiptu, rektorem islamskiego uniwersytetu Al.-Azhar. Jest to największy w świecie ośrodek kultury islamskiej, który sąsiaduje z meczetem założonym w X wieku. Meczet i uczelnia (na której studiuje ponad 130 tys. młodzieży z różnych kontynentów) zajmują szczególne miejsce w świecie islamu, stanowiąc niejako jego główne zaplecze intelektualne. „Jestem przekonany, że przyszłość świata zależy od różnych kultur i od dialogu międzyreligijnego” — powiedział Papież na zakończenie spotkania, które odbyło się na uniwersytecie Al.-Azhar.

O swojej wizycie na uniwersytecie Al-Azhar, wspomniał Jan Paweł II cztery lata później, przyjmując nową panią ambasador Egiptu przy Stoicy Apostolskiej. Podkreślił, że uczelnia ta daje możliwość rozwijania coraz intensywniejszego dialogu międzyreligijnego, zwłaszcza między chrześcijanami a muzułmanami. Papież przedstawił następnie rodzaj swojego międzyreligijnego testamentu: „Trzeba dążyć do coraz lepszego wzajemnego poznania tradycji i mentalności wyznawców obydwu religii, ich dziejowej roli i ich zadań we współczesnym świecie, organizując spotkania zwierzchników społeczności religijnych, ale należy też krzewić wzajemny szacunek i budzić pragnienie bliższego poznania się u zwykłych ludzi i we wspólnotach wierzących, w miastach i wioskach. Szanując się nawzajem, chrześcijanie i muzułmanie będą mogli lepiej współpracować w służbie pokoju, aby zapewnić lepszą przyszłość ludzkości”.

CZYTAJ DALEJ

Kontakt

Redakcja


Centrala: (34) 369 43 22
Sekretariat: redakcja@niedziela.pl, (34) 369 43 02
Dział ogłoszeń: ogloszenia@niedziela.pl, (34) 369 43 65
Księgarnia: kolportaz@niedziela.pl, (34) 369 43 52
Dział kolportażu: kolportaz.niedziela@niedziela.pl, (34) 369 43 51
Patronaty: patronat@niedziela.pl, (34) 369 43 24
Inspektor Ochrony Danych Osobowych: Monika Książek rodo@niedziela.pl, tel: 506 744 552

Redakcja internetowa

E-mail: internet@niedziela.pl
Dział redakcyjny:
Monika Książek - kierownik (monika@niedziela.pl)
Damian Krawczykowski (damian.krawczykowski@niedziela.pl)
Marcin Mysłek (marcin@niedziela.pl)


Tel.: (34) 369 43 25
Dział techniczny: webmaster@niedziela.pl

 

Edycje diecezjalne

Redakcja zielonogórsko-gorzowska: ks. Adrian Put (redaktor odpowiedzialny), Katarzyna Krawcewicz, Kamil Krasowski
E-mail: aspekty@diecezjazg.pl; zielonagora-gorzow@niedziela.pl
Adres: ul. Obywatelska 1, 65-736 Zielona Góra
Tel.: 666 028 246
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-13
Redakcja częstochowska: Karolina Mysłek, tel. (34) 369 43 70
 
Redakcja toruńska: ks. Paweł Borowski (redaktor odpowiedzialny),
Renata Czerwińska,
Ewa Melerska
E-mail: torun@niedziela.pl
Adres: ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
Tel.: (56) 622 35 30
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja szczecińsko-kamieńska: ks. Grzegorz Wejman (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: szczecin@niedziela.pl
Adres: pl. św. Ottona 1, 71-250 Szczecin
Tel./fax: (91) 454 15 91
Dyżury: pon.- pt. w godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.szczecin@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25


Redakcja częstochowska: Ks. Mariusz Frukacz (redaktor odpowiedzialny)
Sławomir Błaut
Maciej Orman
E-mail: czestochowa@niedziela.pl
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: (34) 369 43 91, (34) 369 43 85


Redakcja kielecka: ks. Tomasz Siemieniec (redaktor odpowiedzialny), Agnieszka Dziarmaga, Katarzyna Dobrowolska, Władysław Burzawa
E-mail: kielce@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II nr 3, 25-013 Kielce
Tel.: (41) 344 20 77
Redakcja częstochowska: Jolanta Marszałek, tel. (34) 369 43 25
E-mail: edycja.kielce@niedziela.pl


Redakcja legnicka: ks. Piotr Nowosielski (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: legnica@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II 1, 59-220 Legnica
Tel.: (76) 724 41 52
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28
E-mail: edycja.legnica@niedziela.pl


Redakcja lubelska: ks. Mieczysław Puzewicz, Urszula Buglewicz
E-mail: lublin@niedziela.pl
Adres: Kuria Metropolitalna, ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2, 20-950 Lublin
Tel. kom.: 607 669 192, tel./fax (81) 743 68 47
Redakcja częstochowska: Maciej Orman, tel. (34) 369 43 85,


Redakcja łódzka:
E-mail: lodz@niedziela.pl
Adres: ul. Ks. I. Skorupki 3, 90-458 Łódź
Tel.: (42) 664 87 52
Dyżury w siedzibie redakcji: pon. i śr. godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 31


Redakcja małopolska: Maria Fortuna-Sudor – redaktor odpowiedzialny,
ks. dr Jan Abrahamowicz – asystent kościelny.
Anna Bandura
E-mail: krakow@niedziela.pl
Adres: ul. Bernardyńska 3, 31-034 Kraków
Tel.: (12) 432 81 57, 605825450
Dyżury: pon. w godz. 13-15, wt. w godz. 10-14 lub po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja bielska: ks. Piotr Bączek (redaktor odpowiedzialny) (baczek@niedziela.pl),
Tel.: 502 271 175
Mariusz Rzymek
Monika Jaworska
E-mail: bielsko-biala@niedziela.pl
Adres: ul. Żeromskiego 5-7, 43-300 Bielsko-Biała
Tel.: (33) 819 06 20
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 28


Redakcja podlaska: ks. Marcin Gołębiewski (redaktor odpowiedzialny), Monika Kanabrodzka
E-mail: drohiczyn@niedziela.pl
Adres: ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn
Tel./fax: (85) 656 57 54
Dyżury: pon., wt., pt. w godz. 8.30-13.30
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 70


Redakcja przemyska: ks. Zbigniew Suchy (redaktor odpowiedzialny),
Romana Trojniarz
E-mail: przemysl@niedziela.pl
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676 06 00, 601 855 100
Dyżury: godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Anna Cichobłazińska, tel. (34) 369 43 30
E-mail: edycja.przemysl@niedziela.pl


Redakcja rzeszowska: ks. Józef Kula (redaktor odpowiedzialny),
s. Hieronima Janicka,
Alina Ziętek - Salwik
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel./fax: (17) 852 52 74,
E-mail: rzeszow@niedziela.pl
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Anna Wyszyńska (edycja.rzeszow@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 24


Redakcja sandomierska: ks. dr Wojciech Kania (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: ; sandomierz@niedziela.pl
Tel. 601201383
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka (biblia@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 31


Redakcja sosnowiecka: ks. Tomasz Zmarzły (redaktor odpowiedzialny)
Piotr Lorenc
E-mail: sosnowiec@niedziela.pl
Adres: ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
Tel.: (32) 293 51 51 (Kuria),
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


Redakcja świdnicka: ks. Mirosław Bendyk (redaktor prowadzący edycję)
E-mail: swidnica@niedziela.pl
Adres: pl. św. Jana Pawła II 2-3, 58-100 Świdnica
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.swidnica@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25

Dyżur telefoniczny: 602-336-086


Redakcja warszawska: Andrzej Tarwid (redaktor odpowiedzialny),
Asystent kościelny: ks. dr Janusz Bodzon
Wojciech Dudkiewicz, Artur Stelmasiak,
Magdalena Wojtak,
dr Łukasz Krzysztofka
E-mail: warszawa@niedziela.pl
Adres: ul. Długa 29, lok 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635 90 69, 600 340 635
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja wrocławska: Ks. Łukasz Romańczuk (redaktor odpowiedzialny),
Tel.: 696 719 107,
Marzena Cyfert, Grzegorz Kryszczuk
Wanda Mokrzycka - stała współpraca
E-mail: wroclaw@niedziela.pl
Adres: ul. Katedralna 3 (I piętro), 50-328 Wrocław
Redakcja częstochowska: Sławomir Błaut, tel. (34) 369 43 85


Redakcja zamojsko-lubaczowska:
Ks. Krzysztof Hawro (redaktor odpowiedzialny), Ewa Monastyrska
E-mail: zamosc-lubaczow@niedziela.pl
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: 783 596 040
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 28


CZYTAJ DALEJ

Wieczór uwielbienia "Abba Ojcze" na Jasnej Górze

2020-08-15 02:31

[ TEMATY ]

Jasna Góra

Monika Książek

To był wyjątkowy wieczór na Jasnej Górze. Od uroczystego Apelu Jasnogórskiego rozpoczął się wyjątkowy koncert "Abba Ojcze" - pielgrzymi śpiewają ulubione piosenki Jana Pawła II.

Wydarzenie odbyło się z okazji 100-lecie urodzin naszego Papieża Polaka w wigilię Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Panny. Koncert poprowadzili Rafał Brzozowski i Piotr Rubik.

Pielgrzymi, którzy bardzo licznie zebrali się na Błoniach Jasnogórskich zaśpiewali wraz z artystami ulubione utwory św. Jana Pawła II.


Organizator wydarzenia: TVP, Klasztor Jasnogórski, „Fundacja NIEDZIELA. Instytut Mediów”

Patronat honorowy: Abp Wacław Depo – Metropolita Częstochowski Patronat medialny: Tygodnik Katolicki "Niedziela"

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję