Trzy dni przygotowań do zakończenia Synodu 24 maja w katedrze wrocławskiej, warsztaty, modlitwa i odnajdywanie Boga w muzyce. Zwieńczeniem była Eucharystia w Niedzielę Biblijną pod przewodnictwem bpa Jacka Kicińskiego, podczas której ojciec biskup udzielił także Sakramentu Chrztu Świętego 6. dzieci.
Bp Kiciński cieszył się, że przeżywanie Niedzieli Biblijnej złączyło się z Synodalnym Dziełem Muzycznym – piękno muzyki tworzy wspólnotę Kościoła, która gromadzi się na Eucharystii. – Wszystko to w czasie trwania Synodu naszej archidiecezjo. A Synod to wspólna droga wiary, idziemy razem do Królestwa Niebieskiego – podkreślał hierarcha, wskazując na znaczenie komunii, formacji i misji.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Ojciec biskup odwołał się do Ewangelii św. Łukasza, kiedy uczniowie w drodze do Emaus spotykają Jezusa. – Są dwaj uczniowie, w których sercu zagościły zwątpienie, niezrozumienie, a może nawet rozczarowanie i zniechęcenie. Nie tak sobie wyobrażali przygodę z Chrystusem. Jerozolima miasto wzniesione na górze, Emaus wioska na dole i pokusa ucieczki. Pokusa zostawienia tego, co było i powrotu do tego, co daje pozorne poczucie bezpieczeństwa – opisuje sytuację uczniów bp Kiciński. Wszystko zmienia się, gdy Jezus dołącza do uczniów, choć oni Go nie rozpoznają: – Przychodzi bardzo dyskretnie, nawet Go nie poznali. To jest fenomen Boga: Bóg nigdy nie rezygnuje z człowieka. Nawet jeśli Go nie dostrzegamy, On jest blisko.
Jezus przychodzi do uczniów i pyta: o czym rozmawiacie, czym żyjecie. – Właśnie w chwili zwątpienia, w strapieniu przychodzi Jezus ze swoim Słowem. Nie ocenia, a mógłby to uczynić, ale chce wejść do ich serca, chce wejść w ich teraźniejszość. I to pytanie „Czym żyje twoje serce?” Jezus kieruje także do każdego z nas – przekonywał ojciec biskup.
– W drodze ze spokojem Jezus po raz kolejny wyjaśnia wszystko uczniom, jak gdyby chciał powiedzieć: „Nawróćcie się, wróćcie do Słowa Bożego. Zacznijcie na nowo patrzeć na Słowo Boże, bo zatopiliście się w słowie ludzkim”. A gdy człowiek zatrzymuje się tylko na ludzkich słowach, pojawia się ciemność. Słowo Boże wlewa nadzieję w serca, przywraca światło i sens, zmienia perspektywę – mówił bp Kiciński.
Momentem przełomowym dla uczniów jest spotkanie przy stole: Jezus łamie chleb i wtedy Go rozpoznają. – Po czym oni Go tak naprawdę poznali? Gdy Jezus wziął w swoje ręce chleb, oni zobaczyli Jego przebite dłonie, znaki Jego męki. Poznali Go po świadectwie Jego miłości – przekonywał hierarcha. I choć Jezus zniknął im wtedy z oczu, nie znaczy, że przestał być obecny. – To, że Go nie widzimy, nie znaczy, że Go obok nas nie ma. Może jest wtedy bliżej, niż sobie wyobrażamy – dodawał.
Po spotkaniu z Jezusem uczniowie natychmiast wracają do Jerozolimy, by podzielić się dobrą nowiną z innymi. – To znak, że prawdziwe spotkanie z Chrystusem zawsze prowadzi do misji – nauczał ojciec biskup.
