Szpitale, które biorą udział w akcji są oflagowane, personel nosi czarne koszulki. W placówkach wiszą plakaty z hasłem: „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”. Organizatorzy nie mają jeszcze informacji ile szpitali dołączyło do protestu, ale zdaniem Mariusza Trojanowskiego z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych skala jest duża, szacuje że może to być nawet 90 procent placówek powiatowych.
Przyczyną protestu jest zła sytuacja finansowa placówek. Elementem akcji jest zaangażowanie personelu w uświadamianie pacjentów o kondycji służby zdrowia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
- Tutaj chodzi o ludzi, nie o nas – powiedział Mariusz Trojanowski. – Bez diagnostyki nie ma leczenia, a bez leczenia pacjent umiera. Są takie rodzaje chorób, przy których tylko szybka diagnostyka daje szansę na wyleczenie.
Prezes szpitala w Aleksandrowie Kujawskim zaznaczył, że wprowadzenie nielimitowanych badań diagnostycznych było zdobyczą, która umieszczała Polskę wśród państw nowoczesnej Europy. Zabranie tego to bardzo poważny krok wstecz.
Mariusz Trojanowski uważa, że powinna być przywrócona stuprocentowa płatność za nadwykonania, które należy rozliczać raz na kwartał, a nie raz na rok. Ponadto konieczne jest podniesienie nakładów na ochronę zdrowia.
Reklama
Protest potrwa do 24 kwietnia. Kulminacyjnym dniem będzie środa, 22 kwietnia. Wówczas zaplanowano wspólną konferencję prasową Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych i Związku Powiatów Polskich dotyczącą stanu finansów szpitali powiatowych.
Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych na swojej stronie „alarmuje, że obecna polityka finansowania ochrony zdrowia doprowadza (...) placówki do załamania i realnie zagraża bezpieczeństwu pacjentów”. Wyjaśnił, że brak rozliczeń za 2025 rok, ograniczanie finansowania nadwykonań oraz zaniżone wyceny świadczeń oznaczają, że zdecydowana większość szpitali powiatowych kończy rok stratą, a skumulowane wyniki liczone w skali kraju sięgają miliardów złotych.
W ocenie związku „szczególnie groźne są nowe zapowiedzi NFZ dotyczące ograniczenia finansowania AOS i rehabilitacji oraz zmiany zasad rozliczania badań TK, RM, gastroskopii i kolonoskopii”. To nawiązanie do wprowadzonych w kwietniu nowych zasad rozliczania tych badań diagnostycznych. Wprowadzone zostały tzw. stawki degresywne. Za każdą kolonoskopię i gastroskopię wykonaną powyżej wartości określonej w umowie Narodowy Fundusz Zdrowia płaci placówkom 60 proc. standardowej wyceny.
