Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 14/04/2026

Wiara jest jak spojrzenie, które przyjmuje ratunek od Boga

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dz 4, 32-37 <- KLIKNIJ

Łukasz wraca do obrazu wspólnoty jerozolimskiej po modlitwie i po nowym napełnieniu Duchem. Mówi, że wierzący mieli „jedno serce i jedną duszę”. To sformułowanie ma mocne tło biblijne. Prorocy zapowiadali lud, któremu Bóg da jedno serce, aby żył w wierności. Łukasz pokazuje, że ta jedność zaczyna się spełniać w Kościele. Nie rodzi się ona z samej organizacji. Rodzi się z doświadczenia Zmartwychwstałego i z działania Ducha.

Dlatego obok jedności Łukasz od razu stawia dwa inne rysy: „wielką moc” świadectwa apostołów i „wielką łaskę” nad wszystkimi. Najpierw stoi świadectwo o zmartwychwstaniu Pana Jezusa. Potem widać styl życia, który z tego świadectwa wyrasta. Nikt nie nazywa swojej własności czymś wyłącznie swoim. Nie znaczy to, że zniesiono wszelkie posiadanie. Chodzi o przemianę serca, która sprawia, że dobro prywatne przestaje być zamknięte na brata. Dlatego nikt nie cierpi niedostatku. Dobra są sprzedawane dobrowolnie, a pieniądze składane u stóp apostołów. Ten gest oznacza przekazanie sprawy pod ich odpowiedzialność. Rozdział odbywa się według potrzeby, a nie według prestiżu czy wpływu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W tle słychać znów Pwt 15 i wizję ludu, w którym nie ma opuszczonych. Łukasz nie opisuje ideału oderwanego od ziemi. Pokazuje wspólnotę, która pozwala, by Ewangelia weszła w sprawy bardzo konkretne: pieniądze, bezpieczeństwo, posiadanie. Wiara sięga aż tam.

Reklama

Przykład Barnaby nadaje temu obrazowi ludzką twarz. Jego imię zostaje objaśnione jako „syn pocieszenia” albo „syn zachęty”. Greckie paraklēsis niesie oba odcienie. Barnaba jest lewitą i pochodzi z Cypru. Sprzedaje pole i przynosi pieniądze apostołom. Wzmianka o lewicie posiadającym ziemię dobrze pasuje do realiów diaspory, gdzie własność mogła znajdować się poza dawnym porządkiem ziemi Izraela. Łukasz pokazuje więc nie teorię, lecz konkretny czyn. Jedność serca staje się widzialna w geście, który dotyka materialnego bezpieczeństwa.

J 3, 7b-15 <- KLIKNIJ

Rozmowa z Nikodemem trwa dalej. Jezus podkreśla, że narodzenie z wysoka jest konieczne. Nie chodzi o poprawę kilku rzeczy w życiu. Chodzi o nowy początek, który przychodzi od Boga. Dlatego wraca obraz wiatru. Greckie pneuma znaczy i „duch”, i „wiatr”. Hebrajskie rûaḥ ma podobny zakres. Wiatr daje się usłyszeć i odczuć, ale nie można nim sterować. Tak Jezus opisuje działanie Ducha. Jest realne i skuteczne, ale wolne. Nie poddaje się ludzkiej kontroli.

Potem Jezus przechodzi do języka świadectwa. Mówi o tym, co wie, i o tym, co widział. Zarazem stwierdza, że to świadectwo nie jest przyjmowane. U Jana niewiara często nie wynika z braku danych. Wyrasta z oporu wobec światła, które domaga się przemiany życia. Jezus rozróżnia sprawy ziemskie i niebieskie. Sprawy niebieskie to nie świat marzeń. To rzeczywistość, która pochodzi od Boga i przekracza zwykłe ludzkie miary.

W zdaniu o Synu Człowieczym Jan pokazuje wyjątkowy autorytet Jezusa. W tradycji Izraela znano opowieści o Eliaszu czy Henochu, ale tutaj akcent pada gdzie indziej. Nikt nie zna Ojca tak jak Ten, który zstąpił od Ojca. Dlatego Jezus może mówić o rzeczach niebieskich nie jako o cudzym przekazie, lecz jako o własnym doświadczeniu. Tytuł „Syn Człowieczy” przywołuje Dn 7, gdzie postać podobna do syna człowieczego otrzymuje władzę od Boga. U Jana tytuł ten łączy zstąpienie, wywyższenie i chwałę.

Na końcu Jezus sięga do Lb 21. Na pustyni Izrael doświadcza śmierci przez ukąszenia węży. Ocalenie przychodzi przez spojrzenie na znak wyniesiony przez Mojżesza. Jan czyta tę scenę jako figurę krzyża. Greckie hypsōthēnai, „być wywyższonym”, ma tu podwójny sens. Oznacza podniesienie na drzewie krzyża, ale także wyniesienie do chwały. Późniejsza historia węża z brązu jest pouczająca. Ezechiasz kazał go zniszczyć, gdy lud zaczął traktować znak jak przedmiot czci. Znak nie ma zatrzymywać na sobie. Ma prowadzić do Boga, który ratuje. Tak samo u Jana. Życie wieczne otrzymuje ten, kto wierzy w wywyższonego Syna Człowieczego. Wiara jest tu jak spojrzenie, które przyjmuje ratunek od Boga i nie próbuje przejąć kontroli nad Jego sposobem działania.

2026-03-22 09:28

Ocena: +108 -3

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Życie wieczne zaczyna się w relacji z Bogiem objawionym przez Syna

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł zatrzymuje się w Milecie oraz wzywa starszych z Efezu. Nie wraca do miasta, ponieważ spieszy do Jerozolimy. Więź ze wspólnotą pozostaje żywa. Spotkanie ma charakter mowy pożegnalnej. Mojżesz, Jozue oraz Samuel także zostawiali ludowi słowo na czas po swoim odejściu.
CZYTAJ DALEJ

Częstochowa/ Na Cmentarzu św. Rocha stanął pomnik Marka Perepeczki

2026-05-14 11:57

[ TEMATY ]

parafia św. Rocha

Piotr Dłubak

Pomnik - głowa przedstawiająca Marka Perepeczkę w roli Janosika - ustawiona została na wysokim cokole umieszczonym na grobie, do którego w ubiegłym roku przeniesiono z Cmentarza Powązkowskiego w Warszawie prochy zmarłego ponad 20 lat wcześniej aktora.

Pomnik na Cmentarzu św. Rocha w Częstochowie zaczęto ustawiać w środę, w czwartek trwały jeszcze prace przy jego otoczeniu. Rzeźbę zaprojektował i wykonał częstochowski artysta Jerzy Kędziora.
CZYTAJ DALEJ

70 lat temu Stanisław Królak wygrał Wyścig Pokoju

2026-05-14 18:28

[ TEMATY ]

kolarstwo

Stanisław Królak

Wyścig Pokoju

Wikipedia/autor nieznany

VIII Wyścig Pokoju, Stanisław Królak na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie

VIII Wyścig Pokoju, Stanisław Królak na Stadionie Dziesięciolecia w Warszawie

70 lat temu, 15 maja 1956 roku, Stanisław Królak ukończył w Pradze 9. edycję Wyścigu Pokoju w żółtej koszulce lidera. Było to pierwsze zwycięstwo polskiego kolarza w jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych tamtych czasów.

Były potem cztery triumfy Ryszarda Szurkowskiego (1970, 1971, 1973 i 1975), także Stanisława Szozdy (1974), Lecha Piaseckiego (1985) i Piotra Wadeckiego (2000), ale ten pierwszy smakował polskim kibicom kolarstwa najbardziej. Szosy zaroiły się od chłopców na rowerach, z których każdy chciał być Królakiem... Kolarz z Warszawy stał się jednym z najbardziej popularnych sportowców Polski lat 50.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję