Publikujemy pełny tekst rozważania:
Matko Najświętsza, w święto Miłosierdzia Bożego wołamy do Ciebie słowami prastarej antyfony z XI wieku: „Witaj, Królowo, Matko miłosierdzia. Życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj”. Jesteś dla nas Matką miłosierną, Matką pełną dobroci. „O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo”. Wypowiadając te słowa, wyznajemy z wiarą, że w Jezusie Chrystusie przyszło do nas miłosierdzie Boże, ta pełna miłości troska Boga o ludzi, Jego miłość wobec grzeszników. „Pisz i mów o moim Miłosierdziu. Powiedz duszom, gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia, tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają” – czytamy w Dzienniczku św. Faustyny, którą Jan Paweł II nazwał „darem Boga dla naszych czasów”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
To dla nas ważne zobowiązanie, abyśmy i my w swoim życiu kierowali się miłosierdziem – to znaczy, aby miłosierdzie nie było tylko nastrojem, lecz wiązało się z działaniem. Bo miłosierdzie nie jest jedynie współczuciem albo filantropią, ale jest stylem życia, doświadczeniem wielu ludzi.
Reklama
Droga miłosierdzia wiedzie przez Maryję. Ona doświadczyła nieskończonego miłosierdzia Bożego, ponieważ, tak jak Jezus, już zwyciężyła śmierć i triumfuje w chwale niebieskiej w pełni swojej istoty, ciałem i duszą. Maryja doświadczyła w najwyższym stopniu tajemnicy Bożej miłości. Przez swoje „tak” w odpowiedzi na wezwanie Boga przyczyniła się do objawienia Jego miłości pośród ludzi. W tym sensie jest Matką Miłosierdzia – przez udział w misji swego Syna; otrzymała przywilej, że może przychodzić nam z pomocą zawsze i wszędzie.
Mamy przed sobą ważne zadanie: trzeba na nowo zmotywować miłosierdzie, wychodząc od Ewangelii, by było trwałe, kreatywne, ale też aby przekazywało wiarę. Istnieje dziś niebezpieczeństwo, że miłosierdzie jest zbyt oderwane od kościelnego łożyska. Tymczasem trzeba nam zawsze łączyć miłosierdzie, Ewangelię i wspólnotę Kościoła. Trzeba na nowo zmotywować miłosierdzie ludzkie, aby nie zamykać się na konkretne potrzeby bliźniego. Pan Jezus nie wysławia miłosierdzia jako takiego, abstrakcyjnego w swej istocie, lecz nazywa błogosławionym konkretnego człowieka, który jest miłosierny. „Bądźcie miłosierni” to nakaz Chrystusa, reguła postępowania, od której chrześcijanin nie może odstąpić.
Reklama
Matko Miłosierdzia, w tym apelowym czuwaniu zawierzamy Ci nasz Tygodnik Katolicki „Niedziela”, który obchodzi jubileusz 100-lecia. 4 kwietnia 1926 r. ukazał się pierwszy numer „Niedzieli”. Od 100 lat nasz rozpoznawalny tygodnik jest wierny nauce Chrystusa i Jego Kościoła, rzetelny w przekazywaniu informacji. „Niedziela” kładzie nacisk przede wszystkim na formację, na religijny rozwój człowieka. Stawia czoła laickiej współczesności, która neguje prawdy wiary i zasady moralne. Wyjaśnia i uzasadnia naukę Kościoła, odpowiadając zarówno na proste, jak i na wymagające głębszej refleksji pytania czytelników. W tym celu pokazuje wzorce wzięte z życia, by udowodnić, że w dzisiejszych czasach można żyć zgodnie z zasadami wiary.
Stuletnia „Niedziela” to solidna marka, ale nie może pozostać jedynie „prasową jubilatką”. Dlatego stopniowo przekształca się w inspirujące i ciekawe czasopismo dostosowane do potrzeb współczesnego czytelnika. Jesteśmy obecni w druku, ale też w internecie, również w mediach społecznościowych.
W czasach nagonki na wspólnotę Kościoła i skrajnej nieżyczliwości wobec wierzących „Niedziela” będzie zawsze po stronie tych, którzy niosą Chrystusa wszystkim. Jako redakcja nie będziemy milczeć ani popadać w bierną rezygnację. W końcu tytuł „tygodnik katolicki” zobowiązuje – do przekazywania głębokiego sensu i piękna doświadczenia wiary.
„Niedziela” to tygodnik katolicki z pieczęcią Maryi – Regina Poloniae – na okładce. Twoja obecność i bliskość, Matko Słowa, rodzi głębokie przekonanie, że z Tobą jesteśmy po właściwej stronie. Mimo niesprzyjających czasów z nadzieją i optymizmem patrzymy w przyszłość i odważnie mierzymy się z wyzwaniami współczesności. Od 1926 r. wciąż z tym samym założeniem: by prowadzić ludzi do Boga.
„Niedziela” ukazuje się co tydzień dzięki sumiennym, pracowitym, świadomym wiary i rozumiejącym Kościół ludziom. To nasz zespół: dziennikarze, redaktorzy, publicyści, korektorzy i specjaliści od składu tekstu, graficy, kolporterzy i inni oddani pracownicy. Matko Słowa, ufnie się Tobie oddajemy. Zawierzamy Ci cały nasz zespół i wiernych czytelników „Niedzieli”.
