Reklama

Edukacja

Jak wybrać liceum, żeby nie zgubić siebie? – między rankingiem a powołaniem

Wiosna. Czas, w którym przyroda budzi się do życia, a uczniowie klas ósmych… zaczynają powoli tracić sen. W teorii to moment nadziei i nowych początków. W praktyce – sezon rekrutacyjny. Słowo brzmi niewinnie, ale kryje w sobie napięcie, presję i pytanie, które – choć zadawane czternastolatkom – brzmi niemal jak egzystencjalny wybór dorosłego człowieka: jakie liceum wybrać?

2026-04-17 20:50

[ TEMATY ]

szkoła

edukacja

liceum

wybór

Red.

Andrzej Sosnowski

Andrzej Sosnowski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Można by odpowiedzieć krótko: takie, które najlepiej przygotuje do matury. Albo takie, które ma najwyższe miejsce w rankingu Perspektywy. Albo takie, do którego chodzą „najlepsi”. Problem w tym, że każda z tych odpowiedzi jest wygodna, lecz niekoniecznie prawdziwa.

Statystyki są dość stabilne i mówią wiele o społecznych aspiracjach. W ostatnich latach około:

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

• 50–55% uczniów wybiera liceum ogólnokształcące,

• 35–40% technikum,

• 5–10% szkołę branżową I stopnia.

To pokazuje jasno: liceum wciąż pozostaje najczęstszym wyborem. Czy jednak oznacza to, że jest najlepsze?

Liceum – wciąż synonim prestiżu?

Nie ma co udawać – w świadomości wielu rodziców i uczniów liceum nadal uchodzi za ścieżkę „bardziej ambitną”. To droga do matury, studiów, „lepszego życia”.

Ale rzeczywistość zaczyna się zmieniać. Dobre technika oferują dziś konkretne kwalifikacje, a ich absolwenci często szybciej odnajdują się na rynku pracy. Szkoły branżowe – choć wciąż niedoceniane – wracają do łask w świecie, który coraz bardziej potrzebuje fachowców, a nie tylko dyplomów.

Prestiż liceum bywa więc… bardziej kulturowy niż realny.

Ranking jako wyrocznia. Wybór liceum czy wyścig szczurów?

Reklama

Współczesna szkoła średnia coraz częściej przypomina rynek. Są marki, są produkty i są klienci – choć tych ostatnich wciąż nazywamy uczniami. Licea ścigają się o miejsca w rankingach, a rodzice analizują zestawienia z dokładnością godną inwestorów giełdowych. „Top 10”, „najwyższa zdawalność”, „olimpijczycy” – to słowa-klucze, które mają zapewnić poczucie bezpieczeństwa.

Ranking ważniejszy niż człowiek?

Ale ranking, choć użyteczny, nie odpowiada na najważniejsze pytanie: kim stanie się młody człowiek po czterech latach spędzonych w danej szkole?

Bo szkoła to nie tylko wyniki egzaminów. To także atmosfera, relacje, wymagania, sposób traktowania ucznia. To miejsce, w którym człowiek nie tylko się uczy, ale też – a może przede wszystkim – kształtuje.

Presja, która zaczyna się za wcześnie

Niepokoi coś jeszcze. Wybór liceum coraz częściej staje się pierwszym etapem wyścigu, który – jeśli raz się zacznie – trudno zatrzymać. Korepetycje, dodatkowe zajęcia, konkursy, certyfikaty. Dzieci, które jeszcze niedawno bawiły się na podwórku, dziś planują „profil pod studia”.

Czy zatem edukacja ma być ciągiem strategicznych decyzji podejmowanych pod presją punktów i progów? Czy czternastolatek musi już wiedzieć, kim chce być za dziesięć lat?

Między ambicją a tożsamością

Nie chodzi o to, by deprecjonować ambicję. Dobra szkoła, wysoki poziom, wymagający nauczyciele – to wartości, których nie należy lekceważyć. Problem zaczyna się wtedy, gdy ambicja przestaje służyć rozwojowi, a zaczyna go ograniczać.

Bo można trafić do „najlepszego liceum” i przez cztery lata żyć w poczuciu ciągłego niedopasowania. Można też wybrać szkołę mniej prestiżową, ale taką, która pozwala rozwijać pasje, budować relacje i – co najważniejsze – nie zgubić siebie.

Reklama

W tym sensie wybór liceum jest czymś więcej niż decyzją edukacyjną. Jest decyzją o środowisku, w którym młody człowiek będzie dojrzewał.

Szkoła jako wspólnota czy fabryka wyników? Szkoła bez korzeni?

W tle tych rozważań pojawia się pytanie bardziej zasadnicze: czym właściwie ma być szkoła?

Czy miejscem formowania człowieka – jego charakteru, wrażliwości, odpowiedzialności? Czy raczej instytucją produkującą wyniki egzaminacyjne?

W wielu przypadkach odpowiedź zdaje się niepokojąco jednoznaczna. Wynik staje się celem samym w sobie. Uczeń – nośnikiem punktów. Nauczyciel – trenerem przygotowującym do testu.

A przecież edukacja to coś więcej.

To spotkanie z drugim człowiekiem. To odkrywanie świata – także tego, którego nie da się zmierzyć testem. To wreszcie przestrzeń, w której młody człowiek uczy się rozumieć siebie.

Jak więc wybierać?

Może warto odwrócić perspektywę. Zamiast pytać: „które liceum jest najlepsze?”, zapytać: „które liceum będzie dobre dla mnie?”.

To drobna zmiana, ale o poważnych konsekwencjach. Bo nagle okazuje się, że liczy się nie tylko poziom nauczania, ale też klimat szkoły. Nie tylko oferta przedmiotowa, ale też sposób traktowania ucznia. Nie tylko opinia innych, ale własne odczucie. Może warto pójść do szkoły, porozmawiać z uczniami, zobaczyć, jak wygląda zwykły dzień. Może warto posłuchać intuicji, a nie tylko rankingów.

Wybór szkoły często zaczyna się od wizyty na dniu otwartym. Uśmiechnięci uczniowie, dekoracje, prezentacje, nauczyciele w najlepszej formie. Wszystko wygląda idealnie.

Reklama

Ale warto pamiętać: to moment pokazowy. Prawdziwa szkoła zaczyna się później – na zwykłej lekcji, w codzienności, w relacji z nauczycielem.

Dlatego dzień otwarty to dobry początek, ale nie powinien być jedynym źródłem decyzji.

Internet pełen jest rankingów i opinii. Fora uczniowskie, grupy w mediach społecznościowych, komentarze absolwentów.

Problem w tym, że:

• jedni chwalą z entuzjazmem,

• inni krytykują z rozgoryczeniem.

Prawda – jak zwykle – leży pośrodku. Warto czytać, ale jeszcze bardziej warto… pytać konkretnych ludzi.

Najbardziej wiarygodne okazuje się coś, co marketingowcy nazywają „marketingiem szeptanym”. Czyli, m.in.:

• co mówi kolega, który już tam chodzi,

• co mówi starsza siostra,

• co mówią znajomi z osiedla.

To nie jest raport ani ranking – to doświadczenie. A doświadczenie rzadko bywa marketingiem.

Odpowiedzialność dorosłych

W tym wszystkim jest jeszcze jedna kwestia – rola dorosłych. Rodziców, nauczycieli, doradców. To oni często – w dobrej wierze – kierują młodych ludzi na „najlepsze ścieżki”. Problem w tym, że te ścieżki nie zawsze są najlepsze dla konkretnego człowieka. Odpowiedzialność dorosłych polega nie tylko na wskazywaniu kierunku, ale też na pozostawieniu przestrzeni. Na zaufaniu. Na uznaniu, że rozwój nie zawsze przebiega według planu.

Wybór liceum nie musi być pierwszym krokiem w wyścigu. Może być początkiem drogi – niekoniecznie najprostszej, ale własnej.

Między rankingiem a powołaniem istnieje napięcie. Ranking daje bezpieczeństwo, powołanie – sens. Jedno i drugie jest ważne, ale jeśli trzeba wybierać, warto pamiętać, że sens ma dłuższy termin ważności. Bo ostatecznie nie chodzi o to, do jakiego liceum ktoś poszedł. Chodzi o to, kim się stał.

A tego nie da się wpisać w żadną tabelę.

Ocena: +41 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Maląg: dodatkowy zasiłek opiekuńczy w przypadku zamknięcia placówki

Dodatkowy zasiłek opiekuńczy będzie obowiązywał do 20 września; będą mogli go otrzymać rodzice dzieci do lat 8 w przypadku, gdy placówka edukacyjna zostanie zamknięta w związku z epidemią koronawirusa - poinformowała w środę minister rodziny Marlena Maląg.

"Zdajemy sobie sprawę z tego, że może być różna sytuacja, jeżeli chodzi zagrożenie epidemiczne w danych regionach, dlatego też została podjęta decyzja (...) że będzie dalej obowiązywał dodatkowy zasiłek opiekuńczy. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy rozporządzeniem będziemy proponować do 20 września, oczywiście cały czas będziemy sytuację monitorować, w kontakcie z Ministerstwem Edukacji Narodowej i decyzje będą podejmowane" - powiedziała szefowa MRPiPS podczas wspólnej konferencji z ministrem edukacji Dariuszem Piontkowskim
CZYTAJ DALEJ

Twórca pierwszej reguły

Niedziela Ogólnopolska 19/2023, str. 20

[ TEMATY ]

Św. Pachomiusz Starszy

commons.wikimedia.org

Św. Pachomiusz Starszy

Św. Pachomiusz Starszy

Ojciec Pustyni, ojciec monastycyzmu.

Urodził się w Esneh, w Górnym Egipcie. Jego rodzice byli poganami. Kiedy miał 20 lat, został wzięty do wojska i musiał służyć w legionach rzymskich w pobliżu Teb. Z biegiem czasu zapoznał się jednak z nauką Chrystusa. Modlił się też do Boga chrześcijan, by go uwolnił od okrutnej służby. Po zwolnieniu ze służby wojskowej przyjął chrzest. Udał się na pustynię, gdzie podjął życie w surowej ascezie u św. Polemona. Potem w miejscowości Tabenna prowadził samotne życie, jednak zaczęli przyłączać się do niego uczniowie. Tak oto powstał duży klasztor. W następnych latach Pachomiusz założył jeszcze osiem podobnych monasterów. Po pewnym czasie zarząd nad klasztorem powierzył swojemu uczniowi św. Teodorowi, a sam przeniósł się do Phboou, skąd zarządzał wszystkimi klasztorami-eremami. Pachomiusz napisał pierwszą regułę zakonną, którą wprowadził zasady życia w klasztorach. Zobowiązywał mnichów do prowadzenia życia wspólnotowego i wykonywania prac ręcznych związanych z utrzymaniem zakonu. Każdy mnich mieszkał w oddzielnym szałasie, a zbierano się wspólnie jedynie na posiłek i pacierze. Reguła ta wywarła istotny wpływ na reguły zakonne w Europie, m.in. na regułę św. Benedykta. Regułę Pachomiusza św. Hieronim w 402 r. przełożył na język łaciński (Pachomiana latina). Koptyjski oryginał zachował się jedynie we fragmentach.
CZYTAJ DALEJ

Od modlitwy Anioł Pański do Apelu Jasnogórskiego

2026-05-09 20:30

Marzena Cyfert

Dzień skupienia "Pod Sercem Maryi" na wrocławskim Strachocinie

Dzień skupienia Pod Sercem Maryi na wrocławskim Strachocinie

W parafii NMP Bolesnej na wrocławskim Strachocinie odbył się dzień skupienia „Pod sercem Maryi”. Modlitewne spotkanie trwało 9 godzin, w nawiązaniu do 9 miesięcy, przez które dziecko rośnie pod sercem mamy.

Jak podkreślają organizatorzy – tak, jak dziecko do prawidłowego wzrostu potrzebuje miłości mamy, tak my na drodze duchowego wzrostu zwracamy się do naszej duchowej Mamy o pomoc, prowadzenie, wstawiennictwo i opiekę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję