Reklama

Konsekracja kościoła pw. Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie

2016-01-28 10:12

Ks. dr Robert Masalski
Edycja szczecińsko-kamieńska (Kościół nad Odrą i Bałtykiem) 5/2016, str. 1, 3

Archiwum autora
Uroczystości przewodniczył abp Andrzej Dzięga

Rok 2016 jest dla Kościoła w Polsce szczególnym czasem wzrastania w wierze. Obchody 1050. rocznicy Chrztu Polski są szansą, abyśmy na gruncie naszych wspólnot parafialnych spróbowali odnowić w sobie to, do czego chrzest nas zobowiązuje. Światowe Dni Młodzieży w Krakowie są okazją, abyśmy zobaczyli potencjał wiary młodych ludzi, rosnący z wpatrywania się wiarę swoich przodków. Nadzwyczajny Rok Święty Miłosierdzia jest dla nas możliwością odkrycia na nowo Boga będącego blisko człowieka.

W ten nurt ożywczego działania Kościoła powszechnego na świecie i w Polsce wpisuje się w życie wspólnoty parafialnej pw. Matki Bożej Bolesnej w Szczecinie-Osów. Dla mieszkańców Osowskiego Wzgórza bieżący rok jest czasem promowania polskiej kultury i dziedzictwa narodowego zakorzenionego i opartego na chrześcijaństwie.

Siedemdziesiąt lat wcześniej, 3 lutego 1946 r., w protestanckim, poniemieckim kościele została odprawiona pierwsza Msza św. w liturgii Kościoła rzymskokatolickiego. Powyższą datę uważa się za dzień poświęcenia kościoła. Tak jak w przypadku większości kościołów na ówczesnych tzw. Ziemiach Odzyskanych, napływowa ludność katolicka z Ziem Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej zabezpieczyła protestancki kościół w miejscowości Wussow, aby później klucze oddać księdzu katolickiemu. Można sądzić, że w pierwszych latach powojennych pieczę nad kościołem w Osowie mieli duchowni pracujący w parafii przy ul. Królowej Korony Polskiej w Szczecinie.

Reklama

Przybyli katolicy zastali, położony w północnej części dzielnicy Osów, mały, ceglany neogotycki kościół na planie prostokąta z wyodrębnionym prezbiterium trzybocznie zamkniętym. Od zachodu widniała odeskowana wieża wychodząca z korpusu budowli. Dach nad kościołem był dwuspadowy, nad wieżą natomiast namiotowy. Okna miały wykrój ostrołukowy. Jak się później okazało, świątynia, która stała się nowym miejscem oddawania chwały Bogu i budowania „rodziny wiary”, została wzniesiona na miejscu starego średniowiecznego kościoła, który zbudowano ok. 1283 r., a następnie przebudowywano w XVII wieku i rozebrano pod koniec XIX wieku ze względu na zły stan techniczny. A ostatecznie kościół wzniosła wspólnota protestancka ok. 1900 r.

Po piętnastu latach wzrastania w wierze w jedności ze Stolicą Apostolską i dbania o kościół, który był widocznym źródłem sakramentów świętych, przyszedł kolejny dzień radości dla wspólnoty skupionej wówczas wokół kościoła filialnego na Osowie parafii pw. św. Antoniego w Warszewie. 20 grudnia 1961 r. prymas Polski kard. Stefan Wyszyński nadał kościołowi dedykację Septem Dolorum Beatae Mariae Virginis. W tym roku mija pięćdziesiąta piąta rocznica od tego doniosłego wydarzenia.

Kolejny doniosły moment to dzień 31 grudnia 1986 r., kiedy ówczesny biskup diecezjalny Kazimierz Majdański utworzył na ziemi szczecińskiej siedemnaście nowych parafii i wśród nich parafię pw. Matki Bożej Bolesnej w Szczecinie-Osów. W okresie trzydziestolecia parafii proboszczami byli: ks. Zygmunt Wichrowski (1986-87), ks. Józef Filipek (1987-98), ks. Piotr Superlak (1998-2010) i ks. Robert Masalski (2010 – po dzień dzisiejszy).

Kalendarz zimowych dat zamyka dzień 3 stycznia 2016 r., kiedy abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, dokonał konsekracji kamiennego ołtarza i dopełnił konsekracji kościoła parafialnego w Szczecinie-Osów, a także potwierdził wezwanie kościoła – Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny. Pięć lat temu, gdy wspólnota obchodziła swoje dwudziestopięciolecie istnienia, została nakreślona przez ks. prob. Roberta Masalskiego linia działania: „Czas stawiania fundamentów, czas budowania to okres, który już minął i na dziedzictwie którego przez następne lata Kościoła na Osowie nadal będzie budował swoją tożsamość i jedność z biskupem diecezjalnym. To przyszłość, w której podejmowane działania mają na celu doprowadzenie do konsekracji w kościele parafialnym kamiennego ołtarza, symbolu dojrzałości i stałości, a zarazem dynamizmu wiary każdej rodziny parafialnej”.

Dzięki Opatrzności Bożej, pracy duchownych oraz pomocy i życzliwości mieszkańców parafii na Osowie w ostatnich latach z sukcesem można było przygotować kościół i wspólnotę wiernych do tak ważnego dnia. Świadomość życia zasadami Ewangelii, wzrost kultu eucharystycznego i maryjnego to jedne z czynników, które w ostatnich latach kształtowały duchowy charakter parafii. Odnowienie wnętrza kościoła poprzez regotyzację ścian; położenie ceglanej posadzki w prezbiterium; instalację kamiennego, monolitowego ołtarza, ambony i chrzcielnicy; montaż zacheuszków na ścianach kościoła, a także ulokowanie nowych drzwi wejściowych z scenami boleści Maryi odlanymi z brązu, czy zabezpieczenie kościoła przed niszczącą go wilgocią, poprzez wykonanie drenażu, wentylacji i ogrzewania kościoła pozwoliły, aby tak oczekiwana chwila konsekracji własnego kościoła była też udziałem wiernych na Osowie.

Pokładając nadzieję, że następne lata będą również owocne w dzieła budowania tożsamości chrześcijańskiej, składam serdeczne podziękowania całej rodzinie parafialnej za wysiłek wkładany przez lata w dzieło upiększania kościoła pw. Siedmiu Boleści Najświętszej Maryi Panny na Osowie.

Tagi:
konsekracja

Reklama

Studnia Boga

2019-11-13 11:47

Ks. Paweł Borowski
Edycja toruńska 46/2019, str. 1, 5

Poszukiwanie prawdy nie jest zadaniem łatwym. Trudno jest odnaleźć granicę między prawdą i fałszem, a przecież Bóg pragnie, byśmy „oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie”. Jak tę prawdę odnaleźć i nią żyć? Bóg sam wychodzi nam na spotkanie, siada przy studni i czeka, by dać nam wody żywej

Ks. Paweł Borowski
Namaszczony ołtarz służy do sprawowania Najświętszej Ofiary

Gdzie jest ta studnia, przy której siedzi Jezus? Jak daleką drogę trzeba pokonać, żeby Go spotkać? Odpowiedź wydaje się być bardzo prosta, ale droga, którą trzeba przebyć, nie dla wszystkich jest drogą ekspresową. Czasem, by dotrzeć do celu, potrzeba zmierzyć się z wysoką górą i wędrować kilka dni, tygodni, miesięcy czy lat.

Studnia

Świątynia. To miejsce, które wybiera sam Bóg, by pomagać nam w życiowej wędrówce. To tu znajdujemy studnię, w której bije ożywcze źródło prawdy. Słowo Boże, sakramenty, modlitwa, śpiew i cisza pozwalają nam nie tylko usłyszeć głos Pana, lecz także wytrwać w Jego nauce. Każdy spragniony prawdy i miłości odnajdzie je właśnie tutaj. By tego doświadczyć, nie trzeba być idealnym. Samarytanka, która spotkała Jezusa, nosiła wielkie brzemię, ale dzięki Jego delikatności i okazanej miłości zrozumiała, co jest źródłem prawdziwego szczęścia. Uwierzyła sama i doprowadziła do wiary innych.

Do tej ewangelicznej historii nawiązał bp Wiesław Śmigiel podczas uroczystości konsekracji kościoła pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika oraz św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Grudziądzu. Przypomniał, że Bóg pragnie mieszkać pośród swego ludu. Jednak same mury, nawet pięknie ozdobione, nie wystarczą. – Boża prawda nigdy nie mieszka w towarzystwie kłótni i wrogości. Bożej prawdy nigdy się nie broni ani nie krzewi pomstowaniem i złorzeczeniem – mówił Ksiądz Biskup i podkreślił, że Chrystus rozmawiający z Samarytanką uczy nas, że Boga odnajdujemy we wzajemnym szacunku opartym na prawdzie i temu służy świątynia, w której uczymy się być jednością w Chrystusie.

Plac budowy

Uroczystość konsekracji odbyła się 26 października. Rozpoczęła się od zarysowania przez przedstawiciela wspólnoty parafialnej historii powstania parafii i budowy kościoła. Ksiądz Biskup zaznaczył, że konsekracja świątyni kończy pewien etap, ale budowanie Kościoła trwa nadal. Budowa świątyni z żywych kamieni, którymi jesteśmy, nigdy się nie kończy. Ona trwa i będzie trwała dzięki sztafecie pokoleń, które przekazują sobie wiarę i miłość do Chrystusa.

Bp Wiesław przypomniał, że świątynia jest znakiem obecności Boga pośród swojego ludu, ale najpełniej realizuje swoje zadanie, gdy jest wypełniona modlitwą wiernych, którzy żyją w jedności, wzajemnym szacunku, służbie i prawdzie. Budowanie murów tej grudziądzkiej świątyni zostało zakończone, ale wciąż jest to plac budowy żywego Kościoła.

Wspólnota

Troskę o budowanie duchowej świątyni dało się zauważyć w zaangażowaniu parafian w przebieg uroczystości oraz w słowach przedstawicieli parafii, którzy dziękowali Bogu za możliwość wzrastania duchowego poprzez działalność różnych wspólnot i za duchową opiekę duszpasterzy. – Na Chrystusie chcemy budować naszą przyszłość. Przyszłość naszych rodzin, naszej wspólnoty i naszego miasta – mówił przedstawiciel parafii. – Chcemy podziękować za to, co w Kościele jest niezmienne: za każdą Eucharystię, za to, że możemy doświadczać Bożej miłości – mówili małżonkowie ze wspólnoty Domowego Kościoła, którzy podkreślili, że dzięki zaangażowaniu duszpasterzy dzieci, młodzież i dorośli, całe rodziny mają możliwość doświadczania łask Bożych.

Na zakończenie uroczystości słowa wdzięczności wypowiedział proboszcz ks. kan. Waldemar Deuter, który po podpisaniu dekretu konsekracyjnego otrzymał go z rąk bp. Wiesława.

W wydarzeniu uczestniczyli liczni parafianie oraz duchowni, którzy z wdzięcznością wspominali także pierwszego proboszcza i budowniczego świątyni ks. kan. Janusza Majewskiego. Bp Wiesław wraz z kapłanami po uroczystości modlił się przy grobie zmarłego przed laty proboszcza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Małżeństwo cywilne i kanoniczne

(E)
Niedziela Ogólnopolska 9/2003

Związek małżeński mogą zawrzeć nie tylko ludzie młodzi i zdrowi

Mężczyzna i kobieta zawierają związek małżeński, jeśli jednocześnie, w obecności kierownika urzędu stanu cywilnego, złożą oświadczenia, że chcą być małżeństwem.

Polskie prawo zezwala na zawarcie małżeństwa, gdy kandydaci na małżonków skończą 18 lat. Przed uzyskaniem pełnoletności zgodę musi wyrazić sąd. Istnieją, oczywiście, jeszcze inne przeszkody: pokrewieństwo, całkowite ubezwłasnowolnienie, czyli brak zdolności do czynności prawnych, choroba psychiczna czy niedorozwój umysłowy. Choroby generalnie są przeszkodą, gdy zagrażają małżeństwu lub zdrowiu potomstwa. Jeśli kierownik urzędu stanu cywilnego, przed którym przyszli małżonkowie muszą złożyć oświadczenie o woli zawarcia małżeństwa, zauważy, że ma do czynienia z taką sytuacją, może odmówić udzielenia ślubu. Oczywiście, możemy się z jego decyzją nie zgodzić i zwrócić się do sądu (rejonowego, właściwego dla adresu USC) o rozstrzygnięcie. Mamy na to 14 dni od daty doręczenie pisma z USC, powiadamiającego nas o odmowie udzielenia ślubu. Sąd powoła wówczas biegłego (lekarza), który zbada stan zdrowia danej osoby i orzeknie, czy istotnie istnieje przeszkoda do zawarcia małżeństwa. Kierownik urzędu stanu cywilnego będzie musiał postąpić zgodnie z orzeczeniem sądu. Jeśli mamy wątpliwości, czy uzyskamy zgodę na ślub w urzędzie, najlepiej od razu zwrócić się o rozstrzygnięcie problemu do sądu.
Może się okazać, że kandydat na małżonka nie będzie mógł przyjść do sądu czy urzędu stanu cywilnego z uwagi na trwałe kalectwo. Wówczas biegły sądowy może badanie przeprowadzić w domu, a kierownik USC może - zgodnie z art. 55 ust. 3: prawo o aktach stanu cywilnego - udzielić ślubu w domu. Możliwe jest też zawarcie małżeństwa przez tzw. pełnomocnika. Takie pełnomocnictwo można sporządzić również w domu chorego, prosząc o przybycie notariusza.

* * *

W związku z konkordatem zawartym między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską prawo polskie przewiduje również możliwość zawarcia tylko ślubu kościelnego, tzw. małżeństwa kanonicznego. Przysięga złożona w obecności duchownego pociąga wówczas takie same skutki cywilne, jak słowa wypowiedziane przed kierownikiem USC. Kandydaci na małżonków nie ominą jednak wizyty w urzędzie stanu cywilnego - muszą bowiem przedstawić duchownemu zaświadczenie stwierdzające brak przeszkód do zawarcia małżeństwa (pamiętajmy, że zaświadczenie to traci ważność po upływie trzech miesięcy od daty wystawienia).
Przyszli małżonkowie muszą wyrazić zgodę na zawarcie małżeństwa słowami, a jeśli jest to niemożliwe - równoznacznym znakiem, np. kiwnięciem głową lub przez pełnomocnika. Dokument pełnomocnictwa musi podpisać osoba zlecająca pełnomocnictwo, duchowny i dwaj świadkowie. Jeśli osoba zlecająca nie może pisać, należy to w dokumencie odnotować i powołać na tę okoliczność jeszcze jednego świadka, który musi również złożyć swój podpis. Jeśli istnieje zagrożenie życia jednej ze stron pragnących zawrzeć małżeństwo, duchowny może udzielić ślubu z pominięciem zaświadczenia z USC. Konieczne jest wówczas zapewnienie duchownego, że kandydaci na małżonków nie wiedzą o istnieniu przeszkód.
Kodeks prawa kanonicznego mówi, że małżeństwa powinny być zawierane w parafii, gdzie przynajmniej jedna ze stron posiada stałe lub tymczasowe zameldowanie lub miesięczny pobyt; w przypadku tułaczy - tam, gdzie obecnie przebywają. Za zezwoleniem własnego ordynariusza lub proboszcza można małżeństwo zawrzeć w innym miejscu.

* * *

Czynność prawna to świadome i zgodne z przepisami prawa zachowanie się człowieka, np. zawarcie umowy, spłata długu.
Osoba pragnąca podjąć czynność prawną musi posiadać do niej zdolność - prawo określa to jako zdolność do czynności prawnych. Pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletności. Nie mają zdolności do czynności prawnych osoby, które nie ukończyły 18 lat oraz całkowicie ubezwłasnowolnione.

* * *

W starożytnym Rzymie małżeństwo było w zasadzie aktem nieformalnym. O jego zawarciu przesądzała wola obu stron - kobiety i mężczyzny, którzy pragnęli wieść wspólne życie. Jeśli kobieta przekroczyła próg domu mężczyzny i przebywała pod jego dachem rok, stawała się jego żoną przez "zasiedzenie". Małżeństwo można było, oczywiście, przerwać - wystarczyło wówczas, by trzy kolejne noce żona spędziła poza domem męża.
W średniowieczu upatrzoną na żonę białogłowę po prostu porywano. Z czasem zwyczaj ten - piętnowany przez Kościół - przekształcił się w kupowanie żony, później - kupowanie nad nią władzy. Takie małżeństwo było ważne po dopełnieniu pewnych czynności. Ceremonia zaślubin rozpoczynała się wzięciem kobiety na kolana, zdjęciem jej z głowy wianka, a kończyła... pokładzinami w domu męża.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Adrian Józef Galbas SAC – biskupem pomocniczym diecezji ełckiej

2019-12-12 12:37

KAI

Ks. Adrian Józef Galbas SAC, prowincjał Księży Pallotynów w Poznaniu został mianowany przez Ojca Świętego Franciszka biskupem pomocniczym diecezji ełckiej. Decyzję Papieża ogłosiła dziś w południe Nuncjatura Apostolska w Polsce.


Ks. Adrian Józef Galbas SAC

Biskup nominat Adrian Józef Galbas ma 51 lat. Jest doktorem teologii duchowości. Studiował też dziennikarstwo. W czasie dotychczasowej posługi pełnił m.in. funkcję prefekta alumnów w Wyższym Seminarium Duchownym Księży Pallotynów w Ołtarzewie. Był też proboszczem parafii pw. św. Wawrzyńca w Poznaniu oraz radcą prowincjalnym. Od 2011 roku pełni funkcję przełożonego prowincjalnego pallotyńskiej Prowincji Zwiastowania Pańskiego z siedzibą w Poznaniu.

Ks. Adrian Józef Galbas SAC, urodził się 26 stycznia 1968 roku w Bytomiu. W 1987 roku został przyjęty do Stowarzyszenia Apostolstwa Katolickiego. W latach 1987-1993 studiował w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie. Śluby wieczyste złożył 10 września 1993 roku w Zakopanem, a 7 maja 1994 r. roku w Ołtarzewie został wyświecony na kapłana.

Ks. Adrian Józef Galbas SAC od 1994 do 1995 r. był wikariuszem w parafii św. Michała Archanioła w Łodzi. W latach 1995 – 1998 studiował na KUL-u teologię oraz komunikacje i dziennikarstwo. W latach 1998-2002 pełnił funkcje prefekta w Wyższym Seminarium Duchownym w Ołtarzewie., a od 2002 do 2005 był radcą w zarządzie Prowincji Zwiastowania Pańskiego w Poznaniu. W latach 2002 – 2003 był też sekretarzem ds. Apostolstwa w Częstochowie. W 2003 roku został proboszczem parafii św. Wawrzyńca w Poznaniu i był nim do 2011 roku. Jednocześnie od 2008 do 2011 roku pełnił także funkcję radcy w zarządzie Prowincji Zwiastowania Pańskiego w Poznaniu.

Ks. Adrian Józef Galbas SAC w 2012 roku otrzymał tytuł doktora teologii na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Od 2011 roku jest prowincjałem Prowincji Zwiastowania Pańskiego w Poznaniu.

BP KEP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem